Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 762556 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline perek82

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2310 dnia: Cz, 04 Kwiecień 2024, 19:51:45 »
Wziąłem się dzisiaj za Thorgale 29-32 i myślę na tym zakończę przygodę z tą serią. Historia zaczęła mnie już trochę nużyć, przygody dzieci już tak nie ciekawią. Jakiejś tragedii nie ma oczywiście, ale lekkie tąpnięcie poczułem. Za to zmienił się charakter rysunków i to akurat jeszcze chwilę przytrzymało przy serii. Oddaję wszystko do biblioteki, może kiedyś z nudów wezmę kilka następnych numerów. Albo doczekam integrali 😀 Za to odhaczam Thorgala na liście nieznanych klasyków.
Trzeba teraz się wziąć za ostatnie przesyłki. Jest ostatni Buddy Longway, Historia sci-fi, Orły Rzymu. Jutro wjadą 3 tomy Astro city (taki eksperyment trochę ale było niedrogo). Powoli zbliża się pakiet Mandioci, to trzeba się wyrobić z czytaniem, żeby nie robić sobie zaległości.
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *

Offline Ragnar

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2311 dnia: Pt, 05 Kwiecień 2024, 08:00:46 »
Trzeba teraz się wziąć za ostatnie przesyłki. Jest ostatni Buddy Longway, Historia sci-fi, Orły Rzymu.
Czekam na opinię o Historii Sci-Fi  8)

Offline JakubM

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2312 dnia: Pt, 05 Kwiecień 2024, 09:18:28 »
KROMA

Przeczytane, kolory bardzo przyjemne i dla tych kolorów komiks kupiony. :-) dodatkowo też dostajemy całkiem zgrabną historie ale wydaje mi się że jak dla mnie to tylko na raz. Niby wszystkie warunki dobrej powieści są spełnione ale jakoś tak to wszystko szybko się dzieje, gdyby poświęcić więcej stron tej historii to ocena byłaby wyższa. Porównując - to mamy coś takiego jak te dzisiejsze piosenki które trwają 2:30 sec a ja pochodzę z czasów w których utwór Guns N' Roses - November Rain trwa 9 min.   

Tak więc  target wiekowy komiksu  trochę niższy niż mój wiek i powoli tez coraz trudniej mnie zaskoczyć - taka mocna 6/10 - a ocena 6 to ocena "dobra" więc idealnie pasuje.

Online Popiel

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2313 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 00:35:37 »
„Złoty Berlin” – Arne Jysch.
Kurde, niemieccy twórcy kultury popularnej to chyba jakieś kompleksy mają. Kiedy w UK czy w USA powstaje pewien trend, pierwsi lecą z poprawianiem go, naśladowaniem, podkręcaniem śruby na maksa. Chyba od zawsze. Tak było już z Winnetou, potem z całym krautrockiem, Scorpionsi też heavy metalu nie wymyślili. Z komiksami podobnie. Przy czym w większości brakuje im polotu, iskry bożej, śladu oryginalności.

To nie jest zła rzecz. Ale tak generyczna, jak w najbardziej sztampowych frankofonach. Berlin 1929. Przeniesiony za karę wścibski glina, który przy okazji śledztwa odkrywa spisek na wysokich szczeblach, wikła się w romans, współpracuje z przestępcami, nagina dowody, blebleble.

Gdyby ten komiks powstał rok-dwa po „Sokole maltańskim”, zapewne do dziś byłby kamieniem milowym, arcydziełem i klasykiem gatunku. No ale powstał siedemdziesiąt lat później, więc jest epigonem z brzydkim ogonem.

To wszystko już było. Tysiące razy. W telewizji, w kinie, literaturze, w komiksach, w teatrze. Nie wiem, po co ludzie – artyści – biorą się za takie rzeczy. Klisza w kliszy, zagadka dopięta jak u Agaty Christie, żadnych luźnych sznurków, żadnych przynależnych (dobrym) kryminałom refleksji nad kondycją społeczną i ludzką. Kolejna cepelia w fedorach, płaszczach i papierosowym dymie.

