Autor Wątek: Kultura Gniewu  (Przeczytany 723763 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3480 dnia: Cz, 09 Styczeń 2025, 11:56:35 »
A luty?

Offline Jaszczu

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3481 dnia: Cz, 09 Styczeń 2025, 13:17:47 »
Luty od lat jest w KG bez publikacji.

Offline Blind

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3482 dnia: Nd, 12 Styczeń 2025, 14:58:21 »
W niedawnej rozmowie z Łukaszem na jego kanale YouTube "Łukasz kocha komiksy" Szymon Holcman (współwłaściciel wydawnictwa) powiedział, że głównym założeniem Kultury Gniewu jako wydawcy, jest to, aby wydawane przez nich tytuły były jakieś, budziły emocje i zapadały w pamięć. W te założenia idealnie wpisują się "Kaczki" Kate Beaton.

Poznajemy realia Kanady Atlantyckiej na początku XXI wieku. Nasza bohaterka mieszka w Cape Breton w prowincji Nowa Szkocja. Teren ten, jak tłumaczy sama autorka "dawniej eksportował ryby, węgiel i stal, a obecnie już głównie ludzi". Kate jest świeżo upieczoną absolwentką Uniwesytetu Mount Allison na kierunku historii i antropologii. Ma przed sobą znikome perspektywy pracy w zawodzie i kredyt studencki do spłacenia. Piękne wejście w dorosłość... Dziewczyna, aby mieć jakiekolwiek szanse na zmianę swojej sytuacji, musi opuścić rodzinę i ruszyć w poszukiwaniu lepszego jutra na piaski roponośne.

Kate zostaje rzucona na teren, gdzie na jedną kobietę przypada pięćdziesięciu mężczyzn. Każdy z nich znajduje się z dala od swej rodziny i jest otoczony równie samotnymi kompanami. Spędzają ze sobą każdą minutę, nie mając zbyt wielu dróg ucieczki. Oczywiście uciekają od takich realiów w najprostszy z ich perspektywy sposób - w świat używek. Nasza bohaterka musi codziennie zmagać się ze światem zbudowanym według męskich zasad. Mając na względzie, to że mówimy o realiach stworzonych przez wyobcowanie i wszechobecną beznadzieję, nie możemy oczekiwać zdrowych relacji międzyludzkich. Zwłaszcza w stosunku do płci pięknej. Bohaterka zmaga się z toksycznym środowiskiem, gdzie na kobietę często patrzy się, jak na kawałek mięsa. Sama Kate zauważa, że przeciętnej urody dziewczyna w tym miejscu staje się obiektem westchnień wielu. Westchnień często okazywanych w najbardziej brutalny i prymitywny sposób. Wielu pracowników to osoby bez żadnego wykształcenia i wykazujący się brakiem empatii. Gdy dziewczyna zwierza się swojemu przełożonemu z własnych oduczuć i opowiada o codziennym zagrożeniu i wstydzie z jakim się zmaga, ten zrzuca winę na nią, tłumacząc, że doskonale wiedziała, że to męskie środowisko i nie zawsze jest tu miło.

"Kaczki" to opowieść o emigracji, samotności, wyobcowaniu i braku szans na zmiany. Komiks uderza w nas z podwójną siłą. Z jednej strony opowiada o koszmarze autorki. Z drugiej o koszmarze jej otoczenia. O ofiarach braku pracy we własnym mieście/kraju. O ich utrudnionych relacjach z najbliższymi, którzy znajdują się setki lub tysiące kilometrów od nich. O tym, jak pracodawcy bagatelizują zdrowie psychiczne swoich pracowników, a martwi ich jedynie wydajność. Ich sumienie ucisza brak zgłoszeń poważnych wypadków, które mogłyby skutkować dodatkowymi kosztami. Absolutnie wspaniała wielowątkowa lektura. Pozostaje ona z nami na długo po zakończeniu czytania.

