Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763204 razy)

0 użytkowników i 10 Gości przegląda ten wątek.

Offline misiokles

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3675 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 18:08:13 »
Po latach wciąż jara mnie UW1. Owszem, to komiksowy blockbuster, ogrywający schematy, może nawet miejscami głupi - ale w końcu to blockbuster, gdzie liczy się epickość niż logika. Daj boże więcej takich blockbusterowych sf z chemią między postaciami.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3676 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 20:38:41 »
Dla mnie blockbuster wcale nie musi oznaczać głupi, chyba, że mowa o słabym blockbusterze.

Offline misiokles

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3677 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 20:43:43 »
UW1 nie jest głupi - może się wydawać taki po pierwszym tomie, no ale jest jeszcze tom 2, który kroczy w dość nieoczekiwaną stronę. Owszem, to dalej żonglowanie kliszami, ale końcowy wydźwięk jest całkiem mądry, humanistyczny wręcz. A że po drodze bohaterowie zachowują się jakby mieli całe spektrum borderline'ów i działali nielogicznie to insza inszość.

Offline herman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3678 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 22:18:09 »
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, żeby nie umknęło.
Miałem po latach przyjemność odświeżyć sobie pierwszy album komiksu Ariol. Ku mojemu zdziwieniu wznowiło go wydawnictwo Wytwórnia (poprzednio Adamada).

To według mnie jeden najlepszych komiksów dla dzieci, głownie grupy 7-12 powiedzmy. Bardzo, bardzo polecam - jak syn skończył to ja przejąłem i jak zwykle super się przy nim bawiłem. U mojego młodego w TOP 3 obok Asteriksa i Louca.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/3787121/ariol-wszyscy-jestesmy-osiolkami

Offline greg0

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3679 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 22:44:26 »
Cytuj
Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, żeby nie umknęło

Jeśli faktycznie taki dobry, to można wrzucić też tu:
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/jakie-komiksy-powinny-czytac-dzieci/
Ważne żeby narzekać...

Offline Tomczi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3680 dnia: Wt, 13 Maj 2025, 23:18:58 »
Dzięki za opinie o UWO, dam mu jeszcze trochę szansy  ;). Może i aż tak głupi jak go opisałem nie jest, pisałem trochę pod wpływem wrażenia dość idiotycznej i niestety kluczowej sceny kiedy
Spoiler: PokażUkryj
Balti wybiegł z karnej odprawy i porwał myśliwiec z hangaru żeby wlecieć do Strefy. Nie dość że do salki wprowadziła ich żandarmeria, więc pomijając już to że drzwi powinny być zamknięte, to powinien ich pilnować więcej niż jeden żandarm... Nie wspominając o tym, że sytuacja gdzie jeden losowy pilot, zwłaszcza z kompani karnej, sobie wbiega od tak do hangaru i wsiada do, może i swojego ale i tak, myśliwca i pruje bronią dookoła, i to wszystko na pokładzie statku flagowego jest dość... absurdalna. Już kij z tym że dowództwo powinno go zestrzelić zaraz po wyleceniu z hangaru :D
Tylko koszerne komiksy ;)
Fan weird fiction, hard sci-fi i surrealizmu po polsku i angielsku
"Chciałbym umić włoski coby więcej Dylana Doga poczytać"

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3681 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 00:29:17 »
Pamiętam, że UWO 1/2 było dla mnie rozczarowaniem. Stereotypowi bohaterowie z durnymi rozwiązaniami fabularnymi
Spoiler: PokażUkryj
jak np. połączenie wszystkich bohaterów w pary

I jak to bywa z zabawami z czasem, nietrzymające się logiki. Ogólnie typowy średniak, który nie wiedzieć czemu
urósł do rangi czegoś większego.
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3682 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 07:02:56 »
UW1 nie jest głupi - może się wydawać taki po pierwszym tomie, no ale jest jeszcze tom 2, który kroczy w dość nieoczekiwaną stronę. Owszem, to dalej żonglowanie kliszami, ale końcowy wydźwięk jest całkiem mądry, humanistyczny wręcz. A że po drodze bohaterowie zachowują się jakby mieli całe spektrum borderline'ów i działali nielogicznie to insza inszość.
Nie miałem na myśli konkretnie tego komiksu. Po prostu niezbyt się zgadzam z argumentem, że jak mamy do czynienia z filmem/książką/komiksem rozrywkowym, to już takie kwestie jak wewnętrza spójność, logika wydarzeń czy zachowań bohaterów nie mają znaczenia, bo według mnie mają i rozrywkowy charakter utworu tego nie zmienia. Co innego, gdy absurdalność jest celowa lub to kwestia konwencji utworu, a co innego, gdy wynika z leniwego pisania scenariusza.

Offline misiokles

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3683 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 08:21:14 »
Z logiką w dziełach popkulturowych (książkach, komiksach, filmach) jest ten problem, że traktujemy jako nielogiczne coś tylko dlatego że sami byśmy zrobili to inaczej i zakładamy, że sami w życiu kierujemy się logiką, nie emocjami.

