Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 768771 razy)

Liarus i 7 Gości przegląda ten wątek.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2580 dnia: Pt, 02 Sierpień 2024, 13:19:38 »


Michael Green, Mike Johnson, Andrés Guinaldo – "Blade Runner 2019"


Komiksowy "Blade Runner" jak dotąd nie był na moim radarze, ale niedawna powtórka filmu sprawiła, że nabrałem chęci do zapoznania się z czymś więcej z tego świata, choć po prawdzie nigdy nie czułem, żeby takiego rozszerzenia potrzebował. Stwierdziłem jednak, że wersja rysunkowa wygląda całkiem zachęcająco, a ja w sumie niewiele czytam takiego czystego SF, także zawsze to jakaś odmiana. Tak więc nie tak dawno zaopatrzyłem się w tom pierwszy, a ostatnio zabrałem się za jego lekturę.

Która nie okazała się zbyt długa, bo całość jest silnie ukierunkowana na akcję, więc przez kolejne zeszyty przechodzi się dosyć gładko. W tomie dostajemy całość serii "2019", na którą składa się 12 zeszytów, ułożonych w trzy powiązane ze sobą historie (tytuł jest trochę nieadekwatny, bo tylko pierwsza część dzieje się w tym roku). Scenariusze to sprawnie wykonana robota, ale też nic mnie tutaj nie zaskoczyło, nie zobaczyłem niczego nowego, ani nie dostałem czegoś, co mocniej porwałoby mnie w ciąg zdarzeń. Twórcy raczej z niczym tutaj nie eksperymentują, więc z jednej strony nie wystawiają się na strzały, bo generalnie ciężko jest mi wskazać jakieś konkretne aspekty, które szczególnie by tu nie zagrały, jednak komiks jest również zachowawczy i brak w nim elementów, dzięki którym mógłby wybić się ponad przeciętność. Najbardziej podobała mi się druga odsłona, generalnie jest to też jedyna, która pokazuje coś trochę odmiennego, bo większość akcji toczy się w przestrzeni kosmicznej.

Całość skupiona jest wokół Aahny Ashiny, według opisu najlepszej łowczyni na świecie. Główna bohaterka (w ogóle kobiety stanowią tu większość obsady) w teorii posiada wszystkie cechy idealnie skrojonego protagonisty na współczesne czasy – wymiata, ale równocześnie nie jest idealna, wraz z rozwojem fabuły przechodzi pewną przemianę, a do tego reprezentuje przynajmniej trzy mniejszości. Natomiast według mnie jej postać nie jest szczególne interesująca i mimo wszystko wolałbym chyba poczytać coś, co mocniej korespondowałoby z akcją filmu.

Za to od strony wizualnej jest bardzo solidnie. Rysunki są dynamiczne i całkiem miłe dla oka, kreska wydaje mi się także dobrze pasować do historii SF. Sporo tu dużych kadrów, całostronicowych ilustracji czy rozkładówek, dzięki czemu album ogląda się przyjemnie, a lektura zyskuje na płynności. Kolorystyka jest raczej stonowana, ale jednocześnie nadaje komiksowi niezłego klimatu, a oprawa graficzna jako całość wydała mi się dosyć stylowa.

Wszystko to sprawia wrażenie dobrze zaplanowanego produktu, ale wykonaniu trochę brakuje charakteru, jakiegoś własnego stylu czy czegoś do powiedzenia. To takie przełożenie na rysunkowe medium bezpiecznego hollywoodzkiego blockbustera, co w sumie nie powinno dziwić, patrząc na osobę współscenarzysty, który w pierwszej kolejności działa właśnie w branży filmowej. W gruncie rzeczy nie była to zła lektura, bo i sam komiks jest w porządku, ale trzeba się nastawić, że to raczej dodatek do filmu niż samoistnie interesujący tytuł. Nie wykluczam, że sięgnę jeszcze po coś z tej serii – historia głównej bohaterki tutaj się zresztą nie kończy – na pewno jednak nie będzie to priorytet na mojej liście, co patrząc na ilość faktycznie ciekawych tytułów, które mamy na rynku, każe się zastanowić, czy nie lepiej po prostu znowu odpalić film.