MOJA OCENA 9️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Online Murazor

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3483 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 10:48:14 »
Kupujcie, bo "Ostatni dzień..." jest znakomity.
Jeszcze nadrabiam zaległości z zeszłego roku, ale raczej będzie w mojej top-3 za 2024.
Wrzuce tutaj pytanie, zeby nie offtopowac w innym temacie. Mozesz rozwinac dlaczego? Skonczylem go wczoraj i poza kreska Rebelki jest dla mnie mocno sredni. Domyslam sie, ze przez mase nawiazan do zycia i tworczosci Lovecrafta (ktore malo znam) sam komiks do mnie nie trafia. Widzialem, ze kilka osob umiescilo go wysoko w topce.

Co poza tymi nawiazaniami jest takie dobre? Pytam szczerze, bez przypierdalania sie czy cos :)

Dla mnie fabularnie prawie nie ma zadnej historii, a jedynie retroskpekcje, w ktorych tez za wiele sie nie dzieje.  Sam Lovecraft przedstawiony jest jako strasznie meczaca jeczybula (moze taki byl za zycia) co nie zacheca do polubienia go, czy przejmowania sie tym, ze to jego ostatni dzien. Poszczegolne retrospekcje byly malo interesujace, a niektore wrecz belkotliwe. Jedyna, ktora mnie zainteresowala to ta z zona.

No i przy okazji ponarzekam na font listow, tak jak wspominano mega meczacy i nieczytelny - to moze do @holcmana pytanie, nikt tego nie zauwazyl? Wam (w wydawnictwie) dobrze sie to czyta?  ???

Offline holcman

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3484 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 11:11:56 »
No i przy okazji ponarzekam na font listow, tak jak wspominano mega meczacy i nieczytelny - to moze do @holcmana pytanie, nikt tego nie zauwazyl? Wam (w wydawnictwie) dobrze sie to czyta?  ???

Zupełnie poważnie - nikt z pracujących nad tym komiksem: tłumaczka, redaktor, korekta, ja - nie miał specjalnego problemu z odczytaniem tych listów. Może to kwestia tego, że jestem człowiekiem, który jest na tyle stary, że zdążył naczytać się odręcznego pisma dość, żeby nie sprawiało mu ono problemów? To raz.

Dwa - to miały być w zamierzeniu autorów odręczne listy stylizowane na te pisane przez Lovecrafta. Polecam sprawdzić, jak one wyglądały. No i w naszej wersji są one łatwiejsze w odbiorze niż we francuskim oryginale.

Trzy - czasami pewne utrudnienie w poznawaniu dzieła jest zaprogramowane przez autorów. Jedną z największych słabości dzisiejszej popkultry jest podawanie wszystkiego na tacy, ja lubię jak muzyka, film, książka, komiks zmusza mnie do choćby minimalnego wysiłku.

Offline holcman

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3485 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 11:12:55 »
Czy El Borbah, oprócz rzecz jasna lepszego wydania, będzie się czymś różnił od tego pierwszego?

Jest zupełnie nowe tłumaczenie i skład. Reszta bez zmian.

Offline holcman

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3486 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 11:13:29 »
Czy Kultura planuje wydać coś jeszcze Tadeusza Baranowskiego?

Na razie nic w planach nie mamy.

Offline holcman

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3487 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 11:13:58 »
Kiedy będą wpinki do Produktu#24?

W przyszłym tygodniu powinny ruszyć wysyłki. Bardzo przepraszamy za tę obsuwę.

Offline Deepdelver

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3488 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 11:49:29 »
Wrzuce tutaj pytanie, zeby nie offtopowac w innym temacie. Mozesz rozwinac dlaczego? Skonczylem go wczoraj i poza kreska Rebelki jest dla mnie mocno sredni. Domyslam sie, ze przez mase nawiazan do zycia i tworczosci Lovecrafta (ktore malo znam) sam komiks do mnie nie trafia. Widzialem, ze kilka osob umiescilo go wysoko w topce.

