Mowisz pewnie o parsomie i tekście "nie nadpisuj komiksu komu innemu"... No spoko, ton też nie do końca mi się podoba, ale ciężko się zgodzić z meritum, albo inaczej rozumiemy pracę tłumacza.
U nas normy nie ma, fakt, ale największa kontrowersja to nie to powinny być dukaizmy, "wy" czy "ono", a właśnie projekcja futurystycznych form czasowników i rzeczowników, a to z dobraną formą ma niewiele wspólnego.
Ok, ja daję spokój, powtórzyłem już swój punkt widzenia pewnie kilka razy za dużo, miłego dnia.
