Autor Wątek: Kultura Gniewu  (Przeczytany 724680 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leyek

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1635 dnia: Cz, 10 Luty 2022, 21:18:16 »
@Death
Myślę, że w "Książkach. Magazynie do czytania", już go wpisali nieścieralnym mazakiem na 1 miejscu swojej topki za 2022 ;)

Offline Murazor

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1636 dnia: Cz, 10 Luty 2022, 21:20:55 »
Ale żeby było na temat, to dyskutowany komiks kupiłem w ciemno, bo bardzo podoba mi się strona graficzna. Teraz jestem ciekaw czy tak szeroko omawiany tu problem tłumaczenia zepsuje mi lekturę czy wcale nie. Obstawiam, że raczej to drugie :)
To tak jak ja, ladne plansze, dosc glosna autorka i chcialem zobaczyc o co chodzi. Koncowki za pierwszym razem myslalem, ze literowki chociaz juz wiedzialem, ze Ell to onu, ale w ogole nie polaczylem tego z odmiana czasownikow tak nienaturalnie.

Jestem w 1/3 i calkiem spoko obyczajowka, ladna i prosta, nastoletnie problemy na ktore bylem gotowy, wiec plyne sobie dalej. Fajnie, ze pozniej ma przyspieszyc (ktos tak wspominal), bo na razie bardzo spokojnie.

A i okladka i grzbiet ma super kolory, ladnie sie cegielka prezentuje :)

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1637 dnia: Cz, 10 Luty 2022, 21:25:13 »
@Death
Myślę, że w "Książkach. Magazynie do czytania", już go wpisali nieścieralnym mazakiem na 1 miejscu swojej topki za 2022 ;)
Na tym m.in. właśnie polega to lizanie...
A mnie się zupełnie szczerze ten komiks bardzo podobał. :)

Offline Koalar

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1638 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 00:22:00 »
sorry, nie umiem w archaiczne fora, a to zdaje się wyjaśniłem w 7,8,9 punkcie - projekcja możliwej ewolucji języka, być może przestrzelona, jak każda próba futurologii, zwłaszcza językowej, założyłem, że nowe formy zaimków wpłyną też na odmiany czasowników i rzeczowników, oddalając język jeszcze bardziej od współczesnego - jesteśmy w hard SF, w niekreślonym daleko od dziś, zmieniło się właściwie wszystko, więc dlaczego nie reguły odmiany, skoro deklinacje polskie z epok wcześniejszych np XV-XVII wiek wyglądają dziś dla nas zupełnie obco z punktu widzenia współczesnej gramatyki.

Język dąży raczej do uproszczenia. Znikają czasy (np. czas zaprzeszły w języku polskim), upraszczają się czasowniki (np. "mielić" zamiast "mleć") czy inne części mowy (np. zaimki przymiotne w bierniku miały dawniej -ę: moję/twoję/naszę książkę, a dziś mają -ą jak przymiotniki; pozostało tylko "tę" wypierane przez "tą"). Więc szczerze wątpię, żeby w języku pojawiły się jakieś skomplikowane i niepotrzebne końcówki. Totalnie tego nie odrzucam, ale musiałoby się to wiązać np. z tym, że osoby niebinarne stanowiłyby jakiś istotnie liczebny procent społeczeństwa (nie czytałem komiksu; chyba że po prostu w tym środowisku osób na statku tak się mówi; skoro jedna osoba miała z tym problem, to może to nie była powszechnie stosowana odmiana). Ale jeśli zakładać, że język się zmienił, to powinno to być widoczne w różnych aspektach wypowiedzi, a nie tylko w tych dotyczących osób niebinarnych (z zaprezentowanych kadrów język wygląda na taki jak dziś, nie licząc tekstów dotyczących osób niebinarnych).

Ciekawy temat. Też kojarzę jakąś osobę z sieci, która nie chciała boć określana poprzez płeć i mówiła o sobie w rodzaju nijakim. Problematyczne, bo niektóre formy czasownikowe są u nas prawie nieużywane (pisałom, chciałoś). Generalnie w języku polskim jest tyle różnorakich form, że osoby niebinarne mają o wiele trudniej, porównując z językiem angielskim. Chyba jednak łatwiej byłoby z tym rodzajem nijakim, przynajmniej jest naturalny w użyciu.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline NuoLab

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1639 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 09:01:28 »
Rozumiem, że gdyby ktoś tłumaczył "Perfekcyjną niedoskonałość" Dukaja na angielski, to musiałby zaprojektować "przyszły" angielski. Gdyby ktoś tłumaczył "Paradyzję" Zajdla na angielski - również musiałby stworzyć ekwiwalent dla koalangu. Znane są powszechnie kłopoty Kandela podczas tłumaczenia "Cyberiady" Lema. Ale komiks Walden to w ogóle nie jest ten przypadek. Po co robić coś, czego w oryginale nie ma? Po co udziwniać dla samego udziwniania?