Co poza tymi nawiazaniami jest takie dobre? Pytam szczerze, bez przypierdalania sie czy cos :)

Dla mnie fabularnie prawie nie ma zadnej historii, a jedynie retroskpekcje, w ktorych tez za wiele sie nie dzieje.  Sam Lovecraft przedstawiony jest jako strasznie meczaca jeczybula (moze taki byl za zycia) co nie zacheca do polubienia go, czy przejmowania sie tym, ze to jego ostatni dzien. Poszczegolne retrospekcje byly malo interesujace, a niektore wrecz belkotliwe. Jedyna, ktora mnie zainteresowala to ta z zona.

No i przy okazji ponarzekam na font listow, tak jak wspominano mega meczacy i nieczytelny - to moze do @holcmana pytanie, nikt tego nie zauwazyl? Wam (w wydawnictwie) dobrze sie to czyta?  ???

Fabularnie bardzo podobało mi się wiele rzeczy:
- rytmiczne przenikanie się rzeczywistości twardej z tą wykreowaną w umyśle pisarza,
Spoiler: PokażUkryj
- koncepcja pisarza który sam staje się postacią literacką,
- faustowska ostateczna pokusa uczynienia siebie nieśmiertelnym mocą swojej wyobraźni i decyzji,

- solidny research skutkujący zaakcentowaniem wielu ciekawych elementów biograficznych (istotnie miłośnicy HPLa znajdą tu masę smaczków, to trochę jak z "Kopernikiem" - jeśli wiesz coś więcej, to i więcej z tego wyjmiesz).

Lovecraft był postacią osobliwą z uwagi na doświadczenia dzieciństwa, charakter, tryb życia, deklarowane poglądy itd., przez co istnieje pokusa żeby po prostu powierzchownie poodhaczać po kolei te dziwactwa i już mamy materiał na komiks, który pokaże Lovecrafta tak jak widzi ją pokolenie Twittera i Wikipedii. Tutaj autor nie tylko tej pokusie nie ulega, ale i zręcznie ją wykpiwa, sięgając do esencji twórczości i życia pisarza, czyli jego listów.

No właśnie, listów. Jeśli komuś tak bardzo przeszkadza ich czcionka, to powinien uświadomić sobie, że problem jest po jego stronie i wynika z współczesnego wygodnictwa, pobieżności w lekturze, braku czytelniczej cierpliwości, czyli elementów współczesności, których Lovecraft jest zaprzeczeniem. Nie przypuszczam by Lovecraft pisał wyraźniej (w porównaniu np. do dawnych ksiąg metrykalnych ten krój pisma jest bardzo czytelny), jeśli chcecie go poznać, to się lekko wysilcie. Czytając tylko druk maszynowy człowiek zawsze będzie konsumentem opracowań, a nie badaczem źródeł. Nie bądźcie jak Nnendi Okorafor, która miała problem z przyjęciem World Fantasy Award, bo statuetka przedstawiała HPLa, a to przecież wstrętny rasista, bo ktoś jej tak powiedział i nie ma znaczenia, że urodził się 100 lat przed nią (oczywiście ostatecznie jak Gowin nagrodę przyjęła choć się nie cieszyła, a politpoprawni pseudointelektualiści "zcancelowali" go i zmienili wygląd statuetki). Skoro sięgnęliście po komiks, to znaczy, że sami wpraszacie się do tego świata, więc dostosujcie się do jego prawideł, wymogów, tempa i estetyki. Obowiązująca obecnie kultura pośpiechu i pobieżnego czytania nagłówków newsów jest od kultury Lovecrafta biegunowo odmienna. :)

Ilustracje Rebelki są genialne, oniryczna atmosfera świetna, sugestywnie oddano więdnący umysł i zanikającą wolę umierającego pisarza. Napisane jest to pięknym, płynnym i potoczystym językiem, świetnie przetłumaczone. Wszystko tu jest znakomite, to piękny, kameralny komiks dla miłośnika słowa i wyobraźni.

