Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 764229 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bender

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1635 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:01:56 »
Ciekawe, i jak wypada w porównaniu z odcinkiem?

ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1636 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:11:34 »
Nie wiem, bo jeszcze nie czytałem. Ale TOS oglądałem komplet, więc jak przeczytam, będę miał porównanie. Dam wówczas znać.

Offline JakubM

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1637 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:24:14 »
Ciekawe, i jak wypada w porównaniu z odcinkiem?

A ja odcinka nie widziałem, wiec też się nie wypowiem. Ale jestem ciekaw porównania.

Bender

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1638 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:35:42 »
No TOS obowiązkowo, ja ze 3 razy mam za soba całość. Jak zresztą wszytko od TOS do Voyagera XD. Kiedyś pomnożyłem przez ilosć odcinków i godzin i złapałem sie za głowe :D  Ale to z pewnoscią nie jest zmarnowany czas.

U mnie natomiast od jakiegoś czasu wielka weryfikacja. Wracam do tytułów, co nie przetrwa leci, co przetrwa zostaje. Ostatnio pozytywnie przeszły weryfikację Zaduszki i Rany wylotowe. Powędrowały na półeczkę "na zawsze".  A teraz wróciłem do Poliny. Nic się nie zmieniło, bardzo prawdziwa i poruszająca te struny co trzeba historia. Też zostaje ze mną przynajmniej na kilka lat do kolejnej lektury.
« Ostatnia zmiana: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:37:36 wysłana przez Bender »

Offline clarence

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1639 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 10:41:27 »
Ciekawe, i jak wypada w porównaniu z odcinkiem?
IMHO w serialu wypada to lepiej. Wydaje mi się, że zmiany jakich dokonali w scenariuszu były słuszne. Fabuła po tym zabiegu jest bardziej spójna i skupia się przede wszystkim na incydencie zmieniającym linię czasową i wyborze który musi podjąć Kirk. Wycięto (według mnie, oczywiście) niepotrzebne wątki. No i większą rolę otrzymał Bones.

Offline pszemcio

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1640 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 12:56:19 »
Seth, Seth i jeszcze raz Seth - geniusz. Aktualnie "George Sprott"

"Clyde fans" - W posłowiu do tej prawie 500-stronicowej cegły Seth pisze, że jego życie można podzielić na dwa okresy - przed i po "Clyde Fans". Nie jest to jednak punkt zwrotny w karierze kanadyjskiego rysownika, a raczej rozciągnięty w czasie proces, bo całość powstawała przez prawie dwadzieścia lat. "Clyde Fans" to próba uchwycenia momentu umierania starego świata klasy średniej, świata przynależnego raczej rodzicom autora niż jemu samemu. Spora część tej powieści to wyraz sentymentu do rzeczywistości, która się rozpada, zamyka, pustoszeje i odchodzi w niepamięć. To również pełne podziwu spojrzenie na fach sprzedawcy, serce wkładane w prowadzenie biznesu i jego specyfikę. To w końcu piękno małych miasteczek, które nigdy już nie będą wyglądać tak samo...

Jednak powyższe to jedynie tło, a sednem jest historia dwóch braci - spadkobierców fabryki wentylatorów - i różnica w postrzeganiu przez nich świata. Przede wszystkim mamy typowego dla autora bohatera - dziwaka, nieprzystosowanego do świata i zafiksowanego na jakimś jego skrawku, który pasjonuje się abstrakcyjnymi pocztówkami przedstawiającymi zdjęcia z życia farmerów. Simon to w ogóle intrygująca postać - skrajny introwertyk, osoba nieprzystosowana do funkcjonowania w społeczeństwie, szukająca schronienia w domu, który jest dla niego jedynym realnym światem, podczas gdy wszystko zewnętrzne jest obce. Zachowanie wyrachowanego i stojącego twardo na ziemi Abe i jego specyficznego brata mają przyczyny w ich historii, jednak każdy z nich na przeżycia z dzieciństwa zareagował inaczej i inną przybrał wobec świata zbroję. Mnóstwo tu psychologizmów. Są odniesienia do matki - kwoki, symbolu bezpieczeństwa, która na starość nie przypomina siebie przez co dzieci tracą w jakimś sensie grunt pod nogami. Jest o ojcu, który porzucił rodzinę i w dorosłym życiu jest wypierany ze świadomości synów. Do tego błądzenie w snach i uciekanie w świat wyobraźni, pragnienie ucieczki od rzeczywistości i walka ze świadomością upływającego czasu. Sporo tu starych przedmiotów, budynków, rzeczy rozpadających się i popadających w ruinę, które stanowią jednak swego rodzaju azyl.

