Autor Wątek: Kultura Gniewu  (Przeczytany 723524 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Jaszczu

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3030 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 11:47:02 »
I żeby nie było wiem, że tak jest na całym świecie i praktycznie w każdej dziedzinie, ale kto mi zabroni ponarzekać (szczególnie, że oprócz kasy idą za tym jeszcze zmarnowane zasoby, jak potem na półce stoi 3 czy 4 razy te same treści, a różnicą jest powiedzmy 10% zawartosci).

Polecam uczyć się z tym walczyć ;) Ja np. jako pschofan Śledzia miałem wszystkie wydania "Osiedla Swoboda", ale jak już zaczęło brakować miejsc na półkach to opchnąłem w internetach i zostawiłem jedno. Baranowskiego uwielbiam ale nie nabieram się na te wszystkie nowe wydania. Mam tylko te stare z Egmontu i tyle mi wystarczy. Gdybym ich nie miał, to kupiłbym te powiększone z Ongrysa czy KG i czytał z balkonu, tak jak Krzysztof, przepraszam Łukasz, napisał w swoim poście :)

Offline Takesh

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3031 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 11:55:47 »
Nie znam się, ale się wypowiem.

Uwielbiam te wydania kolekcjonerskie. Większość. Mające wszystkie komiksy autora/serii/postaci, szkice, fragmenty scenariusza, wywiady, okładki i inne duperele. Jeśli jestem targetem, to z największą przyjemnością kupię. Co do formatu, to różnie. Ma on pozwolić jak najlepiej przeczytać i obejrzeć pracę twórcy. Tak jak on chce, aby to widział czytelnik. Lub w oryginalnym rozmiarze, jeśli jest taka opcja.

Ale też doskonale rozumiem argumenty przeciw temu. Ja też chcę normalne, budżetowe wydania do wyboru. Bo nie każdy eksluzywny kolekcjonerski limitowany album mam ochotę kupić. Wtedy chcę właśnie to normalne wydanie.

Ale to są oznaki normalnego rynku. My do niego jeszcze dążymy. Nie jest idealnie, ale może być lepiej. Ale też wydawcy nie zawsze mogą puścić dwóch wersji. Choć czasem jest to tylko bezpieczny sposób na biznes. Z drugiej strony kiedy widzę wszystko bardzo grube, powiększone i za mnóstwo pieniędzy, to też mnie czasem krew zalewa.

Ongrys nie raz pokazał, że się da jednocześnie tak wydawać. Powtórzył to, czyli był zysk.

Grabarza od KG nie wiem czy kupię, skoro jest zwykle wydanie autora w A4. Jeśli Śmiechosław będzie dalej wydawał po swojemu, to może obie wersje będą dostępne z tym samym materiałem. I to będzie oznaką zdrowego rynku. Będzie wybór.

A co do nerwusów wyrywających zdania z kontekstu lub szukających drugiego dna czyjeś wypowiedzi, to dajcie sobie na luz, weźcie fajny komiks i poczytajcie sobie.

Offline michał81

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3032 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 12:07:52 »
Jakoś przy Tymku i Mistrzu to się nie sprawdza :P
Będzie budżetówka, ale z nowymi treściami.
Ależ sprawdza się, bo będzie to kolekcjonerska edycja dla dzieci, aby mogły same sobie kupić, a nie dla takich "marudzących dziadów z tego forum". ;P
« Ostatnia zmiana: Pt, 12 Styczeń 2024, 13:02:28 wysłana przez michał81 »

Offline komiks

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3033 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 13:06:52 »
Jedyny sposób aby pogodzić zwykłych czytelników i kolekcjonerów, jest wydanie komiksu w dwóch wersjach. Tylko, czy to się opłaca wydawcy? Może się opłaca, kto wie, ale to musieliby się sami wydawcy wypowiedzieć. Jeśli nakład wersji budżetowej będzie wyprzedany, a w tym czasie zostanie wydana wersja kolekcjonerska, to zawsze będzie płacz. Bo ktoś akurat czeka na nowe wydanie, żeby kupić (po normalnej cenie), ucieszy się kiedy słyszy, że będzie, a następnie otrzymuje obuchem w głowę, że wersja dla kolekcjonerów.