6/10 – sprawnie sklecony produkt.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2581 dnia: So, 03 Sierpień 2024, 21:22:22 »


Jason Aaron i inni – "Uncle Scrooge and the Infinity Dime"


W ostatnim czasie padła informacja, że Marvel zabiera się za wydawanie komiksów z kaczkami, a pierwszą ich publikacją będzie "Uncle Scrooge and the Infinity Dime" ze scenariuszem Jasona Aarona. Połączenie dosyć nietypowe, co spowodowało, że wiedziony ciekawością sięgnąłem po ten tytuł stosunkowo szybko, a całość mimo moich mieszanych odczuć po ogłoszeniu tej zapowiedzi, okazała się dużo ciekawsza i lepiej wykonana niż się spodziewałem.

Komiks co prawda unika bezpośrednich nawiązań do świata Marvela, ale niewątpliwie pasuje do tego wydawnictwa, poczynając od samego punktu wyjścia dla fabuły, którym jest tak popularny ostatnio temat multiwersum. Przede wszystkim jednak to stuprocentowo kaczy komiks i bardzo satysfakcjonująca przygodówka, która z powodzeniem mogłaby znaleźć się w jakiejś rocznicowej antologii o Sknerusie. We wstępie Aaron przedstawia się jako osoba, która zna i lubi to uniwersum, a stworzony przez niego scenariusz zdaje się to potwierdzać. Całość wydaje się napisana z sercem, poszanowaniem i dobrym zrozumieniem postaci, o których opowiada. Jak również z dobrą znajomością tematu. Autor odnosi się do historii Barksa i Rosy (ciekawe, że Disney nie ma problemu z dosyć bezpośrednimi odwołaniami do "Życia i czasów", od których dopiero co tak się odcinał), a po drodze wplata kilka bardzo miłych mrugnięć okiem, które jako fan zawsze chciałem zobaczyć.
Spoiler: PokażUkryj
Np. w jednym z alternatywnych uniwersów młody Sknerus zakłada na palec Złotki pierścionek zaręczynowy.
Mimo to komiks unika nadmiernego fanserwisu i nie stoi wyłącznie nawiązaniami, ale w pierwszej kolejności broni się własną fabułą, w której nie brakuje uroku, ciepła i przygód. A także zdecydowanie fajnego humoru, bo niektóre wstawki komediowe są naprawdę udane.

Pod względem rysunków jest równie przyjemnie. Oprawa graficzna jest utrzymana w typowo włoskiej estetyce, więc kresce jest bliżej do tego, co możemy kojarzyć z wszelkiego rodzaju Gigantów niż komiksów Barksa czy Rosy. Za ilustracje odpowiadają etatowi twórcy Disneya, których przy powstawaniu tej historii wzięło udział aż sześciu – całość mimo niewielkiej objętości podzielono na cztery części, a każdą narysował inny zestaw nazwisk. Fakt ten nie wprowadza jednak niepotrzebnego zamieszania i komiks dalej wygląda spójnie. Grafika jest nowoczesna, żywa i bardzo ładnie pokolorowana, dzięki czemu kadry wyglądają atrakcyjnie, a mnie najmocniej do gustu przypadły ilustracje w pierwszym rozdziale, które wykonał Paolo Mottura.

Projekt uzupełnia nie tylko szereg wariantów okładkowych (w większości całkiem sympatycznych ilustracji, choć znalazło się też to kuriozum autorstwa Franka Millera), ale także wspomniany wstęp Jasona Aarona, omówienie przez redaktorów ich ulubionych klasycznych okładek ze Sknerusem, przedruk niezapomnianej "Wielkiej niedźwiedzicy" Barksa oraz kilka materiałów promocyjnych związanych z kolejnymi komiksami Disneya od Marvela. Przy lekturze bawiłem się bardzo dobrze, a całość uważam za nadspodziewanie udane przedsięwzięcie i dobry wybór na start dla nowego wydawcy.


Mnóstwo dobrej zabawy na 8/10.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2582 dnia: Pn, 05 Sierpień 2024, 19:43:59 »


Luca Barbieri, Giada Perissinotto – "What If...? Donald Duck Became Wolverine"


Przeczytałem też drugi komiks z kaczkami od Marvela, który zdążył się już ukazać, ale niestety wypada dużo słabiej. "What If…? Donald Duck Became Wolverine" to tytuł mówiący chyba wszystko, a sama historia to do bólu standardowa kacza parodia, jakich w przeróżnych Gigantach było już na pęczki. Autorzy tej konkretnej niczego nowego do tematu nie wnieśli i gdyby nie fakt, kto stoi za jej wydaniem, sądzę, że raczej dużego zainteresowania by nie wzbudziła.