Za tym wszystkim idzie odpowiedni sposób obrazowania. Seth jest mistrzem komiksowego fachu i pod tym względem może stanąć w jednym szeregu z Chrisem Ware. Często prowadzi opowieść tak, jakby była rekonstrukcją zdarzeń lepioną z okruchów pamięci. Autor różnicuje techniki przedstawiania świata - bazuje na sekwencjach obrazów różniących się od siebie tylko szczegółem, buduje sceny od szczegółu do ogółu, tworzy całe strony z małych pozbawionych detali kadrów, oddaje symultaniczność myśli i czynów w obrębie jednej ilustracji. To wszystko składa się na tę szalenie bogatą w treści, choć przecież bardzo intymną historię, która w momencie wydania w jednym tomie, automatycznie uczyniła z "Clyde Fans" komiksową klasykę

"Wimbledon Green" - Jeden z bohaterów „Clyde Fans” – Simon – był zafascynowany dziwnymi pocztówkami z przeszłości, z kolei tematem „Życie nie jest takie złe, jeśli starczy ci sił” jest obsesja na punkcie prac nieznanego rysownika – Kalo. Seth uwielbia freaków zafiksowanych na jakimś skrawku kultury, co najwyraźniej widać w „Wimbledon Green”.

To komiks o kolekcjonerach powstały z miłości do gatunku. Seth początkowo rysował go jako wprawkę między tworzeniem innych prac, jednak z czasem skierował te szkice w kierunku większej fabuły. Fabuły nie zawsze spójnej, poskładanej z krótkich historii, fragmentów, relacji czy prezentacji kolekcjonerskich rarytasów i składającej się na nostalgiczny obraz zrodzony z młodzieńczych fascynacji dziecka i wyobrażeń o tym jak mógłby wyglądać świat, gdyby komiksy miały wartość rynkową i prestiż porównywalny z dziełami wielkich malarzy.

Fikcyjna opowieść o Greenie pełna jest sprzecznych relacji i skrawków, które zawierają sporo niewiadomych. Brakuje jednego narratora, są spekulacje, poddawane stale w wątpliwość tezy i mroczna tajemnica. Są także wplecione w całość przygodówki, które cechuje intensywność sensacyjnego filmu.

Mimo, że styl grafik jest tu dosyć przejrzysty, a postacie niemal bajkowe, zachwyca warsztat i budowanie historii z szeregu małych kadrów podobnych do projektów Chrisa Ware, który zresztą jest przyjacielem autora i sporą inspiracją. W niedzisiejszym i eleganckim sznycie tego komiksu można się zakochać

« Ostatnia zmiana: Wt, 29 Sierpień 2023, 13:01:13 wysłana przez pszemcio »

Offline pszemcio

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1641 dnia: Wt, 29 Sierpień 2023, 12:57:55 »
@donT chciałbym umieć tak ładnie opowiedzieć o tym komiksie, pozostaje mi się tylko zgodzić w 100%. nabieram znów ochoty na powrót. A Ciebie zachęcam do sięgnięcia po Rusty Brown i Building Stories (tu dopiero  będziesz zmiał zabawę z formą). Choć może radziłbym po chwili odpoczynku po Jimmym ;)

Rusty zaraz po Polsku

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1642 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 12:00:20 »


Jamie Delano i inni – "Hellblazer – tom 2"


Drugi "Hellblazer" Jamiego Delano przynosi ze sobą następne przygody Johna Constantine’a z czasów jego pierwszych solowych występów. Tym razem otrzymujemy 11 zeszytów regularnej serii oraz kilka dodatków, które składają się na kolejne ponad 400 stron komiksu.

