Autor Wątek: Honor czy biznes?  (Przeczytany 51668 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Sędzia

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #285 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 20:59:29 »
No k... nie. Przecież wyraźnie pisali że nie będzie dodruku, bo to kooperacja.

I co w związku z tym, że to kooperacja? Kooperacja nie oznaczała, że dodruk w przyszłości nie byłby możliwy, tylko że byłby droższy. Ale taka opcja Mandioci nie interesowała, więc stwierdzili, że nie będą robić dodruku, dlatego oznaczyli to jako edycję limitowaną. Po fakcie okazało się, że tańszy dodruk jest możliwy, ale wcześniej ogłosili że edycja jest limitowana, więc grzecznie zapytali, czy mogą to mimo wszystko dodrukować.

Offline Sędzia

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #286 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:03:46 »
Ej no jeśli są to argumenty z dupy i nastawione wyłącznie na januszowską, prymitywną chciwość i potrzebę dowartościowania się "ekskluzywnością", to tak, to zbędny balast. Głównie psychiczny tych osób.

Ale to nie są argumenty z dupy i nastawione na dowartościowanie się, tylko konkretne rzeczowe argumenty za tym, że wydawca nie może rzucać słów na wiatr i zmieniać zdania tylko dlatego, że nieco zmieniła się sytuacja rynkowa.
Uprzedzając ewentualne uwagi - ja optowałem za dodrukowiem, ale nie na zasadzie uj tam z określeniem "limitowana", niech będzie dla wszystkich, bo limitowana nie znaczy wcale limitowana, tylko na zasadzie "przepraszamy, popełniliśmy błąd, ale za to damy wam Asteriosa/Eternautę, inaczej nie bylibyśmy w stanie".

Offline Sędzia

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #287 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:06:49 »
Ja to się zastanawiam czy ci "wybrani posiadacze" tez będą wyzywali o brak honoru innego wydawcę, który zdecyduje się na publikację tej edycji, bo przecież "limitowana" miała być.

Ale przecież to nie jest tak, że nie można wydać b&w w innej, nielimitowanej wersji. Nikt Mandioce tego nie zabrania, tylko ona kosztowałaby więcej (z uwagi na brak kooperacji), a tego Mandioca nie chce.

Offline Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #288 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:09:00 »
Koło południa przeczytałem te 2,5 strony bełkotu napędzanego przez @Popiela to co reszta wyprodukowana nawet mi się nie chce, bo widzę, że kolejne z 3 strony przybyły.

Ale mam radę, chłopaki odpuśćcie, stary dziad ma jakieś kompleksy i przyszedł na forum (wielkie panisko z FB co nieraz podkreślał), żeby je leczyć obrażając wszystkich na lewo i prawo. Naprawdę nie warto tracić na to czasu, lepiej poczytajcie jakieś komiksy choćby i tą nieszczęsną Drogę :)

Online parsom

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #289 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:11:40 »
Przekomiczny jest ten wątek, zrobiliście z siebie pośmiewisko, odpaliliście armaty na komara, sami to czujecie i teraz lajkujecie nawzajem swoje posty w obronie czci i honoru, żeby się przekonać, że sprawa była słuszna i warta tego.
Warto było śledzić to na żywo, przejdzie to do annałów tego forum.

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #290 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:42:34 »
A gdyby pytanie w ankiecie brzmiało: "wiarygodność czy biznes?"
Wiarygodność biznesowa, czy względem konsumentów?
Jeśli chodzi o konsumentów, to wiarygodność marki, w tym przypadku wydawnictwa jest oczywiście istotna, ale zależy co przez to rozumiemy.
  • Dla kogoś, wydawnictwo straci wiarygodność jeśli ogłosi, że wyda dany tytuł, a go nie wyda.
  • Ktoś inny uzna, że to jest ok, jeśli czynniki były niezależne od wydawcy.
  • Jeszcze inny uzna, że w prawdzie wydali komiks, ale z rocznym poślizgiem i są niewiarygodni. I taka osoba, może mieć swoje racje, np wstrzymała się z wersją EN, bo obiecane było, że wyjdzie PL, ale wydawca nie dotrzymał słowa i przez długi czas w ogóle nie było pewności, że wydadzą.
Inna sytuacja, jeśli wydawca napisze na stronie oferty wprost:
  • komiks wydamy jedynie w 500 egzemplarzach.
  • Inna sytuacja, kiedy napisze, edycja limitowana i w ogóle nie poda nakładu.
  • Jeszcze inna, jeśli poda nakład nieoficjalnie.

