Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763579 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Lobo

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3435 dnia: Pt, 07 Luty 2025, 21:36:21 »
@MałaKasia a zdradzisz kiedy możemy spodziewać się 2 tomu? Skoro przy nim pracujesz coś tam wiesz 🙂

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3436 dnia: So, 08 Luty 2025, 10:37:59 »
@Death: Dorzuć do tego Cesarzową Charlottę. Właśnie kończę czytać czwarty tom, uomatko, piękne to jest; Nury potrafi wzbudzić takie emocje (no ale ja jestem psychofanką, może nie powinnam się wypowiadać :D ), a Bonhomme przeszedł samego siebie... Bardzo, bardzo polecam już teraz 💙
Będzie czytane, jedynka od premiery czeka na drugi integral. :)

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3437 dnia: So, 08 Luty 2025, 10:42:52 »
Przeczytałem ostatnio kilka komiksów.

Kajko i Kokosz: Nowe przygody. Tom 1: Obłęd Hegemona - 4/10
Album zawiera kilka krótszych historyjek ze świata Kajka i Kokosza różnych polskich autorów. Nie jest to IMO dobry zbiorek, żarty są wymuszone, mało śmieszne, brakuje polotu i finezji, tego lekkiego pióra, tak typowego dla Christy i jego oryginalnych postaci. 4/10 to uczciwa ocena.

Trzy Paradoksy - 4/10. Ten tytuł najwięcej ma do zaoferowania formą, nie treścią. Historia jest raczej słabawa, jest to krótka opowieść obyczajowa, która orbituje wokół tematu zmiany. Ostatecznie opowiadanie jest miałkie, nudne, wtórne, nieciekawe, niezbyt wciągające. Puenta w postaci wplecionej historii o greckich filozofach nie poprawia ostatecznego odbioru. Autor z pewnością miał jakiś pomysł, zabrakło lepszego wykonania. Na jego miejscu zadałbym sobie pytanie, czy ten komiks w ogóle musi powstać? Rysunki Okej. Nie polecam.

Man: Plus - 5/10. Odbieram to jako portugalski Status 7; to cyberpunkowa wizja przyszłości, gdzie korporacje, androidy, strzelaniny, typki wyjęte spod prawa, duże spluwy, policja i tym podobne tworzą świat przedstawiony. W przeciwieństwie jednak to polskiego komiksu Adlera i Piątkowskiego, z Man:Plus nie łączą mnie żadne wspomnienia ani nostalgia. Ten komiks można przeczytać, ale czy trzeba? Jest raczej mocno generyczny. Warstwa graficzna nachyla się delikatnie w kierunku mangowym, plansze mają filmowy sznyt. Da się to czytać, ale nie trzeba. Zresztą kupiłem w Gildii chyba ostatni egzemplarz.  ;)

Oleg, Frederik Peeters - 5/10. Szwajcar to uzdolniony twórca komiksów, którego twórczość znam od lat choćby z Niebieskich Pigułek czy Lupusa. Przyznam szczerze, że od strony plastycznej tej album jest świetny. Bardzo przyjemnie się ogląda czarno-białe plansze, na których Peeters opowiada o Olegu i jego perypetiach życiowych, odkrywając przed czytelnikami własne przeżycia oraz intymne chwile swoich najbliższych, nie zawsze przyjemne. Komiks Oleg jest o chorobie, starzeniu się, frustracji twórczej, relacjach rodzinnych, niezrozumienu w otoczeniu najbliższym i tym trochę dalszym. Niemniej jako postać Oleg to antypatyczny charakter, który mnie kojarzy się z memem "freethinker": jestem bardziej wrażliwy, mądrzejszy i lepszy od innych. Z takiego punktu wyjścia protagonista nigdy nie zaskarbi sobie mojej sympatii, chociaż naprawdę się starałem. Dodatkowo, w tym komiksie ma miejsce jedna z najbardziej cringe'owych scen, jakie czytałem: Oleg wyraża swoje oburzenie na quasi-rasistowską uwagę mężczyzny przypadkowo napotkanego na basenie. To prawda, że nikt tak nie nienawidzi białych jak biali liberałowie. ;D virtue signaling, od którego ciarki przechodzą po plecach. W każdym razie dla mnie formuła komiksów Peetersa raczej się wyczerpała.

