Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 764139 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Murazor

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1305 dnia: Wt, 16 Maj 2023, 18:56:36 »
Hotel na Skraju Lasu - niestety, nie udało mi się dotrwać do końca historii. Największy zarzut mam do sposobu prowadzenia narracji tj.zawiązanie akcji (rozdział pierwszy), które buduje tajemnice i przyciąga uwagę czytelnika jest naprawdę spoko. Problemy pojawiają się, gdy ten wyjściowy pomysł trzeba rozwinąć. Wtedy widać brak doświadczenia autorów i zaczynaja pojawiać się dość duże przestoje w historii. Kolejnym problemem są dialogi. Brzmią one strasznie sztucznie - zamiast normalnej konwersacji, czytelnik otrzymuje swoistego rodzaju oświadczenia wypowiadane przez danych bohaterów. Dla mnie, na dłuższą metę było to męczące i po prostu nudne. Odpadłem gdzieś w 2/3 historii. Jako, że nie doczytałem tytułu do końca 1/10.

Widzę, że jest tylko jedna i to negatywna opinia nt Hotelu na Skraju Lasu to coś tam naskrobie, bo mnie pozytywnie zaskoczył :) W sumie to ze wszystkimi problemami się zgadzam, ale nie był dla mnie aż tak odrzucające jak dla kolegi. Rzeczywiście gdzieś w połowie akcje trochę zwalnia, pojawiają się dłużyzny, ale wtedy tez więcej akcji jest w dzień, jest czytelniej, więc można podziwiać kreske, ja tak zrobiłem. Dialogi są trochę sztywne, ale ja je odebrałem bardziej jako surowe, takie jakby ludzie byli właśnie zestresowani i próbowali panować nad sobą. Może sobie to dopowiedziałem, ale pasowało mi to do sytuacji bohaterów.

Największa zaleta są dla mnie rysunki, niektórzy mogą je odebrać jako jakieś bohomazy, ale dla mnie są bardzo, ale to bardzo klimatyczne i świetnie oddają mroczny, niepokojący klimat. Idealnie oddaję to opis komiksu: "zapraszają czytelnika do świata zbudowanego chropowatą kreską, wydobywającą z cienia rysy bohaterów i niepokojące ruchy zwierząt".

Nie lubię horrorów, które opierają się na takich, hmm, prymitywnych sposobach straszenia jak wylewające się flaki, czy nagły, głośny huk (w filmach), a dużo bardziej przemawia do mnie właśnie zbudowanie atmosfery grozy, gdzie nic się dzieje, bohaterowie są bezpieczni, a jednak... mamy to nieprzyjemne uczucie, że coś na nich czycha.

Tutaj udało się to świetnie przedstawić (znów cytat) "świat natury, pozornie oswojony, z każdą planszą staje się bardziej niepokojący" i "powietrze jest tu gęste i wilgotne, rozległe krajobrazy kontrastują z dusznością mrocznych pokoi, a mgła i leśne gęstwiny budują niezwykły nastrój grozy". Rzadko kiedy opis z okładki, aż tak dobrze oddaje to czym jest komiks.

Największy minus to fakt, że to dopiero początek :P pojawił się główny wątek, mocno zarysowany, ale też kilka pobocznych, w jasny sposób sygnalizujących, że powinny być ważne w dalszych częściach, na które nie mogę się doczekać ;) Z minusów kreska jest jaka jest, więc np.: męscy bohaterowie czasami potrafią się zlać w mroku i nie do końca można ich odróżnić :/ z kobietami jest łatwiej, jedna brunetka, druga blondynka, więc problemu nie ma.

A i wydanie, okładka cudowna. Całość porządnie wydana, jak to KG. Stosunkowo gruby komiks, więc świetnie się prezentuję na półce. I z zaskoczeń krople deszczu są błyszczące, a reszta matowa. Świetny zabieg, jakby rzeczywiście padało. Widać to na filmiku (nie moim, oglądałem bez dźwieku :P):


ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1306 dnia: Wt, 16 Maj 2023, 19:00:25 »
Widzę, że jest tylko jedna i to negatywna opinia nt Hotelu na Skraju Lasu to coś tam naskrobie, bo mnie pozytywnie zaskoczył :)

Ja swoją też pisałem, tylko w innym temacie.

https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/kultura-gniewu/msg220949/#msg220949

Offline Murazor

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1307 dnia: Wt, 16 Maj 2023, 19:07:36 »
A widzisz, wpisałem w wyszukiwarke "Hotel na skraju lasu" i Twojej wiadomości nie znalazło, bo nie użyłeś tej frazy w treści, a z Twoją oceną zgadzam się w całości ;)

