Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763293 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline PJP

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2100 dnia: So, 20 Styczeń 2024, 17:08:32 »
Odkurzyłem sobie Lanfeusta z Troy. Czyta się przyjemnie. Ogląda także 8)

Offline kostuch

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2101 dnia: Nd, 21 Styczeń 2024, 15:51:56 »
Kabuki Bez dwoch zdan najlepszy komiks jaki przeczytalem w tym roku :D a na powaznie niesamowita wielowatkowa opowiesc zarowno w warstwie fabularnej jak i graficznej. Troche sie tego obawialem ale niesamowicie plynela dla mnie ta opowiesc. Troszke sam sobie popsulem to flow bo czytalem na kilka rat przez brak czasu. Jesli mialbym dac ocene to nie wiem 9/10
Takze Scream ostatnio na propsie bo to juz drugi komiks wydany w bardzo krotkim czasie ktorego moge polecic.
Tym drugim jest Frankenstein Dla mnie jest to jeszcze polka wyzej niz Dracula glownie za sprawa fabuly ktora jest bardziej dla mnie angazujaca niz u hrabiego

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2102 dnia: Pn, 22 Styczeń 2024, 14:33:31 »
Dracula (Bess) - klasyka, dobrze napisana i narysowana. Fajnie się czytało, bez żadnych zgrzytów. Ale też nic specjalnie nie zachwyca, więc już tego drugi raz nie przeczytam.

Dekalog 1-5 - akurat gdy kończyłem, swoje wrażenia napisał kv. Zasadniczo się zgadzam, a nawet oceniam jeszcze bardziej entuzjastycznie. Doskonale dopracowany scenariusz całości, ale i poszczególnych tomów (Amerykanie nigdy nie napiszą tak dopracowanego scenariusza, tworząc na bieżąco). Również to, że każdy kolejny tom pokazuje wcześniejszą historię, ma bardzo dobre uzasadnienie w ostatnim tomie (tego naprawę się nie spodziewałem). Mamy tutaj historię dziejącą się na przestrzeni ok. 1500 lat, coś na kształt sagi rodzinnej, lecz tutaj w centrum jest tajemnicza książka. Każda historia z osobna jest bardzo dojrzała, autor nie oszczędza swoich bohaterów. Jedynym, na siłę wyszukanym minusem, jest brak większych emocji, co wynika z konstrukcji całego cyklu. Nie zdążymy się zżyć z bohaterami, więc nie odczuwamy większych emocji w związku z tym, co ich spotyka. Wydaje mi się, że scenariusz serii bardzo dobrze by się sprawdził jako cykl powieściowy. W trakcie lektury bardzo silne skojarzenia z Władcami chmielu, przy czym Dekalog ma dużo ciekawszą konstrukcję. Bardzo polecam miłośnikom frankofonów, mało jest na rynku komiksów z lepszą fabułą i sposobem jej opowiedzenia. Żadne krogulce czy łupieżcy imperiów, nie mają czego szukać przy Dekalogu. Bardzo polecam.

Aliens Opór - najnudniejszy z Aliensów wydanych przez Screama. Czytałem większość Aliensów, większość mi się podobała, co jest zaskakujące, bo nie jestem zbytnim fanem franczyzy. Ale ten tom jest bardzo słaby.

Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa - pewnie zapłoną stosy, ale zupełnie nie trafia w moje gusta. Słaby humor, mało ciekawa fabuła (narzucona formą jednostronicowych historyjek, ale nadal mało ciekawa). Nie czuję żadnej nostalgii do tego tytułu, więc oceniam tylko to co czytałem teraz po raz pierwszy. Podobnie jak Bezdomne Wampiry czy Poradnik Praktycznego Pana - nudy. Boję się otworzyć to, co w dzieciństwie zrobiło na mnie ogromne wrażenie, czyli Antresolka.

Węgiel i Krzem - bardzo dobre sci-fi, bardzo dobrze napisane i narysowane dużo ciekawsze niż Shangri-La. Jedynym minusem dla mnie jest to, że opiera się na założeniu, którego nie kupuję - moim zdaniem AI (w naszej rzeczywistości) nigdy nie zyska swojej świadomości. Dlatego nie kupuję tego, o czym jest ten komiks. W trakcie lektury miałem dużo skojarzeń (nie koniecznie bezpośrednich) z Extensą Dukaja i A.I. Sztuczna inteligencja Spielberga. Lektura naprawdę godna polecenia.