Tom jest dość obszerny, a spośród zawartych w nim treści można wyodrębnić dwie główne składowe. "The Horrorist" to limitowana seria, która wyszła poza główną numeracją w formie dwóch powiększonych zeszytów – całość mieści się na powierzchni ok. 100 stron. Przedstawiona w niej historia ma nieco odmienny klimat, bo zarówno w warstwie graficznej, jak i scenopisarskiej mamy do czynienia z bardziej psychologiczną opowieścią z nieco psychodelicznym zacięciem. Według mnie to ciekawe urozmaicenie i zgrabnie poprowadzona fabuła, która uderza w klimaty niepokoju, mrocznych wizji i wyciągania z ludzi zła. Przy okazji zdarza jej się faktycznie kopać po głowie, bo jest brutalnie, dosadnie i momentami całkiem odważnie.

Natomiast najistotniejszą, bo zajmującą większość objętości tego zbioru część, stanowi rozbudowana historia "The Fear Machine", na którą składa się aż 9 zeszytów, a jej publikacja na przestrzeni serii ciągnęła się przez niemal rok (plus za jej uzupełnienie można uznać opowieść z annuala, która w pewien sposób koresponduje z jej treścią). Podoba mi się taka forma pisania runu przez Delano i to, że ponownie dostajemy dłuższą fabułę, która ma czas i miejsce w spokoju się rozwinąć. Akcja toczy się własnym tempem, zahaczając po drodze o kilka wątków, dostajemy też trochę reperkusji wydarzeń z poprzedniego tomu. Przede wszystkim jednak rozwijana jest nowa opowieść, gdzie stawka jest dosyć wysoka, a skali wydarzeń nie brakuje rozmachu. Autorowi udaje się też wykreować i wpleść do scenariusza gamę fajnych postaci drugoplanowych, które szybko można polubić i aż szkoda, że na koniec nie wszystkie zostają z nami. Miałem pewne obawy w stosunku do zakończenia, bo czytając ostatnie zeszyty zaczęło pojawiać się odczucie, że zostało już mało czasu i finał może wyjść nieco po łebkach, aczkolwiek końcowy efekt okazał się dla mnie całkiem zadowalający, choć faktycznie autor narzucił w nim trochę zbyt duże tempo. Mimo to historię zaliczam do udanych i uważam ją za wartą odnotowania spośród tych, które już się u nas ukazały, choćby przez sam wzgląd na skalę i obszerność.

Zbiór zamykają kolejne dwa zeszyty regularnej serii, w których rozpoczyna się już inna fabuła. Zastanawiałem się, czy dobrym wyborem było dołączanie ich do tego tomu, czy nie lepiej byłoby może przenieść je do trzeciego, bo obecnie zostajemy z urwanym zakończeniem – na pewno ostatni zeszyt mógłby rozpoczynać następny zbiór – jednak są ku temu pewne podstawy. W oryginale właśnie w tym momencie run Delano zaliczał pewien przestój, podczas którego ukazały się zeszyty Morrisona i Gaimana, a kontynuacja historii miała miejsce dopiero po kilku miesiącach, więc w pewnym sensie taka decyzja oddaje stan pierwotny.

Rysunkowo to w przeważającej większości klasyczna kreska, która dobrze wpasowuje się w lata, w których powstała i jest dokładnie tym, czego moglibyśmy spodziewać się po tytule Vertigo z tego okresu. Za grafikę odpowiada kilku twórców, którzy trzymają się raczej podobnego stylu, przez co całość mimo rotacji nazwisk pojawiających się w poszczególnych zeszytach, jest ze sobą bardzo spójna. Spośród autorów z tej puli najbardziej podobały mi się zeszyty rysowane przez Marka Buckinghama i Alfredo Alcalę oraz annual Bryana Talbota. Osobno wypada wspomnieć Davida Lloyda, który w "The Horrorist" zaprezentował diametralnie inny styl. Jego prace są bardziej malowane i prezentują zeschizowany klimat mrocznego snu, który bardzo dobrze współgra z tą fabułą.

