Myslac o CE nie wiem czy "lektura" jest okresleniem odpowiednim czy moze zasluguje na cos bardziej nobilitujacego. Wiem natomiast, ze obcowanie z tym tytulem bylo przezyciem unikalnym, epickim, oraz ze takie historie, nie zdarzaja sie czesto. Szczerze mowiac nie czuje sie wystarczajaco kompetentny aby brac sie za jakiekolwiek recenzowanie CE. Wierze, ze jest tworem tak kompleksowym, ze moznaby pisac o nim rozprawy naukowe czy prowadzic akademickie dyskusje. Komiks Roosevelta to dzielo kompletne, napisane z arcymistrzowska precyzja, angazujace czytelnika i wciagajace w wir przedstawionych wydarzen. Jest jak prad morski, porywajacy w swoje glebiny bez szans na uwolnienie sie. Wystarczy zapoznac sie z kilkoma pierwszymi stronami by nie moc przestac. CE nie jest prosta historia, do poczytania sobie przy sobocie, po robocie. Bynajmniej. Ta monumentalna opowiesc wymaga skupienia, uwagi i czasu. Zmusza czytelnika do myslenia, prob indywidualnej interpretacji oraz zadawania pytan. Ciag przyczynowo-skutkowy jest tak niesamowicie przebogaty, ze z latwoscia mozna sie w nim pogubic. Autor odwoluje sie wielokrotnie do innych dziel literackich czy przeroznych symboli, co podnosi poprzeczke w przyswajaniu dziela. Malo tego, przedstawione wydarzenia nalezace do innych plaszczyzn, czasem sa rownowazne. Tylko ktora z przenikajacych sie rzeczywistosci jest nadrzedna? Czy moze istnieja rownolegle i kazda z nich posiada przejscie do kolejnej? Kiedy jestesmy w swiecie CE, kiedy w rzeczywistym, kiedy w grze, a kiedy w snach / wspomnieniach? Zadania nie ulatwia szkatulkowosc i inne krolicze nory, umieszczane co chwile przez autora, a do ktorych chcac nie chcac wpadamy. Tom 2 zdaje sie wiele tlumaczyc, ale czy aby na pewno? Pewne zdarzenia, ukazane z innej perspektywy, wydaja sie nabierac nowego swiatla, ale inne wrecz przeciwnie. Niby wszystko nagle sie klaruje, ale mimo wszystko autor zmusza nas do ulozenia sobie wlasnej wersji wydarzen. To jest magia i niezwykla podroz, w ktorej bierzemy udzial wraz z bohaterami. Pomijajac jednak zlozonosc materialu i stawiane wymagania, komiks czytalo mi sie niezwykle plynnie. Odkladajac go na polke z mysla "na dzis wystarczy" juz myslalem, kiedy do niego wroce. Rozumiem opinie, ze moglby byc nieco krotszy i po czesci sie z nimi zgadzam. Ostatni rozdzial (6 1/2) uwazam za nieco niepotrzebny, bo (nie wykluczam, ze ja tego nie dostrzegam!) niewiele wnosi do juz opowiedzianej historii. Konczac swoja krotka opinie nadmienie tylko, ze lektura CE przetasowala moja top lista za rok 2024 i komiks ten przebojem wdarl sie na 1 miejsce. Nalezy mu sie ono bezdyskusyjnie, to genialny komiks. I szkoda tylko, ze przez niski, wyprzedany naklad wielu czytelnikow nie bedzie mialo mozliwosci sie z nim zapoznac.
Dyszka.