Scenariusz napisał Luca Barbieri, który w mojej ocenie wykonał dosyć wyrobniczą robotę. Fabuła nie zachwyca, świat przedstawiony jest lekko niespójny i średnio przemyślany – część postaci ma moce bohaterów Marvela, podczas gdy reszta zdaje się niczym nie różnić od swoich normalnych wersji. Równie średni jest użyty humor. Znalazło się co prawda kilka całkiem niezłych odniesień, choć tak naprawdę jedynym, co może wyróżnić ten komiks, jest to, że te nawiązania mogą być trochę bardziej bezpośrednie niż w przypadku innych parodii. Aczkolwiek nie idzie za tym wiele więcej poza żonglerką imionami, w niezbyt zresztą kreatywny sposób – Pete-Skull jako odpowiednik Red Skulla jest jeszcze ok, ale nazwanie postaci Donald-Wolverine, Mickey-Hawkeye i Goofy-Hulk to prawdziwy popis wyobraźni.

Odpowiedzialna za warstwę graficzną Giada Perissinotto zaprezentowała dosyć zbliżony poziom. Pod względem rysunków jest w teorii podobnie, jak w przypadku "Uncle Scrooge and the Infinity Dime" (autorka brała zresztą udział także w tamtym projekcie), natomiast zabrakło tych niuansów, bo w przeciwieństwie do komiksu Aarona, tutaj nic szczególnie nie zwróciło mojej uwagi. Nie ma już tej widowiskowości i kolorowania, które przykuwały oko, jest za to typowa kreska z Gigantów i takie sobie projekty postaci, na czele z głównym bohaterem, który z fryzurą Wolverine’a wygląda według mnie dosyć wątpliwie.

Generalnie więc druga historia od Marvela jest średnio warta poznania, a na pewno nie widziałbym sensu w wydawaniu jej w innej formie niż jako jeden z wielu komiksów w którymś z przyszłych Gigantów. Całość charakteryzuje ogólnie rozumiana przeciętność i w formie, w jakiej obecnie została opublikowana – czyli osobnego zeszytu – jak dla mnie nie jest warta kupna. W drodze jest już kolejna tego typu pozycja, która tym razem ma opowiedzieć o Donaldzie-Thorze, jednak na ten moment nie widzę większego sensu na to czekać.


W mojej opinii maks 5/10.

Offline Voitas

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2583 dnia: Pn, 05 Sierpień 2024, 23:23:33 »
X-Men Punkty Zwrotne - Inferno. Co za gniot. Męczę się strasznie czytając to coś.

Offline Deepdelver

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2584 dnia: Wt, 06 Sierpień 2024, 12:25:06 »
Przy okazji przeceny postanowiłem nadrobić komiksy Seana Murphyego (bez peleryn).

Plot Holes - jeśli czytaliście Chrononautów, to wiecie czego się spodziewać, bo to pozycja bardzo podobna. Sean Murphy ma pedał gazu przyspawany do dechy i pruje na oślep przez kalejdoskop światów i stylistyk wraz ze zbieraniną kolorowych bohaterów. A że w tym pędzie wypada mu z bagażnika sporo logiki i okazji do pogłębienia postaci? Cóż, taki jego specyficzny urok. Mamy tu znakomity pomysł wyjściowy i świat przedstawiony, garść fajnych pomysłów i świetną dynamiczną kreskę. Nie jest to na pewno pozycja obowiązkowa, ale jeśli nie oczekujemy skomplikowanej i wycyzelowanej z zegarmistrzowską precyzją fabuły, a po prostu chcemy poczytać coś rozrywkowego i energetycznego, to możemy przy tym bawić się nieźle. Mi się podobało. BTW ciekawy zbieg okoliczności: w komiksie pojawia się książka "Moby Dick", która pełni istotną rolę także w innej komiksowej serii, którą czytam równolegle. Ktoś zgadnie? ;)