Staruszek Anderson - krótka opowieść o sprawiedliwej zemście. Dobrze się czyta, dobrze napisana historia. Dla tych którzy chcą zobaczyć co to prawdziwy rasizm, a nie opowieści dziwnej treści.

Blue Note - historia dwóch postaci, boksera i muzyka, każda opowiedziana osobno, choć historie się przeplatają. Przeciętne, ale bez negatywnych konotacji tego stwierdzenia. Po prostu nic nie porywa, ale lektura nie dostarcza niestrawności.

Arawn 1-2 - niezbyt ciekawe, wręcz nudne dark/epic fantasy w klimatach celtyckich. Nie jest to taki gniot jak Przysięga t. 1, ale bardzo słabe. Szybko się czyta, ale generalnie szkoda czasu.

Batman - Mroczny rycerz z bajki - nudy, jeden z najsłabszych Batmanów, jakie kiedykolwiek czytałem.

Fastnachtspiel - teoretycznie bardzo dla mnie, bo lubię takie klimaty. Ogólnie nie czytało się źle, ale nie trafiają do mnie poszczególne elementy. Ani konstrukcja (krótkie historyjki), ani kiepski humor (gazetki), ani oparcie się na zgranych motywach (w surrealistycznym mieście można pokusić się o coś więcej niż Styks, Charon, anioły, diabła, wampiry i Boga). Poza tym graficznie, mimo iż jest nieźle, to jednak oczekiwałbym bardziej wymyślnych obrazów. Tymczasem większość obrazów miasta to zwykłe blokowiska. Może trochę przesadzam, ale generalnie dokładnie o to chodzi - powinno być bardziej dziwacznie. Z polskich "dziwnych" komiksów zdecydowanie wolę Rewolucje czy Stolp.
« Ostatnia zmiana: Pn, 22 Styczeń 2024, 14:36:39 wysłana przez Sędzia »

Offline turucorp

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2103 dnia: Pn, 22 Styczeń 2024, 15:40:50 »
.
Fastnachtspiel

Dzięki za opinię, korzystając z okazji, pozwolisz, że się odniosę we właściwym temacie. Jeśli ci się chce, to możemy to tam przegadać, jeśli nie, to oczywiście rozumiem.
Nieograniczona tolerancja prowadzi do zaniku tolerancji. Rozszerzenie nieograniczonej tolerancji na tych, którzy są nietolerancyjni, jeśli nie jesteśmy gotowi bronić tolerancyjnego społeczeństwa przed atakiem nietolerancyjnych, to tolerancyjni zostaną zniszczeni, a wraz z nimi tolerancja.

Offline Martin Eden

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2104 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 13:04:21 »
Wolverine Epic 1 od Egmontu - wrażenia po jakiejś 1/4 lektury.

Na początek: bardzo przyjemne wydanie jakościowo. Leży fajnie w łapie, tak samo jak wcześniej She-Hulk.

Co do treści, zacznę od tłumaczenia: uważam, że Pan Bartosz Czartoryski robi tu świetną robotę. Nie powstrzymałem się od porównania z polską wersją od Mandragory, którą uważam za wzorową i tutaj mamy co najmniej tak samo. Co ciekawe, obydwie wersje różnią się dosyć mocno, jeśli chodzi o budowę zdań, używane zwroty, ale nie dzieje się to z krzywdą dla sensu przekazu. To fantastyczne, że w polszczyźnie można przekazać to samo na dwa różne sposoby.

Tak więc dalej mamy Logana prowadzącego dialog w stylu detektywów z czarnych kryminałów. Jest refleksyjnie, z humorem i klasą.
Sama treść to dla mnie najlepszy Marvel, jaki może być. Dobra, nie gwałcąca logiki przygoda. O rysunkach J. Buscemy to chyba nic mówić nie trzeba. Druga połowa lat 80' w Marvelu to jest teraz to, w co szczególnie od tej firmy będę celował.

Materiał dodatkowy względem Essentiala trzyma dobry, równy poziom serii głównej (zdaje się, że ją poprzedzał - to dopisek dla forumowych purystów-poprawiaczy, serdecznie pozdrawiam z dolnego Madripooru). Końcówka tylko była lekko "typowo marvelowska", bo zwlekanie autorów, aż Logan wyciągnie szpony, momentami prowadziło do lekkiego "hmm...". No, ale trzeba to zrozumieć: Wolverine jest tak potężny, że gdyby wyciągał je od razu, kończyłby każdą walkę na dwóch kadrach.

Kolor w wersji Egmontu naprawdę dużo wnosi. Nic odkrywczego, ale to stawia wersję czarno-białą w nieco mniej korzystnym świetle.

