Ten przykład z torebką na czasie jest, bo teraz Hermesa w Stanach pozwali za niedozwolone praktyki sprzedażowe przy ichniej wykwintnej sakwie. Pańcie się skarżą, że zbyt trudno i na niejasnych zasadach można stać się właścicielką torebek. Czas umierać.
Pozwolę sobie jeszcze raz użyć przykładu zegarków: taki pozew mógłby pójść w stronę wielu firm z segmentu luksusowego, w tym lidera rynku światowego, Rolexa. Wiele modeli dostępnych przez "listę oczekujących", gdzie czas oczekiwania to może być np. dwa lata. Oraz firma nie chce sprzedać zegarka którego pragniesz dopóki nie wyrobisz sobie historii zakupowej kupując podstawowe modele. I przykłady takich praktyk biznesowych można mnożyć. Tylko większość ludzi akceptuje, że mieści się to w zasadach wolnego rynku, a nieliczne jednostki reagują pozwami sądowymi. Mogą się takie praktyki ze strony producentów nie podobać, rozumiem to ale nikt kupować nie zmusza, są alternatywy. Żyjmy, kupmy popcorn (lub zdrowsze przekąski) i jak świat dostarcza okazji do śmiechu, śmiejmy się

Obyśmy mieli wyłącznie głupie informacje ze świata, zero strasznych i wymagających powagi.