W pewnej chwili pogubiłem się w nazwiskach, postaciach i ciągu przyczynowo-skutkowym. Zakładam, że gdyby rozłożyć to na czynniki pierwsze, wszystko dopinałoby się z iście pruską precyzją. Hm, tylko co z tego, skoro średnio mnie to obchodziło, podobnie jak los papierowych bohaterów i cała fabuła, która – choć oparta na książce – wydaje się być wzięta z jakiegoś generatora AI „siri, napisz mi noirowy kryminał w Berlinie 1929”.

Obrazki bywają fajne. Cena okładkowa 44,90. Oddam za trzy dychy.

Offline Gustavus_tG

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2314 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 08:11:54 »
Ej no, wcale nie jest aż tak źle. Mógł się nie spodobać, ale to nie jest zły komiks. Do takiego Berlina Lutesa co prawda nie ma podjazdu, ale to inny gatunek, inna konwencja. Ale to może moje skrzywienie, bo jestem fanem Berlina lat 20 i taki noir kryminał w tym miejscu i w tym konkretnym czasie mi akurat pasuje. No i graficznie to całkiem udana rzecz. A i jest jeszcze serial.

Online Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2315 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 09:10:10 »
Obrazki bywają fajne. Cena okładkowa 44,90. Oddam za trzy dychy.

Na Allegro można nówkę kupić za niecałe 16 zł...

Offline komiks

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2316 dnia: So, 06 Kwiecień 2024, 11:39:14 »
Zjawiskowa She-Hulk 2 - trzyma poziom pierwszej części, a może nawet go przewyższa. Łamanie 4 ściany zeszło na dalszy plan, ustępując miejsca komentarzom i dyskusją Byrne'a z redaktorką Renee, które są zgrabnie wplecione w scenariusz. Tom zawiera zeszyt specjalny, 48 stronicowy, w którym gościnnie wystąpiło wielu znanych rysowników, każdy otrzymał po 2 strony komiksu. Jest też więcej atrakcyjności She-Hulk (chodzi o seksualizację, ale to brzmi źle, więc użyłem innego zwrotu ;) ), odniosłem wrażenie, że CCA (Comics Code Authority) nagięto do granic możliwości. Na końcu komiksu są dodatki, listy od czytelników i takie tam.

Ogólnie polecam i aż żal, że nie nakręcono filmu albo serialu w duchu tego komiksu. Potencjał jest ogromny, według mnie większy niż przy Deadpoolu, który tylko łamie 4 ścianę, a w She-Hulk dodatkowo mamy relację z twórcą, wydawcą i fanami.

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2317 dnia: Nd, 07 Kwiecień 2024, 12:50:40 »
"Droga", Manu Larcenet

"Droga" Cormaca McCarthy'ego to jedna z najlepszych i najważniejszych książek, jakie przeczytałem. Czy komiksowa adaptacja dorównuje swojemu pierwowzorowi? Moim zdaniem nie, ale jest bardzo blisko. Książkę uważam za wybitną głównie ze względu na język jakim została napisana. McCarthy stworzył swoje opus magnum, które zawsze przywołuję myśląc o najlepszych pozycjach sci-fi i postapo.

Bardzo ucieszyła mnie informacja o tym, że twórca Blasta, Codziennej Walki, czy Raportu Brodecka zajmie się adaptacją tego dzieła.  Uważam, że Manu Larcenet to w tej chwili najlepsza osoba, która była w stanie zmierzyć się z kultową książką i dziedzictwem amerykańskiego pisarza.

