Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 763156 razy)

0 użytkowników i 7 Gości przegląda ten wątek.

Offline Alexandrus888

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1215 dnia: So, 08 Kwiecień 2023, 13:14:12 »
Będzie niecenzuralnie, ostrzegam. Nie lubisz bluzgów pomiń ten post. Po prostu klimat serii mi za bardzo wsiadł na banię i muszę się rozładować. Ten wpis to takie moje katarsis.
+ jeżeli ma cię zachęcić do sięgnięcia po serie musisz odpowiednio się wdrożyć w słownictwo.



Prison Pit


Na wstępie: Nie wiem co brał autor ale ewidentnie nie były to tylko twarde dragi. Może tak właśnie działa kwas z gówna siorbaka...?

Nie wiem też co odjebał Zjeboryj, główny bohater, ale kurwa, chyba zasłużył na to sraka-szambo do którego go wpierdolili.

Jest to tytuł kurewsko pojebany i specyficzny. Albo pokochasz, albo nie przetrwasz pierwszych 20 stron. Patologia za patologią: sranie, rzyganie, sikanie, spuszczanie się... Czego tam nie ma? No i jeszcze ćpanie tego gówna (dosłownie)! A to wszystko okraszone hektolitrami krwi i łaciny podwórkowej. Ryje beret równo.

Pomysły autora są równie kreatywne co obleśne. Często powiązane z kutasami (lub ich brakiem) bohaterów. Ot, miecz z fiuta; ot, żrący kwasem wytrysk; ot, macki z dziury po chuju... Do wyboru do koloru. Homo-gwałt? A czemu nie? Czy to Zjeboryj wroga, czy wróg Zjeboryja - jeden chuj.  Seks z komputerem pokładowym jako metod a sterowania? No błagam. Monsta też pokurwione równo, jedno bardziej zjebane od drugiego, jakieś galarety, wielogłowy, mutanty... Do wyboru do koloru. No i każde niedozajebania. Wyprujesz flaki, urżniesz łeb, to wstanie i ci dopierdoli. Czuć fascynację w tych kreacjach zarówno Berserkiem, jak i (chyba bardziej) Devilmenem. Ale żadne z tych pozycji nie dorównuje PP pod względem epatowanie czystą wykurwistą przemocą.

Fabuła nie jest może zbyt wyszukana: ot, kanibala Zjeboryja wypierdalają do dziury, na planetę więzienie i od tego momentu nakurwia się ze wszystkim co spotka, odnosząc co raz to większe rany i poziom rozjebania ciała. No krew go zalewa. Do tego tle jakaś bliżej nieokreślona sekta, jakieś demony, motywy zemsty... A wszystko prowadzi do wybuchowego finału.

Rysunki są... pasujące do popierdolonego klimatu. Czerń i biel, wszystko wyrazistą linią, zero rastrów, sam tusz. Nie można o nich powiedzieć, że są "wymuskane" czy "szczegółowe". Raczej "proste", by nie rzec "prostacje". Ale dopełniają obraz wewnętrznego syfilizmu Dzieła (tak, Dzieła przez duże "D").

Postaci są zryte, popieprzone, zwichrowane... Nie, w żadnym języku elfów, krasnoludów, ludzi czy orków nie znajdą się przekleństwa dość plugawe by je opisać. Trudno mówić o "polubieniu" tych pokurwieńców. Tym bardziej, że 90% szybko zostaje zajebana. Ale fajnie się kibicuje Zjeboryjowi w oklepywaniu kolejnych zwyroli - nie jest jebaką co to idzie przez pole bitwy jak pancerny rydwan ze spiżu - dnosi rany, dostaje po dupsku, jednak zawsze się podnosi i wpierdala wrogom dalej.

Jakiś czas temu pojawił się temat "Guilty pleasure" (nie czytałem - za szybko się rozrósł). Ten tytuł to uosobienie tego terminu. 9/10
« Ostatnia zmiana: So, 08 Kwiecień 2023, 13:18:37 wysłana przez Alexandrus888 »

Offline Horyzont Snu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1216 dnia: Pn, 10 Kwiecień 2023, 04:09:03 »

Żadna to nowość. Żyjącą śmierć Scream Comics wydał w październiku 2019r. Komiks miałem na radarze od dawna, ale do zakupu zmotywowały mnie dopiero niedostępność w Gildii i Bonito. Zamówiłem więc w Komiksiarnii.