Przeglądając forum, łatwo idzie odczuć, że akurat ten run w "Hellblazerze" zebrał spore grono przeciwników i nie do każdego trafił. W sumie nie jest to dla mnie jakieś niezrozumiałe, bo widać po nim i upływ czasu, i momentami niezgrabną manierę narracji, dużą ilość tekstu czy czasami nazbyt powolną akcję. Więc jakkolwiek nieprzychylne opinie mnie nie dziwią, tak osobiście czytało mi się go dobrze i drugi tom oceniam chyba nawet lepiej niż pierwszy. Poziom jest co prawda podobny, ale przy tym bardziej wyrównany, w większości uniknięto karykaturalnych momentów, które raziły mnie w poprzedniku, i jednak bliżej mi do oldschoolowego klimatu Delano niż tych bardziej współczesnych, nastawionych na szybszą akcję odsłon pokroju chociażby pierwszego zbioru Careya, który przeczytałem w zeszłym roku. Ja bawiłem się dobrze i na pewno sięgnę po ostatnią część.

Na koniec mała ciekawostka. W trzecim zeszycie "Sandmana" Gaimana pojawia się gościnnie Constantine, a akcja tamtej historii rozgrywa się właśnie podczas wydarzeń z "The Fear Machine", do czego znajduje się również nawiązanie w tym tomie. Ja po skończeniu lektury powtórzyłem sobie ten zeszyt i było to całkiem fajne uzupełnienie.


7/10 – podobnie jak tom pierwszy.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1643 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 12:13:26 »
Podziwiam Twoj entuzjazm. Serio. Pierwszy wszedl calkiem ok, ale drugi tom Delano byl dla mnie meczarnia. Dziwna, nieprzystepna, ocierajaca sie o belkot maniera scenarzysty  i w wiekszosci odpychajace rysunki skutecznie zniechecily mnie do trzeciego tomu. Zdecydanie bardziej prefereuje pozniejsze inkarnacje Johna.
« Ostatnia zmiana: Cz, 31 Sierpień 2023, 12:23:28 wysłana przez donT »
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1644 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 12:26:40 »
Nie czytałem i nie przeczytam, bo to nie moja seria, ale ładnie napisana recenzja, dzięki. Miło się czytało.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1645 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 13:14:19 »
Podziwiam Twoj entuzjazm. Serio. Pierwszy wszedl calkiem ok, ale drugi tom Delano byl dla mnie meczarnia. Dziwna, nieprzystepna, ocierajaca sie o belkot maniera scenarzysty  i w wiekszosci odpychajace rysunki skutecznie zniechecily mnie do trzeciego tomu. Zdecydanie bardziej prefereuje pozniejsze inkarnacje Johna.
Miałem trochę podobnych odczuć przy historii z annuala, która rozpoczyna ten tom. Było to męczące, zwłaszcza na początku, ale uznałem, że ta narracja miała na celu nawiązywać stylistycznie do umiejscowienia akcji w średniowieczu. Później w miarę wraca do normy, która była w pierwszym tomie (przynajmniej ja nie zauważyłem dużej różnicy). Delano czasami odlatuje z jakimś udziwnionym porównaniem, tu się zgadzam, ale nie na tyle często, żebym nie mógł tego czytać.

Rysunkowo podobnie - pierwsze zeszyty średnie, ale w momencie, gdy stery przejmują Buckingham i Alcala jest wg mnie spoko. Bardziej boję się trójki, bo po pierwszym spojrzeniu na grafikę, chyba nie wszystko do mnie trafi.

