Blueberry wydania zbiorcze 1 i 2Petarda. Rysunki powalają. Czytając komiks zdarza mi się pyknąć fotkę jakimś odjazdowymi stroną. Tutaj nie jest to możliwe, bo musiałbym obfotografować cały komiks

Rysunki znakomite i pod kątem pięknej, szczegółowej kreski i nałożonych kolorów.
Scenariuszowo może już nie mistrzowski poziom, ale zaskakująco dobrze jak na tak stary komiks. Dużo akcji, zwrotów akcji, sympatyczni bohaterowie.
Yanns wydanie zbiorcze 1W zasadzie to nie doczytałem do końca 😁tutaj nie dość, że scenariusz wydawał mi się mizerny i głupi to wizja świata totalnie mnie nie przekonała. Najgorsze, że czułem, że Rosiński nie dał rady. Ludzie motyle, mutanci, statki powietrzne wyglądają totalnie nieautentycznie. Kreska też nie zbyt szczegółową jak na Rosińskiego, mało ciekawe tła. Równolegle wydawane Thorgale prezentują się dużo lepiej pod katem rysunków. Ja rozumiem, że staroć i taka specyfika sci-fi, ale źle się to zestarzało.
Juan SoloTak się zdarzyło zupełnie przypadkiem, że do plecaka zapakowalam Juana Solo i Tako Rzecze Zaratustra Nietzschego😁 okazało się, że teoria nadczłowieka jest kluczem do zrozumienia bohatera Jodorowskiego. Nie tylko w tym komiksie. Dostajemy historię drogi tytułowego Juana Solo, drogi od podrzędnego bandziora na sam szczyt przestępczej piramidy, i następnie dotkliwego upadku i pseudoodkupenia. Mimo, że historia przez pierwsze dwa tomy wydaje się być prosta i powierzchowna do bólu (droga na szczyt), całościowo okazuje się być dosyć dobrze rozpisana (może właśnie nieco za długą na początku) gorzka refleksją o człowieku. Rysunki Bessa zdecydowanie godne dłuższego podziwiania, chociaż znowu, największe wrażenie zrobiły na mnie te z ostatnich dwóch tomów.
Wypadek na polowaniuKomiks czyta się bardzo dobrze, rysunki bardzo miłe dla oka. Zachwycająca kreskowa kanonada.
Komiks porusza poważny temat i zaprzęga do tego studia nad literaturą, która mają stanowić rodzaj odkupienia dla głównego bohatera. Niestety miałem poczucie, że za intelektualnym tonem komiksu, nie kryje się wiele. Wielkie formy zaprzęgnięte zostają aby sprzedać nam dosyć prostą historyjkę... Mimo wszystko kawał dobrego komiksu, chociaż troszkę pretensjonalnego w tonie.