Otchłań Zapomnienia, Paco Roca. 7/10.
Bardzo ciekawie zrealizowany album na temat mało popularny w naszych rejonach, a z pewnością niewygodny i drażliwy w ojczyźnie autora, czyli Hiszpanii. Paco Roca prowadzi opowieść dwutorowo: jedna warstwa opowiada o losach kilku hiszpańskich kobiet i mężczyzn w kraju, w którym dopiero co zakończyła się brutalna wojna domowa, w której zwyciężyli frankiści; losy te nie były łaskawe dla owych ludzi, a ich końcem są zbiorowe mogiły; druga to współczesne zmagania pewnej starszej kobiety z administracją lokalną, rządem i całym zbiorem wrogich odkrywaniu pamięci i odnajdywaniu konkretnych ludzi w anonimowych grobach instytucji lub osób. Dwutorowa narracja daje chwile oddechu w momentach, gdy Czytelnik mógłby być przytłoczony ciężarem niesprawiedliwości i najgorszych ludzkich instynktów. Na minus idealizowanie strony lewicowej/republikańskiej, np. posługiwanie się liczbami dot. wojny domowej bardziej korzystnymi dla tej strony konfliktu lub kwiatki w stylu "członek Partii Komunistycznej, który ze łzami w oczach walczył o demokrację" (hiperbolizuję). Niemniej to sprawny komiks i jeśli przymknąć oko na nachylenie polityczne autora to jest to bardzo ciekawa lektura. Należy oddać Paco, że ma niesamowitą wyobraźnię.

Offline MałaKasia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3438 dnia: So, 08 Luty 2025, 11:22:25 »
@Lobo: nie chcę tutaj wchodzić w paradę wydawcy, bo to jego plany; ale to raczej będzie szybciej niż później; z reguły, jak pracuję dla Lost in Time, to komiks wychodzi mniej więcej 2-3 miesiące po zakończonej redakcji. Proroka robiłam gdzieś w okolicach grudnia, jeśli dobrze pamiętam; a już jest w przedsprzedaży i w sumie zaraz będzie dostępny :)

Offline Konrad

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3439 dnia: So, 08 Luty 2025, 17:35:20 »
A co ciekawe w kwietniu we Francji oprócz finałowego tomu Cesarzowej Charlotty wychodzi też pierwszy tom (104 strony) nowej serii duetu Fabien Nury - Brüno, czyli Electric Miles. Jeśli będzie hicior to może nie trzeba będzie Marcina długo namawiać ;D
https://www.glenat.com/24x32-glenat-bd/electric-miles-tome-01-9782344064849

Taki jest opis fabuły:
"Los Angeles, 1949. Wśród półek w sklepie z komiksami, Morris Millman, agent literacki, spotyka jednego ze swoich idoli: płodnego i genialnego Wilbura H. Arbogasta, który niegdyś publikował liczne opowiadania w magazynie pulpowym Outstanding. Jednak Arbogast, niczym zjawa, jest już tylko cieniem tego, czym kiedyś był. Morris marzy o tym, by przywrócić Wilbura na pierwszy plan. Czy ma może jakąś książkę, cokolwiek, co mógłby sprzedać, promować? Tak, może… Ale ta obiecana książka jest również toksyczna, doprowadza do szaleństwa, zabija. Tak przynajmniej twierdzi upadły autor... Skuszony agent chce za wszelką cenę opublikować ten tekst, sprzedać go producentom filmowym, wszystko to bez nawet jego przeczytania. Nieświadomie obudził szaloną wolę władzy obłąkanego autora. Wilbur H. Arbogast nie chce tylko sprzedać książki, chce stworzyć Biblię. Założyć religię, rządzić światem... I dzięki naiwności swojego pierwszego czytelnika, może mu się to udać."

I okładki (żadnych plansz ze środka jeszcze nigdzie nie ma)




Offline Xmen

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3440 dnia: So, 08 Luty 2025, 18:12:46 »
Jakby opis kolejnej książki Kinga.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Konrad

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3441 dnia: So, 08 Luty 2025, 18:57:58 »
Tak, nawet wydawca wspomina, że jest to "thriller godny Philipa K. Dicka i Stephena Kinga."