Na pewno jeśli wydawca deklaruje coś konkretnie i tego nie dotrzymuje, nie jest to fajne, ale żeby sprawiedliwie go ocenić, należy wziąć pod uwagę cały kontekst, czyli najczęściej każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie. Gdyby wszystko było takie proste i zero-jedynkowe, to nie potrzebowalibyśmy sądów, wystarczyłyby lincze.

------------------------

Owszem, po fakcie, ale wiemy że od początku miała być limitowana do 500 sztuk. Wydawca tego co prawda w opisie nie podał, ale sam sobie w swoich założeniach ustalił limit 500 sztuk. Jakby w Mandioce byli cwaniakami i nie wypuścili się z paroma tekstami w trakcie przedsprzedaży, to by mogli po cichy dodrukować i nikt by się nie dowiedział.
To przepraszam, to inne komiksy nie mają założonego z góry nakładu? Znaczy się jest nieskończona ilość? Przecież to trzeba zlecić do drukarni, umowę podpisać, czy coś tam. W tym konkretnym przypadku, to wersja kolorowa też jest limitowana, bo nie miało być w ogóle dodruku, bo to kooperacja.

Ale nie zmienia faktu, że wbrew wszystkim zaklęciom, urokom i inkantacjom, wydawca przygotował limitowane wydanie 500 egzemplarzy i nie miał zamiaru dodrukowywać więcej.
Nie mógł drukować więcej, a to różnica. Gdyby mógł to być może zleciłby dodruk przed premierą, bo to łatwo oszacować jak zeszło Ci większość nakładu, a komiks jeszcze do drukarni nie trafił.

Taki był też w większości społeczny odbiór znaczenia określenia "limitowany" - choć bez wiedzy na temat nakładu - że nie będzie dodruku.
Dla mnie to nie oznaczało dokładnie co piszesz, bo zabrakło tutaj konkretnego nakładu. Mogli podać nakład, mogli podać nakład i dodatkowo numerować wersje, tak mam Funky Koval 148/300. Każda z tych sytuacja byłaby inna.
 
Odnoście dodatkowych 60 sztuk - nie jako dodruk (bo nie było to dodatkowo drukowane w późniejszym czasie) ale jako nadmiarowy druk, choć moim zdaniem to normalna praktyka, że drukuje się więcej na wypadek uszkodzonych bądź zagubionych egzemplarzy.
Sam widzisz, że to nie jest zero-jedynkowe, do wzoru na honor, dodałeś jednostkę czasu.
Dla Ciebie to nie jest dodruk tylko nadmiarowy druk XD.

I nie, nie jest to "dopisek", tylko konkretne określenie, które wydawca świadomie i celowo użył. Teraz chciał to zmienić i zapytał czy może. Podjął decyzję, że tego nie zrobi.
Po tym co się dzieje, to ja na jego miejscu też bym nie drukował, bałbym się o swoje życie.