Gdyby konstruować fabuły pod względem logiki to przypominałyby te bekowe filmiki na YT typu rodzina przeprowadza się do nowego domu, słyszy jakieś hałasy na strychu, więc nie bawi się w rozpakowywanie bagaży, tylko zawija się z powrotem i następują napisy końcowe.

Więc tak, przygodówki mają to do siebie, że szturmowcy nie potrafią trafić do celu w odległości trzech metrów.

Offline Gazza

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3684 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 09:32:52 »
Idealnie wpisuje się to w powszechną nagonkę na naukowców z "Prometeusza"  8)

Offline komiks

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3685 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 09:45:45 »
Więc tak, przygodówki mają to do siebie, że szturmowcy nie potrafią trafić do celu w odległości trzech metrów.
Nie analizowałbym tego, po prostu taka rola szturmowców w filmie, że ma być ich dużo i mają ginąć. Podobnie jak ich pancerze, jedno trafienie i są wyeliminowani z walki, ale fajnie wyglądają.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3686 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 09:51:08 »
Z logiką w dziełach popkulturowych (książkach, komiksach, filmach) jest ten problem, że traktujemy jako nielogiczne coś tylko dlatego że sami byśmy zrobili to inaczej i zakładamy, że sami w życiu kierujemy się logiką, nie emocjami.

Gdyby konstruować fabuły pod względem logiki to przypominałyby te bekowe filmiki na YT typu rodzina przeprowadza się do nowego domu, słyszy jakieś hałasy na strychu, więc nie bawi się w rozpakowywanie bagaży, tylko zawija się z powrotem i następują napisy końcowe.

Więc tak, przygodówki mają to do siebie, że szturmowcy nie potrafią trafić do celu w odległości trzech metrów.
No tak, pewnie że jakieś umowności muszą mieć miejsce. Ale to co innego niż sytuacja, gdy postacie podejmują najgłupsze możliwe decyzje, bo scenarzysta idzie na łatwiznę bądź nie ma pomysłu, jak inaczej popchnąć fabułę do przodu.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3687 dnia: Śr, 14 Maj 2025, 17:16:57 »


Mike Carey, Marcelo Frusin, Leonardo Manco i inni – "Hellblazer – tom 2"


Sukcesywna lektura kolejnych odsłon "Hellblazera" stała się już dla mnie pewną oczywistością w mojej komiksowej przygodzie i mam nadzieję, że jeszcze jakiś czas nią pozostanie, bo materiału do wydania nadal jest sporo. Egmont właśnie skończył run Paula Jenkinsa, tymczasem ja jestem dalej na etapie Mike’a Careya, z którego drugim tomem niedawno się zaznajomiłem.

Poprzedni pozostawił mnie z dużymi nadziejami co do dalszego rozwoju wypadków, ponieważ zdawał się jedynie wstępem do większej całości, niestety pod tym względem poczułem lekki zawód. Zapoczątkowane wątki znajdują tu rozwiązanie już w pierwszej historii, co w kontraście do sporej podbudowy, którą stworzył autor, skończyło się poczuciem za szybkiej konkluzji. Sprawiło to, że finał opowieści o Czarnym Psie, na który bardzo liczyłem, wydał mi się rozczarowujący i odhaczony po łebkach, a ogólnemu wrażeniu nie pomógł styl Careya, który zakończył fabułę z nieco superbohaterskim zacięciem, co niekoniecznie podoba mi się w przypadku serii o Constantinie. To nadal solidna robota, ale rozegrana w trochę zbyt blockbusterowy sposób. Sądzę też, że pod kątem narracyjnym lepiej by zagrało, gdyby pierwsze 5 odcinków z tego zbioru trafiło jednak do poprzedniego, który w aktualnej formie zostawia czytelnika z cliffhangerem niepotrzebnie rozbudzającym oczekiwania. Nie podobały mi się także pewne szczegóły, jak bestia z czasów biblijnych opowiadająca o krakersach z serem i posługująca się silnie potocznym, współczesnym językiem – detal, ale czułem lekki zgrzyt. Natomiast jest to sam początek, a poza nim można wyodrębnić jeszcze trzy historie – samodzielne, choć z widocznym kolejnym większym wątkiem rozwijającym się w tle, co tym mocniej utwierdziło mnie w przekonaniu, że wolałbym inny podział zeszytów. Przechodząc jednak do samych komiksów, na szczęście zastrzeżenia zanikają wraz z rozwojem wypadków, a przyjemność z lektury wraca do poziomu z pierwszego tomu. Fabuły są sprawnie prowadzone, a scenariusze podtrzymują zainteresowanie i wzmagają chęć poznania dalszego ciągu.