Jestem zdania, że francuski twórca wykonał fantastyczną pracę. Cenię sobie Larceneta jako rysownika. Jego pracę budują gęsty jak smoła klimat i potęgują uczucia wszechobecnej śmierci, zagrożenia i beznadziei. Wiele kadrów nie zawierało żadnych dymków z tekstem. Wystarczyło spojrzeć na twarze bohaterów żeby wiedzieć jakie emocje targają nimi w danej chwili. Larcenet sugestywnie buduję fabułę za pomocą samych obrazów, a dialogi pojawiają się w momentach niezbędnych do prowadzenia narracji. Francuski twórca już przy "Raporcie Brodecka" udowodnił, że jest mistrzem w swoim fachu i powierzyłbym mu adaptację każdej książki. Uważam, że dzieło Larceneta świetnie rezonuje i komponuje się z książką. Zachęcam do sięgnięcia zarówno po literacką jak i komiksową wersję "Drogi".

9/10

"Invincible", Robert Kirkman

Dalej kontynuuję przygodę z serią "Niezwyciężony". Tym razem przeczytałem tomy 6-10 i ani przez chwilę się nie nudziłem. Nie wiem jak Kirkman utrzymuje tak wysoki poziom? Nie mogłem oderwać się od lektury i cierpiałem na syndrom "jeszcze jednego zeszytu". Obiecałem sobie, że będę miarkować czytanie "Invincible'a" i starać się czerpać przyjemność z obcowania z tym dziełem jak najdłużej, ale moje plany legły w gruzach. Kirkman serwował nam momentami takie zwroty akcji, że musiałem sięgać po kolejny tom od razu po przeczytaniu obecnie czytanego. Zaznaczę tylko, że serię przeczytałem już jakieś 1,5-2 lata temu, a bawię się lepiej niż za pierwszym razem. Czytanie przeplatam z oglądaniem serialu, więc to jeszcze bardziej potęguje moje doznania. Mark Grayson to w tej chwili mój ulubiony superbohater obok Spider-Mana, Batmana i Daredevila.

8/10 z <3

Online Sędzia

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2318 dnia: Śr, 10 Kwiecień 2024, 13:53:41 »
Hawkeye [1-4 Fraction, 1-2 Lemire i Kate Bishop od Thompson]

To jest jednak niesamowite jak zmiana scenarzysty wpływa na serię. Hawkeye 1-4 z Marvel Now to bardzo interesujące komiksy pokazujące życie Hawkeye'a gdy nie uczestniczy w ratowaniu świata. Bardzo fajny pomysł, dobre wykonanie, fajnie się to czyta. A potem przychodzi Lemire w ramach Marvel Now 2.0 i serwuje nudnego gniota. Nie do uwierzenia, że ten sam facet napisał Opowieści z Hrabstwa Essex. No i na koniec Kate Bishop od Thompson. Czytałem jej finałowe tomy Jessici Jones i nie widzę żadnej różnicy, dno i pięć metrów mułu. Zróbcie sobie przysługę i nie czytajcie Hawkeye z Marvel Now 2.0.

Conan od Marvela (10 tomów).
Ogólna uwaga - lubię Conana. Nie czytałem książek, nie pamiętam żebym oglądał film, ale od czasów gry na PC Conan the Cimmerian, w którą grałem dziesiątki jeśli nie więcej godzin, lubię barbarzyńcę. Nie oczekuję po tych komiksach niczego, poza przyzwoitym poziomem rozrywkowym i jestem dość wyrozumiały.
Generalnie Conan z Marvela trzyma poziom ostatnich tomów wydanych w twardej oprawie. Czyli nie jest tak dobrze, jak to robił Busiek w pierwszych trzech tomach, ale nie ma na co narzekać. Nie dotyczy to jednak guana o nazwie Wojna węży oraz Bitwy o Wężową koronę. W pierwszym Conan przeżywa przygodę z trzema bohaterami z różnych epok naszego świata, a w drugim Conan trafia do współczesnego Las Vegas. Nie ma w tym żadnego klimatu, więc nie ma żadnej rozrywki. Można to sobie spokojnie darować i nie zanieczyszczać dobrych skojarzeń z tą postacią. Również Era Conana: Belit to straszna słabizna, ale tutaj jest to po prostu świat Conana napisany na modłę współczesnych komiksów SH dla młodych dziewczyn.
Najlepiej czytało mi się Tygiel i Kult Kogi Thuna, reszta ok.

