Autor Wątek: Kupki wstydu  (Przeczytany 61202 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #150 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 16:14:30 »
To lepiej policz, bo u mnie na oko było 300. :D
Jak mieszkałem we Wrocławiu, to dużo wypożyczałem z biblioteki, także nie jestem aż takim typem zbieracza. Obecnie mieszkam w rodzinnej miejscowości pod małym miastem gdzie nie ma biblioteki ze zbiorami, więc jak coś mam ochotę przeczytać to kupuję. Nazbierało się tego przypadkiem całkiem sporo. Komiksy, ale też książki, filmy na blu-ray i dvd, gry. Jest co robić. :D
W jednym pokoju mam nieprzeczytane i sobie tam wchodzę jak do biblioteki i "wypożyczam" to na co mam ochotę. :D
Już tylko 713, bo przeczytałem znakomity Kapelusz pana Pinon! Ale on spowoduje zakup kolejnego komiksu ze scenariuszem Sztybora. Tego nowego albumu, który wydała KG. Niby człowiek nadrabia, ale udana lektura powoduje kolejne zakupy. Moonshadow super, więc kupiłem Havoka i Spectaculara tych autorów. To się nigdy nie skończy. :D
Pokój wstydu jest pojemny, więc luz. :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Październik 2021, 16:16:36 wysłana przez Death »

Offline PJP

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #151 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 16:16:40 »
W dobrych momentach docierałem do kilkudziesięciu komiksów i podobnej liczby książek. Na szczęście miałem urlop i nadrobiłem zaległości. Obecnie, już od kilku miesięcy w zasadzie, mam całkiem niezłą sytuację - 5-10 książek i 3-5 komiksów :D
Pewnie byłoby gorzej ale raz, że brakuje miejsca, a dwa, że mocno filtruję zakupy i tytuły.

Offline kosmoski

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #152 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 17:05:33 »
U mnie na liście 371 komiksów. Oczywiście spora część tomów czeka na kolejne części, by można było czytać ciągiem. Do tego mam też na liście komiksy, które już kiedyś czytałem, sprzedałem i kupiłem sobie nowe wydanie. Także niecały rok czytania bez kupowania nowych rzeczy :)

Offline sad_drone

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #153 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 17:20:30 »
@Death zainspirowałeś mnie do policzenia, u mnie koło 500 komiksów na kupce wstydu, z czego 45 omnibusów xd. Ja się sam określam jako zakupoholika, na pewno normalne nie jest kupowanie tak dużo na zapas ;).
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Bender

  • Gość
Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #154 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 19:17:12 »
U mnie tylko 40. Skutek większych restrykcji zakupowych wprowadzonych od mniej więcej roku.

Offline freshmaker

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #155 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 19:20:54 »
przeginacie. z 6 lat temu tak kupowałem bo dodruki nie były tak powszechne. były sytuacje ze mi wykupili np tom 2 jakiejś serii. teraz mam z 20 komiksów do przeczytania, ale często robię tak ze zaczynam komiks i nie kończę. wyleczyłem się natomiast z foliozy. po latach można jakieś fajne defekty znaleźć.

Offline Bazyliszek

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #156 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 19:44:47 »
U mnie leży i prawie cały Hellblazer i Ultimate SM i Doom Patrol, Batman Przeklęty WW 3 Rucki, trochę Marveli i innych DC, tomy SBM... Niestety trochę tego jest, a kupuję ciągle na bieżąco w przeciwieństwie do czytania. I kupka rośnie

Offline Castiglione

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #157 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 20:35:24 »
Nie jestem w tym temacie święty, bo trochę rzeczy nieprzeczytanych mi też leży na półkach, ale serio, 300-500 tomów? Dla mnie to czytania na 5 lat.

Miałem moment, że mocniej kupowałem, ale trochę ogarnąłem zakupy i zwykle na miesiąc nie wyjdzie mi więcej niż 5-6 nowych pozycji. Znam swoje możliwości czytelnicze i więcej nie ma potrzeby, jeśli chcę też nadrobić zaległości. Poza tym ograniczam się do polskich wydań, więc żeby dojść do takich liczb, musiałbym chyba kupować wszystko, jak leci.