No i teraz co zrobić, czy zachować sobie obydwie wersje? Z 3 wersjami Thorgala nie ma takiego kłopotu, to może jednak tak trzeba zrobić ;)

Offline Takesh

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2105 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 13:48:33 »
Potraktuj wydanie Mandragory jako Artist's Edition. Jak Niffle przy Thorgalu.

Teraz powinno być ok.

Ja tak robię.

Offline kubisz

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2106 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 14:29:22 »
„Bomba”, a kto nie czytał, ten trąba!

Jakie to było dobre! Dla kogoś takiego jak ja to komiks idealny (lubię literaturę faktu, interesuję się II wojną światową i tematyką „nuklearną”), więc moja ocena jest mocno subiektywna.

Niby historia dobrze znana - wiadomo, co się działo i jak się to skończyło - ale cały czas trzyma w napięciu. I po zakończeniu nie daje o sobie zapomnieć. Akcja dzieje się nie tylko w Los Alamos i Waszyngtonie, ale odwiedza też Kongo, Norwegię, Berlin czy Kreml. To taka trochę kronika wydarzeń prowadzących do wiadomego celu, ale czytało się to znakomicie, bo też nie było to suche odhaczanie kolejnych historycznych faktów, lecz pokazanie w ciekawy sposób, że za każdym z nich stał człowiek. I wszyscy zaangażowani w powstanie tytułowej bomby dostali swoje „pięć kadrów”. Nie tylko osoby znane, nie tylko naukowcy, wysocy rangą wojskowi i politycy, ale także ofiary eksperymentów, komandosi biorący udział w „bitwie o ciężką wodę” czy załoga USS Indianapolis. A końcowe sceny na długo zostaną w pamięci.

Bardzo dobra i mocna rzecz nie tylko fabularnie, ale i rysunkowo. Realistyczna kreska Rodiera idealnie pasuje do opowiadanej historii. Świetnie wyszły mu nie tylko postaci, a zwłaszcza ich twarze (nie ma wątpliwości kto jest w kadrze, obojętnie którą stroną jest zwrócony do czytelnika), ale właściwie wszystko, co narysował – budowle, budynki i pomieszczenia w nich, pojazdy, tła. Co jakiś czas bardzo przyjemnie zaskakuje duża ilustracja lub dwustronicowa „rozkładówka”. Czytałem wersję angielską z szarościami, o których tutaj niedawno była dyskusja (przy okazji jeszcze raz podziękowania dla Kolegi donT, który ostatecznie przekonał mnie do takiego właśnie wyboru) i uważam, że rysunki zdecydowanie lepiej wyglądają niż w polskiej wersji. Przy okazji mam wrażenie, że wersja angielska jest sporo cieńsza niż polska - wydana jest na kredzie z lekkim połyskiem (nic nie przebija), KG wydała to na grubszym offsecie (?).

Nie wiem, czy ukazanie się u nas "Bomby" celowo zbiegło się z kinowym "Oppenheimerem", czy to tylko przypadek. Filmu jeszcze nie widziałem (shame on me!), chętnie porównam jak inne medium opowiedziało tę historię. Ale jeżeli ktoś uważa, że film miał pomóc komiksowi, to wcale nie musiał - to kapitalny komiks i nawet pan z tym nie dyskutuj! Polecam!

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2107 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 22:26:30 »
Preacher. Raz jeszcze slow kilka.