Naprawdę nie rozumiem, jak można twierdzić, że tutaj jest coś niejasne, nieczytelne czy niespójne. Określenie limitowane jest w tym konkretnym przypadku absolutnie jasne i wiadomo co wydawca miał na myśli, a także co odczytała większość odbiorców tego komunikatu.
Nie jest jasne. Jasne do jest dla mnie to co mam w Funky Koval i w Thorgal od Libertago, tam mam numerowaną wersję i to jest zapisane w samym komiksie i to zwiększa wartość kolekcjonerską tego komiksu. Chociaż nawet tam, prawdopodobnie jest więcej egzemplarzy, bo musi być na reklamacje.
« Ostatnia zmiana: Pt, 12 Kwiecień 2024, 21:44:12 wysłana przez Zwirek »
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline Sędzia

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #291 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:15:37 »
To przepraszam, to inne komiksy nie mają założonego z góry nakładu? Znaczy się jest nieskończona ilość? Przecież to trzeba zlecić do drukarni, umowę podpisać, czy coś tam. W tym konkretnym przypadku, to wersja kolorowa też jest limitowana, bo nie miało być w ogóle dodruku, bo to kooperacja.

Owszem, każdy komiks ma nakład z góry założony. Ale nie każdy jest przy tym reklamowany jako "limitowany". A tu właśnie tak było. Po drugie, "limitowany" oznacza właśnie to - w żadnym wypadku nie będzie dodruku. Natomiast w przypadku komiksów, które nie są "limitowane" nie ma takiego zastrzeżenia i komiks może być dodrukowany. Jeśli zejdzie cały nakład na pniu i będzie zapotrzebowanie z rynku. Inna sprawa, że w komiksowie to nawet nielimitowany nakład może być limitowany brakiem zainteresowania wydawcy w dodruku (vide Studio Lain).



Cytuj
Nie mógł drukować więcej, a to różnica. Gdyby mógł to być może zleciłby dodruk przed premierą, bo to łatwo oszacować jak zeszło Ci większość nakładu, a komiks jeszcze do drukarni nie trafił.

"Nie mógł" dopiero post factum, jak się zorientował w podaży. Na początku nie miał zamiaru, określił nakład na 500 sztuk i reklamował jako limitowany.

Cytuj
Dla mnie to nie oznaczało dokładnie co piszesz, bo zabrakło tutaj konkretnego nakładu. Mogli podać nakład, mogli podać nakład i dodatkowo numerować wersje, tak mam Funky Koval 148/300. Każda z tych sytuacja byłaby inna.

Ok, dla Ciebie to nie oznaczało, tyle że nie jesteś w tym zakresie wyznacznikiem. Powszechny odbiór określenia "edycja limitowana" jest jednoznaczny - nie będzie więcej. Tutaj dodatkowo, co podkreślam po raz kolejny, przychodzi z pomocą sam wydawca, który również dokładnie w ten sposób rozumiał swoją wypowiedź. Tu nawet nie trzeba dokonywać żadnych interpretacji, bo wprost wiadomo, co Mandioca miała na myśli.

Cytuj
Sam widzisz, że to nie jest zero-jedynkowe, do wzoru na honor, dodałeś jednostkę czasu.
Dla Ciebie to nie jest dodruk tylko nadmiarowy druk XD.

A dla kogoś innego wydrukowanie większej ilości egzemplarzy (w czasie pierwotnego druku) niż założony nakład to dodruk? Przecież dodruk sam z siebie zakłada zachowanie formy drukarskiej, czyli drukowanie w późniejszym czasie ( https://sjp.pwn.pl/sjp/dodruk;2452865 https://pl.wikipedia.org/wiki/Dodruk)

Cytuj
Nie jest jasne. Jasne do jest dla mnie to co mam w Funky Koval i w Thorgal od Libertago, tam mam numerowaną wersję i to jest zapisane w samym komiksie i to zwiększa wartość kolekcjonerską tego komiksu. Chociaż nawet tam, prawdopodobnie jest więcej egzemplarzy, bo musi być na reklamacje.

Jest jasne dla wydawcy i dla znacznej części nabywców i kupujących. Dla Ciebie też by było, ale bardzo nie chcesz przyznać, że nie masz racji. Wbrew zachowaniu i słowom wydawcy uważasz co innego. Masz do tego prawo, ale niczego to nie zmieni.

