Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 762287 razy)

0 użytkowników i 8 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1230 dnia: Wt, 18 Kwiecień 2023, 15:36:20 »
Obecnie jadę z Clarkiem i Kubrickiem, ktorego kupiłem dwa lata temu i znalazłem w pokoju córki

Jak daleko jesteś? Bo ja pamiętam, że początkiem, gdzie są krótkie opowiadania byłem zachwycony, ale jak pojawiły się dłuższe fabuły to już nie było tak cudownie.

Potwory - napompowany średniak. W Stanach to tak lubią jak autor SH nagle pisze coś "poważnego", nagroda zaraz murowana i potem jedzie na hypie. Jakby to wyszło oryginalnie na frankofońskim rynku to pewnie nikt by nie zwrócił większej uwagi.

Offline starcek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1231 dnia: Wt, 18 Kwiecień 2023, 16:04:19 »
Alvar Mayor 1
 
No nareszcie! Komiks, który po przeczytany grzecznie ląduje na półce i na pewno będzie do niego niejeden powrót. Na samym początku miałem wrażenie, że czerń za bardzo gdzieniegdzie w plamy ucieka – tak jakby coś przy retuszu plansz poszło nie tak, ale może po prostu takie to były trudne dobrego początki. Opowieści sączą się powoli, rozwijają się i łączą lub niekiedy są tylko pojedynczym epizodem. Choć im dalej, tym bardziej wszystko podporządkowane jest pewnej wyprawie. Oczywiście jeśli ktoś ceni sobie kolorowy plastik wylewający się obecnie masowo z komiksów, to może wzdrygać się na ten styl rysowania. Lecz jeśli np. Toppi od konkurencji komuś  zasmakował, to tym bardziej powinien ruszyć w podróż po Ameryce Południowej z Alvar Mayorem.

Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline rzodkiew

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1232 dnia: Śr, 19 Kwiecień 2023, 14:50:25 »
Jak daleko jesteś? Bo ja pamiętam, że początkiem, gdzie są krótkie opowiadania byłem zachwycony, ale jak pojawiły się dłuższe fabuły to już nie było tak cudownie.

No właśnie jestem na etapie tych krótkich, dzisiaj będę miał więcej czasu, to pewnie doczytam do końca

Offline Don Simon

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1233 dnia: Cz, 20 Kwiecień 2023, 17:27:53 »
Diuna, powieść graficzna - tom 1
Problem z tym komiksem jest taki, ze tresc jest wzieta z ksiazki wiec wtorna (ok, moze wybor cytatow, czy idea przemyslen w roznych kolorach jest ok),a warstwa graficzna jest bardzo slaba. Nie w sensie takim, ze niechlujna, czy zle narysowana. Slaba, bo nie jest wizjonerska, unikalna, oryginalna... Jest jak z typowego marvela. Film Villenueva ustawil poprzeczke tak wysoko, ze taka "poprawna" wizja nie porywa. Komiks broni sie (nieswoja) trescia i uwazam za zmarnowana okazje. Ok, ale po co?

Diuna - Ród Atrydów - tom 1
Oryginalna historia, ale brak w niej rozmachu. Co wiecej geneza postaci zamiast poglebiac ich rysy pozbawia ich tajemniczosci i legendy (Stilgar i jaki Harkonnen? Fremeni rowni saudarkarom? nie tutaj). No i grafika zupelnie wyprana z oryginalnosci. Poprawna. Harkonnen nijaki. Planeta "robotow" nijaka. Zabraklo rozmachu lub szalenstwa... Szkoda.

Offline Nephilim

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1234 dnia: Cz, 20 Kwiecień 2023, 19:21:40 »
"Legendy Mrocznego Rycerza" autorstwa Loeba&Sale. Uwielbiam ten duet choć bardziej za grafikę niż scenariusze. Sale jest prawdziwym mistrzem czerni i głębokich cieni a to co z czerni wydobywa to absolutna bajkia. Nie zawsze tak było o czym świadczą wczesne historie z Batmanem, rysowane przez Sale'a do scenariuszy Granta, Robinsona czy Darwyna Cooke'a. Wczesny Sale był nieco 'jaśniejszy', mniej przepełniony kontrastami i mam wrażenie, że troszkę bardziej karykaturalny o czym świadczą dwie obszerne historie zebrane w "Legendach...": "Nieudacznicy" i "Szaleńcy w więzieniu". Scenariuszowo straszna to ramotka i ratuje te historie jedynie krecha Sale'a w której można się dopatrzyć zalążki przyszłego geniuszu. Za to "Ostrza" znane już czytelnikowi z publikacji TM Semica to prawdziwa perła. Scenariusz Robinsona świetny a Sale już pokazuje pazury i graficznie rozkręca swój kunszt. To właśnie dla tej historii warto nabyć "Legendy..." a na deser dostajemy jeszcze szorciaki: "Mroczny Rycerz na randce" oraz "Noc po nocy". Ten drugi short pięknie jest podkręcony akwarelkami w tonacji szarości. No i na koniec galeria okładek. Tom pięknie wydany przez Muchę, przeznaczony nie tylko dla psychofanów Sale'a.