Offline dreamer36

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1308 dnia: Wt, 16 Maj 2023, 19:22:53 »
Animal Man Jeffa Lemire'a Omnibus + Potwór z bagien Scotta Snydera (Egmont)

Jakim cudem Egmont nie wydał tego Animal Mana? To aż się prosiło do wydania w pakiecie, razem stanowi to wspaniałą sagę, w której poznajemy historię z dwóch stron, które prowadzą do wielkiego eventu (chociaż tyle, że zamieszczono kluczowe zeszyty Animal Mana w tomie o Potworze z bagien, jednak wg mnie to jest stanowczo za mało). Historia jest mega wciągająca, fajnie budowane napięcie, kilka bardzo zaskakujących zwrotów akcji - naprawdę do końca Zgniłoświata (tłumacz zasługuje na chłostę po jajach) obie serie są na bardzo wysokim poziomie w klimatach bardziej horroru niż superhero. Niestety bagniaka dalszego ciągu nie mam, Animal trochę obniża loty, ale wg mnie dalej trzyma poziom i czyta się to naprawdę dobrze.

Rysunki są bardzo nierówne w Animal Manie - od praktycznie brzydkich (zwłaszcza, jak rysował Lemire, którego styl w ogóle mi nie podchodzi) do niemalże zachwycających (kadry Rottenworldu), w Potworze rysunki są zdecydowanie na wyższym poziomie, dużo bardziej szczegółowe, ale to może trochę też za sprawą samego klimatu serii (roślinność, kwiaty, pnącza). Kadrowanie również zdecydowanie lepsze na korzyść bagniaka, które przypomina trochę to z Sagi Alana Moora - jest po prostu przepiękne.

Jeżeli chodzi o mnie, to było to najlepsze combo superhero, jakie przeczytałem w tym roku. Momentami nie mogłem się oderwać od lektury i w sumie waham się, czy nie kupić omnibusa Swamp Thinga z N52, bo serię po Snyderze przejął Slott, ale nie wiem jaki to trzyma poziom (może ktoś czytał i coś doradzi - w sumie to praktycznie połowa do zdublowania).

Na fali radości, jakie dały mi oba komiksy kupiłem wszystkie 4 TPB Animal Mana po Morrisonie (którego mam od Egmontu) oraz bagniaka pisanego przez Rama V (3 TPB). Jeszcze nie czytałem, ale liczę na przyjemną lekturę.

Offline eferce

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1309 dnia: Cz, 18 Maj 2023, 16:14:56 »
Seria Elryk. Wydawnictwo Taurus Media. 3 z 4 tomów.
Kupiłem jako przedskoczka, wobec zapowiedzi Hawkomoon również na podstawie Moorcoka.
Autora czytalem w liceum przed rokiem 2000, wiec mozna powiedzieć, że odkrywam na nowo.
Decyzja okazała się trafna
- antybohater, z bardzo mocnym naciskiem na anty (abolutnie nie dla dzieci)
- fabuła z przed dziesiecioleci, wiec pozbawiona wszystkich pierdólł, które gatunek zebrał w tzw "miedzyczasie". Wydała mi sie moze nie odkrywcza ale szczera - i w opozycji do ilustracji, pozbawiona zbednego przepychu
- realistyczna kreska (ktora wraz z czestymi fragmenami marynistycznymi, czesto wywoływala skojarzenie z Thorgalem)
Jesli, ktos zbiera/czyta glównie komiksy fantasy - a misnał tą serię lub obrazil sie na brak ostatniego tomu - to polecam sie zapoznać.

Offline Alexandrus888

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1310 dnia: So, 20 Maj 2023, 11:33:48 »
Zabieram się za lekturę darmowych komiksów z PFSK jak sójka za morze. Oj trochę to zajmie, bo (dodatkowo):




Troszku się ich nazbierało. Ale wy nie będziecie w niepokoju czekać, bo poniżej znajduje się już w całości spreparowany tekst: czytałem, opisywałem, dodawałem do wiadomości i dopiero kiedy skończyłem opublikowałem. Zapraszam więc w wspólną podróż po darmowym niezalu.

