No oczywiście, przecież jak kogoś po mordzie w tym cudnym kraju leją, to musiał sobie zasłużyć! Inaczej być nie może!
Nie wiem czy mam wam zazdrościć, czy raczej współczuć odklejenia od rzeczywistości.
Ogólny poziom bezpieczeństwa w kraju nie ma wiele wspólnego z biciem po mordzie na ulicy czy gdzie indziej (pomijam już idiotyczność statystyk policyjnych, bo to osobna sprawa). Sedno leży w specyfice - tu się dostaje za nie takie - nie takie ubranie, nie takie spojrzenie, nie takie odezwanie, nie taki chód, nie taką tablicę rejestracyjną itd.