Dla mnie idealnym momentem będzie, kiedy dojdę to jakichś 10-15 nieprzeczytanych, bo zawsze będzie tak, że któryś kolejny tom serii będzie czekać na swoją kolej, ale więcej dla mnie kompletnie nie ma sensu. Jeżeli czegoś nie przeczytałem przez dajmy na to rok, to znaczy, że jednak nie jest mi to potrzebne i nierzadko zdarza mi się pozbywać czegoś, co w przypływie impulsu kupiłem dawno temu i tylko leży i się kurzy. Nie ma co się oszukiwać, że może kiedyś się po to sięgnie i może akurat okaże się genialne, zresztą nie muszę też znać wszystkiego. Podobnie pozbywam się wszelkiej maści średniaków, do których nigdy nie będę mieć ochoty wracać, dla mnie kolekcja, jeżeli ma mieć sens, to powinna się składać z komiksów, które lubię i faktycznie chcę mieć.

Offline Jaxx

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #158 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:25:15 »
To lepiej policz, bo u mnie na oko było 300. :D

Spróbowałem podliczyć. Doszedłem do 800 i odpuściłem dalsze liczenie (a zostało jeszcze prawie pół WKKM i drugie tyle SBM, jakieś 80% WKKDC oraz jakieś 100 pozycji na pozostałych półkach). Tak więc w kupkach wstydu to chyba nie mam sobie równych. Wiem, że w takich warunkach kupowanie kolejnych komiksów może wydawać się bezsensowną manią zbieractwa, ale sęk w tym, że te wszystkie rzeczy ja naprawdę chcę przeczytać, a nie mam ochoty za jakiś czas szukać ich nie wiadomo gdzie i przepłacać. Czytam kiedy tylko mogę, a że przeważnie nie mogę, więc jest jak jest. O tyle dobrze, że mniej więcej udało mi się to zbilansować - miesięcznie czytam jakieś 8-10 komiksów i tyle samo kupuję, więc przyrost wyhamował. Może z czasem szalka przechyli się w drugą stronę i zacznie się redukcja zapasów - na co mocno liczę (co jest szczególnie prawdopodobne w perspektywie wzrastających cen i prognoz, ile będą kosztować komiksy w roku przyszłym i kolejnych, bo dodatkowo może spaść liczba zakupów).

Acha... z książkami jest analogiczna sytuacja :D Fakt, jak sobie pomyślę, że po niektóre pozycje mogę sięgnąć dopiero za parę lat (a do niektórych mogę wręcz nie dożyć, bo młodzieniaszkiem to nie jestem), to ogarnia mnie jakieś takie zniechęcenie. Ale cóż, na to chyba nie ma specjalnej rady (bo "nie kupuj" to takie trochę wylewanie dziecka z kąpielą). Więc mnie akurat pocieszają te Wasze 500-tki, bo utwierdzają mnie, że nie siedzę w tym sam.     

Offline sad_drone

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #159 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:33:51 »
@Eguaroc Jakbym nic nie kupował to myślę że to by pękło w półtora roku, mam okresy kiedy czytam ponad 1 komiks dziennie wyłączając największe grubasy.

U mnie generalny problem jest taki że interesują mnie bardzo różne gatunki i kupuje komiksy w pl i ang, w rezultacie zawsze mam coś nowego na horyzoncie do kupienia. Dodatkowo kupuję prawie wyłącznie komiksy używane, a z nimi (a szczególnie komiksami po angielsku) jest tak że coś się może pojawić raz a potem będzie duży problem żeby ponownie kupić (np ostatnio kupiłem phonogram gillena w hc, oop od jakiś 4 lat, pierwszy raz widze żeby ktoś w pl go sprzedawał).