Na pierwszy ogień „Bądź sobą”
Ciekawe spojrzenie na świat zmiennopłciowców, choć bardzo nachalny. Niby próbuje przekazać, że jest normalnym chłopem (nie mnie oceniać jego płeć) a ciągle jedzie z kwakmową. Kurde stary już jestem i zawsze myślałem, że jestem mężczyzną, a nie cis mężczyzną. Ale! Skoro jest tyle płci i każdy może się określić tak jak czuje, ja się będę dalej określał mężczyzną, a nie żadnym „cisem”, co ja, drzewo? Bardziej mi się podobała 2 część zinka, w której do komiksów nie była dołączona agitka, a broniły się same obrazki. 4/10

The Amazing Girl
Oto zwykłe starcie superbohaterki Anazing Girl z potworem nękającym miasto zaraz przerodzi się w jej największy koszmar! Groza i niewyobrażalna tragedia czyhają tuż za rogiem. Czy heroinie uda się przezwyciężyć narastające ciemności?
Incepcja nawet nie ma podjazdu do tej auto-matrioszki. Lekka narracja, dużo koloru... ale ta głębia przemyśleń i interpretacji zakończenia. Ach, przypominam sobie Pamięć absolutną z Schwarzeneggerem. Podobny mind fuck. 9/10

Wyrwani z kadru
O czym to było nie wiedzą nawet najstarsi górale autorzy. Krążą legendy iż to reinterpretacja Świata Zofii - oto bunt postaci, stworzonych na potrzeby rozrywki dla mas, przeciw wszechmocnej woli ich boga i stwórcy. Próba samodzielnego samodecydowania. A może to po prostu grafomański zapis strumienia świadomości autora? Zabawa formą? Ciąg niepowiązanych obrazów z przewleczoną dla pozoru nicią powtarzających się fraz i zwrotów? Musisz odpowiedzieć na to sobie sam, drogi czytelniku. Lub poczekać rok do PFSK A.D. 2024 i mieć nadzieję (że jako na okładce mamy „część 1”) na pojawienie się kontynuacji, rzucającej więcej odpowiedzi i światła, aniżeli pytań i zagadkowych znaczeń. 7/10 (wahałem się nad 8, ale jednak z tak wysoką oceną zaczekam do sequeli)

Beletrystyka Darmowa
Czyli jak zrobić i się nie narobić. Przedruk komiksów z poprzednich BELEtrystyk, więc materiał znany. Jednak jak zawsze śmieszy! Miło spojrzeć jak wygląda praca grafika od tej drugiej, bardziej realnej strony. Pomysł na okładkę z komiksami jako serkiem w marketach super (dawno nie widziałem takich akcji w sklepach o_O ) Z czystym sumieniem daję 8/10

Komiksy z Legionówki
Zbiór szortów pod egidą Edyty Bystroń powstałych na jej warsztatach. Jedne gorsze, inne do szybkiego zapomnienia. W założeniu mają poruszać ważne tematy. I nawet się udaje. Chyba najbardziej mnie urzekła idea terapii pod metaforą zajęć lepienia z gliny „swojego potwora”. Czyta się raczej płynnie, nie są to komiksy trudne w odbiorze, ale i nie łopatologiczne. Jak na pracę totalnych amatorów naprawdę dobre - 7/10

Pomocny rycerz
Sir James rusza na ratunek! Komu? Tego nie wie, ale rusza. Metaforyczna opowieść o dążeniu do mglistego celu za wszelką cenę. A na końcu...? No właśnie! Rozwiązanie zagadki tajemniczego potrzebującego jest świetne i pociąga do głębszych przemyśleń i interpretacji. 9/10

Bolo i Wito: Niesamowita podróż
3 historyjki o badaczach wszechświata poszukujących obcych form życia. Zdecydowanie dla młodszego czytelnika. Nie jest zbyt odkrywcze. Ot dwu panów trafia na planetę i przegapia wszelkie ślady kosmitów. Ot, jeden z nich ma
Spoiler: PokażUkryj
sen w którym spełnia cel misji
. Ot, partyjka szachów... Czekaj! Co? Co mają do tego szachy?! No dobra, przynajmniej krótkie i nawet humorystyczne. Jednak nic specjalnego, szybko z głowy wyparuje. 6/10

Wired Wild West
Western to nie mój konik. Ale lekki romans po „i żyli długo, i szczęśliwie” z kryminałem w tle, brzmi już lepiej. Fabuła jest prosta jak szpilka do włosów, ale autorka już we wstępie zaznacza , że nie chciała stworzyć niczego ambitnego. To miała być odskocznia. I dla czytelnika też. Zeszytówka broni się głównie rysunkami - realistyczne, dopracowane postacie, a nie żadne „patyczaki”; kadry nie pozbawione teł, z satysfakcjonującą, acz nie przytłaczającą ilością szczegółów. Spokojnie mogę dać 7/10

Wodzirej
Ile różnych prac może mieć Śmierć? Zaraza, zwierzaki, Jeździec Apokalipsy... Problem pojawia się wtedy, gdy na młodego Ponurego Kosiarza rodzina wywiera presję. Czy poradzi sobie z odnalezieniem „siebie” i uda mu się wspiąć na szczyt samorealizacji? Ej, a czy przypadkiem „młodzi żywi” nie mają podobnych problemów? Fajna rozkmina. Podnosi na duchu + udane gry słowno-znaczeniowe. 8/10

