Dorzucam do listy, wygląda niesamowicie
Pozwól, że offtopowo powiem tylko, że fabularnie to szału nie ma. Pozbyłem się bez większego żalu mimo faktycznie konkretnej grafiki. Ale jeśli kupisz, to napisz, jak to oceniasz.
Co do Kovala, to ja rozumiem ideę korekty w miejscu, gdzie są jakieś wady w materiałach oryginalnych, jakieś rzeczy spowodowane stemplem czasu. Ale takie równanie wszystkiego do kontrastu czerni i bieli, gdzie tutaj widać zaginięcie faktury włosów (nie umiem tego nazwać inaczej), gdzie giną szczegóły - dla mnie to żadna korekta, żadne ulepszanie. To jakiś pęd do uśredniania, który zawsze powoduje straty na unikalności.
A najlepsze jest to, że potem na poziomie druku pójdziemy po kosztach i wszystko wyjdzie na szaro