I jeszcze z ciekawości, skoro dla Ciebie nie było jasne, co oznacza stwierdzenie "limitowana". Może w takim razie wyjaśnisz, co to określenie oznacza? Oczywiście w kontekście wypowiedzi Mandioci, o których mowa była w tym wątku, oraz w kontekście faktu, że Mandioca zapytała czy może zrobić dodruk. Bardzo chętnie przeczytam jakie znaczenie Twoim zdaniem miało w przypadku Drogi określenie "limitowana".
« Ostatnia zmiana: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:18:45 wysłana przez Sędzia »

Offline burberry

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #292 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:21:13 »
Nie było mnie na forum kilka miesięcy i ominęła mnie cała zadyma. widzę temat "Honor czy biznes" i myślałem, że chodzi o słuchanie kapeli Honor i już się ucieszyłem... No ale temat i tak ciekawy  :D

Offline Midar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #293 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:25:35 »
No ale temat i tak ciekawy  :D

Chyba tak, skoro aż 118 uczestników Forum zagłosowało😀.

Offline burberry

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #294 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:26:44 »
Chyba tak, skoro aż 118 uczestników Forum zagłosowało😀.

Zagłosowałem oczywiście na Honor 8) kapeli biznes nie znam

Znak Orła!  ;D


Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #295 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:30:16 »
Nie było mnie na forum kilka miesięcy i ominęła mnie cała zadyma. widzę temat "Honor czy biznes" i myślałem, że chodzi o słuchanie kapeli Honor i już się ucieszyłem... No ale temat i tak ciekawy  :D

Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Online parsom

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #296 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 22:41:21 »
Zagłosowałem oczywiście na Honor 8) kapeli biznes nie znam

Znak Orła!  ;D


"Biały Front – White Deluxe"
Jak znalazł!

Offline Deg

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #297 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 23:17:44 »
Cytat: Wydawca
Kupujcie, bo zabraknie!
Cytat: Klient
Kupiłem, bo bałem się, że zabraknie.
Cytat: Wydawca
Zabrakło, możemy dać więcej!
Cytat: Klient
Ej, to po co się tak śpieszyłem?
Cytat: Random KS user
Bo jesteś spekulantem i snobem i chcesz mieć coś czego inni nie mają
 i złolem z Deadpoola i oneoneonetwotwotwoirulelolxd

To tak naprawdę podsumowanie tego wątku.
This is my truth, tell me yours.

Offline starcek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #298 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 23:28:16 »
Cytat: Klient: "Ej, to po co się tak spieszyłem przez trzy miesiące z zakupem tych 5 sztuk?" :-D

Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Online parsom

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #299 dnia: Pt, 12 Kwiecień 2024, 23:29:36 »
To jest takie samo podsumowanie jak w tym dowcipie:

Przychodzi policjant do księgarni i mówi:
- Chciałbym kupić jakąś dobra książkę.
Kasjerka:
- To może zaproponuję panu książkę o logicznym myśleniu.
- A jaka to książka???
- No to może ja panu podam przykład: Ma pan w domu akwarium???
- No mam!
- Czyli lubi pan zwierzątka???
- No lubię.
- Czyli jak zwierzątka to pewnie spacerki z pieskiem w parku???
- No tak!
- No a jak spacerki to najchętniej z kobietą??
- No tak jak najbardziej:).
- No widzi pan czyli nie jest pan pedałem!!! I to jest właśnie logiczne myślenie!!!
- Wyśmienicie kupuję tę książkę!!!
Wychodzi ze sklepu i spotyka kumpla.Ten go pyta:
- TY co masz??
- A nic książkę o logicznym myśleniu.
- A o co chodzi w niej???
- Zaraz ci wyjaśnię na przykładzie. Masz w domu akwarium???
- NIE
- No to jesteś pedałem!!!