Każdy zaistniałą sytuację oceni po swojemu. Wydaje mi się, że nie ma potrzeby sięgać po grube słowa "uczciwość", "etyka", bo one się zdewaluowały już dawno temu i przytaczanie ich w kontekście biznesowym jest wręcz ironiczne. Dopóki nie zostało złamane prawo, nie ma co mówić o uczciwości. Kwestie przyzwoitości też będziemy mierzyć swoją miarą, a każdy będzie miał inną.
Realny problem może mieć tutaj tylko wydawca, Studio Lain, bo o ile normalnie nie może zmusić kontrahenta do sprzedaży po określonej cenie, to w przypadku ograniczonego nakładu i wąskiej dystrybucji doszło tu do sytuacji, która wykorzystuje ten stan rzeczy, co może rzutować na dalsze relacje handlowe (oczywiście o tym zadecydują zainteresowane firmy, nie my).
Osobiście uważam, że CK, jako regularny sklep, podjęło kiepską decyzję wizerunkową. Zwłaszcza że korzysta ze sprzedaży na Allegro, więc miał dostępny fajny mechanizm otwartej licytacji - nieodebrane komplety wystawiamy po cenie opłatkowej (plus ewentualnie wyrównanie prowizji Allegro) i ogłaszamy to na fejsie. Rynek zweryfikowałby zapotrzebowanie.