Trzy tygodnie. Tyle zajela mi ponowna lektura wszystkich 6 tomow. Niewiele moge dodac, ale napisze tylko, ze wchloniecie calosci jednym ciagiem nie bylo dobrym pomyslem. Pomimo mocnego pierdolniecia jakim sa 2 pierwsze woluminy, pozniej czulem sie nieco zmeczony. Niby nadal jest ok (geneza Swietego od Mordercow rzadzi!), ale lapalem sie wielokrotnie, ze liczylem pozostale do konca strony. Dialogi, ktore poczatkowo byly w moich oczach najmocniejsza strona, coraz czesciej mnie nuzyly. Punktem kulminacyjnym byl tom 5 i story arc z tym dziwnym redneckowym miasteczkiem Salvation oraz jeszcze dziwniejszym perwersyjnym miesnym potentatem. Poziom niedorzecznosci (umowmy sie, ze Kaznodzieja tez ma jakis limit) poszybowal do gory w momencie
Spoiler: PokażUkryj
Jessy od tak nagle zostaje szeryfem i odnajduje swoja matke,
a ochota na dalsze przygody z kazdym kolejnym zeszytem, spadla wprost proporcjonalnie. Zacisnawszy zeby dotarlem jednak do tomu ostatniego i byl to powrot na solidny poziom, a chec czytanie dalej znowu wrocila. Wrocila i zostala, az do nieuniknionego i wybuchowego finalu. W ogolnym rozrachunku to mocna seria, jednakze ponowna lektura nie przynosi juz takiej frajdy jak pierwsza. Niby normalna sprawa, tylko, ze te najlepsze rzeczy ciesza mnie niezmiennie. Moze to kwestia duzej dawki i narzuconego tempa? Moze tego, ze to co szokowalo w pierwszych zeszytach, wraz z rozwojem serii szybko szokowac przestalo? Hmmm… trudno powiedziec. Preacher na polce zostaje i nadal go lubie, ale watpie abym szybko siegnal po niego po raz kolejny.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2108 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 07:53:55 »
Moze to kwestia duzej dawki i narzuconego tempa?
Ja tak mam często. Z zasady mało kiedy sięgam po kolejny tom od razu po skończeniu poprzedniego - mimo, że niejednokrotnie mam na to ochotę, to już kilka razy przejechałem się na tym, że co za dużo to niezdrowo i w nadmiarze nawet najlepsza seria już mi tak nie wchodzi. Za to rozłożona w czasie smakuje mi najlepiej.

Offline dreamer36

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2109 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 09:27:33 »
(geneza Swietego od Mordercow rzadzi!),

Regularnie wracam właśnie do tej miniserii - na powtórkę całego Kaznodziei nie mam puki co ochoty, ale tą genezę to czytałem już chyba ze 3 razy - jedna z najlepszych rzeczy jakie w ogóle czytałem.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2110 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 11:11:17 »
co za dużo to niezdrowo i w nadmiarze nawet najlepsza seria już mi tak nie wchodzi. Za to rozłożona w czasie smakuje mi najlepiej.

Swiete slowa.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2111 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 13:28:54 »
ja ostatnio serial obejrzałem :) i nawet dobrze się bawiłem ku memu zaskoczeniu :)
Plany Studia Lain - orientacyjne

Zabójcza kołysanka - końcówka prac
ABC Warriors - przedsprzedaż 3 grudnia, godz 12 gildia
Vae Victis - !druk
Haunt - !druk 
Solo - luty
Spawn Dark Ages - styczeń
Magdalena - zakończone tłumaczenie
Barbara - zakończone tłumaczenie
Oko Odyna - zakończone tłumaczenie

Offline khomaniac

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2112 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 13:49:51 »
Parę komiksów, które mnie w jakiś sposób zaskoczyły w ostatnim czasie:

Wiedźmin Ballada o Dwóch Wilkach.
No tutaj zaskoczenie in minus. Bardzo daleko mi do bycia psychofanem Sapkowskiego, ale porównywanie tego komiksu do prozy AS to nieporozumienie. W miarę ciekawa fabuła, przyjemne czytadełko/oglądadełko, ale ma się to nijak do nawet krótkich, oryginalnych opowiadań. Geralt z komiksu, a Geralt z książki to dwie różne postaci. Gdzie ten ostry język, inteligentne riposty, celna spostrzeżenia? Kwestia wyborów moralnych, "mniejszego zła" totalnie spłaszczona. Relacje damsko-męskie na poziomie zauroczonych 10-latków.
To jest mój pierwszy kontakt (niby drugi, ale pierwszy był mało uświadomiony i niewiele z niego pamiętam) z komiksowym Wiedźminem i boleśnie się odbiłem. Rysunki są jakie są, po prostu śledzimy za ich pomocą rozwój fabuły, raczej nie ma się nad czym pochylać.

T'zée. Tragedia afrykańska.
Nie jestem fanem prostej kreski, ale w tym przypadku sprawdza się ona znakomicie. Przy pomoc prostych form, wspaniale dobranych kolorów, rysownik buduje świetny klimat powieści. Bohaterowie to postaci z krwi i kości, ich stosunek do tytułowego dyktatora i ich relacje są wspaniale niejednoznaczne. Fabuła angażuje, przeplatające się wątki (szamanizm/mistycyzm!) dają świetny obraz całości. Przeczytany kilka tygodni temu, nadal się uśmiecham jak go widzę na półce. Szkoda, ze taki krótki!