Do lektury zasiadłem mniej więcej miesiąc temu. Słabo już pamiętam o czym właściwie była ta historia. Nie jest to zbyt dobra rekomendacja. Pamiętam za to, i długo jeszcze będę pamiętał ilustracje Alberto Varandy.

Opowieść osadzona została w dalekiej przyszłości, w trakcie prac archeologicznych, na skutek upadku do głębokiego szybu wykopaliskowego, ginie mała dziewczynka - Lise. Tuż po śmierci, jej ciało wchodzi w niezrozumiałą interakcję z przedstawicielem starożytnej rasy mackowatych, ośmiornicowatych istot. Nie wiadomo co właściwie wydarzyło się w głębinach, mimo obecności płetwonurków zdarzenie pozostało owiane tajemnicą. Przeprowadzone później badania naukowe również nie wyjaśniły tej kwestii.

Martha, matka dziewczynki, a zarazem dziedziczka olbrzymiej fortuny, z pomocą wybitnego nanobiologa postanawia przywrócić córkę do życia. Wtedy też do powieści wkrada się groza...



Pomimo sztafażu science-fiction Żyjąca śmierć jest gotycką powieścią grozy. Akcja osadzona została w starym, ponurym zamczysku, trzymającym straż wśród niedostępnych górskich szczytów. Bohaterowie nieśpiesznie przemierzają mroczne komnaty, rozświetlane migoczącym blaskiem kandelabrów i żyrandoli. Niemal słychać toczone przyciszonymi głosami rozmowy, a nad wszystkim unosi się złowieszczy duch zwiastujący nadciągające nieszczęście.

 

Pisząc te słowa ponownie przeglądam karty Żyjącej śmierci i nadal pozostaję pod wrażeniem jej strony graficznej. Pierwszym skojarzeniem które nasunęło mi się podczas podziwiana kadrów i plansz były Cromwell Stone i Rork. Andreas jest więc blisko.

 

Przystępując do lektury nie wiedziałem czego właściwie się spodziewać. Byłem więc pozytywnie zaskoczony zawartością tego liczącego zaledwie siedemdziesiąt stron komiksu.

Pomimo błahej w gruncie rzeczy fabuły (motyw tragicznej, przedwczesnej śmierci dziecka niczym nowym nie jest) i niezbyt satysfakcjonującego zakończenia jestem zadowolony.
Olivier Vatine wraz z postacią bojowego cyborga Ugo przemycił także wprowadzenie do historii świata przedstawionego, pokrótce opisując dziewięćset lat wojen i konfliktów toczonych na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej.

Estetyka Żyjącej śmierci idealnie trafia w mój gust. Jest nastrojowa lokalizacja, tajemnicze istoty z odległej przeszłości i niepokojący klimat, no i oczywiście pająki. Pająków tu całe mnóstwo.

 

Preferuję długie historie, ta do nich nie należy. Byłoby doskonale gdyby komiks był dwa razy grubszy. Na stu czterdziestu stronach opowieść mogłaby w pełni rozwinąć skrzydła, dosłownie topiąc czytelnika w gęstej atmosferze. Tak niestety nie jest. Wielka szkoda.

Biję się z myślami tylko 4, czy aż 5?

Niech więc będzie 5/7. Za wyborny klimat i wspaniałą oprawę graficzną. Oprawę o której można by napisać wiele. Tylko po co to robić? Lepiej zobaczyć na własne oczy.
« Ostatnia zmiana: Pn, 10 Kwiecień 2023, 05:32:41 wysłana przez Horyzont Snu »

Offline rzodkiew

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1217 dnia: Śr, 12 Kwiecień 2023, 11:13:12 »
Jestem w połowie 4. tomu Klezmerów i  - w moim osobistym odczuciu - temperatura historii padła na pysk, a te całostronicowe ilustracje, które są po prostu większymi kadrami kojarzą mi się z robieniem czegoś na odpierdol. Oczywiście pozostaje jeszcze druga połowa, ale póki co spore rozczarowanie. Piąty tom i tak kupię, bo chcę się dowiedzieć jaki będzie koniec i w razie czego pomarudzić :D

Offline perek82

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1218 dnia: Śr, 12 Kwiecień 2023, 20:24:58 »
Z braku laku wziąłem z półki to