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3442 dnia: So, 08 Luty 2025, 21:36:35 »
RIP

Wcześniej pisałem tutaj o tomie pierwszym tej serii i nadszedł czas żeby podzielić się z wami opinią na temat całości. RIP na początku mnie zachwycił. Wsiąknąłem w opowieść i od razu zamówiłem pozostałe tomy. Po przeczytaniu drugiego albumu mój entuzjazm zaczął gasnąć. Nie czułem takiego zaangażowania i satysfakcji z lektury. Trzeci tom był sprawnie napisany i stanowił mały progres w stosunku do poprzedniego, ale nadal czułem lekki zawód. Opowieść o Albercie była lepsza, ale nie ze względu na jakość scenariusza, a to, że historia tytułowego bohatera kompletnie mnie zaskoczyła. Ten tom określiłbym jako…dziwny, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Tom piąty i szósty z kolei to dobre komiksy, ale w pewnym momencie zmuszałem się do czytania z nadzieją, że może znowu zostanę zaskoczony i ten entuzjazm z lektury historii Derricka wróci. Niestety tak się nie stało. Szkoda. Dzieło Gaets’a i Moniera finalnie uważam za ciekawą i całkiem dobrą historię, która naprawdę warto przeczytać. Pierwsza części serii RIP jest wspaniała i dostarczyła mi najwięcej frajdy i gdyby pozostałe tomy utrzymały jej poziom to całość zajęłaby honorowe miejsce na moim regale.

Ocena: 7/10

Batman: Łowy

Nie spodziewałem się, że ten komiks tak mi się spodoba. Oczekiwałem mocno sztampowej i raczej pozbawionej sensu fabuły, a dostałem naprawdę solidne czytadło. Generalnie moje ulubione komiksy z Batmanem to te, które dotyczą początków działalności Mrocznego Rycerza. W przypadku „Łowów” obserwujemy jeszcze nieopierzonego i mało doświadczonego Nietoperza, który popełnia błędy, nie wygrywa wszystkich pojedynków i często daje się zaskoczyć swoim oponentom i to według mnie jest siłą tego albumu. Dodatkowo bardzo podobało mi się antagoniści (zwłaszcza Hugo Strange). Graficznie jest również całkiem w porządku. Prace Gulacy’ego są dość charakterystyczne, ale mają swój urok. Batman: Łowy to bardzo dobry komiks i ciekawa historia o początkach Gacka.

Ocena: 8/10

X-Men Pieśń egzekutora

Lubię X-Menów i każdy o nich komiks traktuje trochę w kategorii guilty pleasure. Obiecałem sobie, że będę nadrabiać klasykę żeby poznać losy Mutantów. Przy Pieśni Egzekutora bawiłem się dobrze. Interakcje Cable’a, Wolverine’a i Bishopa cieszyły japę, rysunki (zwłaszcza Kuberta) były cool, a historia…cóż…nie przeszkadzała.



Ocena: 7/10

Thorgal: Alinoe

Nigdy nie byłem wielkim fanem Thorgala. Do tej pory przeczytałem tylko jeden album pt. „Łucznicy” powszechnie uważany za najlepszy. Stwierdziłem, że nasze dobro narodowe trzeba znać, więc nadszedł czas żeby sięgnąć po kolejny tytuł. Zastanawiałem się czy zacząć od początku, ale stwierdziłem, że postawię na komiks, który utrzymany jest w klimacie horroru. „Alinoe” okazał się trafnym wyborem. Opowieść naprawdę bardzo mi się podobała. Szkoda, że album jest tak krótki, a zwieńczenie historii przychodzi niespodziewanie szybko i łatwo.

Ocena: 7/10

Hellboy i BBPO: 1952-1954

Ciągle czekam na dodruk tomu szóstego bo trochę stęskniłem się za Hellboyem. Cudownie, że Mignola zadbał o to żeby czytelnicy mogli poznać pierwsze lata działalności Piekielnego Chłopca. Niestety tym razem nie zostałem porwany. Lekturę uważam za satysfakcjonującą, ale zabrakło mi iskier. Komiks jest po prostu dobry, ale nic ponad to. Z kolei graficznie tytuł ten, nawet pomimo wielu różnych rysowników, stoi na bardzo wysokim poziomie. Szkoda, że Corben zilustrował raptem parę stron.