Carey na pewno tworzy innego "Hellblazera" niż Delano czy Ennis, bo jego styl jest współcześniejszy, bardziej dynamiczny i ze wspomnianym blockbusterowym zacięciem. Zdarza się, że trochę mi to przeszkadza i w pewnych momentach wolałbym spokojniejsze prowadzenie akcji, ale koniec końców wszystkie te trzy runy lubię – Azzarello czy Ellisa stawiam jednak dalej. Mimo, że przygody Johna w wykonaniu Careya są pisane w inny sposób, paradoksalnie to właśnie ten autor mocniej nawiązuje do poprzedników, a w tym tomie będziemy mieli okazję powrócić do kilku bohaterów czy wątków zapoczątkowanych dużo wcześniej. Całość zostaje też ponownie silniej osadzona w świecie DC i choć oczywiście klasycznych superherosów tu nie spotkamy, tak już postacie wywodzące się z klimatów magii czy horroru mają tu swoją reprezentację, ale trzeba zaznaczyć, że to raczej powrót do korzeni "Hellblazera" niż jakaś rewolucja. Seria zalicza tu również następny jubileusz za sprawą zeszytu #200.

Za rysunki odpowiadają głównie dwaj twórcy. Marcelo Frusin to na tym etapie stary wyjadacz w cyklu, który miał okazję ilustrować już u Ellisa i Azzarello. Co do jego kreski mam ambiwalentne uczucia – raz mi się podoba, raz nie. Tutaj nie wypada źle, jednak nie mogłem odpędzić się od wrażenia, że jego plansze wydają się bardziej niedbałe niż w pierwszym tomie. Dosyć nijako prezentuje się również design bestii z początkowych zeszytów. Po sprawdzeniu wychodzi na to, że to ostatnie numery "Hellblazera" w jego wykonaniu, więc być może coś w tym jest – albo to ja szukam potwierdzenia dla swoich obserwacji. Aczkolwiek poprzednim razem na pewno bardziej podobały mi się jego prace. Kompletnym przeciwieństwem jest natomiast debiutujący na łamach serii Leonardo Manco, którego ilustracje wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Realistyczny styl stanowi dobrą przeciwwagę dla nieco kreskówkowego Frusina, a kadry są klimatyczne i szczegółowe, lepiej też wychodzi mu obrazowanie wszelakich demonicznych bytów. Jego część prezentuje się zdecydowanie najlepiej i cieszę się, że będzie się jeszcze pojawiać. Gościnnie jeden odcinek rysuje także Chris Brunner – wypada przyzwoicie, ale pojawia się w nim pewien dysonans, bo jedna z postaci, która u Manco była czarnoskóra, tutaj wygląda na białą, co trochę wybiło mnie z immersji. Dziwne, zwłaszcza, że w obu przypadkach kolory nakładała ta sama osoba. Na chwilę pojawia się również Steve Dillon, a jego chyba przedstawiać nie trzeba.

Ogółem drugi tom Careya to takie połączenie starego z nowym, które co prawda można czytać niezależnie, jednak dobrze będzie znać przynajmniej zeszyty Delano. Nie jest to dla mnie żaden przełom w losach Constantine'a, ale na pewno rozrywkowa odsłona tego cyklu, która sprawnie przenosi go w nowe czasy, jednocześnie czerpiąc z dorobku poprzedników i umiejętnie grając na nostalgii. Całość ponownie kończy mocny cliffhanger – na horyzoncie jest jeszcze jeden zbiór tego autora, mam nadzieję, że tym razem rozwiązanie okaże się bardziej satysfakcjonujące, bo potencjał niewątpliwie jest. Póki co oceniam jako solidną część serii.


7/10.

Offline Komediant

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3688 dnia: Cz, 15 Maj 2025, 12:48:26 »
Pamiętam, że UWO 1/2 było dla mnie rozczarowaniem. Stereotypowi bohaterowie z durnymi rozwiązaniami fabularnymi
Spoiler: PokażUkryj
jak np. połączenie wszystkich bohaterów w pary

I jak to bywa z zabawami z czasem, nietrzymające się logiki. Ogólnie typowy średniak, który nie wiedzieć czemu
urósł do rangi czegoś większego.

To ciekawe, bo urósł dopiero przy drugiej próbie i wydaniu integrali. Kiedy Egmont wydawał pojedyncze albumy tytuł był dość chłodno przyjety, pamiętam głównie negatywne opini z forum Gildii. Rynkowo też sukcesem nie był i szybko przerwano wydawanie. Dopiero na Specu był chwalony po wydaniu Elementala. Sam się zresztą wtedy skusiłem no i jednak jestem Team Gildia, było trochę ciekawych motywów, ale jednak postacie, ich relacje i dialogi leżą.

Offline misiokles

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3689 dnia: Cz, 15 Maj 2025, 13:00:06 »
UW1 to trochę cacus W Poszukiwaniu Ptaka Czasu, gdzie finalny tom wstecznie zmieniał odbiór całości doleci. W UW1 ten moment zwrotny nastąpił wcześniej, ale i tak później niż w wydanych przez Egmont zeszytach.