Tak trochę bo wychodzi po polsku, spróbuję sobie odświeżyć. Ciekawe czy dociagnę do 5 tomu zanim coś mnie rozproszy.
Szybko wciągnąłem pierwsze zeszyty, więc nie jest źle. Zapomniałem już jakie ładne kolory tu są.
Kajtek i Koko: Chybiony strzał ****
Rising stars (1-2) **
w0rldtr33 (1-2) **
Astronom ***
The Woods (2) *

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1219 dnia: Pt, 14 Kwiecień 2023, 21:18:12 »
Batman Detective Comics - 1 - Nowe sąsiedztwo

Dan Mora to artysta którego uwielbiam, z tego powodu najnowszy komiks z Batmanem znalazł się w kręgu moich zainteresowań. Nie nastawiałem się na nic specjalnego i bardzo dobrze - Nowe sąsiedztwo to komiks przeciętny. Lektura na jeden moment, wypadnie z pamięci zapewne przy kolejnej okazji. Te wszystkie restarty, zmiany polegają na jednym schemacie. Pojawia się ktoś "nowy" kogo szybko i bezboleśnie można odstrzelić. I na podstawie tego robi się scenariusz. Tutaj wyjątku nie ma. Dodatkowo główny antagonista prezentuje się mocno przeciętnie, no i oczywiście nie mogło zabraknąć podstawowego elementu. Zniszczenia miasta, bez tego żaden komiks o Mrocznym Rycerzu nie ma prawa wyjść z gabinetów.

Graficznie album prezentuje się poprawnie, momentami przypomina się seria z Nowego DC. Gdzie Capullo przechodził samego siebie. Obraz dla oka jest sympatyczny i na tym polu większych zgrzytów nie ma.

Scenariusz natomiast zostawia wiele do życzenia i ochota na sięgnięcie po kontynuację jest niewielka.

5/10
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline skil

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1220 dnia: Pt, 14 Kwiecień 2023, 23:35:42 »
Mamuśki to uhonorowana Nagrodą Harveya opowieść o czterech Koreankach po pięćdziesiątce, które - rozczarowane dotychczasowym życiem, związkami i tradycyjną rolą kobiety w społeczeństwie - niestrudzenie szukają szczęścia i spełnienia. Rasowa, bardzo dobra obyczajówka oparta na wspomnieniach matki autora Me Yeong-shina. Warto się zainteresować, szczególnie że to pierwszy komiks od wydawnictwa Kwiaty Orientu i szkoda, żeby przeszedł niezauważony, a odnoszę wrażenie, że jest trochę poza radarami komiksowa.
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1221 dnia: Pt, 14 Kwiecień 2023, 23:40:24 »
Warto się zainteresować, szczególnie że to pierwszy komiks od wydawnictwa Kwiaty Orientu i szkoda, żeby przeszedł niezauważony, a odnoszę wrażenie, że jest trochę poza radarami komiksowa.

Ja mam w schowku od jakiegoś czasu i na pewno kupię ;)

Offline Death

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1222 dnia: So, 15 Kwiecień 2023, 16:05:29 »
Potwory - już dawno nie czytałem komiksu, który zawierałby tak ogromne ściany tekstu, których w żaden sposób nie dałoby się i wręcz nie powinno przyciąć. Jest ich dokładnie tyle ile być powinno, lektura trwa bardzo, bardzo długo, ale satysfakcja z lektury jest wprost proporcjonalna do poświęconego czasu. Bardzo mocna rzecz, a oddziaływanie jeszcze sobie spotęgowałem czytając 120 stron dziennie i przeplatając powtórką filmów Smarzowskiego. Wróciłem z pracy, 120 stron Potworów, Wesele z 2021 r., spać, wróciłem z pracy, 120 stron Potworów, powtórka Róży 2011, spać, sobota rano, kawa, ostatnie 120 stron Potworów, 360, zamykamy temat. Czuję się zbrukany.
Bardzo podobało mi się jak Windsor-Smith wprowadzał jakąś postać, która np. spotkała anioła jako mały chłopiec, a wróciło to 150 stron dalej w zupełnie niespodziewany sposób, trzeba być czujnym i pamiętać kto jest kim, bo jakiś szczególik może mieć później znaczenie. Dużo dramatu rodzinnego, trochę horroru ala Weapon X, trochę thrillera, szczypta mistyki (to mi się podobało chyba najbardziej), faktycznie - jak ktoś gdzieś pisał - trochę BBPO, czyli naziolskie eksperymenty, ale dużo poważniej. Gdybym miał wskazać jakiś minus, to czcionka użyta w pamiętniku matki głównego bohatera. Widywałem już gorsze, ale czasem był problem z odczytaniem jakiegoś wyrazu. Poza tym nie mam uwag. Wielowątkowa historia rozpisana na wiele stron, wyraziste postacie, wszystko do siebie pasuje, zero dziur fabularnych, pierwszoligowa robota. Bez dyszki się nie obejdzie.
Home, Sweet Home.