Offline Raveonettes

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1235 dnia: Pt, 21 Kwiecień 2023, 22:51:03 »
Hoka Hey!  - czekałem bardzo na ten komiks, jako że opinie, które sprawdzałem przed zakupem najnowszej pozycji od wydawnictwa Lost in Time były bardzo entuzjastyczne. Niestety, moja jest zgoła inna. Nie jest to może tytuł zły tj. są w nim momenty dobre, a nawet bardzo dobre- początkowa, pełna napięcia sekwencja pod dębem czy świetnie rozpisane zakończenie na długo pozostaną mi w pamięci. Przykryte jest to jednak ciągnącą się przez cały komiks lekcją o kulturze i poszanowaniu tradycji (w tym przypadku plemienia Dakota), która jest przedstawiona w tak łopatologiczny sposób, że zgrzytanie zębami podczas lektury towarzyszyło mi praktycznie non-stop. Wszystko jest tu wyłożone "kawa na ławę", tak aby czytelnik przypadkiem nie musiał choć w najmniejszym stopniu wysilać szarych komórek po to ,aby dowiedzieć się co autor naprawdę chciał przekazać. Aha, i jest jeszcze jeden moment w scenariuszu,  który jest tak absurdalny i wyzbyty w jakiegokolwiek sensu, że dla mnie jest nie do przyjęcia (strony 96-99). Graficznie mega. 6/10.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1236 dnia: So, 22 Kwiecień 2023, 22:17:51 »
Legion Superbohaterów - Nadciągająca ciemność
Dawno tak długo nie czytałem komiksu. Gdyby nie mój zajob, że muszę wszystko dokończyć czytać/oglądać, to tutaj bym przerwał. Ale dokończyłem czytając po kilka(naście) stron przy jednym podejściu. Archaiczna narracja, ściany tekstu, durne dialogi, masa postaci, których w ogóle nie znam - każdy facet jest tam taki sam, każda kobieta zresztą tak samo, oczywiście obowiązkowo w stroju jak z pornosa. Jedyny malutki plus to klimat takiej starej pulpy sf, do którego mam trochę słabość. 2/10 (choć i 1/10 nie byłoby przesadą).

Krew barbarzyńcy
Conana znam słabo, nie czytałem żadnej powieści, komiksy tylko pojedyncze. Ale ten komiks jest naprawdę dobry - ma na siebie bardzo dobry pomysł, postacie są rewelacyjnie napisane i są spójne z tym, o czym ten komiks mówi. A mówi o relacjach ojca z synem, konflikcie cywilizacji z barbarią i o tym czy warto się zmieniać. Ja miałem trochę problem z różnymi nawiązaniami, których siłą rzeczy nie ogarniałem i to mnie wybijało z immersji. Dlatego subiektywnie tylko 7/10, ale fani Conana spokojnie mogą sobie tę ocenę podnieść.

Friday 01
Ja lubię takie klimaty - małe miasteczko, młodzi bohaterowie wchodzący w dorosłość, jakaś tajemnica etc. Ale tutaj to nie wypadło dobrze według mnie. Spora część komiksu jest poświęcona pokazaniu przemyśleń głównej bohaterki, ale nic z tego nie wynika, po przeczytaniu komiksu nadal mam wrażenie, że jej nie znam. Jest jeszcze drugi bohater, którego też można by nazwać głównym, bardzo ciekawy swoją drogą, którego jeszcze mniej mamy okazję poznać. Wszystkie ciekawe rzeczy, które mogłyby się w tym komiksie dziać są wspomniane mimochodem, a zdecydowana większość miejsca jest poświęcona na lanie wody. Dla mnie zawód, ale może dalej będzie lepiej. 5/10