Przypominają mi się Conany wydawane przez Alfę stylizowane w tłumaczeniu na pseudostaropolszczyznę co również było zabiegiem wydumanym przez tłumacza. Znęcał się nad tym w recenzji w "Fantastyce" Ziemkiewicz z tego co pamiętam.

brvk

  • Gość
Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1640 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 09:15:55 »
Ziemkiewicz znęcał się też nad tłumaczeniem Władcy Pierścieni przez Łozińskiego. Kpił m.in. z tłumaczenia nazw własnych, a Łoziński miał pewne argumenty za tym, by przyjąć taką strategię translatorską.

Niełatwe zadanie mają tłumacze w zderzeniu z fandomem.

Offline tuco

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1641 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 09:56:41 »

taki mamy język, jakich twórców.....
Dukaj, Ziemkiewicz
po prostu autorytety w każdym calu!

Offline holcman

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1642 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 10:13:11 »
Ziemkiewicz znęcał się też nad tłumaczeniem Władcy Pierścieni przez Łozińskiego. Kpił m.in. z tłumaczenia nazw własnych, a Łoziński miał pewne argumenty za tym, by przyjąć taką strategię translatorską.

Bardzo polecam książkę "Trzy tłumaczki" Krzysztofa Umińskiego (tłumaczy też komiksy dla KG), jest rozdział poświęcony Skibniewskiej i tłumaczeniu "Władcy Pierścieni".

Offline KzT

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1643 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 10:52:51 »
Przypominają mi się Conany wydawane przez Alfę stylizowane w tłumaczeniu na pseudostaropolszczyznę co również było zabiegiem wydumanym przez tłumacza. Znęcał się nad tym w recenzji w "Fantastyce" Ziemkiewicz z tego co pamiętam.

O! Pamiętam tę recenzję. To musiała być jakaś końcówka lat '80. Najlepsze były cytaty w stylu: "Och Conanie, tyś ranion śmiertelnie"...

Ziemkiewicz znęcał się też nad tłumaczeniem Władcy Pierścieni przez Łozińskiego. Kpił m.in. z tłumaczenia nazw własnych, a Łoziński miał pewne argumenty za tym, by przyjąć taką strategię translatorską.

Niełatwe zadanie mają tłumacze w zderzeniu z fandomem.

Eee... Z tego co pamiętam, to nad Łozińskim znęcali się WSZYSCY. Nie było wyjątków. I żeby sprawa była jasna: w przypadku pierwszego wydania tłumaczenia Łozińskiego to było znęcanie słuszne. Nie z powodu Bilbo Bagosza, tylko dlatego, że to tłumaczenie było słabe na wielu poziomach. Pomijane były fragmenty zdań (albo i całe zdania), niektóre zdania były przetłumaczone tak, że widać było, iż tłumacz nie zrozumiał oryginału. Oczywiście wisienką na torcie było tłumaczenie wersu z wiersza o Pierścieniu "In the Land of Mordor where the Shadows lie" jako "W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana". 
Kiedyś wisiała  w sieci taka tabelka: oryginał / tłumaczenie Skibniewskiej / tłumaczenie pierwotne Łozińskiego, ale nie mogłem jej odnaleźć. Bardzo była pouczająca. Tutaj bardzo dobry tekst z epoki, niewątpliwie kompetentnej znawczyni Tolkiena:
https://home.agh.edu.pl/~evermind/jrrtolkien/nprzeklad.htm


taki mamy język, jakich twórców.....
Dukaj, Ziemkiewicz
po prostu autorytety w każdym calu!