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1223 dnia: Nd, 16 Kwiecień 2023, 00:38:44 »
Step by Bloody Step czyli zapowiedziany przez Nagle Comics Krok po Kroku, jest kolejnym, interesujacym tytulem autorow Cody - duetu Spurrier & Bergara. Nic jest to absolutnie zadne arcydzielo, ale bardzo przyjemna i sprawnie napisana opowiesc, co ciekawe - calkowicie pozbawiona slow. Zawsze mialem slabosc do niemych komiksow, bo opowiedziec ciekawa historie przy pomocy samych tylko obrazow to nie lada wyczyn. Jest sporo fajnych, oryginalnych pomyslow oraz twistow fabularnych i "czyta sie" niezwykle przyjemnie. Sama konstrukcja jest niezwykle ciekawa, bo historia zaczyna sie i konczy w dokladnie tym samym miejscu (cos na zasadzie petli). Graficznie, tak jak w przypadku Cody jest 10/10. Dajcie dziewczynce i gigantowi szanse, bo zdecydowanie na nia zasluguja.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1224 dnia: Nd, 16 Kwiecień 2023, 16:20:01 »
Szeryf Babilonu - Tom King

Do tej pory chyba nie czytałem niczego podobnego do tej serii, bardzo mocna pozycja. Intrygująca, taka rzekłbym netflixowa. Filmowy scenariusz, gdybym w pokoju puścił jeszcze odpowiednią muzykę mógłbym poczuć się jak w kinie. Tom King wykorzystując swoje doświadczenia napisał kawał krwistej fabuły, gdzie w sekundę decyduje się o czyimś życiu lub śmierci. Kilka scen wbiło mnie w fotel, jedna z nich to
Spoiler: PokażUkryj
morderstwo Fatimy
. Na tych dwóch czy trzech stronach powstało gigantyczne napięcie, atmosfera stała się gęsta, zaczynamy przeczuwać że stanie się coś złego. Bang.

Nie jest łatwo wprowadzić czytelnika do takiego zaangażowania. Szeryf Babilonu przedstawia losy trzech bohaterów, Tom King z gracją dynamicznie przecina ich losy, dzięki czemu jesteśmy świadkami rozgrywania akcji na wielu płaszczyznach. Z jednej strony każdy z nich ma swoje zadania do zrealizowania, część z nich się pokrywa, inne niekoniecznie. Co z tego wszystkiego wynika? Istna pajęczyna powiązań.

Graficznie album prezentuje się kapitalnie. Mitch Gerads daje czadu. Sprawnie bawi się kadrowaniem, ciągle absorbuje czytelnika. Gdy ktoś jest przesłuchiwany obraz pada bezpośrednio na osobę, możemy się poczuć jakbyśmy to my zadawali pytania. W powietrzu czuć piach, gorące powietrze. Momentami smród. Krew.

Scenariusz nie zamyka wszystkich drzwi. To ułamek historii. Nie otrzymujemy wszystkich odpowiedzi. Nie możemy ocenić poszczególnych zachowań, jak to na wojnie. Dobre wybory dla jednych, są złymi dla drugich.

Szeryf Babilonu to komiks nietypowy, niejednoznaczny. Za to cholernie wciągający, zdecydowanie warto zapewnić sobie kilka godzin na lekturę, ponieważ ciężko jest się od niej oderwać.

9/10
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline kosmoski

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1225 dnia: Nd, 16 Kwiecień 2023, 19:22:58 »
Silver Surfer 2 (Slott, Allred) - rewelacja, komiks do wielokrotnego czytania. Tym razem trochę bardziej smutny i refleksyjny niż 1 tom, przez co chyba jeszcze lepszy, bo mimo kosmicznego otoczenia porusza bardzo przyziemne sprawy. Seria kompletna, perełka