Akurat Porady Pana Praktycznego są na rynku w standardowym dla Baranowskiego formacie i niskiej cenie.

Pytanie - czy jeśli wersja kolekcjonerska zawiera jakieś dodatkowe materiały względem wersji standardowej, to czy powinna zostać wydana również taka sama wersja standardowa? Według mnie, to zależy, kwestia dyskusyjna.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline parsom

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3034 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 13:56:28 »

A teraz mniej poetycko. Pierwsze przykłady, które mi przychodzą do głowy z mojej bajki. Tytusopedia (czy raczej komiksy, które zawiera). Gdzie mam te miliony opcji? W jakiej formie jeszcze można je kupić? A gazetowa pierwsza wersja Wody Sodowej? Ograniczona jedynie dla wybrańców. Miętówki? Miały być tylko dla wybrańców, ale tu przeceniono chyba ich liczbę. Kupili je chyba tylko ci, którzy kupują absolutnie wszystko. I gdzie mogę kupić niepowiększoną wersję Wampirów z najnowszymi komiksami?


Przykłady z d... wzięte, bo ten zwykły, przypadkowy czytelnik o los którego grzmisz jak jakiś chyży rój raczej nie jest zainteresowany takim marginesem. Wystarczy mu zwykły Tytus, zwykłe Wampiry itd.

Online freshmaker

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3035 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 14:03:32 »
zestaw tytusa 92 pln w empiku - czyli akurat na nostalgiczny trip. te tytusy w tytusopedii to ramoty straszne, tylko dla koneserów. zresztą przedsmak był w księdze zero egmontu, też były trzy dodruki.

Offline adamarluk

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3036 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 14:12:30 »
Czy kolekcjonerskie wydanie PPP będzie posiadać dodatkowe treści w porównaniu do wydania standardowego??

Offline Alexandrus888

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3037 dnia: Nd, 14 Styczeń 2024, 13:36:51 »
Zaraz, na co za późno? Ja poszedłem zmagać się z życiem i spać, nie poszedłem się powiesić...
Nieee, myślałem, żeś się obraził i sobie poszedł hen w siną dal ;P

Czy Ty aby na pewno tu pasujesz?
Różni są ludzie i różnie reagują. Ja postanowiłem być tym razem wyrozumiały. A czy pasuję...? Kurde, jestem świrem opowieści obrazkowych, pasuję tu jak spruchniała deska w starym płocie ;D

Chciałem się tylko dowiedzieć, jak będzie wyglądało ich podejście do klienta w przyszłości i co będzie dla nich priorytetem. Ale - jak już wcześniej napisałem podając przyczynę - wycofuję to pytanie.
To teraz zauważ, że przedstawiłeś sytuacje dość jednostronnie (KG wydaje już tylko dla kolekcjonerów), a inni użytkownicy się starali pokazać, że nie tylko tak jest, że są też odcienie szarości. 

Wyobraźmy sobie, że mamy nowego czytelnika, który ma ochotę przypomnieć sobie rozrywkę z dzieciństwa. (...) Co mu z tego, że tych wydań były już miliony?
"Nowy czytelnik" w tym przypadku jest starym, bo w dzieciństwie już czytał. A jeżeli ważne było dlań to co czytał, to i zachował swoje (już nadgryzione zębem czasu) egzemplarze.

Ale kupi to co jest, bo nad rozmiarem nawet się nie zastanowi, mało która księgarnia jasno podkreśla, że wydanie jest powiększone.
Nie chcę wyjść na wścibskiego, ale... gdzie kupujesz? W tych e-sklepach, gdzie ja się zaopatruje, zazwyczaj jest notka ze specyfikacją. Jeżeli widzisz, że cena jest jakaś dziwnie wysoka, to możesz sprawdzić dlaczego zaglądając właśnie tam. Jest podany rozmiar, ilość stron, druk kolor/cz-b itp.