Krok po kroku
Narracyjnie to jest majstersztyk. Nieidealny, ale jednak. Opowiedzenie stosunkowo skomplikowanej historii zupełnie bez słów to jest naprawdę niełatwa sztuka i znamionuje świetne opanowanie medium. Co prawda niektóre kadry były dla mnie nieczytelne, przez co musiałem zawieszać się na nich na dłuższy czas, co powodowało wyhamowanie "płynięcia" opowieści. Ale i tak graficznie jest imponująco (szczególnie jak dołoży się do tego świetne kolory). A sama historia jest mocno enigmatyczna i wydaje mi się, że próba jakiejkolwiek literalnej interpretacji jest z góry skazana na niepowodzenie. To jest dość banalna w sumie metafora cyklu życia, cyklu przyrody, tego typu hasełek. I wszystko jest tam podporządkowane tej metaforze, ale przez to jeśli chce się dosłownie podążać za wydarzeniami fabularnymi, to wielu rzeczy można tam nie zrozumieć. A wręcz postawiłbym tezę, że wcale nie miało się dać ich zrozumieć. Ale ja lubię takie klimaty, jestem w stanie wyjątkowo zawiesić przy nich szkiełko i oko. Ode mnie troszeczkę naciągane, ale jednak 8/10.

Online Pestak

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1237 dnia: Nd, 23 Kwiecień 2023, 08:00:38 »
Zacząłem nadrabiać zaległości x-menowe poczynając od extraordinary a na razie kończąc na x-terminacja.
Jeśli chodzi o X-Men Red to z tego co pamiętam na tym forum były raczej mało przychylne recenzje, ale moim zdaniem było to lepsze niż poprzedzające serie extraordinary czy astonishing. X-terminacje też czytało się przyjemnie. Mam parę pytań odnośnie kwestii które nie zostały wyjaśnione w komiksach ( proszę nie odpowiadać w sytuacji gdy dana kwestia zostala wyjaśniona w późniejszych  komiksach wydanych w Polsce.

Spoiler: PokażUkryj

1. Czy śmierć Cabla o której mowa w Red to ta sama która nastąpiła w X-Terminacji?
2. Czy teraz mamy w Uniwersum tylko tego Kid-Cabla?
3. O co chodzi z tą Bloodstorm? Skąd się wzieła?
4. Co ostatecznie stało się z profesorem x w ciele fantomexa? Czy on jeszcze powróci?


Offline PabloWu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1238 dnia: Nd, 23 Kwiecień 2023, 11:30:47 »
Szumowina.
Chciałem dostać  mięsiste Las Vegas Parano w komiksie a dostałem sćpanego Deadpoola dla ubogich z czerstwymi żartami i żenującym poziomem historii, zdecydowanie nie mój klimat.
Dałem radę przeczytać 3 zeszyty, to pierwszy od dawna komiks którego nie doczytałem do końca.
Jak ktoś chce to oddam dwa tomy za 40 zł , wysyłka w cenie.
 

Offline Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1239 dnia: Nd, 23 Kwiecień 2023, 13:53:29 »
Szumowina.
Chciałem dostać  mięsiste Las Vegas Parano w komiksie a dostałem sćpanego Deadpoola dla ubogich z czerstwymi żartami i żenującym poziomem historii, zdecydowanie nie mój klimat.
Dałem radę przeczytać 3 zeszyty, to pierwszy od dawna komiks którego nie doczytałem do końca.
Jak ktoś chce to oddam dwa tomy za 40 zł , wysyłka w cenie.

Aktualne? Jakby co to jestem chętny.

Online Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1240 dnia: Pn, 24 Kwiecień 2023, 22:32:22 »


Pomimo faktu, że run Delano w "Hellblazerze" mamy dostępny po polsku już od dłuższego czasu, od początku było mi do niego jakoś nie po drodze i odkładałem ten zakup na później. W międzyczasie zabrałem się nawet za wersję Careya - którego pierwszy tom oceniam średnio - i dopiero kilka okazji, na które trafiłem w tym roku, a które sprawiły, że całość nabyłem po bardzo okazyjnych cenach, spowodowały, że uzupełniłem w końcu ten brak i zabrałem się za lekturę. Która jakby nie patrzeć jest wyjątkowo istotna w kontekście całej serii, a wkład Delano w rozwój jej oraz samego Johna Constantine'a nie do przecenienia.

