Autor Wątek: Kurc  (Przeczytany 594995 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline nori

Odp: Kurc
« Odpowiedź #195 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 12:31:03 »
Ja się dziwie wydawcom, powinni podnieść ceny wszystkich komiksów o 300%, i sprzedawać z automatu z rabatem 60%. Wszyscy byliby zadowoleni, wydawca miałby kasę, a komiksiarze kupowali by jak leci "bo zajebisty rabat".

Offline PJP

Odp: Kurc
« Odpowiedź #196 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 12:33:40 »
No ale wtedy wszyscy wydawcy musieliby podnieść ceny. W tym momencie, średnio realne, no chyba, że stworzą jakiś trust ;)

Offline death_bird

Odp: Kurc
« Odpowiedź #197 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 13:20:03 »
Wszystko jest OK - 1. tom się wyczerpał, a drugi jest na wyczerpaniu. 1. tom dostał drugie wydanie, żeby ludzie wchodzili w serię i kupowali kolejne tomy. Na podstawie sprzedaży tego drugiego wydania 1. tomu wydawca może podjąć decyzję, czy opłaca mu się dodrukowywać 2. tom.

Nie wiedziałem, że tom pierwszy został wznowiony.
W każdym razie wszystko sprowadza się do decyzji Wydawnictwa względem tego czy zdecyduje się na (brzydkie słowo) dodruk czy nie.
Wydaje mi się zatem, że pomysłem logicznym a nie słabym jest żeby każdy jeden tom był równie szeroko dostępny skoro Kurcowi zależy żeby ludzie wchodzili w nową serię. Ograniczona dostępność któregokolwiek tomu (a szczególnie - wydaje mi się - jednego z pierwszych) nie sprzyja idei rozpoczęcia przygody z nowym tytułem.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline misiokles

Odp: Kurc
« Odpowiedź #198 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 14:03:04 »
Logicznym jest że żaden dodruk nie jest opłacalny jeśli nakład pierwotny wciąż jest dostępny na rynku pierwotnym.

Offline death_bird

Odp: Kurc
« Odpowiedź #199 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 14:53:46 »
To już nie jest tak do końca logiczne ponieważ w takiej sytuacji pojawiają się dodatkowe wątpliwości (poza typowymi: czy historia będzie w porządku, czy kreska się spodoba, itp., itd.) względem tego czy brać czy jednak odpuścić.
Jeżeli chciałbym wejść w nową serię to uzależnię to m.in. od jej dostępności. Jeżeli jeden z pierwszych tomów musiałbym kupować odrębnie, za wyższą kwotę i płacąc drugi raz za wysyłkę to mój entuzjazm poznawczy spada na tyle, że albo czekam z napoczęciem nowej dla mnie serii do ponownego pojawienia się brakującego tomu w powszechnej dystrybucji albo odpuszczam temat. Nie trzeba chyba pisać po raz "enty", że przy obecnym kryzysie urodzaju każdy liczy zarówno złotówki w portfelu, jak i wolne centymetry sześcienne na półce i im więcej wątpliwości tym bardziej prawdopodobna decyzja negatywna.
Gdyby dostępność wszystkich tomów była taka sama to jak zwykle w takich sytuacjach do planowanego zamówienia dorzuciłbym na próbę "jedynkę". Jeżeli historia byłaby interesująca wziąłbym kolejne dwa-trzy tomy od tego samego sprzedawcy (bo szukam najkorzystniejszej oferty cenowej). W obecnej sytuacji nie będę wchodził w serię gdy warunki finansowe są niekorzystne (około 30 zł różnicy - licząc z wysyłką). I to zaraz na wejście.
Innymi słowy: brak jednego z pierwszych tomów w powszechnej dystrybucji powoduje, iż na chwilę obecną rezygnuję z eksperymentu.
Rzecz jasna nie jestem głosem ogółu, ale wydaje mi się, że to jest w miarę rozsądne podejście. W końcu w związku z "brakiem" tomu nr 2 nie zdążyłem rozpocząć jeszcze przygody z tym tytułem i tym samym nie będę się łamał czy aby jednak nie kupić drożej byleby tylko kontynuować lekturę. Skoro nie wiem co tracę to tego nie żałuję.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Arion Flux

Odp: Kurc
« Odpowiedź #200 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 14:55:45 »
Ja się dziwie wydawcom, powinni podnieść ceny wszystkich komiksów o 300%, i sprzedawać z automatu z rabatem 60%. Wszyscy byliby zadowoleni, wydawca miałby kasę, a komiksiarze kupowali by jak leci "bo zajebisty rabat".
Ale przecież wydawcy od dawna stosują taką strategię; no, może nie w takiej skali, jak tutaj żartem podałeś, ale jednak. O ile mnie pamięć nie myli, kiedyś o tym nawet publicznie wspominał p. M. Piertrasik. Przecież wiadomo nie od dziś, że kupowanie to w dużej mierze psychologia. W tego typu strategii sprzedażowej chodzi o znalezienie kompromisu "cena okładkowa vs rabat", takiego, który będzie optymalny z punktu widzenia psychologii kupującego. Po prostu Kurc nieco niżej ustawił cene okładkową względem rabatu, do którego jesteśmy przyzwyczajeni z netu, bo być moze doszedł do wniosku, że gdyby za dużo chciał na okładkowej, to ludzie by psioczyli, że za dużo chce za produkt, który sprzedaje, pomimo wyższych rabatów. Niektorzy nawet by się obrazili i powiedzieliby, że niech się wypcha i nie kupowaliby dla tzw. zasady. A tak, to wilk syty i Kurc cały (oby). I tyle.