Przebudzenie - to w zasadzie dwa zlepione komiksy, bo część pierwszą od drugiej dzieli nie tylko wyrwa czasowa 200 lat, ale też diametralnie inny klimat i sposób prowadzenia narracji. Pierwsza część to porządny podwodny survival horror w dusznej, mrocznej stylistyce, z przemyślaną i skondensowaną fabułą. Jak dla mnie przejmująca i przekonująca lektura. Druga część to z kolei konkretna nawalanka w plenerze, gdzie fabuła się rozchodzi w szwach na chaotycznej bieganinie i nieustannych konfrontacjach stron konfliktu. Tu jest już zauważalnie gorzej - kreacja "nowego" świata nieźle się broni, ale już bohaterowie (poza protagonistką) są przerysowani i papierowi, maja tendencję do cudownego ratowania się z opresji w sposób nie pokazany czytelnikowi i zaskakiwania go informacjami, których posiąść nie mogli. Mocno rozczarowuje też banalny finał wyciągnięty "z kapelusza", praktycznie bez związku z całą dotychczasową fabułą. Nie jest to więc komiks wybitny, choć zapewnił mi sporo frajdy z czytania, a dla samych rysunków zostawię go na półce - Sean Murphy ma w ręce petardę. Może nawet w niedługim czasie skuszę się na ponowną lekturę?

Teraz pora na Tokyo Ghost. :)
« Ostatnia zmiana: Wt, 06 Sierpień 2024, 13:11:56 wysłana przez Deepdelver »

Offline Tomczi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2585 dnia: Wt, 06 Sierpień 2024, 14:21:23 »

Przebudzenie - to w zasadzie dwa zlepione komiksy, bo część pierwszą od drugiej dzieli nie tylko wyrwa czasowa 200 lat, ale też diametralnie inny klimat i sposób prowadzenia narracji. Pierwsza część to porządny podwodny survival horror w dusznej, mrocznej stylistyce, z przemyślaną i skondensowaną fabułą. Jak dla mnie przejmująca i przekonująca lektura.

Heh, mi też się bardzo podobała pierwsza część, była klimatyczna, gdzieś tam wplatała nawet elementy naukowe, ale już zakończenie zryło mi banię, ale tym jak naciągane z dupy według mnie było...
Spoiler: PokażUkryj
Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, przerośnięte syreny czy tam syreni zaczęli intensywnie kręcić ogonami i spowodowali tym fale tsunami które zalały kontynety? xD już pominę to, że zamieszkałe przez ludzi lądy pozostały zalane, więc nie było to "proste" wywołanie fal tylko stopienie lodowców na biegunach... ech, może to by się dało wytłumaczyć jakoś, nie wiem, psionicznymi zdolnościami manipulacji wody tych syrenów ale no, autor komiksu tego nie zrobił więc cóż... Nie wymagam od Snydera żeby napisał jakieś hard sci-fi, ale no są jakieś granice :D Ja sobie osobiście wytłumaczyłem zalanie wszystkiego zmianami klimatycznymi i te kilka paneli z końcówki pierwszej części postanowiłem zignorować
« Ostatnia zmiana: Wt, 06 Sierpień 2024, 15:15:58 wysłana przez Tomczi »
Tylko koszerne komiksy ;)
Fan weird fiction, hard sci-fi i surrealizmu po polsku i angielsku
"Chciałbym umić włoski coby więcej Dylana Doga poczytać"

Offline Deepdelver

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2586 dnia: Wt, 06 Sierpień 2024, 17:41:36 »
Heh, mi też się bardzo podobała pierwsza część, była klimatyczna, gdzieś tam wplatała nawet elementy naukowe, ale już zakończenie zryło mi banię, ale tym jak naciągane z dupy według mnie było...
Spoiler: PokażUkryj
Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, przerośnięte syreny czy tam syreni zaczęli intensywnie kręcić ogonami i spowodowali tym fale tsunami które zalały kontynety? xD już pominę to, że zamieszkałe przez ludzi lądy pozostały zalane, więc nie było to "proste" wywołanie fal tylko stopienie lodowców na biegunach... ech, może to by się dało wytłumaczyć jakoś, nie wiem, psionicznymi zdolnościami manipulacji wody tych syrenów ale no, autor komiksu tego nie zrobił więc cóż... Nie wymagam od Snydera żeby napisał jakieś hard sci-fi, ale no są jakieś granice :D Ja sobie osobiście wytłumaczyłem zalanie wszystkiego zmianami klimatycznymi i te kilka paneli z końcówki pierwszej części postanowiłem zignorować

Spoiler: PokażUkryj
W pierwszej fazie syreny spowodowały w jakiś (bliżej nieokreślony) sposób zatopienie wszystkich nadmorskich miast w ciągu jednego dnia poprzez wytworzenie wirów. Później przekierowały ciepłe prądy do lodowców i je stopiły, przez co woda wdarła się głębiej w ląd. Co większe fale pewnie zamyśle autora generowały te większe sztuki.