Świat Troy (bez Trolli) - Lanfeust z Troy 1-3, Lanfeust w kosmosie 1-2, Odyseja Lanfeusta 1-2, Cixi z Troy, Tykko z pustyni, Zdobywcy Troy

Nie bardzo rozumiem dlaczego ta seria jest wydawana w Planszach Europy, to bardzo przeciętny cykl fantasy (co do zasady). Jak dla mnie przehajpowany tak jak Valerian, tylko Valerian stoi o poziom wyżej.
Może gdybym to czytał jak miałem 12 lat to bym teraz w ramach nostalgicznej podróży zachwycał się przygodami Lanfeusta, ale bez tego pierwiastka nie odnajduję niczego wartościowego w tej serii. Słaby humor, przeciętne przygody, nieciekawe postaci. Poza Lanfeustem 1-2 i Lanfeustem w kosmosie 1-2, cała reszta to odcinanie kuponów, i chyba tylko te 4 tomy warto poznać, aby mieć pojęcie z czym to się je. A reszty unikać.

Offline Danio

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2319 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 07:18:17 »
Namówiony dobrymi opiniami tutaj na forum kupiłem i przeczytałem Draculę Georgesa Bessa i nie zawiodłem się, super się to czytało, ale i przede wszystkim oglądało. Naprawdę piękne rysunki, niektóre podziwiałem dobre 5 minut zamiast od razu przewrócić stronę, czuć tutaj rękę prawdziwego artysty, a nie rzemieślnika. Lubiłem ten często stosowany tu zabieg, że mamy na stronie małe kadry z fabułą, a "pod nimi" ciągnący się krajobraz z obecnego miejsca akcji albo chmara nietoperzy itp, bardzo klimatyczne. Oryginału nigdy nie czytałem, ale widziałem film z 1931r i ogólny szkielet chyba został zachowany, tutaj też hrabia jest w wersji, że potrafi się zmieniać w inne zwierzęta niż nietoperz, podobnie też wyglądała podróż do jego zamku, niektóre pomieszczenia w posiadłości itd, jednak tutaj to wszystko zrobione jest zwyczajnie lepiej, ładniej, z bohaterami którym z miejsca bardziej kibicuję, chyba wszystkie zmiany tu wprowadzone odbieram jako plus. I to oczywiście nie tylko dlatego, bo porównuję to do tak starego filmu, ~rok temu obejrzałem z podobnych klimatów serial HBO Penny Dreadful i przy nim ten komiks również wypada fajniej. Z fabuły najbardziej podobała mi się drużyna głównych bohaterów walczących z Draculą,
Spoiler: PokażUkryj
gdy wprowadzili trzech zalotników Lucy byłem pewien, że będzie tu jakiś wątek ich rywalizacji, jeden z nich zrobi coś podstępnego co zaowocuje katastrofą itp, ale nie. Zwyczajnie wampir skrzywdził ich ukochaną i jest ogólnym zagrożeniem dla miasta, więc jako dobrzy i odważni ludzie łączą siły aby go dopaść.
Jedyne czego trochę nie rozumiałem to czemu w pewnym momencie z końcówki
Spoiler: PokażUkryj
podzielili się na 3 grupy, jedni w pociągu, inni na kutrze, a jeszcze inni konno. Że niby w ten sposób mieli pewność, że przynajmniej jedna z nich dotrze na miejsce na czas? Przecież i tak wszyscy niemal jak w zegarku równo się zjawili, równie dobrze mogli razem wsiąść w pociąg i tam grać w karty. ;) To chyba było tak tylko dla urozmaicenia zrobione.

Ale to już moje czepialstwo level max (+możliwe, że ja czegoś nie ogarnąłem), komiks mocno polecam i już w kolejce czeka u mnie Frankenstein tego samego autora. Moja ocena 9/10.

