Wrzuce tutaj pytanie, zeby nie offtopowac w innym temacie. Mozesz rozwinac dlaczego? Skonczylem go wczoraj i poza kreska Rebelki jest dla mnie mocno sredni. Domyslam sie, ze przez mase nawiazan do zycia i tworczosci Lovecrafta (ktore malo znam) sam komiks do mnie nie trafia. Widzialem, ze kilka osob umiescilo go wysoko w topce.
Co poza tymi nawiazaniami jest takie dobre? Pytam szczerze, bez przypierdalania sie czy cos 
Dla mnie fabularnie prawie nie ma zadnej historii, a jedynie retroskpekcje, w ktorych tez za wiele sie nie dzieje. Sam Lovecraft przedstawiony jest jako strasznie meczaca jeczybula (moze taki byl za zycia) co nie zacheca do polubienia go, czy przejmowania sie tym, ze to jego ostatni dzien. Poszczegolne retrospekcje byly malo interesujace, a niektore wrecz belkotliwe. Jedyna, ktora mnie zainteresowala to ta z zona.
No i przy okazji ponarzekam na font listow, tak jak wspominano mega meczacy i nieczytelny - to moze do @holcmana pytanie, nikt tego nie zauwazyl? Wam (w wydawnictwie) dobrze sie to czyta? 
Fabularnie bardzo podobało mi się wiele rzeczy:
- rytmiczne przenikanie się rzeczywistości twardej z tą wykreowaną w umyśle pisarza,
- koncepcja pisarza który sam staje się postacią literacką,
- faustowska ostateczna pokusa uczynienia siebie nieśmiertelnym mocą swojej wyobraźni i decyzji,
- solidny research skutkujący zaakcentowaniem wielu ciekawych elementów biograficznych (istotnie miłośnicy HPLa znajdą tu masę smaczków, to trochę jak z "Kopernikiem" - jeśli wiesz coś więcej, to i więcej z tego wyjmiesz).
Lovecraft był postacią osobliwą z uwagi na doświadczenia dzieciństwa, charakter, tryb życia, deklarowane poglądy itd., przez co istnieje pokusa żeby po prostu powierzchownie poodhaczać po kolei te dziwactwa i już mamy materiał na komiks, który pokaże Lovecrafta tak jak widzi ją pokolenie Twittera i Wikipedii. Tutaj autor nie tylko tej pokusie nie ulega, ale i zręcznie ją wykpiwa, sięgając do esencji twórczości i życia pisarza, czyli jego listów.
No właśnie, listów. Jeśli komuś tak bardzo przeszkadza ich czcionka, to powinien uświadomić sobie, że problem jest po jego stronie i wynika z współczesnego wygodnictwa, pobieżności w lekturze, braku czytelniczej cierpliwości, czyli elementów współczesności, których Lovecraft jest zaprzeczeniem. Nie przypuszczam by Lovecraft pisał wyraźniej (w porównaniu np. do dawnych ksiąg metrykalnych ten krój pisma jest bardzo czytelny), jeśli chcecie go poznać, to się lekko wysilcie. Czytając tylko druk maszynowy człowiek zawsze będzie konsumentem opracowań, a nie badaczem źródeł. Nie bądźcie jak Nnendi Okorafor, która miała problem z przyjęciem World Fantasy Award, bo statuetka przedstawiała HPLa, a to przecież wstrętny rasista, bo ktoś jej tak powiedział i nie ma znaczenia, że urodził się 100 lat przed nią (oczywiście ostatecznie jak Gowin nagrodę przyjęła choć się nie cieszyła, a politpoprawni pseudointelektualiści "zcancelowali" go i zmienili wygląd statuetki). Skoro sięgnęliście po komiks, to znaczy, że sami wpraszacie się do tego świata, więc dostosujcie się do jego prawideł, wymogów, tempa i estetyki. Obowiązująca obecnie kultura pośpiechu i pobieżnego czytania nagłówków newsów jest od kultury Lovecrafta biegunowo odmienna.

Ilustracje Rebelki są genialne, oniryczna atmosfera świetna, sugestywnie oddano więdnący umysł i zanikającą wolę umierającego pisarza. Napisane jest to pięknym, płynnym i potoczystym językiem, świetnie przetłumaczone. Wszystko tu jest znakomite, to piękny, kameralny komiks dla miłośnika słowa i wyobraźni.