Kotek duszek
Króciutki komiks. Właściwie artbook na 8 grafik. Każda opatrzona tytułem. Jest to historia przeżywania straty włochatego przyjaciela. Raczej nie oczywista i „zamglona”. Mnie tam urzekł styl rysunku: ołówek + minimalistyczna, brudnoszara zieleń duszka. Ale wysokiej oceny niestety wystawić mi nie wypada - 5/10

Maria i Antonina
Czyli... „Co ci złego te jajka zrobiły?!” Tego się akurat nie dowiedziałem D: Zinek jest o wegance Marii i jej babci. Ta druga próbuje karmić młodą i jest prze-ra-żo-na tym że wnusia nic nie je. Całe szczęście, że obie nie postanawiają iść na wojnę, a wzajemnie się zrozumieć. Bije od tego tytułu pozytywną energią. Sam „wege-” nie jestem, jednak czytało się przyjemnie, z rosnącym sercem na widok międzypokoleniowej komunikacji. Nikogo to do bycia zielonym nie przekona, ale pozwoli zapoznać się z tym co mogą, a czego nie mogą jeść eko-świry (piszę z przymrużeniem oka i sympatią, nie chcę urazić) oraz co ich najbardziej drażni. Na koniec mamy kilka gadających głów opowiadających czemu są weganami lub wegetarianinami - część argumentów kupuję, resztę szanuję. 7/10
PS Rozwalił mnie sklep „Stonka” z logo tegoż insekta w masce złodzieja xD
PS2 Ktoś z was wie co to „vege in spe”? Bo tak się określił jeden z bohaterów posłowia...

Cosmo Chris
To właściwie tylko wstęp - pierwszy rozdział internetowego komiksu, do tego druk czarno-biały, gdy oryginał jest w kolorze. Ale co tam! I tak świetnie się bawiłem przy czytaniu. Nawet jest jako-takie zakończenie. Co prawda ewidentnie otwiera wrota do przyszłej przygody, ale też może je potraktować jak ironiczny chichot rzeczywistości i tzw. „bad end”. I tak tą publikacje potraktuje. Tytułowy Krzysiek ma świra na punkcie kosmitów równie wielkiego co ja do komiksów, łatwo mi się więc z nim utożsamiać. Kosmici są pomysłowi, na szczęście nie wszyscy są humanoidalni. Ci „dobrzy” mogą się w ostatecznym rozrachunku okazać raczej fałszywymi szujami, gdy pod źluchami kryją się - zapewne - chaotyczni dobrzy, względnie chaotyczni neutralni. Ale to dywagacje wybiegające poza pierwszy rozdział... Tu mamy do czynienia z ciągiem pechowych kolei losu Krzyśka. Akcja prowadzona klarownie, szybko mknie do przodu, aż za szybko. 8/10

Warchlaczki
Zbiorek szortów opisujących nirwanę darmowego (prze)życia. Najbardziej zapadł mi w pamięć o inwestorze „zatrudniającym” marsjańskich niewolników. Koniec jest do bólu przewidywalny, ale i tak satysfakcjonujący. No i jest kaczka. Chyba mam następną ofiarę do rysowania Smoka :3 7/10

Flipbook: Dwie Julie / To już rok, jak nie ma tego człowieka w mieście...
Plus za formę - otwieramy normalnie, ale czytamy „w poziomie”, minus za dobór czcionki i nie wymazywanie tekstów w dymkach opowiastki „To już rok...” (są podpisane pod kadrem. Tyle technikaliów.
Czyta się nieco opornie, trudno na pierwszy rzut oka dostrzec jakiś większy zamysł w historyjkach. Ot, próba przybliżenia obojętnych mi osób. Dalej takie dla mnie pozostaną... Nie poczułem ich życiorysem się zainteresowany. No, może trochę osobą Julii-aktorki. Ale szybko o niej zapomnę. Narracja jest prowadzona w niezbyt ciekawy, opisowy sposób: mamy ramkę z treścią i pojedynczy obrazek nawiązujący do tekstu, czasem okraszony jakimś nic nie znaczącym dymkiem. Mnie wymęczyło, mimo swej krótkiej formy. 3/10

