Autor Wątek: Komiks a prawda historyczna  (Przeczytany 11534 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline parsom

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #30 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 17:39:39 »
mylisz tolerancję w sensie religijnym/kulturowym z ewidentną słabością strukturalną państwa (której efektem było rozpasanie warstwy wyższej).

Nie, nie mylę. Napisałem, że to nie była kwestia tolerancji wobec innych, tylko przymykania oka na poczynania możnych. I o ile pamiętam, to w knowania z wrogami Polski bardzo chętnie wdawali się Sarmaci z dziada pradziada.

Offline Nawimar III

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #31 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 17:49:52 »
Parsom: "No np. w dyskutowanym tu tekście przemycana jest teza, że podstępne knowania chciwych protestantów (...)"
 
To tylko świadczy, że temat nie jest Ci znany choćby w podstawowych zarysach. Właśnie z myślą o m.in. takich osobach jak Ty rozpisałem tekst o którym była mowa tak aby ewentualnie zachęcić do samodzielnej weryfikacji zawartych w nim twierdzeń bez popadania w osobiste projekcje i uprzedzenia. Na ten moment tego nie zrobiłeś i stąd wypada mi życzyć Ci powodzenia (oczywiście służę wskazaniem stosownych opracowań jakby co).
 
"To była tolerancja wobec poczynań możnych tego kraju, i to ich chciwość i interesy rozwaliły co było do rozwalenia"
 
Ratunku...

Offline death_bird

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #32 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 17:52:29 »
I o ile pamiętam, to w knowania z wrogami Polski bardzo chętnie wdawali się Sarmaci z dziada pradziada.

Ale co takiego ma wnieść do dyskusji posługiwanie się truizmami na poziomie siódmej klasy podstawówki?
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

brvk

  • Gość
Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #33 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:01:08 »
(oczywiście służę wskazaniem stosownych opracowań jakby co).

Ja chętnie zobaczę listę Twoich polecanek w dyskutowanym temacie.

Offline Pawel.M

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #34 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:12:17 »
Miło mi że Keram2 mnie uprzedził pytaniem więc mogę się tylko pod nim podpisać.
Ja to raczej odbieram, jako typowe dla pewnego nurtu w polskiej prawicy darcie szat i bicie się w cudze piersi. Nic to, że mordowano arian - mieli być wierni i już. Bardziej wierni, niż katolicy, a przypomnę, że w gronie potopowych zdrajców był ulubieniec tej prawicy, czyli Jan Sobieski.

death_bird
Historyk płakał jak to czytał. Kto był u nas imigrantem - uchodźcą? Chmielnicki? A może potopowi zdrajcy - Radziejowski, Radziwiłłowie, Sobieski? A może rokoszanin Lubomirski?
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:19:03 wysłana przez Pawel.M »

Offline death_bird

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #35 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:18:25 »
Tylko na tym to właśnie polegało w Europie. Albo byłeś wierny panującemu albo dawałeś głowę pod miecz/topór.
To, że u nas pewnych rzeczy nie potrafiono wyegzekwować to nic innego jak dowód na uwiąd państwa. Natomiast oburzanie się o to że niekiedy takie rzeczy jednak egzekwowano dowodzi wyłącznie braku świadomości realiów. Inaczej rzecz ujmując: w Rzplitej łby za zdradę toczyły się po szafotach zbyt rzadko. Bez względu na wyznanie.

Paweł M. - wróć się trzy posty wyżej i napisz coś czego nie wiemy.
A później popisz się wiedzą choćby o wyczynach Lipków w latach 70-tych XVII wieku.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:22:30 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pawel.M

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #36 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:27:14 »
Sam tu pisałem o wyczynach Lipków. Tylko ich zdrada była jak ukąszenie komara  - zdrada masy etnicznych Polaków i spolonizowanych  Litwinów, w większości katolików podczas Potopu była przy tym jak strzał siekierą.  Ale dla prawicy istotnych jest tych kilku arian, paru Tatarów.  Jakby oni mieli jakąś moc sprawczą - taaaa, wszyscy razem mieli taką moc jak mały paluszek u lewej ręki Lubomirskiego.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:32:05 wysłana przez Pawel.M »

Offline death_bird

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #37 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:47:12 »
Słyszysz dzwon nie wiesz gdzie on.
Ta dyskusja dotyczy (albo już raczej "dotyczyła") tego, że pewne fakty nie są powszechnie znane oraz, że pewne rzeczy z biegiem czasu zostały przemilczane/zafałszowane a nie tego gdzie bardziej biją Murzynów.
Nawimar próbuje Wam przekazać, że protestantyzm wbrew obiegowym opiniom ma za uszami więcej niż się powszechnie uważa - w odpowiedzi wrzask, że "katolicy jeszcze gorsi".
Ja staram się wspomnieć o pewnych kwestiach, które uzasadniały niektóre procesy historyczne - w odpowiedzi wrzask, że "Sarmaci z dziada pradziada jeszcze gorsi".