Tak czy inaczej niewiele w tym sensu.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2587 dnia: So, 10 Sierpień 2024, 23:33:00 »
Doom Patrol 1-3

Prawdopodobnie najbardziej absurdalny, dziwny, irracjonalny i psychodeliczny komiks jaki przeczytałem. W życiu nie spotkałem się z tak barwną zgrają bohaterów. Robot z mózgiem człowieka? Jest. Kobieta mająca kilkanaście/kilkadziesiąt osobowości? Jest. Interpłciowa osoba, która uwalniania jakąś radioaktywną formę energii z własnego ciała? Jest. Szef ekipy, który jest odpowiednikiem Profesora X, ale podkręconym do potęgi entej? Jest. Antagoniści są jeszcze bardziej... hmm... specyficzni. Generalnie ta paleta przedziwnych postaci jest największą zaletą tego komiksu. O fabule ciężko mi się wypowiedzieć ponieważ chyba nigdy nie czytałem tak dziwnego tytułu. Jestem przekonany, że nie do końca go zrozumiałem, ale to nie zmienia faktu, że bawiłem się wybornie. Każde pojawienie się mojej ulubionej bohaterki Crazy Jane sprawiało mi radochę. Nie wiem do końca co chciał nam przekazać Morrison, ani o czym były te komiksy, ale to nie szkodzi bo największą frajdę sprawiały mi kolejne absurdy i niedorzeczności.

7/10

Sin City: Damulka warta grzechu

Kawał świetnego komiksu, od którego nie mogłem się oderwać. Historia wydaje się być prosta. Mamy w niej twardego faceta i femme fatale, której ten rusza na ratunek. W trakcie opowieści dochodzi do wielu zwrotów akcji, które dodają dodatkowej szczypty pikanterii historii. Całość jest utrzymana w klimacie noir podlanym gęstym i czarnym jak smoła sosem. Komiks jest dodatkowo bardzo dobrze narysowany. Pracom Millera charakteru nadają czarno-białe rysunki i fantastyczne cieniowanie. Dzięki temu komiks nie tylko dobrze się czyta, ale i ogląda.

8/10

Sin City: Krwawa jatka

Krwawa Jatka to trzymająca w napięciu historia. Podobnie jak w poprzednim tomie, fabuła z pozoru wydaje się prosta. Mężczyzna staje w obronie kobiety przed jej byłym partnerem, który ewidentnie zasługuje na nauczkę. Jest alkoholikiem i stosuje przemoc wobec swojej byłej dziewczyny. Dwight udaje się za nim do Starego Miasta. Niespodziewanie na całą dzielnice sprowadza istny ambaras. Komiks jest wciągający, świetnie narysowany, a jego największym plusem jest niesamowity klimat.

7/10

Sin City: Ten żółty drań

Świetna historia, wspaniali bohaterowie, genialny klimat (wiem, powtarzam się) i bardzo dobra kreska! Ten tom podobał mi się najbardziej. Historia najbardziej zaangażowała mnie emocjonalnie, a słodko-gorzkie zakończenie idealnie ze mną rezonuje. Komiks przez duże "K".

8,5/10

Zimowy Żołnierz

Jako fan twórczości Eda Brubakera i postaci Zimowego Żołnierza musiałem sięgnąć po ten komiks. Zamówiłem go sobie przedpremierowo i odliczałem dni do otrzymania paczki. Próg wejścia w komiks na szczęście jest optymalny nawet dla osób, które nie czytały runu Kapitana Ameryki. Wystarczy wiedzieć kim jest Zimowy Żołnierz, a reszta zostaje wyjaśniona już na wstępie. Generalnie fabuła jest dość standardowa. Bohater musi kogoś powstrzymać, a później odbić swoją ukochaną z rąk swojego dawnego towarzysza broni. Komiks pełen jest scen akcji, strzelanin, wybuchów i pościgów. Na chwilę pojawia się nawet pewien złoczyńca, którego już niedługo zagra Robert Downey Jr. (nie jest to Iron Man), a głównemu bohaterowi pomagać będzie kilku ciekawych herosów znanych z innych komiksów czy filmów.