Lepsi wrogowie Spider-Mana - Spencer tworzy wciągającą wielopoziomową fabułę, szeroko korzystając z głębokich zasobów Marvela, głównie prześmiewczo redefiniując pewne zazwyczaj epizodycznie występujące postacie. I czuć że bawi się przy tym przednio. Odpowiednio dawkuje kluczowe informacje, miesza, dodaje nowe wątki, odwraca kota ogonem i kończy wyśmienitym finałem. W połączeniu z charakterystyczną kreską Liebera daje to mieszankę wybuchową. Polecajka z forum. Swoją drogą bardzo trafiona ;) Od teraz też będę polecał :)
« Ostatnia zmiana: Nd, 16 Kwiecień 2023, 19:57:27 wysłana przez kosmoski »

Offline Itachi

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1226 dnia: Pn, 17 Kwiecień 2023, 20:45:10 »
Ultimate Spider-Man

Oceniając całość wypada napisać, czym dalej w las tym gorzej. Po dwóch bardzo dobrych tomach, kolejne cztery trzymały jeszcze całkiem niezły poziom, natomiast powtarzalność w scenariuszu oraz brak nawet chwili na złapanie oddechu stał się później lekko irytujący. Bendis w niecałe dwa lata po prostu dewastuje Spider-Mana, moim zdaniem zbyt nachalnie. Z czasem ucieka gdzieś lekkość w dialogach, oraz płynność w przedstawieniu etapu dojrzewania głównego bohatera. Sceny w których pojawiała się Tarcza oraz Nick Fury były zbędne, ponieważ ich rola ograniczała się praktycznie wyłącznie do potęgowania chaosu i ukazanie niekompetencji podobno najlepszej organizacji na świecie. Osborn uciekał kilkukrotnie, niby napędzając fabułę, ale za drugim razem w moim przekonaniu było to już strasznie naiwne. Szkoda, że Kingpin został potraktowany w tak niewdzięczny sposób, jego obecność dodawała najwięcej powagi i wywoływała najwięcej emocji. Bendis w tej serii chciał skosztować wszystkiego. Jak największej plejady łotrów, zapragnął zestawić wszystkich przyjaciół bliższych i dalszych, połączyć przygody Pajączka z Ultimates, F4, X-Men - w tym miejscu należy zadać pytanie - czy to było niezbędne?

Do momentu kiedy Mark Bagley trzymał ołówek w ręku, komiks był spójny i stał na wysokim poziomie technicznym. Kadry zachwycały dynamiką. Można je było podziwiać długimi minutami. Niestety w okolicach chyba 9 tomu, seria zostaje rozregulowana. Nowi artyści, nowe wizje, inne style. Jakość spada diametralnie, jeden kadr jest dopracowany i można chwalić, aby na kolejnych stronach otrzymać chaotyczne bazgroły niczym u dzieciaka w zeszycie. Dobrym przykładem są rozdziały gdy Magneto atakuje NY. Część rysunków wygląda jakby powstała na pięciominutowej przerwie w szkole.

Jak ocenić całość? Mam ogromny zgrzyt. Z jednej strony przez większość czasu lektura sprawia przyjemność, z drugiej człowiek widzi że zmierza to w nie najlepszym kierunku. Ultimate Spider-Man to seria pełna szaleństw i pozytywnych wibracji, saga o bohaterze innym od wszystkich. Bendis potrafił kilkukrotnie zaszokować czytelnika jak chociażby w momencie kiedy Peter zostaje postrzelony i krwawi niczym mały prosiaczek. Kapitalnie rozgrywa relacje miłosne. Wydaje się to takie prawdziwe, namacalne, realne. Życiowe. Największy zawód to powtarzalne schematy oraz brak balansu w scenariuszu.

7/10
https://www.instagram.com/itach_i_93/

A co, chciałbyś mnie zadenuncjować jak ten konfident itachi?

Offline Horyzont Snu

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1227 dnia: Wt, 18 Kwiecień 2023, 06:35:47 »


Thomasa Otta znam jedynie z opowieści zawartych w zbiorze Cinema Panopticum. Hotelu nigdy nie zapomnę. Mam jeszcze R.I.P. Best of 1985 -2004, ale z zawartością albumu się nie zapoznałem, po zakupie powędrował na półkę, i tak do dzisiaj zapuszcza korzenie.

Cinema Panopticum wystarczyło jednak by Ott zasiał ziarno w moim umyśle, ziarno wykiełkowało i wyrósł Las.

Autor na przestrzeni zaledwie dwudziestu pięciu dużych rycin opowiedział historię chłopca wędrującego przez Las, a raczej historię chłopca i Lasu. Ilustracje zaś jak to u Otta, można wieszać na ścianach. Tak wysoki to poziom. Ilustracji, nie ścian.

