Wilk Morski
"Słynna powieść Jacka Londona ponad sto lat później odczytana na nowo w brawurowej adaptacji Riffa Reb’sa".
Zaczyna się niewinnie, kończy bestialsko. Wilk Morski to bardzo dobra pozycja od Wydawnictwa Mandioca. Jest to komiks, który w moim przekonaniu bardzo solidnie odwzorowuje ducha tamtych czasów. Przypadek powoduje, że główny bohater trafia na statek "Zjawę" i na nim poznaje twardego jak skała kapitana - Wilka Larsena. Ich relacja jest skomplikowana, obaj posiadają dosyć jednoznaczny kodeks moralny, całkowicie inny od siebie. Trzeba przyznać, że ukazanie życia na pokładzie pokazuje jak ciężki był to kawałek chleba. Praca od świtu do nocy, samotność, układy na statku, kości niezgody rzucane na stoły powodowały, że potrzebny był na czas na asymilację ze środowiskiem, z tymi problemami boryka się właśnie nasz drobny recenzent Humphrey. Scenariusz skupia się właśnie na tej codzienności, co w pewnym stopniu jest zaskakujące. Kto nie oczekiwał po tej pozycji, walk i bitw z innymi okrętami?
Druga część komiksu była dla mnie ciekawsza, akcja przyspiesza, staje się wielowątkowa. Zakończenie jest symboliczne, smutne, pokazuje ile warte jest ludzkie życie przy kaprysie natury. Jeden podmuch może decydować o wszystkim. W środku albumu znajdują się trzy piękne rozkładówki, na których warto zawiesić oko. Są wspaniałe z masą detali. Graficznie komiks prezentuje wysoki poziom, na twarzach marynarzy maluje się paleta emocji, od wściekłości po strach o własne życie. Papier offsetowy, powiększony format, twarda okładka - nie można się do niczego przyczepić.
Moja ocena 8/10 .