Co do polskiego wydania (Scream, chyba moja pierwsza rzecz od nich) to jest porządne, na grubym papierze i duże, ale właśnie nie wiem czy dla mnie nie aż ZA duże. Z jednej strony dzięki temu można było bardziej docenić rysunki, ale z drugiej mniej wygodnie się to czytało i chciałbym zachować ten komiks na półce ale zajmuje TYYYLE miejsca... Jeszcze go nie sprzedaję, ale się zastanowię.
A, i jeszcze jedna pierdoła, trochę dziwna jest dla mnie podwójna numeracja, jedna chyba pochodzi z oryginału, stylizowana przez autora, a druga jest dodana od wydawnictwa, rzeczywista. Wolałbym by zostawili tylko tę autorską, to nic że jest odrobinę przesunięta.


Zacząłem ostatnio grać też w Mass Effect 3 i w ramach przygotowania przed tym przeczytałem większość Mass Effect: The Complete Comics, na razie wybierałem tylko te komiksy które wyszły PRZED premierą tej gry aby sobie nic nie spojlować. I tu wychodzi pierwsza wada tego wydania, przydałaby się jedna dodatkowa strona tutaj ze spisem treści i w nim z informacją o umiejscowieniu danego komiksu w osi czasu wydarzeń z gier i datą oryginalnego wydania. A tutaj najpierw musiałem sprawdzać na wikipedii jaki komiks wyszedł następny do przeczytania, a potem po omacku szukać go w tym grubasie gdzie się zaczyna. A jest naprawdę okazały, bo to prawie 800 stron komiksów, przez co myślałem, że też nie będzie to zbyt wygodne do trzymania, ale dzięki miękkiej okładce nie jest wcale tak źle. A co do samej treści to wiadomo, że dla fana uniwersum największym plusem jest sama możliwość obcowania z tym światem poza grą. Rysunki dobrze oddają świetne projekty obcych, artystycznie też są ok, choć jak to często bywa naprawdę super są tylko niektóre okładki (chyba część z nich to grafika komputerowa, więc być może "propsy" zmniejszone, nie wiem ;) ). Najbardziej podobały mi się dwie historie, o Liarze
Spoiler: PokażUkryj
 próbującej odzyskać ciało Sheparda
(początek Mass Effect 2 i duże powiązanie z dlc "Lair of the Shadow Broker") i o Arii T'Loak
Spoiler: PokażUkryj
walczącej o utrzymanie władzy nad Omegą
(pomiędzy ME2, a ME3). W obu wydarzenia kręcą się w okół asari... Przypadek? ;D Ciekawy był też rozdział o Człowieku Iluzji podczas konfliktu ludzi z turianami, choć tam przemiana ze zwykłego żołnierza w postać którą znamy z gry była dla mnie za szybka (
Spoiler: PokażUkryj
za to dobry tam był fragment z Sarenem zanim został zindoktrynowany, czyli gdy jeszcze był postacią pozytywną
). A reszta z tego co przeczytałem to już raczej zwykły fanservice typu "hej a pamiętasz tego gościa? Albo jak stało się to i tamto?" który tak jak szybko był przeczytany tak szybko wyleci z głowy. Czy polecam? Nie wiem. :D Nie czuję, że straciłem na ten zbiór czas czy pieniądze (szczególnie, że jak na tyle stron cena była dość atrakcyjna), ale też nie sądzę, by moja przyjemność z gry była mniejsza gdybym nie znał komiksów, a same w sobie są po prostu ok. Oceny nie daję bo jeszcze nie czytałem całości.


Offline Dracos

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2320 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 07:28:00 »
@Danio Łap chronologię bez latania po wiki ;) Mass Effect The Cannon Timeline
« Ostatnia zmiana: Nd, 14 Kwiecień 2024, 07:40:06 wysłana przez Dracos »

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2321 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 12:59:05 »


Alack Sinner tom 1: Wiek niewinności

Biorąc pod uwagę fakt, że jestem fanem komiksów kryminalnych, można by pomyśleć, że nowa zapowiedź wydawnictwa "Mandioca" będzie czymś w sam raz dla mnie. Niestety "Alack Sinner" nie spełnił moich oczekiwań.

