Kurcowe 'Morzę' to jest kuriozum, coś takiego nie powinno mieć miejsca w produkcie, sprzedawanym za 120zł okładkowo.
Oczywiście każdy ma prawo do błędu i nie ma idealnych procesów ale nikt mi nie powie, że Kurc nie widział wersji sygnalnej albo nie miał w ręce finalnego wydania. Mnie cały czas zadziwia podejście wydawnictw, które po popełnieniu błędu, nie potrafią się do niego przyznać. W przypadku Kurca może się mylę i wydawnictwo odniesie się do tej sytuacji.
Jednym z gorszych przykładów na polskim rynku jest Mucha Comics i ich lekceważące podejście do czytelników. Po wypuszczeniu w tragicznej jakości Na wschód od zachodu: Apokalipsa - Rok trzeci, zachowali się w sposób: jak Cię złapią za rękę to mów, że nie Twoja ręka. Taki bubel nie powinien być sprzedawany, jeżeli wiedzieli o słabej jakości skanów i wypuścili ten komiks do sprzedaży, to mają w głębokim poważaniu swoich klientów, a jeżeli nie wiedzieli i wypuścili, to znaczy, że kontrola jakości tam nie istnieje.
'Morzę' umieściło Kurca w mojej kategorii: omijać wydawnictwo szerokim łukiem (tam, gdzie jest Mucha).