Dobra jest tu kilka kwestii w których mogę się wypowiedzieć.
W kulturach pierwotnych zazwyczaj współżycie zaczyna się u kobiet od momentu pierwszego miesiączkowania. Według mądrali dlatego mają min. niski poziom tzw. nerwic seksualnych. Wiek partnera nie odgrywa roli, natomiast wpływa na to szereg rzeczy wykluczających tych starszych

zdrowie, zwinność, dostarczanie pokarmu itp. Co nie znaczy, że nie dochodzi do zbliżeń między osobami w różnych przedziałach wiekowych.
Biologia mówi konkretnie - rozmnażajcie się na potęgę i dobierajcie jak najzdrowsze geny

Więc ten kontekst o zboczeniach i zwyrolach jest społeczny - tak jesteśmy formatowani dziś, ale kiedyś wcale tak nie było

Choćby dlatego, że żyliśmy o wiele krócej

To naprawdę normalne, że facet po 40 interesuje się młodszymi dziewczynami, zwraca na nie uwagę, ale niewielu decyduje się na zbliżenia ze względu na społeczny ostracyzm. Dotyczy to zresztą obu stron.
Rozwój cywilizacyjny zrobił dwie rzeczy - wydłużył nam życie i zakłócił system doboru oparty na zdrowiu fizycznym i umiejętnościach fizycznych. Atrakcyjni stają się mężczyźni którzy mają społeczny status oparty na dobrach materialnych. To nadal najlepsi myśliwi przynoszący najlepsze żarło, ale już nie polują tylko kupują

Czytam te wpisy Piskora i nie znajduje tam nic co powinno skazywać go na takie potępienie. To żaden pedofil. Zboczeniec. Owszem młodzi ludzie są podatni bardziej na manipulację. I Piskora można by krytykować za pewien brak odpowiedzialności w rozmowie z fanką.
Niestety żyjemy w czasach kiedy media społecznościowe wydają wyroki. Nie jest to jednak nowość. Kiedyś samosądy były bardzo częste. Tak mamy.
Inna sprawa to te relacje innych kobiet. No więc jeśli są prawdziwe to tu Piskora nie da się bronić niestety i rzutuje to oczywiście też na tą relację z 17-latką.
Czy powinna ona udostępniać prywatną korespondencje w mediach społecznościowych? Nie. Czy powinno zgłosić to odpowiednim organom. Jeśli miała wątpliwości oczywiście. W świecie idealnym by tak było oraz wszyscy poczekali by na wyrok.
Okropnie trudno ocenić tekst pisany. Nie wiadomo jaki jest prawdziwy emocjonalny kontekst. Wygłupiał się? Flirtował? Droczył? Czy też świadomie manipulował , pompował ego?
Jestem na co dzień absolutnie bezlitosny dla ludzi którzy krzywdzą innych. Ale tu nie potrafiłbym podjąć jednoznacznego osądu. Zaskakuje mnie jak innym łatwo to przychodzi.
Tak jak nie podoba mi się szkalowanie tej dawnej 17-latki. To nie ona jest problemem tylko absolutnie skrajny durny mechanizm - i wcale nie dotyczący tylko państw zachodnich - stadnego osądu wypaczony przez media społecznościowe do granic absurdu.
Napiszę to jeszcze raz - media społecznościowe zabijają, niszczą nas, uzależniają - a esencja problemu jest słowo pisane. Tu wszyscy są w trybie walcz lub uciekaj. Odcięci od języka ciała i tonu głosu tworzymy własne wyobrażenia a mechanizm lękowy je wypacza do bólu.
To ode mnie tyle. Polecam czytanie wszystkich komentarzy głosem Krystyny Czubówny