Głos
Kolejne klatki klipu opatrzone jedną linijką tekstu. Każdy. Niby podobne do „Dwu Julii”, ale ma o tyleż większą moc rażenia, co jest bardziej zwięzłe. Czasem mniej znaczy lepiej. Oto głos z offu prowadzi monolog z Edytką. Jest to właściwie dialog, bo mimo, że w komiksie nie ma odpowiedzi Edytki, pozostają luki w tekście „narratorki” które musi sobie czytelnik sam uzupełnić potencjalnymi odpowiedziami bohaterki. Jakoś dopasowanymi do jej reakcji z kadrów. A to trudna sztuka. Widzimy że Edytka cierpi, możemy tylko się domyślać czemu. I czemu twierdzi, że wszystko o.k.. Rady jej udzielane wydają się puste. Widać dobrą wolę, ale i niezrozumienie narratorki. Jej bezsilność. Przygnębiająca lektura pobudzająca do myślenia. 8/10

Rzeźzin zza rogu
Lubicie czarny humor? Może trochę poznęcać się nad bohaterami? No to pierwsze opowiadanko - SPA - przypadnie wam do gustu. Zvyrke dowiozła. Za to TomXYZ już nie bardzo. Momentami zaczyna coś czuć, jak mucha zgniłe mięso, ale puenta jest taka... nijaka. Nic obrzydliwego, krwawego czy mhrocznego. Za to opisy filmów „Zakochany Zakopany kundel” oraz „Flip i Flak” to perełka. 6/10

El Mosquo
Próbowaliście kiedyś zasnąć, aż tu nagle takie „bzzzz... bzzzzz...”? I już wiecie: to nie jest mucha! Więc jak? Znacie to? Jeżeli nie, to zazdroszczę; jeżeli tak - cieszcie się, że nawiedza was tylko komar, a nie El Mosquo. Porządna historia z lekkim dreszczykiem. Ja mam naturalny pancerz przeciwkomarowy: leki w żyłach - co który się napije to się mu odechciewa żyć. Tak to jest dawać neuroleptyki zdrowym :3 Ale bohater komiksu takiego luksusu nie ma. Musi więc znaleźć inne rozwiązanie, i nie powiem, jest oryginalne! Choć pokrewne do mojego. 7/10

Co?
„Co tu się dzieje do płetwy szczura?!” Tak, to dobre streszczenie. Jest dziwnie, a potem... jeszcze dziwniej. A do tego to chyba nie koniec (?) i będą kolejne części... Choć jakąś logikę da się zauważyć... Mamy za to spostrzeżenie o niebezpieczeństwach płynących z nadmiernego rozwoju technologii. Co prawda tu chodzi o ufocką technologię, ale analogia do naszej ziemskiej można dostrzec. Chaos wszechstronny i absurd nie przeszkadza śledzić fabuły i dać się zaskakiwać. Zobaczymy jak się rozwinie w przyszłości wraz z kolejnymi epizodami. Na razie 6/10

Zmora
Czy duchy wierzą w żywych? Odpowie nam na to zagadnienie ten właśnie nieco przewrotny zinek. Niby to horror na opak, nicy wesoły i pogodny... Ale trzeba przyznać - po ostatniej stronie miałem ciary. Kurcze bardzo fajnie to rozegrano i wciągnięto czytelnika w „psikusa”. A to się bohaterowie zdziwią, jak się pokapują. A nie czekaj, przecież się nie dowiedzą... (?) No i kto tu jest straszniejszy - żywi czy martwi? 9/10

Fado brzmi w komiksie
3 miniatury. Pierwsza, polska, o śpiewaczce co swą pieśnią śmierć przyzywała. Historia poprowadzona z zacięciem, dowcipem. Najjaśniejsza gwiazda tego zeszytu, niestety im dalej tym gorzej: bo oto już nadchodzi 2 miniatura, niema. Prawda, ślicznie narysowana, ale mimo kilkukrotnej lektury dalej nie wiem co się dzieje. Rysunki są klarowne, ale treść mi z ich połączenia umyka. Krótkie to to. 4 strony. I każda jakoby o czym innym. I dochodzimy do ostatniego, trzeciego, angielskiego utworu: jakoś źle zbalansowany ten komiks jest. Najpierw ściana tekstu, potem seria grafik, znowu ściana tekstu... No nie zachęciło mnie by wgłębić się i uważnie przeczytać całość. Przeleciałem po łepkach, nie wgłębiając się zbytnio w tłumaczenie. Za pierwsze 8/10, za drugie 5/10, za trzecie 3/10, całości bym dał 5/10

Mała smoła demo
Czyli zdaje się zajawka do pełnoprawnego komiksu. Będzie się działo! „Słodkie chłopaki” nie wywarły na mnie takiego wrażenia, właściwie mi się nie podobały... Ale to? Ekstra. Mamy trudną relację z ojcem, mamy prawdopodobnie próbę pogodzenia się ze stratą, bunt nastoletni... No i narastającą atmosferę, duszącą i wciągającą jak smoła. W tle piosenki o mordercach. Kurde, robi wrażenie! 7/10

