"Mechanika Nieba" zachwyciła mnie swoją warstwą wizualną, więc postanowiłem sięgnąć po ten tytuł z katalogu @wydawnictwokurc
Autorem komiksu jest Merwan Chabane, którego rysunki na naszym rynku mogliśmy już dobrze poznać. Współtworzył takie serie jak: "Za Imperium" lub "Złoto i krew". Tym razem jednak postanowił stworzyć cały komiks samodzielnie. Jako punkt wyjścia do swojej historii wybrał wizję postapokaliptycznej przyszłości, w której jednak nie zostały po nas jedynie zgliszcza i wszechobecna śmierć. Zamiast tego kreuje on powojenny obraz, w którym cykl życia zaczyna się na nowo. Zarówno ten dotykający natury, jak i ludzkości. Zaowocowało to absolutnie przepięknymi pejzażami, gdzie natura wypiera miejski beton, a zgliszcza ustępują miejsca faunie oraz florze. Dodajmy do tego przepiękne pastelowe barwy, przeważające ciepłe tony oraz cudowne malowane pędzlem kadry. Ten komiks zjada się oczami! Scenariusz naturalnie przywodzi na myśl "Igrzyska Śmierci". Jednak tu zamiast śmierci dostajemy... grę w zbijaka! Tak, nic Wam się nie przewidziało! O losach ludzkości w tym świecie decyduje klasyczna przedszkolna zabawa. Jednak jej oczywista odmiana, szybko ustępuje miejsca ciekawszym wariantom. Nie będę psuć Wam zabawy i sami odkryjcie jak one wyglądają.
Podsumowując. Dostaliśmy przepięknie narysowany i angażujący scenariuszowo wstęp do tego świata. Pod płaszczykiem infatylnej opowieści skrywa się historia rasizmu, miłości oraz niezrozumienia. Historia jest dla każdego. Zarówno dzieci, jak i dorośli odnajdą tu ogrom frajdy. Jest zabawnie, bywa dramatycznie, a wszystko nie pozwala odciągnąć się od lektury. Od razu lubimy naszych głównych bohaterów i im kibicujemy. Nie mogę się doczekać powrotu do tego świata. Chcę poznać dalsze losy Panu!
MOJA OCENA 9️⃣/🔟