Komiks duetu Sampayo i Muñoz to zbiór jedenastu historii, których bohaterem jest twardy prywatny detektyw Alack Sinner. Akcja dzieje się w Nowym Jorku. Autorzy nie stronią od komentarzy o głębokim zabarwieniu politycznym, rasowym i społecznym. Klimat komiksu jest dość ponury.

Sam Alack Sinner to człowiek twardy, ale z drugiej strony pełen empatii, często staje w obronie innych, ale ma przy tym skłonności do autodestrukcji. Nadużywa alkoholu, tytoniu, użala się nad swoim życiem i często pakuje się w kłopoty. Bohater budzi jednak współczucie. Jest niejednoznaczny i dzięki temu bardziej ludzki. Ma pewne demony, które go trapią, ale z drugiej strony stara się zmieniać świat na lepsze. Na kartach komiksu obserwujemy jego drogę, stopniową przemianę, a na samym końcu Alack odnajduje mały iskierkę szczęścia.

Komiks jest w całości czarno-biały. Postacie są często rysowane wręcz groteskowo i karykaturalnie. Prace Muñoza nadają pewien klimat opowieści i być może mają swój urok, ale ta kreska kompletnie mi nie odpowiada. Niektóre prace rysownika wyglądały jak jakieś bohomazy, który powstawały w wyniku pośpiechu spowodowanego goniącymi go terminami. Zdecydowanie nie jest to mój klimat.

Lektura komiksu była ciekawym doświadczeniem. Widać wpływ jaki Sampayo i Muñoz mieli na późniejszych twórców. Niestety ja czuje się odrobinę rozczarowany.

6/10



Arab przyszłości. Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1978–1984)

Komiks (nie bez powodu) przypominał mi takie dzieła jak Maus lub Persepolis. Do lektury podszedłem nie w celu czerpania rozrywki, a bardziej żeby dowiedzieć się czegoś więcej na temat arabskiej kultury. Niektóre aspekty Bliskiego Wschodu bardzo mnie zaciekawiły, a inne (mam głównie na myśli scenę ze szczeniaczkiem) mocno wstrząsnęły. Po zakończeniu pierwszego tomu odczuwam apetyt na więcej i z przyjemnością sięgnę po kolejne części.

7/10

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2322 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 13:22:03 »
Alack Sinner tom 1: Wiek niewinności

Biorąc pod uwagę fakt, że jestem fanem komiksów kryminalnych, można by pomyśleć, że nowa zapowiedź wydawnictwa "Mandioca" będzie czymś w sam raz dla mnie. Niestety "Alack Sinner" nie spełnił moich oczekiwań.

Komiks duetu Sampayo i Muñoz to zbiór jedenastu historii, których bohaterem jest twardy prywatny detektyw Alack Sinner. Akcja dzieje się w Nowym Jorku. Autorzy nie stronią od komentarzy o głębokim zabarwieniu politycznym, rasowym i społecznym. Klimat komiksu jest dość ponury.

Sam Alack Sinner to człowiek twardy, ale z drugiej strony pełen empatii, często staje w obronie innych, ale ma przy tym skłonności do autodestrukcji. Nadużywa alkoholu, tytoniu, użala się nad swoim życiem i często pakuje się w kłopoty. Bohater budzi jednak współczucie. Jest niejednoznaczny i dzięki temu bardziej ludzki. Ma pewne demony, które go trapią, ale z drugiej strony stara się zmieniać świat na lepsze. Na kartach komiksu obserwujemy jego drogę, stopniową przemianę, a na samym końcu Alack odnajduje mały iskierkę szczęścia.

Komiks jest w całości czarno-biały. Postacie są często rysowane wręcz groteskowo i karykaturalnie. Prace Muñoza nadają pewien klimat opowieści i być może mają swój urok, ale ta kreska kompletnie mi nie odpowiada. Niektóre prace rysownika wyglądały jak jakieś bohomazy, który powstawały w wyniku pośpiechu spowodowanego goniącymi go terminami. Zdecydowanie nie jest to mój klimat.