Fanga #4 Czwarta gęstość
Znowu tryptyk. Pierwszy fajnie, tak „glutowato” narysowany, o zrozumiałym przebiegu akcji, ale niezrozumiałym przekazie. Co chciała autorka przekazać? Czy ograniczoność płaskoziemców i innych odmiennomyślnych? Wrogość świata wobec nich? Oba? Jeszcze coś odmiennego? A może po prostu nic?
Karol zapodał szkice ze świata LotR. Bardzo luźne bazgroły, ot co mu się akurat przypomniało, żadne koncepcyjne, czy coś takiego. Jak na jego możliwości graficzne powiedziałbym, że słabo się to prezentuje :/ Widać, że to tylko taka szybka zabawa, nic aspirującego do czegokolwiek.
Ciekawostką jest ostatnia część. Ma coś z liryki. Chyba można śmiało nawet powiedzieć, że zawarty w tym utworze tekst układa się w biały wiersz, a obrazy tylko mają nadawać klimatu, pozwalać głębiej przeżyć warstwę werbalną.
Całościowo dla F4 chciałem dać z marszu 4/10, ale pisząc tą krótką recenzje (choć to określenie na wyrost) doszedłem do wniosku, iż byłoby to niesprawiedliwe. Więc z „ujdzie” na „nieźle”, czyli 6/10

Przerysowani
Czyli jeden rozdział z antologii o narkotykach. Bez wymysłów, na faktach autentycznych, bez fajerwerkowych opisów graficznych co straszniejszych halunów. Po prostu: brutalnie i do bólu szczera relacja z procesu choroby NN. Wzloty, upadki. Upodlenie... Wnioski? Nic odkrywczego: trzeba sięgnąć dna by móc się odbić. Ale jak podkusi cię by jeszcze raz zanurkować, to pamiętaj, że dno jest tym razem jeszcze głębiej. Przerażające i cholernie smutne. Zwłaszcza jak znasz jakiś narkomanów na jednym z „wcześniejszych” etapów. Polecam gorąco nabyć pełną antologię, choćby i po to jedno opowiadanie. 9/10

AKT #0,000
Publicystyka marna. Na szczęście są tylko 3 artykuły. Ale to one zabrały mi najwięcej czasu czytelniczego. Nawet zacząłem się zastanawiać czy ich nie pominąć, ale wrodzony perfekcjonizm nie pozwolił.
Formy komiksowe bardzo krótkie, jeno- dwu- lub trzy-stronicowe. O różnej jakości. Ale trzymającej poziom. Najbardziej mi chyba się spodobała wariacja na temat Świata Dysku w postaci przygody maga Denaturatusa z gościnnym występem Śmierci.
Ciężko coś więcej napisać o takim miszmaszu oprócz sumarycznej oceny: 7/10

Resztę pozycji zostawiam na inną okazję, bo na niezrenzowane ziny nie mam teraz czasu/ochoty/whatever.

Podsumowując:
Jedna 3
Jedna 4
Dwie 5
Cztery 6
Osiem 7
Cztery 8
Cztery 9

TOP5:
1. Przerysowani
2. The Amazing Girl
3. Pomocny rycerz
4. Zmora
5. Cosmo Chris
« Ostatnia zmiana: So, 20 Maj 2023, 11:37:45 wysłana przez Alexandrus888 »

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1311 dnia: Nd, 21 Maj 2023, 12:48:48 »
Rio to wielowatkowa, dobrze napisana opowiesc o dorastaniu i zyciu w jednym z najbardziej niezbezpiecznych miejsc na swiecie jakim sa brazylijskie favele. To niesamowicie brutalny komiks, w ktorym policjanci sa niewiele mniejszymi szujami niz zwykli przestepcy, gdzie strzela sie do kilkunastoletnich dzieciakow, ktore wcale aniolkami nie sa, a kobiety sa dzgane nozami. To komiks, w ktorym kazdy kombinuje aby ugrac cos na wlasna reke, sojusze sa tymczasowe, a dzisiejsi przyjaciele sa jutrzejszymi wrogami. Wreszcie, to opowiesc, w ktorej wlasciwie brakuje pozytywnych postaci, a przynajmniej tych pierwszoplanowych. A jednak - pomimo tej bezwglednosci, komiks czytalo mi sie nad wyraz dobrze, a opowiadana historia pomimo epatowania brutalnoscia, potrafila mnie zaangazowac i zaciekawic. Nie raz i nie dwa zastanawialem sie, w ktorym kierunku sie to wszystko potoczy, a autorom udalo sie co chwile mnie czyms zaskoczyc. Wylapalem kilka malych zgrzytow fabularnych, ale byly one na tyle drobne, ze nie przeszkodzily mi w lekturze ani troche. Poprawnie napisana historia broni sie sama i ja Rio za taka uwazam. Rysunkowo jest rownie dobrze. Sliczne, bardzo szczegolowe, realistyczne rysunki nie ustepuja scenariuszowi, a wrecz przeciwnie - swietnie go uzupelniaja. Niektore plansze to male dziela sztuki, w ktore mozna wlepiac oczy i podziwiac jakiego powera ma rysownik w lapie. Poscigi, pojedynki, strzelaniny, a przede wszystkim - sliczne ujecia miasta czy favelowych slumsow. Kresce nie mozna absolutnie nic zarzucic.
Wszystkim lubiacym historie w takim ulicznym, gansgterskim klimacie polecam z czystym sumieniem. Bardzo porzadna pozycja.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Maj 2023, 12:51:49 wysłana przez donT »
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1312 dnia: Nd, 21 Maj 2023, 14:40:13 »
Rany wylotowe