@DOWN: Widocznie komiksy nie sprzedawały się tak, jak pierwotnie zakładał, i Kruc musiał zmniejszyć rabat, zeby nie pojsc z torbami. To, co napisałem wyżej, dotyczy ogólnej zasady.
« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Grudzień 2019, 15:30:56 wysłana przez KukiOktopus »

Offline Szekak

Odp: Kurc
« Odpowiedź #201 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 15:28:14 »
W Kurcu rabaty spadly, ale ceny okladkowe nie, wiec nie wiem czy to tylko paychologia, bo okladkowych okazyjnych wzgledem konkurencji z wiekszymi rabatami nie maja.
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline MarcusSz

Odp: Kurc
« Odpowiedź #202 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 15:55:06 »
Powiedzmy sobie wprost, Kurc nie jest jednym z wydawnictw które publikują ogromne ilości tytułów - spokojnie możemy wymienić kilka, jak nie kilkanaście wydawnictw które mają większą ofertę każdego miesiąca w roku. I jak spojrzymy na Storm #2 został on wydany w maju 2016r - czyli około 3,5 roku temu - i nadal jest gdzieniegdzie dostępny (gilgia, centrumkomiksu, incal czy komikslandia) to nie łudźmy się, dodruku za szybko nie będzie.

Offline Spiff

Odp: Kurc
« Odpowiedź #203 dnia: Nd, 08 Grudzień 2019, 17:51:45 »
(...) przy obecnym kryzysie urodzaju każdy liczy zarówno złotówki w portfelu, jak i wolne centymetry sześcienne na półce i im więcej wątpliwości tym bardziej prawdopodobna decyzja negatywna.
Storma można spokojnie napocząć od t. 10 * ( integral # 5 )- niczego nie tracimy a zyskujemy oszczędności w portfelu i wolne centymetry na półkach.
* nie dotyczy komplecistów.
« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Grudzień 2019, 18:29:23 wysłana przez Spiff »
- No i jesteśmy na bezludnej wyspie.
- Jaka tam ona bezludna! A ty, to pies?

Offline Hans

Odp: Kurc
« Odpowiedź #204 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 12:24:32 »
Z dodrukami to ogromne ryzyko dla wydawnictw.
Najlepszy rozwiązaniem byłaby zbiórka na dodruk. Wtedy wydawca zna dokładną ilość zamówień i ma możliwość podjęcia decyzji o dodruku.

Offline death_bird

Odp: Kurc
« Odpowiedź #205 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 16:21:33 »
Storma można spokojnie napocząć od t. 10 * ( integral # 5 )- niczego nie tracimy a zyskujemy oszczędności w portfelu i wolne centymetry na półkach.

To w sumie lipa i kiepsko to świadczy o serii...
Jakoś sobie nie wyobrażam żeby np. Thorgala warto było brać dopiero od "Kraina Qa".
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline keram2

Odp: Kurc
« Odpowiedź #206 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 16:45:59 »
To w sumie lipa i kiepsko to świadczy o serii...
Jakoś sobie nie wyobrażam żeby np. Thorgala warto było brać dopiero od "Kraina Qa".

Zależy jak spojrzeć. O Thorgalu niektórzy mówią, że warto brać do Strażniczki kluczy czy Klatki.

W sumie pierwsze tomy Storma czytało mi się lepiej od ostatnich tomów Thorgala.

Offline death_bird

Odp: Kurc
« Odpowiedź #207 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 18:05:05 »
Ale przyznasz chyba, że to raczej dziwne żeby pierwsze dziewięć tomów uchodziło za "nic nie tracisz". Pierwsze dwa-trzy - rozumiem; widać seria miała trudny rozruch. Ale dziewięć? Dziwne.
A w każdym razie dziwniejsze niż fakt, że innej serii skończyły się dobre pomysły po tomach "nastu". Albo ponad dwudziestu (zależy kto ocenia).
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Kapral

  • Gość
Odp: Kurc
« Odpowiedź #208 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 18:20:06 »
To są bzdury jakieś. W połowie 5 integrala zaczynają się "Kroniki pandarwiańskie", które z racji poprzednich wydań, uznawane są w Polsce za "Storma właściwego". A jak wiadomo, inżynierowi Mamoniowi podobają się tylko te piosenki, które już zna. Tymczasem we wcześniejszych tomach też są fajne rzeczy, choć zupelnie inne, bardziej hard SF.

Offline keram2

Odp: Kurc
« Odpowiedź #209 dnia: Pn, 09 Grudzień 2019, 18:36:38 »
Ale przyznasz chyba, że to raczej dziwne żeby pierwsze dziewięć tomów uchodziło za "nic nie tracisz". Pierwsze dwa-trzy - rozumiem; widać seria miała trudny rozruch. Ale dziewięć? Dziwne.
A w każdym razie dziwniejsze niż fakt, że innej serii skończyły się dobre pomysły po tomach "nastu". Albo ponad dwudziestu (zależy kto ocenia).

"Nic nie tracisz" - to ocena części odbiorców, ja się pod nią nie podpisuję.
Sądzę, że Kapral może mieć trochę racji co do efektu nostalgii.
Mnie "Kroniki padarwiańskie" podobają się nieco bardziej, ale uważam, że pierwszy cykl również "daje radę".

Tomy 1-9 miały czterech scenarzystów, a "Kroniki..." pisał jeden - Lodewijk, to mogło mieć wpływ na spójność i ogólny odbiór.