Pierwszy tom polskiego wydania zawiera 13 początkowych zeszytów serii, z których większość jest obecnie wydawana pod wspólnym tytułem "Original Sins". Składające się na tę część historie (łącznie 9 zeszytów) pozostają w pewien sposób samodzielne, jednak gdzieś w tle rozwija się główny wątek, który znajduje rozwiązanie w finałowym zeszycie "Shot to Hell" - do dzisiaj zresztą robiącym wrażenie swoim klimatem strachu i szerzącego się szaleństwa. Delano następnie cofa nas do wydarzeń z Newcastle w 1987 roku, a więc do kluczowych momentów w życiu Constantine’a, których wspomnienia i reperkusje niejednokrotnie jeszcze wracają w tej serii. Zeszyt obrazujący te retrospekcje również jest nadal mocny - nie tylko ze względu na swoją niewątpliwą wagę dla fabuły, ale też przez ciężar niektórych z poruszonych tematów oraz ukazanie traumatycznych wydarzeń, jakie spotkały Johna przez tragiczny w skutkach czar.

Przez cały tom przewija się postać demona Nergala, który jest tutaj głównym przeciwnikiem dla Constantine'a. Wypada w tej roli solidnie, a jego zatarg z Johnem okazuje się mocniej zakorzeniony w przeszłości bohatera niż z początku mogłoby się to wydawać. Konflikt z nim zostaje całkiem dobrze rozegrany i nieźle przemyślany, wraz ze sposobem, w jaki ostatecznie zostaje pokonany. Całość jest też nieźle zaczepiona w podbudowie, jaką dał Moore w "Swamp Thingu".

Niewątpliwie widać z jakich czasów pochodzą te komiksy. Zarówno narracja jest już nieco archaiczna, a tekstu naprawdę sporo, jak i niektóre motywy fabularne wydają się niedzisiejsze - jak cała ta komputerowa magia i podróżowanie po wirtualnej rzeczywistości. Niektóre pomysły trącą kiczem, a nad całością unosi się klimat horrorów z lat 80. Autor przemyca również sporo komentarza społecznego, widocznej niechęci do ówczesnej rzeczywistości i swoich poglądów na temat kondycji ludzkości. Momentami nawet trochę za bardzo skupia się na własnym przekazie i takie momenty jak cały zeszyt "On the Beach", który wieńczy ten tom, niewiele wnoszą do fabuły i mogą się wydać męczące w odbiorze.

Trzeba natomiast przyznać, że scenariusze Delano są dosyć różnorodne i autor sięga tutaj po dość szeroki zakres tematów. Co prawda nie wszystkie jego pomysły zaliczam do udanych, bo zdarzają się też groteskowe wątki jak chociażby w zeszycie trzecim, w którym poznajemy biznesowe kręgi piekła. Ten motyw w ogóle nie przypadł mi do gustu, a jeśli dodać do tego sztampowe i kompletnie nieciekawe przedstawienie demonów, otrzymamy chyba najsłabszy zeszyt w tym zbiorze. Z drugiej strony nie brak tu udanych i dobrze poprowadzonych pomysłów, jak wykorzystanie w fabule jednej z historii wojny w Wietnamie wraz z motywem wzajemnie przenikających się czasów i rzeczywistości oraz swego rodzaju kary za grzechy.

Podoba mi się też przeplatanie się naszej rzeczywistości ze światem duchów i ciągnące się za Constantinem widma zmarłych znajomych oraz ich wykorzystanie w historii. Ich rola i podejście do głównego bohatera pozostają nie do końca określone, a ich obecność nadaje niepokojący i refleksyjny klimat. W ogóle w tych zeszytach przewija się całkiem solidna gama pobocznych postaci. Bohaterowie są dosyć barwni i zróżnicowani, a ich udział daje sposobność dla kilku mocnych momentów obrazujących niekiedy podły charakter Johna, ale również jego niejednoznaczność. Moją uwagę przykuł debiutujący już w pierwszym zeszycie Papa Midnite, który powróci jeszcze na późniejszych etapach serii i mam nadzieję, że też u samego Delano, bo jestem ciekawy dalszych występów tej postaci.

Rysunki w przeważającej większości wyszły spod ręki Johna Ridgwaya, którego kreska odpowiada temu, czego można się spodziewać po serii Vertigo z tamtych czasów. Momentami rysunki również wydają się nieco przestarzałe, jednak raczej nie przeszkadza to w odbiorze, a pojawia się też kilka ciekawych graficznie momentów, np. pod względem kadrowania. Natomiast czasami dało się odczuć pewien chaos i zdarzało się, że kolejność paneli na stronie nie była do końca jasna, przez co kilkukrotnie pogubiłem się w narracji. Stosunkowo dużo tu też wykorzystywania podwójnych plansz, co niestety w polskim wydaniu wygląda średnio, bo komiks jest tak skonstruowany, że ciężko go otworzyć na tyle, by móc oglądać je w pełnej okazałości.