Colorado Train
Po rysunkach i informacjach które pobieżnie przejrzałem przed lekturą spodziewałem się lekkiej opowieści w stylu Stranger Things. Dosyć szybko zostałem totalnie rozwalony brutalnością świata przedstawionego. Przemoc domowa, alkoholizm, gnębienie, narkotyki, przekleństwa. To jest rzeczywistość którą przemierzają młodociani bohaterowie, rozwiązując sprawę zagadkowego porwania. Linia fabularna jest raczej udana, z przyjemnością się ją śledzi, jednak bez większych emocji. Rysunki potrafią przykuć na chwilę, ale nie ma się czym ekscytować. Proponowana ścieżka dzwiękowa jest ok, w moim, przypadku nie czułem, żeby wpływała na odbiór komiksu.

Requiem tom 1.
No nie. Wymęczyłem się niemiłosiernie przy tej pozycji.
Doceniam warsztat rysownika. To JAK to jest na rysowne wzbudza respekt. Ale CO jest narysowane totalnie mnie odrzuca. Nie przekonuje mnie diaboliczny świat jaki się zrodził w głowie artystów odpowiedzialnych za komiks. Nie przekonują mnie potworne-groteskowe postaci, szczególnie ich mimika.
Na domiar złego fabuła wydawała mi się całkowicie nieciekawa.
Może to ze mną jest problem. Wizja artystyczna wywołuje u mnie emocje, ale to nie jest to czego szukam. Dodam jeszcze, że czytelność komiksu pozostawia wiele do życzenia. W kilku miejscach miałem wrażenie, że duże kardy są mało wyraźne, ale komiks już jest w innych rękach i nie zweryfikuję tego.

Pan Wtorek Popielcowy
Bardzo atrakcyjna kreska, która jednak jest męcząca na dłuższą metę. Ograniczona paleta barw sprawia, że pod koniec byłem już znużony.
Fabuła w porządku. Tom I bardzo mi się spodobał, ale zawiłości dalszych trochę ostudziły entuzjazm. Dużo jest tutaj postaci, które, no niestety, są podobne do siebie, nie jest łatwo się rozeznać, kto, kogo i dlaczego i do której "frakcji" należy. Może przy bardziej uważnej (lub ponownej) lekturze komiks by zyskał, ale nie widzę powodu by wkładać w jego lekturę wiele wysiłku. Reklamowany wątek filozoficzny jest płytki. Odnosi się do teologii katolickej, do której wprowadzono dodatkowe elementy (reinkarnacja) lub którą wypaczono w kilku sprawach - to co tutaj jest ma się nijak do katolickiej wizji czyścca. Tak więc co to za filozofowanie, kiedy operuje się na wytworzonym przez siebie chochole? Pojawia się może kilka ciekawych myśli, bardziej jednak komentujących życie doczesne, a nie pośmiertelne.
Może nie rozumiem, ale nie czuje potrzeby żeby zrozumieć :P sprzedane :P

Offline Popiel

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2113 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 17:26:33 »
Powtarzam "Punisher MAX". Czytałem run Ennisa w tym imprincie dobrych piętnaście lat temu, niecierpliwie czekałem na każdy tom z Amazona. Ostatnio kupiłem po cienkich pieniądzach egmontową całość. Nic a nic się nie zestarzało.

To wciąż znakomity akcyjniak, przywodzący na myśl B-klasowe filmy z przełomu 80/90. Cedzę go sobie powoli, po jednym (dawnym) trejdzie, dla odmiany od poważniejszych rzeczy. Działa jak plaster marynowanego imbiru, odświeża, orzeźwia, radość daje.

Druga połowa "Maxa" jest mi nieznana - te wszystkie składanki, run Aarona. Wiem, że może być różnie. Ale jako całość - dla mnie to najlepsza, najbardziej samoświadoma rzecz, jaką wypuściła marveloza, może oprócz Daredevila Bendisa i Bru.

Co parę dni czytam po troszku, "bawię się przednio" i macham marynarą, hell yeah!

Offline khomaniac

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2114 dnia: Śr, 24 Styczeń 2024, 17:50:30 »
Aha i jeszcze 2 wielkie pozytywne zaskoczenia:
Bezprawie Tom 1 i Płaszcz i Szpony Integral I.
W obu przypadkach super rysunki (tutaj szczególnie Bezprawie rządzi) ale to co zasługuje na szczególne uznanie to są dialogi!
Ja często lubię ponarzekać na dialogi, a tutaj praktycznie pod rząd przeczytałem dwie pozycję,  gdzie kwestie mówione to było coś co jest jednym z największych plusów tych dzieł. Brzmiące swobodnie, autentycznie, bez drewna, potrafiące rozbawić. Poza t fabuła i rys postaci bardzo dobre. Bardzo polecam 👍