No i po co, skoro dostępne jest tylko jedno? A taki ktoś w szczegóły się nie zagłębi, bo do głowy mu nawet nie przyjdzie, że ktoś na coś takiego wpadł. I szok. Co to jest, jak to czytać, gdzie to wsadzić? Na żadnej półce się nie mieści.
To jest komiks w powiększonym formacie, by można było podziwiać rysunki w całej okazałości. Czytać polecam na siedząco.
  • Ja siadam po turecku, kładę na kolana poduszkę, na to komiks i wiśta wio, czytanko.
  • Albo kładę się na brzuchu, pod klatę poduszka, komiks pod kątem opieram o zagłówek i... zgadłeś - wiśta wio, czytanko!
  • Jest jeszcze jedna alternatywa: Kładę się na plecach, pod kark poduszka, nogi ugięte, komiks opieram na nogach i znowuż: wiśta wio, czytanko.
Natomiast jeżeli lubisz czytać leżąc na plecach i trzymając komiks nad sobą, to mam złe informacje: nie rozumiem cię. Niezależnie od formatu, czy to kieszonkowy, czy standard, mały, duży, a nawet kolekcjonerski - źle mi się tak czyta. Muszę trzymać tomik za grzbiet od dołu palcami przytrzymując kartki. Cholernie trudno się wtedy je przekręca. No i ręce cierpną :/
Wsadza się na półki. Jak nie wchodzi pionowo, to pod kątem lub na płask :) Jak to mówią: "Jak się popieści to się zmieści"!

To teraz komiksy tak wyglądają? A w dupie to mam, idę na piwo. I jednego klienta mniej. On już do komiksów nie wróci.
No różnie wyglądają. Manga na ten przykład, nawet w rozmiarze powiększonym, jest dalej mniejsza od standardowego tomiku komiksu zachodniego.

A teraz mniej poetycko.
Tu ci nie odpowiem, bo klasyka polskiego komiksu jest raczej poza moim radarem i się w niej nie orientuje.

A, prawie zapomniałem. Urażone komentarze odnośnie "naśladowców" strasznie mnie ubawiły. Dziękuję.
A mnie zasmuciło niewymienienie przez ciebie wśród "Wielkich Żyjących" Takich nazwisk jak Rosiński, Kasprzak... :'(

Offline turucorp

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3038 dnia: Nd, 14 Styczeń 2024, 17:11:53 »
A, prawie zapomniałem. Urażone komentarze odnośnie "naśladowców" strasznie mnie ubawiły. Dziękuję.

Rozbawiony  „po prostu czytelniku”, jeszcze raz, bo widzę, że nie tylko nie dotarło, ale wręcz pociągnęło jeszcze bardziej w dół.
Na ostatniej stronie okładki „Miętówek” masz taki tekst „Hołd dla mistrza Tadeusza Baranowskiego…”, wytłumacz mi, proszę, w jaką aberrację umysłową popadłeś, że na podstawie antologii ponad sześćdziesięciu twórców, będącej ukłonem dla Baranowskiego, wpadłeś na pomysł, że są to „NAŚLADOWCY”?
Co jest nie tak z twoimi oczami, że Mazura, Truścińskiego, Pawlaka, Gierczaka czy Grześkiewicza itd. itp. określasz tak pogardliwie?
Czy to wynik kompletnego braku znajomości tych twórców?
A może całkowite niezrozumienie idei, stojącej za wydaniem tej antologii?
Jeśli tak, to może idź odrób sobie na początek lekcję z ostatnich 35 lat historii rodzimego komiksu, a dopiero później bierz się za klepanie w klawiaturę?
Skup się, jest jakiś twórca, pasjonaci wpadają na pomysł, żeby go uhonorować i namawiają innych twórców, żeby nawiązali do jego twórczości.
A ty wpadasz na genialny pomysł, że to „naśladowcy”?
Na tym forum pojawiają się różni ludzie, ale takiego giganta, to nawet tutaj ciężko trafić  ::)