Nie zachodzi u mnie również opisany przez ciebie proces, że komiks który czeka na przeczytanie rok jest mi niepotrzebny, kupuje raczej same rzeczy które mnie interesują i zdarza mi się często że jestem bardzo zadowolony z lektury czegoś co czekało prawie 2 lata na swoją kolej. W ogóle wbrew pozorom mimo moich wielkich stert prowadzę bardzo uważną selekcję, każdy komiks po angielsku przed zakupem zostanie przeze mnie sprawdzony na goodreads i reddicie, o wydanych w pl będę szukał opinii na forum itp. A jak zakup zdarzy się nietrafiony nie mam oporów przed sprzedażą, wszystkie przeczytane komiksy które zostały u mnie na półkach to takie tytuły do których chciałbym wrócić.

Także tak, jestem w nałogu, ale mam bardzo dobre racjonalizacje dlaczego nie mogę odpuścić dobrych ofert :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 10 Październik 2021, 21:36:03 wysłana przez sad_drone »
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.

Offline Death

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #160 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 21:39:26 »

Offline Castiglione

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #161 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 22:18:08 »
@sad_drone Nie no spoko, opisałem tylko jak to wygląda u mnie. Z listy, którą sobie prowadzę wychodzi, że w tym roku przeczytałem jak dotąd 67 komiksów, więc dla mnie branie większej ilości nie ma sensu - zresztą nie czuję parcia na większą ilość, czytam na spokojnie i jak najdzie mnie ochota, a pomiędzy lubię sobie zrobić trochę przerwy, zamiast przeskakiwać od razu do kolejnego tytułu. Podobnie mam z filmami czy książkami.

Co do tego leżakowania komiksu przez dłuższy czas na półce - generalnie zazwyczaj kupuję z zamiarem przeczytania w raczej krótkim czasie. Czasem zdarzy się, że coś poleży naprawdę długo i jak się tak zastanowię, to już nie mam ochoty po to sięgać. Może jakieś fajne rzeczy mnie w ten sposób ominęły, ale cóż, to tak jak z ubraniami, które leżą dalej w szafie, a od dawna się w nich nie chodzi.

Offline freshmaker

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #162 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 22:35:35 »
jeżeli macie miejsce to nie jest duży problem. gorzej jak zaczyna się wsadzać komiksy na pawlacz, piwnica, szafki w kuchni. dużo komiksów z takiego limbo się pozbyłem, nie miałem jeszcze tak żebym chciał jakoś komiks odkupić. raz żałowałem ze sprzedałem skargę utraconych ziem na miękko ale te nowe wydania są dużo fajniejsze.

w piwnicy zalega tylko tmsemic ale do tego już raczej nie wrócę.

Offline Death

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #163 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 22:45:23 »
Miałem taki moment, że dokładnie przez 3 miesiące nie kupowałem komiksów. Ostatnia paczka przyszła 15 maja i dopiero 16 sierpnia kurier dostarczył mi m.in. nowego Corto. Stwierdziłem wiosną, że odpocznę sobie od kupowania i będę konsumował to co mam, ale Corto musiałem mieć na premierę. I znowu ruszyło. Między 16 sierpnia, a odebraną w sobotę paczką kupiłem 41 komiksów, 1 film na blu-ray i 2 książki. :)

Offline sad_drone

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #164 dnia: Nd, 10 Październik 2021, 23:05:59 »
U mnie też te zakupy ruszają falami, zauważyłem że początek roku to zazwyczaj sezon ogórkowy na komiksy używane (i mvm wtedy też przeliczniki podbija więc u nich nie za wiele kupuje) i wydaję wtedy może 30% kwot które w okresie wakacyjnym/jesiennym idą na komiksy. Parcia na zakupy nowości z kolei nie mam wcale, kupuję jak cena jest w akceptowalnym dla mnie poziomie (~50% na polskie, ~1:2.5 na ang)

@freshmaker Mam 5.5 regałów billy i właśnie zapełniam ostatnią półkę, także z miejscem słabo. Najgorzej że nie mam juz gdzie nowych regałów ustawic w mieszkaniu, ale klasycznie, najpierw nakupuje nowe tytułu, miejscem będę się martwił potem xD
If I Had More Time, I Would Have Written a Shorter Letter.