Wróciłem wczoraj z krótkiej wycieczki. Swoją drogą Kielce - piękne miasto. Szkoda tylko, że Korona nie podołała Lechowi - ale atmosfera przekozacka. Rano musiałem nadrobić pracę na ogródku, a tuż przed południem zabrałem się za lekturę komiksu Rutu Modan. Tak się wkręciłem w opowiadaną historię, że zapomniałem nawet o kawie :) Idealnie wyważona, ujmująca i nasycona emocjami pozycja, przy której człowiek może na chwilę uzyskać wewnętrzny spokój. Rany wylotowe nakreślają rzeczywistość inną od naszej, gdzie zamachy i spadające bomby mogą odmienić życie w przeciągu kilku sekund. To także spojrzenie na perspektywę ludzi, będących w środku tych wydarzeń, ich podejścia do życia, miłości, przemijania. Autorka przedstawia historię rodziny, w której od dawna nie układa się dobrze, bliscy są ze sobą skłóceni, mają do siebie pretensje o kwestie z przeszłości. Komiks jest jak rzeka. Rutu Modan jedne rzeczy wyjaśnia, kolejne pytania pozostawia bez odpowiedzi. Na samym końcu wpływa do morza, a tam zostajemy już z otwartym zakończeniem, gdzie wszystko może zakończyć się wspaniałym weselem, albo posypać jak domek z kart.

Kultura Gniewu wznowiła tę pozycję, także jeżeli do tej pory nie mieliście szansy jej przeczytać, sugeruję przy jakiejś okazji dodać komiks do koszyka. Myślę, że zdecydowana większość z Was się nie zawiedzie.
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1313 dnia: Nd, 21 Maj 2023, 16:47:57 »
@Death - może lepiej byłoby wrzucić tę opinię o Marcii do któregoś z tematów dotyczących opinii o przeczytanych komiksach? Myślę, że niektórzy mogą być zainteresowani, a temat o Studiu Lain będzie jednym z ostatnich, w których będą szukać :D
Ok. :)

To skończyłem:

Jest ok, ale czytałem już lepsze i dużo lepsze komiksy, które wygrały Angouleme. Kompletnie się nie zgadzam z osobami, które pisały na Facebooku, Lubimy czytać i Insta, że są świetnie, naturalnie brzmiące dialogi. Dla mnie to był najgorszy element komiksu. Dawno już nie czytałem tak sztucznych dialogów. Nie wiem czy to kwestia polskiego tłumaczenia, czy może oryginału, ale ludzie tak nie mówią. Jakieś osiedle w Rio, ludzie pracy, gangusy, a gadają jakby ktoś z dobrego domu chciał się wtopić w tło i chciał być fajny. Lansik, muszę na szczoszka, szama... Jak ostatnia pizda, która chciała się wtopić w tło brazylijskiej klasy robotniczej i ich młodzieży. Poza tym fajne. Główna bohaterka jest matką Teresą z Rio, ma nieprawdopodobnie głupią i brzydką córkę, które sprowadza na wszystkich wkoło kłopoty, jest wątek kryminalny (jak to w Rio), rodzinne dramaty, no życie. Ja bym tego np. obok komiksów Paco Roki nie postawił, nie ten poziom, Angouleme bym nie przyznał, ale jest nieźle. A widziałem opinie znacznie bardziej pozytywne niż moja.