Offline starcek

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3489 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 13:03:36 »
Czytam i oczom nie wierzę. Tam jest kaligrafia niczym za dawnych lat, a nie pismo lekarza na recepcie.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3490 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 13:17:40 »
Czyli okazało się, że to moja, czyli czytelnika wina, że miałem problem z czytaniem tych tekstów Lovecrafta, bo nie chciałem podjąć choćby minimalnego wysiłku. Dobrze wiedzieć.

Offline skil

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3491 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 13:41:31 »
Czyli okazało się, że to moja, czyli czytelnika wina, że miałem problem z czytaniem tych tekstów Lovecrafta, bo nie chciałem podjąć choćby minimalnego wysiłku. Dobrze wiedzieć.

No ja nie rozumiem utyskiwań na te teksty, zwłaszcza że są pisane fontem.

Trudna to jest, wiesz, neografia gotycka ;)



A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline starcek

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3492 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 13:52:10 »
Czyli okazało się, że to moja, czyli czytelnika wina, że miałem problem z czytaniem tych tekstów Lovecrafta, bo nie chciałem podjąć choćby minimalnego wysiłku. Dobrze wiedzieć.

To już Ty sam musisz ocenić, czy lenistwo to wina.


Mnie na pewno jest łatwiej, bo zdaje się, że więcej czytam takich cudów.




Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Online Murazor

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3493 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 13:53:05 »
Nie przesadzajmy z tym wygodnictwem, bo widze juz drugi taki argument. Wole podziwiac 15 minut dluzej calostronnicowy kadr Rebelki, ktory jest sztuka, niz meczyc sie z niewyraznym pismem.

Drugi argument, bo tak pisalo sie listy 100 lat temu... serio? :D To czemu komiks nie zostal wydany na takim papierze jak 100 lat temu, zeby kazdy musial uwazac, zeby nie potargac stron, bo przeciez trzeba czytac pomalu i z najwieksza ostroznoscia, trzeba zasluzyc! ::)

A jakies odniesienia polityczne, bo mam problem z przeczytaniem nieczytelnej czcionki to mocna przesada :)

Ale, dziekuje za czesc "od pauz". Dwie piersze pauzy juz widzialem (w Sandmanie, czy Animal Manie), moze nie identycznie napisane, ale wystarczajaco podobne i nie robi na mnie wiekszego wrazenia. Solidny research, tak jak wspominalem, nie wiele mi daje, bo po prostu nie znam sie na Lovecrafcie :(

Spoiler: PokażUkryj
Faustowska pokusa, rzeczywiscie ciekawsze zagadnienie, chociaz sam Lovecraft marudzacy, ze on to nie chce byc zapamietany, bo jest taki zly, slaby i przecietny mnie raczej draznil :P


No nic, wyglada na to, ze to po prostu nie dla mnie, ale i tak nie zaluje spedzonego czasu :) Przynajmniej doczytalem sobie troche w internecie na temat jego zycia.

Offline Castiglione

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3494 dnia: Pt, 17 Styczeń 2025, 18:15:53 »
Drugi argument, bo tak pisalo sie listy 100 lat temu... serio? :D To czemu komiks nie zostal wydany na takim papierze jak 100 lat temu, zeby kazdy musial uwazac, zeby nie potargac stron, bo przeciez trzeba czytac pomalu i z najwieksza ostroznoscia, trzeba zasluzyc! ::)
Pewnie dlatego, że te listy zostały uznane za część oprawy graficznej albumu, więc są odwzorowaniem ówczesnej rzeczywistości, tak jak, nie wiem, samochód na kadrze komiksu historycznego nie będzie najnowszym modelem Ferrari.

Tak w ogóle, wrzuciłby ktoś, jak wygląda taki przykładowy list? Już tyle razy o tym czytam, a komiksu jeszcze nie mam.