Dorwać Ramireza akt II. Trzyma poziom I. Dla mnie to taki trochę komiksowy Pulp Fiction. Rewelacja. Czekam na ciąg dalszy.
Gotham Central. Coś mnie naszło, by wrócić do tej serii po kilku latach. Poprzednio bardzo mi się podobała i nie inaczej było teraz. Uważam, że to jedna z lepszych kryminalnych serii, jakie czytałem. Do tego stopnia, że po przeczytaniu tego 2 tyg temu zamówiłem całą serię Criminal Brubakera. Dla mnie Gotham Central jest zdecydowanie lepsze od większości komiksów z Batmanem, mniej więcej na równi z Długim Halloween / Mrocznym Zwycięstwem. Polecam!
Ultimate Spider Man t. 10 Bendisa zazwyczaj dobrze mi się czyta. Ten tom dla mnie trochę lepszy od 9, trochę gorszy od pierwszych. Jednakże powoli zaczynają mnie męczyć te historie. Pierwsze tomy to było coś nowego, teraz trochę się czuję jakbym wrócił do czasów Bravo lub Popcornu. Chyba odpuszczę sobie kolejne tomy, zamiast tego kupię t. 2 i 3 Kowboja z Shaolin

To była wojna okopów. Dobry, mocny komiks. Okładka doskonale oddaje to, co znajduje się w środku. Smutne i tragiczne historie pojedynczych żołnierzy walczących w I WŚ. Świetnie pokazuje bezsens i okrucieństwo wojny. Rysunki Tardiego są ok, ale nic ponadto. Komiks by wiele zyskał, jeśli oprawa graficzna byłaby bardziej szczegółowa. Niemniej polecam. I jeszcze słowo dot wydania: dobry, gruby offset, natomiast komiks jest szyty i klejony zarazem. Nie znam się na tym zupełnie, więc nie wiem jak się to fachowo nazywa, natomiast komiks zaczął mi się rozklejać mimo tego, że ostrożnie się z nim obchodziłem.
Silver Surfer 1 (Slott, Allred). Wspaniały komiks, w którym motywem przewodnim jest ukazanie więzi jaka rodzi się między SS, a Dawn Greenwood. Wszelkie potyczki i pojedynki są tylko tłem dla tej mimo wszystko obyczajowej historii. Przepięknie narysowany i pokolorowany. Być może trochę infantylny, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało. Chyba zostanie moim ulubionym komiksem z SS. Ciekawe, że po jego przeczytaniu mam ochotę wrócić do Składu Głównego Loisela

. Polecam.