Ziemkiewicz za swoje dokonania fantastyczne (czyli tak do Walca stulecia) - 100% na propsie, Dukaj cały czas - 200% na propsie. Ale jako pisarze. Natomiast jeśli ktoś robi z pisarza (komiksiarza czy dowolnego innego twórcy) autorytet, to hmm...
« Ostatnia zmiana: Pt, 11 Luty 2022, 10:58:28 wysłana przez KzT »

Offline gashu

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1644 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 11:55:53 »
Jestem gdzieś w połowie "Załogi Promienia" i... to chyba komiks nie dla mnie.
Zupełnie nie moja wrażliwość i chyba nic (dla mnie) interesującego.
Może gdybym był nastoletnim dziewczęciem historia bardziej by to mnie trafiła.
A tak... odzywa się we mnie wąsaty wuj ("Phi! Ale te dzieciaki mają wydumane problemy!") i komiks trafia na kupkę "na sprzedaż". 

Odnośnie wspomnianego Jerzego Łozińskiego - "Władca Pierscieni" to pikuś w porównianiu z 6-księgiem Diuny w tłumaczeniu tego Pana i tym, co się tam wyrabia ;).

Offline NuoLab

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1645 dnia: Pt, 11 Luty 2022, 20:18:10 »
Odnośnie wspomnianego Jerzego Łozińskiego - "Władca Pierscieni" to pikuś w porównianiu z 6-księgiem Diuny w tłumaczeniu tego Pana i tym, co się tam wyrabia ;).

Łoziński przynajmniej umie po polsku. Ja musiałem wyrzucić dwa tomy chestertonowskiego księdza Browna z wydawnictwa Replika bo tłumaczka nie umiała zapewne konstruować zdań w naszym języku tak się to koślawo czyta. Albo teraz - czytam sobie niedawne wydanie opowiadań Algernona Blackwooda z wydawałoby się zasłużonego wydawnictwa C&T i mamy festiwal klasycznych false friends - barracks przetłumaczone jako baraki i sympathetic jako sympatyczny co w oczywisty sposób kłóci się z kontekstem.

Offline Midar

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1646 dnia: Wt, 15 Luty 2022, 19:27:00 »
KG przypomina na Facebooku:

Cytuj
UWAGA! ZAPOWIEDŹ!
KACPER I SPÓŁKA. UROCZYSKO SZYSZYMORY
scenariusz i rysunki: Adam Święcki
PREMIERA: 5 MARCA 2022
Kiedy Kacper przyjeżdża na wakacje do dziadków na wieś, nie spodziewa się, że czeka go największa przygoda życia!
Wspólnie z nowymi przyjaciółmi – Zośką i Bosmanem - będzie musiał przemierzyć tajemniczy Czerwony Bór i stawić czoła magicznym stworzeniom ze słowiańskiej mitologii: dzikoludkom, wilkołakom, czy... utopcowi! A wszystko po to, by pomóc Szyszymorze i przywrócić równowagę w lesie.
„Uroczysko Szyszymory” Adama Święckiego, autora m.in serii dla dzieci: „Trochę hałasu z głębi lasu", „Opowieści lasu" czy „Gdzie? Jak? Dlaczego?”, to komiks dla młodych czytelników, który atmosferą i poczuciem humoru przypomina klasyczne książki Edmunda Niziurskiego, Hanny Ożogowskiej, czy Adama Bahdaja.

« Ostatnia zmiana: Wt, 15 Luty 2022, 19:29:20 wysłana przez Midar »

Offline Konrad

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1647 dnia: Śr, 16 Luty 2022, 08:56:48 »
Na stronie KG są już informacje o wszystkich marcowych zapowiedziach
https://www.kultura.com.pl/zapowiedzi/

Wolność albo śmierć tom 1



Zasada Trójek



Kacper i spółka. Uroczysko Szyszymory


Offline laf

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1648 dnia: Śr, 16 Luty 2022, 09:32:46 »
Wybaczcie, ale zupełnie nie rozumiem takich oto decyzji:
Wolność albo śmierć - liczba stron: 266, oprawa: miękka ze skrzydełkami;
Zasada trójek - liczba stron: 192, oprawa: miękka;
Uroczysko Szyszymory - liczba stron: 56, oprawa: twarda.
Gdzie tu logika?

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1649 dnia: Śr, 16 Luty 2022, 09:37:30 »
Tutaj logika polega na tym, że to seria Krótkie Gatki dla dzieciaków. HC wytrzyma dłużej to jak dziecko obchodzi się z komiksem.
Natomiast Genezę i Załogu Promieniu to bym oprawami zamienił. W Genezie nie jest potrzebna, a czytając Załogu musiałum uważu, żeby nie złamu grzbietu.