Autor Wątek: Kryzys komiksiarza  (Przeczytany 31145 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline greg0

Odp: Kryzys komiksiarza
« Odpowiedź #180 dnia: Pn, 05 Luty 2024, 09:46:09 »
Ja prowadzę skalperstwo (i podejrzewam, że większość innych też)
No to jestem w mniejszości. :)
Ważne żeby narzekać...

Offline perek82

Odp: Kryzys komiksiarza
« Odpowiedź #181 dnia: Pn, 05 Luty 2024, 09:48:18 »
Ja nawet nie jestem pewien, co to znaczy...
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *
Locke & Key (Keyhouse compendium) ***

Offline komiks

Odp: Kryzys komiksiarza
« Odpowiedź #182 dnia: Pn, 05 Luty 2024, 10:24:44 »
Ja nawet nie jestem pewien, co to znaczy...
Zaradni komiksiarze śledzą rynek komiksowy i kupują gorące tytuły, aby nadal były dostępne dla innych komiksiarzy, po wyprzedaniu nakładów wydawcy. Dzięki tej altruistycznej postawie, każdy kto się zagapi i nie kupi na czas, może uzupełnić swoje zbiory, kupując komiks od takiego samarytanina.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Online Popiel

Odp: Kryzys komiksiarza
« Odpowiedź #183 dnia: Cz, 22 Luty 2024, 10:30:44 »
Znalazłem na starym dysku listę komiksów posiadanych w 2014 roku. 1198 tytułów.

Rok później sprzedałem 99% z nich. Nie ze względu na czytelniczy kryzys czy zmęczenie medium - ot, trywialne sprawy socjalno-bytowe.

Od kilku lat idzie OK, sporo kupuję. A z tamtej listy interesuje mnie jedynie 96 pozycji. Część już mam, część jest na spokojnie do odkupienia.

Ale to raptem 8% tego, co uzbierałem przez dekadę (od 2004).

Powyższe liczby i fakty sprawiają, że jestem bardziej niż sceptyczny wobec kompulsywnego (czy jakiegokolwiek innego) kolekcjonerstwa :)