Offline gashu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1646 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 13:26:36 »
Przeglądając forum, łatwo idzie odczuć, że akurat ten run w "Hellblazerze" zebrał spore grono przeciwników i nie do każdego trafił. W sumie nie jest to dla mnie jakieś niezrozumiałe, bo widać po nim i upływ czasu, i momentami niezgrabną manierę narracji, dużą ilość tekstu czy czasami nazbyt powolną akcję.

Nie o ilość tekstu tu się rozchodzi, ale o jakość... ;)

EDIT: Żeby nie było - ja przy pierwszym tomie tego autora bawiłem się świetnie. Drugi przebrnąłem z trudem, ale trzeciego nie dałem już rady.

Bender

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1647 dnia: Cz, 31 Sierpień 2023, 23:47:19 »
Myślałem, że Cesarzową Charlottę będę bardziej oglądał niż czytał a tymczasem czytało się to świetnie. Oglądało zresztą też (Bonhomme wiadomo, choć wolę go z Markiza). Wiadomo kiedy 2?

Offline Nephilim

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1648 dnia: Pt, 01 Wrzesień 2023, 06:59:54 »
Etam, mnie też nudzi. Powiedziałbym, że dla mnie to komiksowy Nolan. ale jednak troche obraziłbym Moora. Nadal jednak nie znajduję powodu dla którego stał się scenarzystą komiksowym, zamiast jednak pisarzem.
Odkopałem dyskusję na temt Moore'a i zgadzam się z Tobą, @Bender. Totalnie tak, choć ja uważam, że Nolan jest jednak twórcą przynajmniej 3 filmów wybitnych a Moore ma za sobą wybitny tylko jeden komiks. Gość powinien iść w literaturę bezapelacyjnie bo jego komiksowe czytadła to czasami droga przez mękę. Wchodzi w dyskurs sam z własnym ego i erudycją, popisując się wiedzą i researchem a zapomina o fabule i o tym, że dobrze kiedy historia ma jednak tempo i pazur a nie tylko nagromadzenie informacji oraz filozofie i dywagacje autora.

No i lubię tych wszystkich którzy na widok 'złego słowa' na temat Moore'a a właściwie słowa nie wypowiadanego na klęczkach ze wzrokiem skierowanym ku niebu, gotują się krzycząc 'herezja!', 'bluźnierstwo!', 'otruli!' XD To normalne, że jak się kocha komiks to trzeba wielbić Moore'a bądź 'o nim albo dobrze albo wcale'. A jak się nie lubi bądź nie czapkuje to jest się komiksowym podrabiańcem. A to najlepiej Strażników albo Vendettę powiesić nad drzwiami w kuchni albo salonie zamiast świątka. Beka  ;D

Myślałem, że Cesarzową Charlottę będę bardziej oglądał niż czytał a tymczasem czytało się to świetnie. Oglądało zresztą też (Bonhomme wiadomo, choć wolę go z Markiza). Wiadomo kiedy 2?
Do mnie Charlotta właśnie nadciąga z Gildii. Ślicznie narysowany jest ten komiks. W zasadzie każdy kadr  twarzą/buzią Charlotty to dzieło sztuki. Cudnie Bonhomme ją narysował.
« Ostatnia zmiana: Pt, 01 Wrzesień 2023, 07:02:13 wysłana przez Nephilim »

Offline Konrad

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1649 dnia: Pt, 01 Wrzesień 2023, 07:19:37 »
Myślałem, że Cesarzową Charlottę będę bardziej oglądał niż czytał a tymczasem czytało się to świetnie. Oglądało zresztą też (Bonhomme wiadomo, choć wolę go z Markiza). Wiadomo kiedy 2?
Jeśli wszystko dobrze pójdzie to autorzy planują premierę finałowego czwartego tomu (który będzie wchodził w skład naszego drugiego zbiorczego) na końcówkę 2024, ale bezpiecznie założyłbym dopiero początek 2025. LIT oczywiście wyda od razu gdy wyjdzie we Francji.