Podsumowując, mamy do czynienia z klasycznym runem, który niepozbawiony jest wad, ale ma też mnóstwo dobrych momentów, jest brutalnie, z całkiem niezłym klimatem, a choć niektóre pomysły są karkołomne, to całość po latach się broni i jest nadal solidną lekturą. Jak dla mnie to pozycja zdecydowanie lepsza i bardziej interesująca od wspomnianego na początku pierwszego tomu Careya, który czytałem poprzednio (którego autor mam nadzieję też się jeszcze rozkręci i bardziej trafi mi w gusta) i na pewno za jakiś czas zabiorę się za kolejną część.

W tomie znajdują się jeszcze dwa zeszyty "Swamp Thinga", które mocno łączą się z runem Delano, jednak ich lektura była dla mnie mocno średnia i niezbyt miałem ochotę się nad nimi skupiać.

Offline rzodkiew

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1241 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 10:11:41 »
Skończyłem Clarke & Kubrick i rzeczywiście krótsze formy były lepsze. Z dłuższych jeszcze "Rezerwat szalenców" w miarę ok, pozostałe mnie znużyły.
Teraz zacząłem drugi tom "Samotnego wilka i  szczenięcia" i im dalej w las, tym bardziej mam wrażenie ogromnego podobieństwa opowieści o Usagim do tego cyklu. Nie chodzi bynajmniej o postać kozła i koziołka, tylko o ogólny klimat (być może wynikający z podobnego miejsca i czasu akcji) i nawet pewne schematy fabularne (np popularny u królika królika motyw: "he, he, załatwimy tego ronina, jest sam" --- "do kroćset, chyba nie, umieram [tu wstaw rzężenie ubitego kolesia]"). No i tak jak w "Poranku ściętych głów" -  większość kobiet ma jedną twarz  :D

Offline rekinn

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1242 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 12:39:10 »
Wlasnie przeczytałem komiks Trawa Keum Suk Gendry-Kim.
Jest to historia kobiety z Korei, która już jako dziecko stała się niewolnicą seksualną dla japonczyków.
Historia jest straszna i smutna i warta przeczytania. Ja sam nie wiedziałem wczesniej o tym, że w Chinach i na innych podbitych przez Japonczyków terenach zakładano specjalne domy z "pocieszycielkami", które zmuszone były obsługiwac najeźdźców. Komiks opowiada o Lee Ok-sun, którą autorka spotkała i przeprowadziła z rozmowy. Obserwujemy jej życie od bardzo wczesnego dziecinstwa, aż do późnej starosci.

Komiks ma chyba cos ponad 700 stron, ale ja go przeczytałem w dwie czy trzy godziny, bo jest w nim bardzo mało tekstu. Brakuje mi w nim w ogóle tresci. Bardzo chciałbym zobaczyc więcej relacji bohaterki z innymi ludźmi, więcej codziennych czynnosci. Tam się dzieje wszystko tak strasznie szybko.

Wg. mnie, komiks jako komiks jest taki po prostu srednio zrobiony. Mam po prostu wrażenie, że ta historia tej kobiety zasługuje, by potraktowac ją dużo bardziej starannie i drobiazgowo. Ogólnie i tak nie jest zły. Takie 6/10, czy 7/10.

Może to jeszcze wynikac z tego, że autorka, gdy przeprowadzała rozmowy z bohaterką, to bohaterka już była sędziwą babcią i może trudno było im się dogadac (co w sumie też narysowała w komiksie). Może nie udało jej się zebrac od bohaterki tyle materiału ile by chciała. Może więcej nie dało się zrobic. No nie wiem.

Generalnie, jakby ktos pytał, czy warto przeczytac, to jak najbardziej warto.

Offline wujekmaciej

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1243 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 13:07:14 »
Komiks ma chyba cos ponad 700 stron, ale ja go przeczytałem w dwie czy trzy godziny, bo jest w nim bardzo mało tekstu. Brakuje mi w nim w ogóle tresci

Niecałe 500 ;)

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1244 dnia: Wt, 25 Kwiecień 2023, 13:17:04 »
Niecałe 500 ;)

A gruby tak jakby miał 1000 :P