Tu nie chodzi o licytację tylko o wskazanie mniej znanych zjawisk/wydarzeń.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:49:27 wysłana przez death_bird »
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Nawimar III

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #38 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:49:56 »
Brvk - bardzo mi miło. Z tych w miarę łatwo u nas dostępnych proponowałbym np. biografie Filipa II Geoffreya Parkera i niedoszłej połowicy wymienionego chwilę temu hiszpańskiego króla czyli Elżbiety tzw. wielkiej Stanisława Grzybowskiego. Skoro padła już jedna pozycja wrocławskiego Ossolineum to również ostatniego z wymienionych autorów warto sięgnąć po biografię jednego z głównych bohaterów "Nocy Świętego Bartłomieja" czyli Henryka Walezego i oczywiście jego następcy na tronie Francji w osobie Henryka Burbona (w tym przypadku popisał się Jan Baszkiewicz). Żałuję, że niestety jak do tej pory nie doczekaliśmy się polskich przekładów biografii Filipa III, a jeszcze bardziej jego następcy z numerkiem "IV". Zwłaszcza okres panowania tego drugiego to czas przejścia rewolucji protestanckiej do decydującej fazy i widać to zwłaszcza w częściowo udanej próbie rozbicia monarchii iberyjskiej na co najmniej cztery podmioty polityczne, w tym dwa bezpośrednio zależne od Londynu. Mimo że prace Petera Englunda trudno uznać za w pełni naukowe i nierzadko zawierają one irytujące uproszczenia (np. w kontekście dyletanckiej wręcz charakterystyki społecznej Rzeczypospolitej okresu potopu szwedzkiego) to jednak bywa on beztrosko szczery co do źródła finansowego zasilania monarchii szwedzkiej w okresie jej akywności na polu trwałego wyniszczenia domen Habsburgów i Rzeczypospolitej. Pod tym względem warto rozpoznać zwłaszcza "Lata wojen". Literatura dotycząca tego tematu jest naprawdę przeogromna, a najciekawsze teksty i tak znajdują się głównie z czasopismach takich jak m.in. "Kwartalnik Historyczny". Dlatego mógłbym tak naprawdę długo.
 
Pawle, albo udajesz albo faktycznie coś przegapiłeś. Dobrze przecież wiesz, że przejście części magnaterii (a na znacznie mniejszą skalę także średniej szlachty) na stronę Karola Gustawa odbyło się w konkretnej sytuacji politycznej (powstanie Chmielnickiego, Wielkie Księstwo w większości pod okupacją Moskwicinów) i z konkretnymi zobowiązaniami ze strony szwedzkiej. Gdy umowy nie dotrzymano zdecydowana większość odstępców spod sztandaru Jana Kazimierza jeszcze przed końcem 1655 r. (czyli zanim powrócił on ze Śląska Opolskiego) podeń wróciła. 
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:55:18 wysłana przez Nawimar III »

Offline death_bird

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #39 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:57:49 »
Do listy lektur mogę spokojnie dodatkowo zarekomendować "Katarzyna Medycejska" (Jean Héritier). Szczególnie dobrze jest to zestawić następnie z proponowaną wyżej lekturą "Henryk Walezy". Ciekawy dysonans poznawczy. :)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Pawel.M

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #40 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 18:58:36 »
Nawimar III
Uffff, ale mi ulżyło - katolicy zdradzili, bo im Szwed coś obiecał, a jak nie dotrzymał, to i jego zdradzili. To rzeczywiście wybiela zdrajców katolickich. Innowierców nie, bo to wredne kocie skóry i nurki.

death_bird
To wymień mi te liczne grzechy arian usprawiedliwiające pogromy. Oczywiście grzechy sprzed Potopu.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:02:44 wysłana przez Pawel.M »

Offline Nawimar III

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #41 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:05:07 »
Pawle, tu już się kompromitujesz... Zwłaszcza Janusz Radziwiłł i Krzysztof Opaliński to byli przecież wręcz wzorcowi "katolicy"... Notabene gdybyś kiedyś faktycznie poczytał o braciach czeskich (a przy okazji o korespondencji ich lidera Jana Amosa Komenskiego m.in. ze Szwedami i elektorem brandenburskim) to pewne sprawy w kontekście poczynań właśnie Opalińskiego i jego "katolicyzmu" mogłoby Ci się wydać znacznie bardziej klarowne ;)

Offline Pawel.M

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #42 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:07:36 »
A ja gdzieś napisałem, że np. Radziwiłł był katolikiem? Zechciej zacytować.

A tak widzę skaczesz z braci polskich na czeskich... Co, widać polscy już do quńcepcji nie pasują? To też ich wina.

Ale Radziejowski to był katolikiem, co? Syna nawet miał kardynała...
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:10:52 wysłana przez Pawel.M »

Offline Nawimar III

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #43 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:13:05 »
Sori, a kto zdecydował o dogadaniu się w Kiejdanach? baron Munchhausen? No i nie ma potrzeby skakania. Bracia czescy to istotny element w opowieści o próbie zaorania katolickiej Rzeczypospolitej rękami protestanckich Szwedów i Niemców za kasę również protestanckich Angoli i Holendrów. Naczynia połączone. Tak to działa Panie Kolego.

Offline Pawel.M

Odp: Komiks a prawda historyczna
« Odpowiedź #44 dnia: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:19:18 »
Szanowny kolego, płytka sztuczka erystyczna - przypomnę ponownie, że dyskutowaliśmy o braciach polskich (arianach), a nie czeskich. Więc z czym polemizujesz?

I zaprawdę sądzę, że Szwed, Holender i Anglik mieli głęboko gdzieś strukturę religijną RON. To już typowo prawicowa budowa przedmurza. Zgadza się - naszymi wrogami były głównie państwa niekatolickie. Bo z katolickimi - poza Austrią - nie sąsiadowaliśmy.

Acz naszym stałym sojusznikiem i wiernym lennikiem była protestancka Kurlandia.
« Ostatnia zmiana: Nd, 19 Kwiecień 2020, 19:25:06 wysłana przez Pawel.M »