Ocena: 6,5/10
« Ostatnia zmiana: So, 08 Luty 2025, 22:24:53 wysłana przez bababatman »

Offline Klint

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3443 dnia: Nd, 09 Luty 2025, 12:22:44 »
SHI to tytuł wydany przez odradzający obecnie się z popiołów Taurus Media. Pierwsze cztery tomy zawierają w miarę spójną historię, jednocześnie kilka wątków aż prosi się o kontynuację, która zasadniczo nastąpiła na rynku francuskim i pozostaje nadzieja, że będzie też u nas. Niemniej mamy raczej prostą fabułę, lecz na tyle zajmującą że czyta się to w miarę szybki i przyjemnie. Największym atutem jest jednak strona graficzna, łącząca miejscami styl kreskówkowy z realistycznym. Czekając na dalsze części, które domkną całość na ten moment oceniam 6/10.

FOX pokaźna cegiełka zawierająca w sobie wszystkie tomy serii, z którą odpowiada solidny rzemieślnik scenopisarstwa Jean Dufaux. Niniejszy tytuł polecany był przez wydawcę miłośnikom Indiany Jonas i rzeczywiście w pierwszych albumach można odnaleźć schematy przygód najsłynniejszego archeologa, lecz odniosłem wrażenie komiks ten musieli też przeczytać twórcy Mumii z 1999 roku. Późniejsze epizody przypominały już bardziej książkowe perypetie Jasona Bourna, osadzone w pod koniec lat 50 tych ubiegłego wieku. Co się tyczy samej fabuły to miejscami było wiele chaosu i musiałem się mocniej skupić, aby zrozumieć poszczególne wątki. Od strony graficznej mamy do czynienia z solidną, oldschoolową kreską, którą rysownik rozwija z każdym kolejnym tomem. Podsumowując w mojej ocenie jest to komiks oscylujący między 5 a 6, można przeczytać lecz nie należy też spodziewać się za wiele.

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3444 dnia: Nd, 09 Luty 2025, 15:30:46 »
Fox bardzo mi przypasował. Choć uczciwie przyznam, że dwa ostatnie albumy były zdecydowanie słabsze.
Zmienia się wówczas trochę konwencja i jakoś tak nie pasuje do wcześniejszych klasycznych przygód bohatera.
Ale summa summarum daje 4/5.
Tylko jak dla mnie kuleje tłumaczenie. Tak jest zrobione, że trzeba znać angielski. Po co taki durny zabieg ?
Strasznie to zaburza płynność czytania.
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline wilk

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3445 dnia: Pn, 10 Luty 2025, 14:17:37 »
Przeczytałem Ergün tułacz: Żyjący bóg / Władca ciemności Comèsa. Ktoś tu na forum żartobliwie stwierdził, że to Thorgal w kosmosie. Myślę, że nie był aż tak daleki od prawdy jak by to się mogło wydawać.  ;) Podczas lektury "Żyjącego boga" nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że niektóre ujęcia i pomysły już widziałem.

W spoilerze porównanie kadrów z "Żyjącego boga" i z Thorgala ("Wyspa lodowych mórz" i "Trzech starców z kraju Aran"). UWAGA. Jak to w spoilerze, klikać wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Spoiler: PokażUkryj











Poza tym jakieś mniejsze podobieństwa też dostrzegłem. Oczywiście "Żyjący bóg" ukazał się znacznie wcześniej niż "Wyspa lodowych mórz" i tym bardziej wcześniej niż "Trzech starców z kraju Aran".

Co do samych wrażeń z lektury to pierwszy tom to już trochę ramotka jeżeli chodzi o sposób narracji. Natomiast drugi to całkiem fajny psychodeliczny odjazd. Graficznie bardzo wysoki poziom. Czekam na czarno-białe komiksy Comèsa. W moim egzemplarzu grzbiet trzeszczy niemiłosiernie. :)

Offline Spiff

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3446 dnia: Pn, 10 Luty 2025, 19:44:45 »
Cytuj
Podczas lektury "Żyjącego boga" nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że niektóre ujęcia i pomysły już widziałem.
Gdy czytałem "Ramiro" to ten kadr (z lewej) też mi się skojarzył ze wspinaczką Thorgala z "Trzech starców z kraju Aran".



...
różnica jest taka, że Thorgal wchodzi po murze a ten koleś schodzi z muru.   :)

- No i jesteśmy na bezludnej wyspie.
- Jaka tam ona bezludna! A ty, to pies?

