Jak być Kimś w Środowisku (porad kilka):
1. Dołączasz do wątku o zgonach komiksowych artystów po to aby bronić kolegi po fachu, takiego co to dorzucał pod grillem innego kolegi po fachu, ale zza oceanu. Kolega zza oceanu się targnął, ale .uj - słaby był herbatnik.
2. Jestes lojalny wobec kolegi ze środowiska lokalnego, innych też, zawsze walczysz jak lew. Nawet jak nikt nie prosił.
3. Znasz wszystkich, ale nie jesteś do końca pewny, czy wszyscy znają ciebie. Trochę cię to niepokoi, ale dajesz radę.
4. Na forum bywasz rzadko. Raczej nie pisujesz juz o komiksach, co ci sie podobało, a co nie - dawno przestało cię to bawić - to całe "czytanie komiksów". Raczej analizujesz zjawisko, do obiadu codziennie czytasz "Zrozumieć komiks" McClouda.
5. Jak już przybędziesz to włączasz się tylko w dyskusje o dużym kalibrze (religia, polityka, ideologie, takie tam).
6. Znasz regulamin forum, potrafisz go cytować z pamięci, ale się nie stosujesz. Czujesz, że jesteś trochę jak Nico. Ponad prawem.
7. Nie chcesz być na forum, ale musisz - ktos musi tym wszystkim frajerom przynieść światło z fejsbuniowej bańki niczym Prometeusz.
8. Byłeś w Angouleme z kolegami, nie za państwowe (mowa nienawiści!), ale nikt ci tego nie odbierze. Byłeś, i jeszcze pojedziesz. Chcesz, żeby wszyscy wiedzieli, że tam byłeś - czujesz potrzebę przypominania tego od czasu do czasu. Nie wiesz dlaczego.
9. Bywasz na festiwalach, bo tego oczekuje twój odbiorca. Nie kręci cię przybijanie piąteczek i ta namiastka sławy, która rajcuje artystów pośledniejszych. Robisz to dla czytelnika. W Mławie tłum odprowadzał cię do autobusu, a w Serocku, ach, w Serocku...
10. Sygnalizujesz, że dużo wiesz o środowisku - niech wiedzą, że ty wiesz. Możesz też potoczyć bekę z tych co nie mają pełnego spektrum. Niech zazdroszczą, przegrywy.
11. Użytkownikom forum uparcie sugerujesz, że gdzieś tam (na fejsie) jest inny lepszy świat, grupa ludzi wyzwolonych, dyskutujących o Ważnych Kwestiach, a nie banałach jak nowy katalog egmontu. Tam jest bezpiecznie, wszyscy się szanują wzajemnie, nikt nie narusza stref komfortu innymi poglądami.
12. Juz nie sugerujesz, a uprzejmie informujesz, że "Tam" naśmiewają się z "Tu" i tych wszystkich bazyliszków, nawimarów i innych oszołomów, serników jakichś.
13. Wiesz co się dzieje w Warszawie, ale się wypowiadasz z przekąsem, że nie wiesz.
14. Nie razi cię, że w "środowisku" można juz stracić znajomych, kontakty i zlecenia za niewłaściwe poglądy. Ty masz te właściwe. Jest cool.
Poradnik napisany przez nie-anonimowego (żeby nie było) Mikołaja z Warszawy (nazwisko znane redakcji)