Zacząłem czytać:


Na razie fajne, główny bohater jest trochę jak Salieri w Amadeuszu Formana. :)
Balladę też już skończyłem. To komiks obliczony na sukces. Gruba cegła, pianista opowiadający historię swojego życia młodej dziennikarce, w tle historia dwudziestowiecznej Europy, bywa słodko i wzruszająco, są maskotki w postaci ptaszka i kota, są zaskakujące momenty, są dramaty, ludzie, w tym główny bohater, zachowują się niegodnie, choć czasem tak muszą, scenariusz pod film, który mógłby zdobyć Oscara. Myślę że bardzo trafnie strzeliłem z tym Salierim i Mozartem z filmu po 40 stronach Ballady o Sophie, generalnie o tym (choć nie tylko) był ten komiks. Bardzo to wykalkulowane, ale ochoczo tę historię kupiłem i się temu komiksowi poddałem. Bardzo dobry komiks. Jak zwykle grubas od Muchy (Moonshadow, Potwory, Twardziel...) dostarcza. Bardziej niż warto.
« Ostatnia zmiana: Nd, 21 Maj 2023, 17:21:45 wysłana przez Death »

Offline Nowicjusz

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1314 dnia: Pn, 22 Maj 2023, 13:22:23 »
Dziki zachód
Machnąłem dwa tomy , pewnie LiT wyda trzeci kiedyś bo na stronie Dupuis już jest.
Opowieść fajnie się czyta, powtarzalne historię jeśli ktoś czytał Durango, Blueberryego, Undertaker na pewno mu  się spodoba.
Od strony graficznej okładeczki mistrzostwo, w środku super rysunki pozwalają odczuć klimat dzikiego zachodu. Zdecydowanie lepsze od Buffalo Runner i Go West young Man.
Krotko ode mnie, kto nie ma brać póki jest.



Offline Don Simon

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1315 dnia: Pn, 22 Maj 2023, 15:50:14 »
Conan - tom 7 - Cienie nad Kush
No, nareszcie forma zwyżkowa. Fabularnie lepiej - zarowno pod względem pomysłow, jak i settingu - z odpowiednio potężnymi przeciwnikami, tajemniczymi miejscami i powracającymi postaciami.
Graficznie też dużo lepiej, choć nieidealnie. Ale przynajmniej wrociły muskuły i krwawe walki zamiast Conan-Indianin ze Zmierzchu.
Cały czas poziom Busieka nieosiągnięty, ale czyta się z przyjemnością.

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1316 dnia: Wt, 23 Maj 2023, 23:45:16 »
Rio to wielowatkowa, dobrze napisana opowiesc o dorastaniu i zyciu w jednym z najbardziej niezbezpiecznych miejsc na swiecie jakim sa brazylijskie favele.

Czytałem kilka tygodni temu. Pierwsza część jest bardzo dobra, ale potem scenariusz poszedł w kierunku, który zupełnie mi się nie spodobał. To mógł byś świetny, brutalny komiks o dzieciach w favelach. I wtedy miałby szansę trzepać ostro po głowie. A tak wyszła z tego taka przeciętna historia o nieco brutalniejszym zabarwieniu.

---

Skończyłem czytać Baśnie i niestety po pierwszych 4-5 tomach seria zalicza istotny spadek jakości, dalsza historia jest zwyczajnie nudna. Fajne postaci Bigbiego i Śnieżki (i nie tylko). Duże rozczarowanie.

Offline rzodkiew

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1317 dnia: Cz, 25 Maj 2023, 10:55:26 »
Ponieważ szósty tom zaraz przyjedzie, to przerabiam od nowa sobie tomy 1-5 Akiry. Przygnębia mnie fakt, że ta przygoda zaraz się skończy. Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w niedalekiej przyszłości przypomnieć to sobie jeszcze raz.

Offline Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1318 dnia: Cz, 25 Maj 2023, 16:24:43 »
przeczytałem w końcu Rorsarcha. Sam komiks mi się nawet podobał choć odnoszę wrażenie że gdyby wyrzucić z niego elementy ze strażników to mógłby to być równie dobry komiks a historia nic by na tym nie straciła. Ale skoro ta historia należy już do uniwersum watchmenow to nasuwa mi się takie pytanie:
Spoiler: PokażUkryj
Jak ma się ten komiks do Zegary Zagłady? Z tego co pamiętam to tam wyszło na jaw że kałamarnice to mistyfikacja ozymadiasza a tutaj wygląda to tak jakby nigdy nie znaleziono dziennika Rorscharcha. Zamachowcy/ spiskowcy wierza w kontrolę umysłów przez kałamarnice i ich ponowna inwazję i nikt tego nie prostuje

Offline bibliotekarz

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1319 dnia: Cz, 25 Maj 2023, 16:33:31 »
W Rorschachu zamachowcy po prostu wierzą w to, w co chcą wierzyć. Takie ichniejsze foliarstwo.
Batman returns
his books to the library