Offline PabloWu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3447 dnia: Pn, 10 Luty 2025, 20:38:49 »
Druga różnica jest taka że ten ziomuś mówi sam do siebie  :)

Offline raz0req

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3448 dnia: Śr, 12 Luty 2025, 09:49:27 »
Nowy wspaniały świat, wydawnictwo Jaguar
Wierna adaptacji książki Aldousa Huxley’a i całkiem niezłe jej uzupełnienie. Jak to bywa z historiami przenoszonymi z literatury do komiksu, jeżeli materiał źródłowy się czytało, ciężko jej osiągnąć efekt „wow” i ponownie zachwycić odbiorce. Czy to oznacza, że komiks jest zły? Absolutnie nie.  W skrócie, komiks opowiada historię naszej przyszłości, gdzie człowiek jest sterowany przez system, który dba o to, żeby życie było pasmem szczęścia i radości, omijając te gorsze emocje na różne sposoby. Do tego świata trafia John „pół człowiek pół dzikus” zderzając się z systemem i jednocześnie go weryfikując, co pozwala czytelnikowi zobaczyć wykreowany świat z obu stron.  Zarówno treść jak i rysunki są na dobrym poziome Czyta się to równie dobrze jak książkę, a  dodatkowo możemy zobaczyć pewne sytuacje i mechanizmy, które w książce mogły być trudniejsze do zrozumienia, co może prowadzić do wniosku, że lepiej przeczytać powieść graficzną niż jej starszą koleżankę. Reasumując polecam zapoznać się z powyższym dziełem, bo nie będzie to strata czasu. Nie jest to raczej komiks roku, ale solidna lektura dająca do myślenia, szczególnie w obecnych czasach.
Moja ocena 6/10

Nie zapomnij mnie, wydawnictwo Młody Book
Historia o rodzinie, miłości, starzeniu się, w skrócie to co najbardziej lubię w powieściach graficznych, aż zawiało komiksami od Paco Roca wydawanymi przez Kulturę gniewu. Można by pomyśleć, że komiks uszyty na „moją miarę”, ale nie do końca. Rysunki są dobre, świat i postacie są fajnie zobrazowane. Kolory nadają odpowiedni klimat. Pod względem scenariusza/fabuły również jest dobrze, historia momentami chwyta za serce, ale brakowało mi tej przysłowiowej kropki nad „i”. Czegoś co właśnie wyrwałoby mi serce z klatki piersiowej i pozostawiło na długie godziny rozmyślania i docenienie tego co mam. Nie zmienia to jednak faktu, że to kawał solidnego czytadła, mówiącego o wartościowych sprawach i tym co przynajmniej według mnie jest najważniejsze czyli o rodzinie. Momentami śmieszna, a momentami smutna historia dwóch kobiet, babci i wnuczki.
Moja ocena 7/10

Otchłań zapomnienia, wydawnictwo Kultura gniewu
A propos Paco Roca i wyrywania serc z klatki piersiowej. Jakiś czas temu w ramach nadrabiania zaległości do stworzenia swojej topki komiksów przeczytanych i wydanych w roku 2024, w moje łapki trafił ten tytuł. I bez zbędnego przedłużania – zgadzam się w 100% z pozostałymi opiniami, które pojawiały się na forum, komiks jest genialny (w sensie dla mnie genialny). Prawdopodobnie w klasyfikacji komiksów, które przeczytałem od tego Pana to jest numer 1. A o czym jest komiks – w dużym skrócie, faszyści przejmują władze w Hiszpanii i przeprowadzają czystki na osobach o poglądach lewicowych (komunistach). Sytuacja ta prowadzi do procesów gdzie o prawie i sprawiedliwości nikt nie słyszał, osoby są skazywane w ciągu 5 minut na karę śmierci, dzieci żegnają swoich ojców, dziadków, braci przez stalowe kraty (nie mogąc ich nawet dotknąć), a kobiety mogą po raz ostatni zobaczyć  swoich bliskich nad zbiorową mogiłą, do której za chwile zostaną wrzucane rozstrzelane ciała. To tylko cześć tego z czym zetknie się czytelnik powyższej pozycji. Komiks wagi ciężkiej, kategoria champion, gdyby nie mocna konkurencja w roku 2024 byłby to dla mnie komiks roku.
Moja ocena 9/10