W obliczu śmierci bliskiej osoby chłopak opuścił rodzinny dom, zwabiony przez Las wstąpił w ciemność. Ujrzał dziwy niepojęte, straszliwe i mrożące krew w żyłach. Już na samym początku uwagę przykuwa symboliczna scena. Widać na niej wchodzące do Lasu dziecko odwrócone plecami do światła, śmiało spoglądające w mroczną otchłań. Czy jednak warto oglądać się na światło? Niesie ono nadzieję, czy dręczy i ciemięży? Wilgotny półmrok kusi wytchnieniem, wspomnieniem matczynego łona otulającego bezpieczną ciemnością.

 

Czy Las symbolizuje śmierć, rzucającą chłodny cień na życie chłopca?

Co jeżeli jest to jednak zwykły las? Może udręczona rozpaczą wyobraźnia bohatera sprowadziła nań koszmary. Tak mało przecież wiemy o ludzkiej świadomości. Może to wszystko wydarzyło się na jakiejś innej płaszczyźnie poznania, umożliwiającej faktyczne zrozumienie natury życia i śmierci. O czym tam rozmawiali? Czy w ogóle rozmawiali?

Thomas Ott nie stawia pytań, nie daje też odpowiedzi. Las jest metaforą, każdy doświadcza go na swój sposób. Metaforą do której można powracać niezliczoną ilość razy.

 

Padający za oknami deszcz sprzyja lekturze. 6/7, bo w zadumę mnie wprawił Las.
« Ostatnia zmiana: Wt, 18 Kwiecień 2023, 07:16:27 wysłana przez Horyzont Snu »

Offline rzodkiew

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1228 dnia: Wt, 18 Kwiecień 2023, 13:13:29 »
Potwory - już dawno nie czytałem komiksu, który zawierałby tak ogromne ściany tekstu, których w żaden sposób nie dałoby się i wręcz nie powinno przyciąć.

To powinien być chyba zwycięzca w kategorii "Najbardziej kontrowersyjny komiks 2022", bo jak trafiam na opinie o nim too albo peany, albo mnóstwo marudzenia. Chyba wrzucę do koszyka, żeby samemu się przekonać.

Obecnie jadę z Clarkiem i Kubrickiem, ktorego kupiłem dwa lata temu i znalazłem w pokoju córki przy okazji wiosennych porządków (i całe szczęście, bo przymierzałem się do kupna kolejnego egzemplarza). Znakomicie mi się to czyta. W ogóle mimo wszystkich zarzutów wobec staroci (ściany tekstu, dublowanie narracji, niedzisiejsze dialogi), z którymi się zgadzam, mi czyta się je zaskakująco dobrze (np stare Dreddy, Imperium Triganu). Przede wszystkim nie lubię się katować w kółko tym samym i tak jak nowsze rzeczy są fajną odskocznią wobec staroci, tak starocie są fajną odskocznią od nowych rzeczy. Po co mam wybierać między np. mangą, Binio Billem a "Oskarem Edem", skoro mogę przeczytać je wszystkie?  ;D

Offline burberry

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #1229 dnia: Wt, 18 Kwiecień 2023, 14:20:10 »
Wieże Bois-Maury, t. 6-10. 6,5/10

Ostatnie pięć tomów cyklu, które kończą serię, to kontynuacja wątków z pierwszych tomów, ale oczywiście też pojawiają się nowe postaci i wątki. Zdecydowanie najsłabszy tom to numer 6, który jest oniryczną wędrówką i liźnięciem mitologii skandynawskich, natomiast było to zaprezentowane w niezbyt strawny sposób. Bardzo ciekawy był wątek krucjaty i wędrówki po Bliskim Wschodzie, która trwa przez kilka tomów. Główni bohaterowie, eskortujący pielgrzymów, napotykają mnóstwo innych postaci - którzy z nich to przyjaciele, a którzy to wrogowie?

Zupełnie odmienna klimatem od pozostałych tomów jest część zamykająca serię, której głównym bohaterem jest Oliver, wierny giermek Pana de Bois-Maury. Częściowo gorzka, a częściowo słodka historia przedstawia finał, w którym odbędzie się ostateczna próba odzyskania zamku z najpiękniejszymi wieżami w całym chrześcijańskim świecie.

WBM to dobra, a miejscami bardzo dobra seria europejska osadzona w zachodnim, późnym średniowieczu. Jeśli ktoś ma szansę nabyć całość, to polecam!