Lektura komiksu była ciekawym doświadczeniem. Widać wpływ jaki Sampayo i Muñoz mieli na późniejszych twórców. Niestety ja czuje się odrobinę rozczarowany.

6/10

Alack Sinner mnie również nie zachwycił, na początku lektura była jeszcze całkiem przyjemna ale z czasem kreska i scenariusz zaczęły mnie po prostu nudzić. Tomik jest nierówny, jedne historie śledzi się z zapartym tchem, kolejne nie porywają. Potencjał niewątpliwie był, natomiast zdecydowanie wolałbym bardziej realną kreskę niż to co nam zaserwowano. Niektóre kadry są chaotyczne, wyglądają tak jakby ktoś tworzył je totalnie od niechcenia. Drugiego tomu raczej nie kupię.

Decydując się na krótkie formy, scenarzysta musi doskonale skonstruować historię. Tutaj nie ma miejsca na błędy.


Sztandar Czarnej Gwiazdy

Tutaj też spodziewałem się lepszej lektury. Byłem wczoraj w kinie na Civil War, w obu przypadkach połowa scenariusza prowadzona jest w zbyt powolny, jednoznaczny sposób. Później akcja przyspiesza, no ale trzeba jednak przebrnąć przez pierwsze fragmenty. Żeby nie było, komiks jest w porządku. Historia intrygująca, ciekawie skonstruowana, aczkolwiek przeszkadzać może zbyt duże przywiązania do symboliki. Nie odniosłem wrażenia, że powodzenia akcji cokolwiek zmienić. Jak już jedziemy na front, to w końcu czujemy jakiś powiew zagrożenia, zimowa sceneria przypomniała mi trochę akcję z jednego tomu Lazarusa. Jednym słowem zaczyna się dziać. Plus za zakończenie, no ale właśnie nastawiałem się na coś lepszego.

Ja nie wiem, Mandioca zawsze zapowiada komiksy-petardy, a później finalnie w praniu człowiek czuje się lekko rozczarowany. Kwestia nastawienia, trzeba je zmienić.

W obu przypadkach mogę dać maksymalnie ocenę 7/10 .
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline komiks

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2323 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 14:12:44 »
Mazeworld komiks już wymiotło z rynku, więc nie będę się rozpisywał.
Przeczytałem na raz, komiks przygodowy, dziejący się w dwóch czasoprzestrzeniach jednocześnie. Pierwsza w klimatach seriali "Po tamtej stronie" lub "Strefa mroku", druga to przygodowe fantasy. Oba wątki ciekawe, zazębiające się, cały czas akcja fabularna, dobre realistyczne sceny walki, rysunek szczegółowy, kolory cieszą oko. Ciekawy główny bohater, który nie jest do końca dobry, ale od samego początku da się lubić. Interesujący wstępniak, w którym autor komiksu przyznaje się, że siedział w więzieniu i to co tam przeżył, było kanwą do powstania komiksu. Komiks traktujący o poczuciu winy i odkupieniu grzechów. Świetna pozycja 9/10.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline kv

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #2324 dnia: Nd, 14 Kwiecień 2024, 14:53:52 »
Mazeworld komiks już wymiotło z rynku, więc nie będę się rozpisywał.
Przeczytałem na raz, komiks przygodowy, dziejący się w dwóch czasoprzestrzeniach jednocześnie. Pierwsza w klimatach seriali "Po tamtej stronie" lub "Strefa mroku", druga to przygodowe fantasy. Oba wątki ciekawe, zazębiające się, cały czas akcja fabularna, dobre realistyczne sceny walki, rysunek szczegółowy, kolory cieszą oko. Ciekawy główny bohater, który nie jest do końca dobry, ale od samego początku da się lubić. Interesujący wstępniak, w którym autor komiksu przyznaje się, że siedział w więzieniu i to co tam przeżył, było kanwą do powstania komiksu. Komiks traktujący o poczuciu winy i odkupieniu grzechów. Świetna pozycja 9/10.
Komiks nadal dostępny na Gildii.