Terapia grupowa, wydawnictwo Mandioca
Szczerze mówiąc trochę się „cykam” pisać o tym komiksie, jestem na tym forum codziennie i jeśli pamięć mnie nie myli to chyba nikt tego komiksu nie recenzował. No cóż najwyżej czeka mnie sąd kapturowy, bo recenzja raczej nie będzie pochlebna. Jest to moje trzecie spotkanie z autorem, dwa pierwsze były niesamowitymi przeżyciami (Raport Brodecka 9/10, Blast 10/10). Niestety tym razem tak dobrze już nie było. Graficznie jest pięknie, genialne rysunki, zmiany stylów, nawet ktoś tak zielony jak ja (w warstwie graficznej) potrafi docenić ilość pracy jaka została włożona w ten komiks. Niestety pod kątem fabularnym, do którego przykładam dużo większą uwagę, jest zgoła odmiennie. Komiks czytało mi się ciężko, dosłownie co chwile spoglądałem na zegar sprawdzając ile czasu już siedzę w fotelu, marząc o dobrnięciu do końca tej historii. Po zakończeniu lektury doszedłem nawet do wniosku, że może miałem czuć (dosłownie) trud z jakim zmagał się ów autor w znalezieniu pomysłu/weny na nową historię, która znów zachwyci świat. Jeśli tak to misja zakończona sukcesem z dopiskiem nigdy więcej. Każdy autor ma słabsze momenty, dlatego czekam na jego kolejny komiks, bo przy takiej „marce” nie ma co się zniechęcać, szczególnie, że kolejny jego komiks ma się ukazać w 2025r.
Moja ocena 6,5/10

Offline perek82

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #3449 dnia: Śr, 12 Luty 2025, 12:08:29 »
Ja kiedyś pisałem o Terapii w innym wątku. I w mojej 4-stopniowej skali (znakomite, dobre, można, męczy) dałem "dobry". Ale inne opinie, które się na forum przewijały były raczej letnie. Na pewno nie było mowy o poziomie Blasta czy Raportu. Więc jakiś konsensus był.
Zresztą widać to też w głosowaniu, gdzie oprócz mojego głosu może jeszcze ktoś gdzieś ten komiks dał do swojego top10.

Spoiler: PokażUkryj
Terapia grupowa – komiks o autorze komiksów (Manu sam o sobie) i jego zmaganiach z twórczą niemocą. Komiks bardziej zbliżony i tematyką i rysunkowo do Codziennej walki – w odróżnieniu od bardzo mrocznych klimatów Brodecka, Blasta czy Drogi. Razem z bohaterem / autorem walczymy o wpadnięcie na pomysł stulecia, który pokaże całemu światu, że Manu się wcale nie skończył i znowu będzie na szczycie. Patrzy na białą kartę przed sobą i próbuje coś na niej stworzyć. Ale to bardzo trudno zrobić, gdy w głowie kołacze się mnóstwo chaotycznych myśli. Większość pomysłów kończy się więc dość komicznymi porażkami. I ogólnie w tym komiksie jest bardzo dużo humoru i to takiego jak lubię (nie, że grubas się poślizgnął na skórce od banana i przygniótł psa, ale takiego bardziej podszytego ironią, czasem dramatem). Najbardziej podobały mi się sceny z rodziną – juniorem karateką, juniorką filozofką i żoną, która mając w domu prawdziwego artystę musi praktycznie wszystko sama ogarniać i wytrzymywać stękania męża, jaki on jest zarobiony
W komiksie zastosowano bardzo wiele różnych stylów rysunkowych, często też wkładając inne elementy, jak wycinki gazet, zabawę całą kompozycją na stronie, czcionką. Widać ogrom pracy i autora i polskiego wydawcy, żeby to opracować jak najlepiej się da. I ten efekt jest znakomity, co jest zresztą znakiem rozpoznawalnym Mandioci.
Żeby nie było tak słodko, to sam komiks gdzieś w środku zaczyna się dłużyć. Kilka razy powtórzony jest schemat, że już prawie jakiś pomysł się pojawia, ale nagle ktoś/coś sprowadza wszystko na ziemię i dupa. Samej „akcji”, że nasz bohater gdzieś idzie, coś robi, coś się wydarza i on jakoś próbuje na to reagować jest względnie niewiele. Sporo jest takich dialogów ze sobą, komiksów tworzonych w komiksie, które nie zawsze trzymają się jakiejś kupy. Na pewno nie jest to typowy komiks z przygodami bohatera opowiedziany od A do Z. I sam też miałem chwile zwątpienia w czasie lektury. Komiks stawia lekki opór. I pewnie nie każdemu podejdzie, ale w mojej opinii to bardzo ciekawa i oryginalna pozycja.
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *