Autor Wątek: Kultura Gniewu  (Przeczytany 724084 razy)

0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.

Offline gashu

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1440 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 08:17:22 »
Przypomniało mi się słynne "Donaldu Tusku"...
Dukaizm, tak?  ;)

Offline tuco

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1441 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 08:31:30 »
W naszej tradycji mówiło się przez  "Wy" do osób starszych, do kogoś z szacunkiem.

Może powinniśmy też pójść w tą stronę? Bo osobiście te "dukaizmy"  strasznie nienaturalne są, aż zęby bolą. Nie twórzmy nowej mowy, tylko spójrzmy do historii naszego języka. Per "Wy" jest dobrą, moim zdaniem, odpowiedzią i bardziej naturalne. Dukaizmy są dla mnie dziwne, nienaturalne i niepotrzebne.

Ale to tylko moje zdanie. Niech osoby niebinarne spojrzą na to i podpowiedzą nam, czy dukaizmy to dobra droga.
"Wy" mówi się nadal, tyle że raczej w regionach, które  okresie między Piastami a pierwszą wojną św. z Polską miały niewiele wspólnego. To "wy" jest obecnie odbierane jako wyrażanie szacunku (np. do nieznajomych), ale w swoim źródle było raczej formą codzienną stosowaną normalnie ("ty" mówiło się do dzieci i parobków). Natomiast forma, która jasno wyraża szacunek, to forma "oni". Tak się mówiło do seniorów, obcych lub kogoś z wyższej półki społecznej.
Takie rozumowanie tłumacza być może nawiązuje do tej sytuacji, jak również może być zbieżne z intencjami autora. [piszę "może", bo nie znam komiksu i nie mam zamiaru wypowiadać się o (być może) przemycanych tam ideologiach, póki go nie przeczytam]

Jeśli chodzi o "dzieła" Dukaja, to proponuję łaskawie spuścić zasłonę milczenia.

@Death, a kto tłumaczył ten komiks? (z doświadczenia wiem, że czasem próbując przełożyć coś, co na pierwszy rzut oka trąci błędem językowym, może dostarczać wielu rozterek)

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1442 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 09:34:54 »
Tłumaczył Marceli Szpak. Dlatego od razu po zobaczeniu tych końcówek zrobiłem tak:
To taki tłumacz, o którym często ludzie mówią, że lubi sobie dziwnie przetłumaczyć.

No i @Death poleca, a na jego polecajkach już się nie raz przejechałem (ostatnio Aldobrando i ten komis Sztybora z kapeluszem w tytule).
No cóż. Nie wydaje mi się, żeby to była moja wina, że komuś się nie podobały tak dobre komiksy jak Tajemniczych kapelusz pana Pinon i Aldobrando. :)

Offline parsom

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1443 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 11:25:03 »
Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się wódz kolaborant z "Walki wodzów".


Swoją drogą ciekawe jakby sobie z tym poradzili w tłumaczeniu na języki bezrodzajowe.

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1444 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 11:42:04 »
A mnie się zawsze przypomina odcinek South Parka jak Cartman chciał mieć prywatną toaletę w szkole, więc powiedział, że nie czuje się ani kobietą ani mężczyzną i mu zrobili taką z napisem "other". I jeszcze  żeby nie wyjść na nietolerancjnych spełniali wszystkie jego zachcianki. Miał tam światełka, muzykę itd. Cudowne to było. :D

https://www.dailymotion.com/video/x3v8m7a

Offline isteklistek

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1445 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 12:22:37 »
Mi się to tłumaczenie wydaje ciekawym rozwiązaniem, gdzie w miejsce odmiany dodaje się “u”, które kojarzy się z “unisex”. Język ciągle się zmienia, musi jakoś odzwierciedlać to, co się dzieję w rzeczywistości. Jest narzędziem i tak należy go rozpatrywać, to jak spełnia swoją funkcję, czy adekwatnie go używanmy to inny problem. Moja wiedza o osobach niebinarnych jest znikoma tak, jak pewnie większości, ale jesteśmy jako ludzie coraz bardziej otwarci i więcej się o nich dowiadujemy z badań, rozmów, a nie z własnych fantazji. Nie da się utrzymać języka, gdy rzeczywistość ciągle się zmienia. Zdaje sobie sprawę, że trollerka i szydzenie z naginaniem jest czymś powszechnym, ale trzymanie się kurczowo “bo kiedyś to było tak” to słaby argument.
« Ostatnia zmiana: Nd, 06 Luty 2022, 12:28:54 wysłana przez isteklistek »

Offline parsom

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1446 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 13:37:13 »
Język jest nie tylko narzędziem, bo wpływa też na to, jak widzimy rzeczywistość. I stąd te językowe nawalanki. I jasne, niech się zmienia. Ale niech się zmienia i ewoluuje w sposób naturalny, bez genetycznych modyfikacji.

Offline KubciO

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1447 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 13:47:54 »
ale trzymanie się kurczowo “bo kiedyś to było tak” to słaby argument.
Ale dalej tak jest, jak było. Nic się nie zmieniło. Chłopczyk lub dziewczynka. No, chyba że coś się zmieniło, ale karta urodzenia dla noworodka posiada dwie pozycje płci.

Offline isteklistek

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1448 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 13:50:52 »
Mi się wydaje, że “u” wcale nie dodaje niczego nowego w sensie tworzy coś, co wcześniej nie było znane. Po prostu opisuje coś, co było już wcześniej znane, obserwowane, ale z nie zostało nazwane i wprowadzone do codziennego użytku, a teraz jak się wprowadzi, to mamy usprawnienie. To nie jest chyba tak,że “u” pojawia się jako zastępstwo, czy wypiera coś. co wcześniej spełniało tę funkcję. To jest zdaje się nowość.

Offline tuco

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1449 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 14:05:47 »
Język jest nie tylko narzędziem, bo wpływa też na to, jak widzimy rzeczywistość. I stąd te językowe nawalanki. I jasne, niech się zmienia. Ale niech się zmienia i ewoluuje w sposób naturalny, bez genetycznych modyfikacji.
a cóż to znaczy "naturalnie"?
jesteśmy (jako gatunek) częścią natury. nasz udział w tej ewolucji jest obecnie o wiele bardziej intensywny niż kiedykolwiek wcześniej. czy Twój głos oznacza, że mimo iż obecnie ingerujemy w ewolucję, to mamy pozostawić język, by ewoluował "sam"? w taki sposób będziemy mentalnie w innej rzeczywistości niż ta, w której "żyjemy". to tak, jak gdybyśmy na siłę starali się zachować w użyciu wyrażenia z czasów Reja, a balibyśmy się nazywać nowe rzeczy, o których przykładowemu Rejowi nawet nie śniło się śnić.

Offline Death

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1450 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 14:37:05 »
A ja skończyłem czytać i jestem zachwycony.
Nie mniej jednak jeśli to komuś przeszkadza to czujcie się ostrzeżeni, że komiks jest lekko (a może bardzo?) feministyczny. Wszystkie postacie są kobietami (tam naprawdę nie ma ani jednego faceta), główna bohaterka ma dwie mamy, a jedna z jej towarzyszek nie identyfikuje się z żadną płcią, co w polskim tłumaczeniu skutkuje używaniem wspomnianych dukaizmów. Są to raczej didaskalia, a nie główne wątki tej opowieści, ale tak wygląda świat zaprojektowany przez autorkę. To Seksmisja, w której kobiety eksplorują już chyba cały kosmos, ale nie pojawili się Stuhr z Łukaszewiczem i nie wiadomo czy kiedykolwiek byli jacyś faceci, więc w sumie nie wiadomo skąd się biorą kolejne pokolenia. Bohaterki podróżują przez kosmos w statku wyglądającym jak wielka ryba, odkrywają ciekawe cywilizacje lub pozostałości po nich, a wieczorami grają w ciekawe technologicznie, interaktywne gry video. Gry, w które ufam będę miał okazję zagrać za powiedzmy 15 lat.  Rewelacyjna obyczajówka z elementami science-fiction. 9/10

Offline parsom

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1451 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 16:43:26 »
a cóż to znaczy "naturalnie"?
jesteśmy (jako gatunek) częścią natury. nasz udział w tej ewolucji jest obecnie o wiele bardziej intensywny niż kiedykolwiek wcześniej. czy Twój głos oznacza, że mimo iż obecnie ingerujemy w ewolucję, to mamy pozostawić język, by ewoluował "sam"? w taki sposób będziemy mentalnie w innej rzeczywistości niż ta, w której "żyjemy". to tak, jak gdybyśmy na siłę starali się zachować w użyciu wyrażenia z czasów Reja, a balibyśmy się nazywać nowe rzeczy, o których przykładowemu Rejowi nawet nie śniło się śnić.

Tak, mamy zostawić język, żeby ewaluował "sam". Było już w historii kilka systemów, które wprowadzały coś na siłę. Wtedy zazwyczaj język stawał sią narzędziem opresji. Oczywiście nie oznacza to, żeby nie proponować pewnych rozwiązań itd. Ale jak się nie przyjmują, to nie lansować ich na siłę, przy pomocy bata ostracyzmu ideologicznego (vide - końcówki x, przecież to debilizm kompletny, ale pewne osoby brną w to pod sztandarem postępu).

Offline tuco

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1452 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 16:53:49 »
Tak, mamy zostawić język, żeby ewaluował "sam". Było już w historii kilka systemów, które wprowadzały coś na siłę. Wtedy zazwyczaj język stawał sią narzędziem opresji. Oczywiście nie oznacza to, żeby nie proponować pewnych rozwiązań itd. Ale jak się nie przyjmują, to nie lansować ich na siłę, przy pomocy bata ostracyzmu ideologicznego (vide - końcówki x, przecież to debilizm kompletny, ale pewne osoby brną w to pod sztandarem postępu).
no,okej, ale ja wcale nie wartościuję. nie odważę się powiedzieć, co okaże się "lepsze" dla naszego gatunku.
(Jak już mówiłem, nie znam tego komiksu), jednak po pobieżnym rzucie okiem, stwierdzam, że bardziej podpada on pod Twoje "proponowanie pewnych rozwiązań", niż pod "wprowadzanie czegoś na siłę", więc proponuję wrzucić na "większy" luz  8)

Offline misiokles

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1453 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 17:03:12 »
Ale jak się nie przyjmują, to nie lansować ich na siłę, przy pomocy bata ostracyzmu ideologicznego (vide - końcówki x, przecież to debilizm kompletny, ale pewne osoby brną w to pod sztandarem postępu).
A gdzie jest granica pomiędzy lansowaniem na siłę a zastosowaniem pod potrzeby konkretnego dzieła? Czy Załoga Promienia jest dziełem o którym można powiedzieć, że lansuje siłowo czy jeszcze można to uznać za 'dukaizm'? Kto decyduje o tej granicy?

Offline parsom

Odp: Kultura Gniewu
« Odpowiedź #1454 dnia: Nd, 06 Luty 2022, 17:08:56 »
więc proponuję wrzucić na "większy" luz  8)

Wzajemnie, bo zadaje się ze imputujesz mi tezy, których nie głoszę.

Co do tego przypadku - jest chyba graniczny. Bo z jednej strony próbuje jakoś oddać zamiar autora, a z drugiej wygląda na to, że tłumacza nieco poniosło i wprowadził dziwactwa niepotrzebne.