Gdyby ci życzliwi, "wspierający", nie kupili przed premierą, to ten komiks i tak by się sprzedał, bo pytały o niego księgarnie. I wtedy może wyszłoby lepiej, bo księgarnie nie płakałyby, że ktoś ich
karze dodrukiem.
Mówię o każdym, kto ma taki komiks. Nieważne, w jakim celu go kupił.
Dla Ciebie nieważne, ale wiele osób nie szanuje spekulantów, bo zarabiają na czyjejś pasji.
Większość kupiła po prostu po to, żeby go mieć, przeczytać, cieszyć się wersją czarno-białą. Ale ma teraz wyjątkowy i cenny komiks.
Jeśli wartość komiksu oceniasz po wartości rynkowej, to stajesz się handlarzem albo inwestorem.
Dodruk (którego miało nie być) osłabi tą wyjątkowość i wartość.
O! wyjątkowa wartość! to jest najważniejsze w komiksie według Ciebie, ile kosztuje na Allegro? Z kim ja tutaj rozmawiam, Ty jesteś pasjonatem komiksów, czy handlarzem?
Nawet jak 90% właścicieli to w ogóle nie interesuje, to może dla 10% istotne jest, że mają teraz taki komiks.
No właśnie sam przyznałeś, bo ta większość to są właśnie pasjonaci komiksu i mają w dupie, czy komiks, po zakupie zdrożał czy staniał, nie wartościują komiksu po jego cenie na rynku.
Są komiksy, których bym nie wziął za darmo, a są takie, których bym nie sprzedał za potrójną cenę, a nawet nie uważam się z wielkiego pasjonata, ani kolekcjonera, po prostu mam takie hobby. Bo w życiu liczą się nie tylko pieniądze.
Z jakiej racji ich tego pozbawiać? Przecież oni wsparli wydawcę w przedsprzedaży, który ich do tego zachęcał. Bo ktoś inny też chce mieć akurat to wydanie? Albo mógłby mieć, gdyby coś tam? No sorry.
Skalper też kupuje komiks od wydawcy, ale trudno nazwać go wspierającym, bo jego celem jest zarobienie na pasjonatach komiksu. Jak pasjonat wyda więcej pieniędzy za komiks od skalpera, to potem nie wyda tych pieniędzy na inne komiksy u wydawcy.
Sorki, ale to nie ma sensu, ja mam swoją rację, a waszą racje rozumiem, ale się z nią nie zgadzam.
Tak, wartość komiksu jest tym większa im mniej jest egzemplarzy na rynku.