Komiks graficznie nie do końca przypadł mi do gust. Rysownicy za pomocą brudnej kreski starają się zbudować mroczny klimat, ale momentami ich prace są mało przejrzyste i czytelne. To tak jakby rysownik nie nadążał za scenariuszem. Ponadto twarze niektórych bohaterów w niektórych miejscach wyglądają zupełnie inaczej.

Generalnie komiks jest wciągający, ale ja czuję lekki niedosyt. Spodziewałem się dużo lepszej historii. Boli zwłaszcza niewykorzystany potencjał głównego antagonisty, który miał jasno określoną motywację i cel, za każdym wyprzedzał głównego bohatera o kilka kroków, a w finale dał się zbyt łatwo pokonać. Szkoda.

7/10

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2588 dnia: Nd, 11 Sierpień 2024, 10:57:28 »
  Sporo ludzi zdaje się twierdzi, że Doom Patrol jest jakiś trudny, co mnie osobiście zawsze dziwiło. Jak na Morrisona dosyć zdyscyplinowane i w gruncie rzeczy proste historie, tylko używające absurdalnych dekoracji. To, że jedną z postaci jest żyjąca ulica, która na dodatek jest transwestytą może to być dziwne, natomiast co w tym niejasnego? Zawsze lubię porównywać Morrisona do Moore'a bo zawsze mam wrażenie, że ten pierwszy chciałby być tym drugim, obydwaj są erudytami i obydwaj lubią się tym popisywać, przeczytasz "Kiki z Montparnasse" bodajże Kultury Gniewu i już wiesz kim są przeciwnicy Patrolu, pod tym względem obydwaj są raczej wymagający. U Alana jest łatwiej bo on wszystko podporządkowuje pisanemu scenariuszowi, nawet jeżeli nie wyłapiesz ani jednego nawiązania to zawsze zostaje ci świetna historia, u Granta niekoniecznie, bo on często pisze dosyć niechlujnie a czasem mam wrażenie sam dla siebie, ale akurat w przypadku Doom Patrol nie ma tego problemu, owszem on jest absurdalny ale nie jest irracjonalny. To dosyć zabawne, ale tak jak po powrocie do hobby, byłem przeciwnikiem Morrisona tak z biegiem czasu stałem się jego wielkim fanem, aczkolwiek nie wszystkie tytuły mi podeszły oczywiście, albo nie wszystkim dałem radę.

  Dziadek Miller zawsze na propsie. Może i to co pisze od dawna już to kolokwialnie mówiąc dalekie jest od doskonałości, z czego on chyba nawet nie zdaje sobie sprawy, ale przynajmniej jest "jakieś".

  Szczerze mówiąc nigdy nie zostałem fanem Brubakera. Nie to, żebym go nie lubił szczególnie bo jego nazwisko to raczej gwarant pewnego poziomu (w jego wykonaniu tylko jedno dziadostwo czytałem te z Avengersami w kosmosie), ale to raczej poziom niezły/dobry/naprawdę dobry. Jakoś nic mnie dotychczas nie zachwyciło.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2589 dnia: Nd, 11 Sierpień 2024, 11:04:32 »
Heh, powtórka "Sin City" od dłuższego czasu chodzi mi po głowie. Zobaczymy jak Millerowi wyjdzie ten nowy tom.

Offline death_bird

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2590 dnia: Pn, 12 Sierpień 2024, 13:11:26 »
Krótki post emocjonalny:

Przeczytałem pierwszy Epic Punishera i zgodnie z przewidywaniami giga szału nie ma (szczególnie
Spoiler: PokażUkryj
Jigsaw
tak jakby trochę rozczarowuje - nie tak go zapamiętałem), ale w kontekście obecnych międzywszechświatowych i pozawymiarowych przygód jest to jak najbardziej kawałek przyzwoitego "kina sensacyjnego" klasy B w stylu starych, dobrych lat 80tych.
W każdym razie.
Ponieważ mam dziwny zwyczaj, że nie pójdę spać dopóki po zakończeniu książki/komiksu nie napocznę kolejnego tomu, odfoliowałem "Kingpin Rules", otworzyłem i na moment mnie przytkało.
Ta okładka, ta historia. Przez krótką chwilę poczułem się jak ten dzieciak sprzed 34 lat czytający swojego drugiego Marvela w życiu. I pierwszego Punishera. ;D
Druga historia nie dobija nawet do 5% tego wrażenia. Pewne wspomnienia - choćby nie wiem jak banalne - zwyczajnie zostają z nami na zawsze.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Saruman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2591 dnia: Wt, 13 Sierpień 2024, 20:57:03 »
Świetnie bawiłem się czytając najnowszy tom Punisher Epic Collection - Układanka Jigsawa.
Możliwe, że oceniam go najlepiej ze wszystkich, ale trudno stwierdzić. Sporo zeszytów to cała, zamknięta opowieść co sprawia wrażenie, jakby treści / stron było więcej niż w rzeczywistości. Jest klimat, przygody są różnorodne i zaskakujące. Podobnie jak pisał @death_bird, w tym tomie również czuć styl startych, dobrych filmów akcji. Najbardziej spodobała mi się opowieść "Nagroda". W trakcie lektury od czasu do czasu natkniemy się na inne postacie lub elementy z uniwersum Marvela, co oceniam na plus, bo przypominają, że Punisher jest częścią tego świata.
Jeśli wcześniejsze tomy nie przypadły wam do gustu, z tym prawdopodobnie będzie podobnie, bo jest to jednak retro komiks, ale jeśli szukacie więcej tego samego, to będziecie zadowoleni.

Offline 79ers

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2592 dnia: Wt, 13 Sierpień 2024, 21:12:46 »
Z całego dorobku TM-Semic najbardziej lubiłem  właśnie Punishera. To niekoniecznie typowe superhero , co bez wątpienia jest wielką zaleta tej serii. Zmęczyły mnie późniejsze tasiemce, ale zawartość wydanych już u nas epiców plus wybrane  WJ uważam za najlepsze fragmenty z życiorysu Pogromcy. Późniejsze MAX i MK to jedynie średniaki, chociaż warte jednokrotnego przeczytania.

Offline Klint

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2593 dnia: Wt, 13 Sierpień 2024, 22:10:35 »
ANNE BONNY. WILCZYCA Z KARAIBÓW tytułowa postać została bardzo ciekawie przedstawiona w serialu PIRACI (BLACK SAILS), więc z ciekawością sięgnąłem po ten komiks. Otrzymałem ciekawą i zajmującą lekturę, okraszoną solidną frankofońską kreską. Bohaterka jest wyrazistą postacią, której los (scenarzysta ) nie szczędzi przygód. Zasadniczo dość szybko zyskuje sympatie czytelnika, który jej kibicuje i nader często współczuje. Piracki klimat jest bardzo poważny, a realia przedstawione są wiarygodnie. W mojej ocenie jest to bardzo dobra pozycja, a jej największym minusem jest to, że muszę czekać na kolejną część. 7/10
Autor ma w dorobku inny piracki komiks - Piraci Nadbrzeży (tłumacz google) i równie chętnie sięgnąłbym po ten tytuł

SMOCZA KREW wiele oczekiwałem od tego tytułu, mając w świadomości, że jego autorem jest twórca HUGO. Niestety, nie do końca spełnił moje oczekiwania. Fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa, a sam Bedu stracił dużo ze swojego wcześniejszego pisarskiego polotu. Bohaterowie są bardzo jednowymiarowy, a ich zachowania sztampowe. Niestety niedociągnięć scenariusza nie ratuje również kreska, chwilami bardzo toporna. Największy problem mam jednak z tym, że nie do końca jestem pewien do kogo jest kierowany ten album, ponieważ stoi niejako w rozkroku między opowieścią dla dzieci, a baśnią dla dorosłych czytelników, którzy w młodości zaczytywali się w przygodach Hugo.

Online amsterdream

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2594 dnia: Wt, 13 Sierpień 2024, 22:23:49 »
Z całego dorobku TM-Semic najbardziej lubiłem  właśnie Punishera. To niekoniecznie typowe superhero , co bez wątpienia jest wielką zaleta tej serii. Zmęczyły mnie późniejsze tasiemce, ale zawartość wydanych już u nas epiców plus wybrane  WJ uważam za najlepsze fragmenty z życiorysu Pogromcy. Późniejsze MAX i MK to jedynie średniaki, chociaż warte jednokrotnego przeczytania.


Szkoda, że Marvel nie zebrał w Epiki War Journal i War Zone. Nawet głównej serii brakuje kilku tomów. Ciekawe czy krEdmont będzie robił własne składaki czy odpuści temat :-\
Czas nas zmienił, chłopaki...