Swoją drogą, z tym „naśladowaniem” to akurat w kontekście Baranowskiego to meh… ale nie będę nikomu tu niszczył dzieciństwa.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3039 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 08:41:16 »
  To teraz zauważ, że przedstawiłeś sytuacje dość jednostronnie (KG wydaje już tylko dla kolekcjonerów), a inni użytkownicy się starali pokazać, że nie tylko tak jest, że są też odcienie szarości.

Ale ja nikogo nie pytałem o opinię. Mój post był skierowany do jednej osoby.

"Nowy czytelnik" w tym przypadku jest starym, bo w dzieciństwie już czytał. A jeżeli ważne było dlań to co czytał, to i zachował swoje (już nadgryzione zębem czasu) egzemplarze.

Pudło. Życie różnie się układa, nie wszyscy mamy non stop tęcze i jednorożce. U mnie na przykład nie zachowało się nic z dzieciństwa, nie tylko komiksy. A ty patrzysz z punktu widzenia człowieka, dla którego komiks jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu. Ja miałem na myśli kogoś, kto chciałby mieć, ale w przeciwnym przypadku szybko nad tym przejdzie do porządku dziennego. Przypadkowego czytelnika, który albo wsiąknie albo przejdzie do czegoś innego. Taki odpowiednik niezdecydowanego wyborcy. A o wynikach wyborów decydują właśnie ci niezdecydowani, nie fanatycy którejkolwiek opcji, którzy bezmyślnie głosują na "jedynych słusznych".

Nie chcę wyjść na wścibskiego, ale... gdzie kupujesz? W tych e-sklepach, gdzie ja się zaopatruje, zazwyczaj jest notka ze specyfikacją. Jeżeli widzisz, że cena jest jakaś dziwnie wysoka, to możesz sprawdzić dlaczego zaglądając właśnie tam. Jest podany rozmiar, ilość stron, druk kolor/cz-b itp.

Nie chodzi o to. Ja sobie dam radę. Przypadkowy czytelnik, który chce coś kupić, spojrzy na tytuł i kupuje albo nie, bo nie ma pojęcia, że istnieją różne opcje. Oczywiście, w szczegółach masz zazwyczaj wszystko podane, ale co z tego? On do tych szczegółów nie zagląda.

To jest komiks w powiększonym formacie, by można było podziwiać rysunki w całej okazałości. Czytać polecam na siedząco.
  • Ja siadam po turecku, kładę na kolana poduszkę, na to komiks i wiśta wio, czytanko.
  • Albo kładę się na brzuchu, pod klatę poduszka, komiks pod kątem opieram o zagłówek i... zgadłeś - wiśta wio, czytanko!
  • Jest jeszcze jedna alternatywa: Kładę się na plecach, pod kark poduszka, nogi ugięte, komiks opieram na nogach i znowuż: wiśta wio, czytanko.
Natomiast jeżeli lubisz czytać leżąc na plecach i trzymając komiks nad sobą, to mam złe informacje: nie rozumiem cię. Niezależnie od formatu, czy to kieszonkowy, czy standard, mały, duży, a nawet kolekcjonerski - źle mi się tak czyta. Muszę trzymać tomik za grzbiet od dołu palcami przytrzymując kartki. Cholernie trudno się wtedy je przekręca. No i ręce cierpną :/
Wsadza się na półki. Jak nie wchodzi pionowo, to pod kątem lub na płask :) Jak to mówią: "Jak się popieści to się zmieści"!

A ja pracuję na siedząco. Siedzę i tak za dużo. Rozrywkę chcę konsumować w innej pozycji, najchętniej chodząc lub leżąc. A chodząc raczej nie da rady. A z półkami znów ta sama perspektywa. Ty to chcesz mieć. Człowiek, którego mam na myśli, może, ale nie musi. I na pewno nie będzie się do niczego dostosowywać. Po prostu znajdzie coś innego.

Tu ci nie odpowiem, bo klasyka polskiego komiksu jest raczej poza moim radarem i się w niej nie orientuje.

To nic, inni się tym zajęli. I nic, że strasznie niespójnie, przynajmniej mają wspólnego wroga, więc nie ma co wdawać się w szczegóły...

A mnie zasmuciło niewymienienie przez ciebie wśród "Wielkich Żyjących" Takich nazwisk jak Rosiński, Kasprzak... :'(

Dlatego tam jest też "przynajmniej w moich oczach". Mnie interesuje komiks, który jest komiczny, jak nazwa wskazuje. I graficznie i tekstowo. Realistycznych rysunków zwyczajnie nie lubię. Na przykład taki Żbik nie obchodził mnie nigdy. Tym panom niczego nie umniejszam, po prostu to nie moja bajka.


Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3040 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 08:53:20 »
Rozbawiony  „po prostu czytelniku”, jeszcze raz, bo widzę, że nie tylko nie dotarło, ale wręcz pociągnęło jeszcze bardziej w dół.
Na ostatniej stronie okładki „Miętówek” masz taki tekst „Hołd dla mistrza Tadeusza Baranowskiego…”, wytłumacz mi, proszę, w jaką aberrację umysłową popadłeś, że na podstawie antologii ponad sześćdziesięciu twórców, będącej ukłonem dla Baranowskiego, wpadłeś na pomysł, że są to „NAŚLADOWCY”?
Co jest nie tak z twoimi oczami, że Mazura, Truścińskiego, Pawlaka, Gierczaka czy Grześkiewicza itd. itp. określasz tak pogardliwie?
Czy to wynik kompletnego braku znajomości tych twórców?
A może całkowite niezrozumienie idei, stojącej za wydaniem tej antologii?
Jeśli tak, to może idź odrób sobie na początek lekcję z ostatnich 35 lat historii rodzimego komiksu, a dopiero później bierz się za klepanie w klawiaturę?
Skup się, jest jakiś twórca, pasjonaci wpadają na pomysł, żeby go uhonorować i namawiają innych twórców, żeby nawiązali do jego twórczości.
A ty wpadasz na genialny pomysł, że to „naśladowcy”?
Na tym forum pojawiają się różni ludzie, ale takiego giganta, to nawet tutaj ciężko trafić  ::)

Swoją drogą, z tym „naśladowaniem” to akurat w kontekście Baranowskiego to meh… ale nie będę nikomu tu niszczył dzieciństwa.

I właśnie to oburzenie jest tak histerycznie śmieszne. W twoim poście prawie widać pianę, którą toczyłeś, jak to pisałeś. Ale zdradzę ci, o co chodzi. "Naśladowcy" to był zwykły żart. Mogliby to rysować Dali, Beksiński, Picasso, Van Gogh, czy Rembrandt, napisałbym to samo. Ale  "Ojej, obraził coś, co lubię. Co za szmata. Podleczę kompleksy, mieszając go z błotem. A nuż okaże się, że jestem mądrzejszy". I ta polityczna poprawność (n-word!), którą staracie się na mnie wymusić, świadczy o tym, o czym pisałem wcześniej. I naprawdę mnie bawi, więc poproszę o więcej.
I nie bój się, że zniszczysz komukolwiek dzieciństwo. Jesteś na to zdecydowanie za krótki.

Offline komiks

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3041 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 09:13:37 »
Nie chodzi o to. Ja sobie dam radę. Przypadkowy czytelnik, który chce coś kupić, spojrzy na tytuł i kupuje albo nie, bo nie ma pojęcia, że istnieją różne opcje.  (...) Człowiek, którego mam na myśli, może, ale nie musi. I na pewno nie będzie się do niczego dostosowywać. Po prostu znajdzie coś innego.

Zaraz, zaraz czyli tutaj nie chodzi o Ciebie, tylko o jakiegoś przykładowego czytelnika? I Ty nie przemawiasz w swoim imieniu, tylko jesteś samozwańczym rzecznikiem innych czytelników?  :o
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Alexandrus888

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3042 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 09:38:16 »
Ale ja nikogo nie pytałem o opinię. Mój post był skierowany do jednej osoby.
Jesteś na forum publicznym, tu każda wypowiedź ma charakter otwarty i niejako kierowana jest do wszystkich. Jeżeli chcesz rozmawiać z konkretną osobą, bez wtrącania się innych to skorzystaj z wiadomości prywatnej.

A ty patrzysz z punktu widzenia człowieka, dla którego komiks jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu.
Ale nie zawsze tak było. Za dzieciaka miałem tylko kilka komiksów, nic wielkiego. Potem na lata o nich zapomniałem. Powrót nastąpił dopiero na studiach, a i to do tylko do mangi. Komiks nie-mangowy pojawił się w... ja wiem? 25 roku życia? A mimo to część komiksów z lat dziecięcych (tudzież innych pamiątek) przetrwało do dziś.
Jeżeli z przyczyn losowych twoje pamiątki przepadły to współczuję. Ale jeżeli po prostu na jakimś etapie życia po prostu postanowiłeś je wyrzucić, to żal i pretensje możesz mieć tylko do siebie.

Przypadkowego czytelnika, który albo wsiąknie albo przejdzie do czegoś innego.
Tyle, że nowi czytelnicy nie zaczynają od klasyki. Nowi czytelnicy sięgają po nowości, a te są często puszczane budżetowo (vide przewijający się tu równolegle Grabarz).

Przypadkowy czytelnik, który chce coś kupić, spojrzy na tytuł i kupuje albo nie, bo nie ma pojęcia, że istnieją różne opcje.
Czyli co? teraz wszystkie komiksy mamy wydawać od sztancy A4, żeby nie było żadnych opcji? To nie PRL, czasy te (na szczęście) się już skończyły. Zechciał kupić? to kupił, a że format mu nie odpowiada...? Trudno, jego problem, że nie sprawdził!

Oczywiście, w szczegółach masz zazwyczaj wszystko podane, ale co z tego? On do tych szczegółów nie zagląda.
I to jest problem konsumenta, a nie sklepu. ZAWSZE powinno się czytać co się kupuje, zwłaszcza w internecie. Czy to pralka za 2 tyś. czy pakiet zeszytów na allegro za 10zł. Bo co? Zobaczysz piękną galerie okładek kupisz, a potem będziesz pyszczył sprzedawcy, że są w kratkę, a ty chciałeś w linie? Przecież było napisane w parametrach. To ty nie sprawdziłeś.

Siedzę i tak za dużo. Rozrywkę chcę konsumować w innej pozycji, najchętniej chodząc lub leżąc. A chodząc raczej nie da rady.
Chodząc to czyta się źle nieważne czy mały tomik czy duży, bo w coś możesz wejść :P
Poza tym podałem 3 pozycje, z czego tylko jedna była siedząca. Pozostałe 2 leżące więc masz jak znalazł :)

A z półkami znów ta sama perspektywa. Ty to chcesz mieć. Człowiek, którego mam na myśli, może, ale nie musi. I na pewno nie będzie się do niczego dostosowywać. Po prostu znajdzie coś innego.
Przecież nic nie napisałem o dostosowywaniu półek ::) tylko o kreatywnym układaniu.

Słuchaj - mam genialne rozwiązanie: BIBLIOTEKA! Nie musisz martwić się przechowywaniem, nie musisz płacić, po prostu chłoniesz i - jako nowy czytelnik - może się wciągniesz.

To nic, inni się tym zajęli. I nic, że strasznie niespójnie, przynajmniej mają wspólnego wroga, więc nie ma co wdawać się w szczegóły...

Dlatego tam jest też "przynajmniej w moich oczach". Mnie interesuje komiks, który jest komiczny, jak nazwa wskazuje. I graficznie i tekstowo. Realistycznych rysunków zwyczajnie nie lubię. Na przykład taki Żbik nie obchodził mnie nigdy. Tym panom niczego nie umniejszam, po prostu to nie moja bajka.
to sięgnij po: Opowieści grabarza (czarny humor), Jeż Jerzy, Przygody Stasia i Złej Nogi, Wiedźmun, Ostateczna przygoda Czopka Piotrka...
Wystarczyło wklepać w gildie Komiks -> Komiks polski -> Humorystyczny (z racji tematu w którym się znajdujemy ograniczyłem wyniki do wydawnictwa KG)

I właśnie to oburzenie jest tak histerycznie śmieszne. W twoim poście prawie widać pianę, którą toczyłeś, jak to pisałeś.
Cóż poradzisz¯\_(ツ)_/¯ ten typ tak ma. Ale jako ciekawostkę ci powiem, że w realu to bardzo miły człowiek.

Offline turucorp

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3043 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 09:48:02 »
I właśnie to oburzenie jest tak histerycznie śmieszne. W twoim poście prawie widać pianę, którą toczyłeś, jak to pisałeś. Ale zdradzę ci, o co chodzi. "Naśladowcy" to był zwykły żart. Mogliby to rysować Dali, Beksiński, Picasso, Van Gogh, czy Rembrandt, napisałbym to samo. Ale  "Ojej, obraził coś, co lubię. Co za szmata. Podleczę kompleksy, mieszając go z błotem. A nuż okaże się, że jestem mądrzejszy". I ta polityczna poprawność (n-word!), którą staracie się na mnie wymusić, świadczy o tym, o czym pisałem wcześniej. I naprawdę mnie bawi, więc poproszę o więcej.
I nie bój się, że zniszczysz komukolwiek dzieciństwo. Jesteś na to zdecydowanie za krótki.

"Krótkich" to sobie szukaj spodenek na lato, "po prostu czytelniku".
Wbiłeś tutaj z dziecięcymi pretensjami w kilku tematach, jednym z nich było domniemane "naśladownictwo" autorów, którzy wzięli udział w antologii.
Jeżeli masz problemy z używaniem słów zgodnie z ich znaczeniem w języku polskim, to może warto przysiąść nad jakimś słownikiem? Technologia rozwinęła się na tyle, że możesz to zrobić bezwydatkowo (są dostępne online). Będę miły i dam ci linkę https://sjp.pwn.pl/slowniki/na%C5%9Bladowca.html

Cóż poradzisz¯\_(ツ)_/¯ ten typ tak ma. Ale jako ciekawostkę ci powiem, że w realu to bardzo miły człowiek.

Proszę mi nie psuć mojej starannie zbudowanej, internetowej kreacji. Nie jestem miły w realu tylko trochę bardziej uprzejmy (ale tylko troszeczkę). A zresztą, jakoś w realu nikt tak do mnie nie próbuje podskakiwać  :-\
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Castiglione

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #3044 dnia: Pn, 15 Styczeń 2024, 18:28:48 »
Będę miły i dam ci linkę https://sjp.pwn.pl/slowniki/na%C5%9Bladowca.html
Cytuj
naśladować
1. «wzorować się na kimś, na czymś, postępować podobnie jak ktoś inny»
2. «odtwarzać, udawać kogoś, coś»

https://www.gildia.pl/komiksy/578712-encyklopedia-kreskowek-wyssanych-z-mietowek

Tak patrzę na te przykładowe strony i faktycznie, absolutnie autorzy tworząc te komiksy nie naśladowali stylu Baranowskiego xD Również nie wzorowali się na nim ani nie odtwarzali jego kreski.