Autor Wątek: Honor czy biznes?  (Przeczytany 51114 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Murazor

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #135 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:01:15 »
wiele osób na FB oraz tutaj okazało mu wsparcie. I mimo, że nie byli zadowoleni z pomysłu dodruku, to napisali wprost, że jeśli to ma pomóc wydawcy, to niech będzie. I to są dla mnie prawdziwi wspierający.
No tak słowa bardziej wspierają, niż złotówki z preorderów ???

Może tego Asteriosa wydadzą jak prześlemy łańcuszek X razy? Wystarczy przez forum, czy musi byc na FB? ::)

A Drogi jest ponad 1,2k dalej u wydawcy, każdy kto chce może ich wesprzeć kupując komiks.
Aktualnie dostępna ilość to: Droga - 1218 szt. .
« Ostatnia zmiana: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:05:59 wysłana przez Murazor »

Offline Szekak

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #136 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:04:21 »
Zwirek, bez tych podrabianych wspierajacych to by kwestii dodruku nie bylo. Na tym wlasnie najbardziej zalezy kazdemu wydawcy, zeby jego lojalni klienci wspierali go w ciemno, bez recenzji, zanim on jeszcze wyda komiks. I fajnie jak lojalni klienci sa traktowani przez wydawcę lojalnie, a nie karani za to, ze mu zaufali dodrukiem limitki. Tylko tyle i az tyle.
« Ostatnia zmiana: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:17:24 wysłana przez Szekak »
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline stempel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #137 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:08:49 »
Socjalizm już przerabialiśmy, wszystkim po równo i każdemu to samo. Co z tego wyszło, wielu pamięta.
Hmm, jak już tak patrzymy na tą sytuację to jednak to już nie jest zdecydowanie hobby. Socjalizm był zły i tu racja, jednakże traktowanie takich rzeczy w stylu tylko ja i nikt więcej, zakrwawa o śmieszność. Ja pierdziele w jak chorym kierunku to zmierza. Czujemy się przez to lepsi niż inni?

Offline Koalar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #138 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:10:22 »
@Koalar mówisz o skalpera, czy o inwestorach?

Mówię o każdym, kto ma taki komiks. Nieważne, w jakim celu go kupił. Większość kupiła po prostu po to, żeby go mieć, przeczytać, cieszyć się wersją czarno-białą. Ale ma teraz wyjątkowy i cenny komiks. Dodruk (którego miało nie być) osłabi tą wyjątkowość i wartość. Nawet jak 90% właścicieli to w ogóle nie interesuje, to może dla 10% istotne jest, że mają teraz taki komiks. Z jakiej racji ich tego pozbawiać? Przecież oni wsparli wydawcę w przedsprzedaży, który ich do tego zachęcał. Bo ktoś inny też chce mieć akurat to wydanie? Albo mógłby mieć, gdyby coś tam? No sorry.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Szekak

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #139 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:16:13 »
Hmm, jak już tak patrzymy na tą sytuację to jednak to już nie jest zdecydowanie hobby. Socjalizm był zły i tu racja, jednakże traktowanie takich rzeczy w stylu tylko ja i nikt więcej, zakrwawa o śmieszność. Ja pierdziele w jak chorym kierunku to zmierza. Czujemy się przez to lepsi niż inni?
Ale to do wydawców miej pretensje, że wymyślili wszelkiego rodzaju edycje kolekcjonerskie, limitowane i specjalne, żeby zbijać dodatkowy hajs, a nie do biednych komiksiarzy, że kupili od nich komiks. xD
Piękno jest w oczach patrzącego.

Offline komiks

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #140 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:31:38 »
Gdyby ci życzliwi, "wspierający", nie kupili przed premierą, to ten komiks i tak by się sprzedał, bo pytały o niego księgarnie. I wtedy może wyszłoby lepiej, bo księgarnie nie płakałyby, że ktoś ich karze dodrukiem.

Mówię o każdym, kto ma taki komiks. Nieważne, w jakim celu go kupił.
Dla Ciebie nieważne, ale wiele osób nie szanuje spekulantów, bo zarabiają na czyjejś pasji.

Większość kupiła po prostu po to, żeby go mieć, przeczytać, cieszyć się wersją czarno-białą. Ale ma teraz wyjątkowy i cenny komiks.
Jeśli wartość komiksu oceniasz po wartości rynkowej, to stajesz się handlarzem albo inwestorem. 

Dodruk (którego miało nie być) osłabi tą wyjątkowość i wartość.
O! wyjątkowa wartość! to jest najważniejsze w komiksie według Ciebie, ile kosztuje na Allegro? Z kim ja tutaj rozmawiam, Ty jesteś pasjonatem komiksów, czy handlarzem?

Nawet jak 90% właścicieli to w ogóle nie interesuje, to może dla 10% istotne jest, że mają teraz taki komiks.
No właśnie sam przyznałeś, bo ta większość to są właśnie pasjonaci komiksu i mają w dupie, czy komiks, po zakupie zdrożał czy staniał, nie wartościują komiksu po jego cenie na rynku.

Są komiksy, których bym nie wziął za darmo, a są takie, których bym nie sprzedał za potrójną cenę, a nawet nie uważam się z wielkiego pasjonata, ani kolekcjonera, po prostu mam takie hobby. Bo w życiu liczą się nie tylko pieniądze.

Z jakiej racji ich tego pozbawiać? Przecież oni wsparli wydawcę w przedsprzedaży, który ich do tego zachęcał. Bo ktoś inny też chce mieć akurat to wydanie? Albo mógłby mieć, gdyby coś tam? No sorry.
Skalper też kupuje komiks od wydawcy, ale trudno nazwać go wspierającym, bo jego celem jest zarobienie na pasjonatach komiksu. Jak pasjonat wyda więcej pieniędzy za komiks od skalpera, to potem nie wyda tych pieniędzy na inne komiksy u wydawcy.

Sorki, ale to nie ma sensu, ja mam swoją rację, a waszą racje rozumiem, ale się z nią nie zgadzam.
Tak, wartość komiksu jest tym większa im mniej jest egzemplarzy na rynku.
Xenozoic, Death Dealer, The Maxx, Thrud The Barbarian, Army of Darkness

Offline donT

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #141 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:47:00 »
Caly burze sprowadzic mozna do jednego - kilkudziesiecy / kilkuset nabywcow nie chce aby inni tez mieli to co mialo byc tylko dla nich. Nie jestem psychologiem, ale jak dla mnie to raczej kwestia osobowosci i zyciowego podejscia. Tu nikt nikogo z przeciwnej strony do zmiany zdania nie przekona. Nie ma bata.

A przy okazji - opwiedzialem dzis przy sniadaniu o calej tej akcji swojej zonie, zrobila oczy i skwitowala to krotkim "no kurwa dramat".
 ;)
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline xanar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #142 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:52:42 »
No jak, przecież to wydawca chciał, żeby to było limitowane wydanie, klienci tego nie wymyślili.  :)
Sprzedający sobie wymyślił produkt a teraz klient jest winny
"no kurwa dramat".
 ;)
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline stempel

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #143 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 13:55:49 »
Ale to do wydawców miej pretensje, że wymyślili wszelkiego rodzaju edycje kolekcjonerskie, limitowane i specjalne, żeby zbijać dodatkowy hajs, a nie do biednych komiksiarzy, że kupili od nich komiks. xD
Ale ja nie mam pretensji do nikogo, tylko z jednej strony bawi mnie ta sytuacja, zaś z drugiej można stwierdzić, że ktoś ma jakiś bardzo "wyjebany w kosmos kompleks", iż ktoś inny będzie miał/może mieć to samo co on. Ja pierd.... To jest takie zachowanie jak na poziomie dziecka w piaskownicy

Offline xanar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #144 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:00:48 »
Może i bawić, tylko to na tym zarabia się realne pieniądze i nie mieć tylko kupić, nikt nic nikomu nie daje.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline starcek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #145 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:01:58 »
Czy ja dobrze przeczytałem, że Medyceuszom polskiej sceny komiksowej zajęło aż 3 miesiące wykupienie nakładu czarno-białej wersji?
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Koalar

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #146 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:02:41 »
Zwirek, sam pisałeś o wartości tego komiksu, więc się do tego odniosłem:

Czy komiks straciłby na wartości? No chyba nie, ale przy natychmiastowym dodruku już traci, tego nie rozumiem.

Jak zrozumiałem - wartości materialnej - bo ona się zmienia przy ewentualnym dodruku. I o tym pisałem. I to są rzeczy jakoś policzalne. I normalne, bo nawet dzieła sztuki zwykle mają swoją wartość materialną, a przecież z reguły powstają dla sztuki, a nie jako produkt jak bułki czy parówki.

Natomiast indywidualna wartość komiksu to inna sprawa. Dla kogoś podarty Donald z młodości jest więcej wart niż najbardziej wypasione wydanie najlepszego komiksu świata. Nie sprzeda za żadne skarby. Ale rynkowo więcej wart jest ten wypasiony.

I rozumiem, że kogoś nie interesuje, że jego komiks jest wiele wart na rynku. Natomiast - czego nikomu nie życzę - może tak mu się życie potoczyć, że będzie sprzedawał swoją kolekcję albo choćby część. Wtedy to już może się okazać istotne, czy jego komiks kosztuje 100 czy 200 zł.
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline jahred666

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #147 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:04:36 »
a moim zdaniem rozwiązanie jest i to takie, że wilk będzie syty i owca cała:
- nie robimy dodruku B&W
- dodrukujemy podstawową wersję kolorową

kto będzie chciał poznać komiks, to go pozna

Online Leyek

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #148 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:10:26 »
A przy okazji - opwiedzialem dzis przy sniadaniu o calej tej akcji swojej zonie

Bez urazy, ale co to za autorytet dla całej sprawy? Tutaj 95% ludzi spoza komiksowa zareagowałoby pewnie podobnie (te 5% daje na innych kolkcjonerów np. winyli itp.). Pytanie jeszcze jak stronniczo przedstawiłeś całą sprawę ;)

Caly burze sprowadzic mozna do jednego - kilkudziesiecy / kilkuset nabywcow nie chce aby inni tez mieli to co mialo byc tylko dla nich.

Bo np. tutaj zafałszowałeś jej sens całkowicie. Problemem nie jest oburzenie na dodruk (i chęć należenia do elity 500 posiadaczy cz-b Drogi), ale sposób w jaki komunikuje się Wydawca. Naprawdę tak ciężko wyciągnąć wnioski z innych postów, gdzie było to wielokrotnie mielone?

Offline Raveonettes

Odp: Honor czy biznes?
« Odpowiedź #149 dnia: Pn, 08 Kwiecień 2024, 14:11:35 »
Ankieta.
Bawmy się. :)
Jesteś wydawcą. Wydałeś dwie wersje komiksu, który jest rynkowym hitem. Jest opcja dość szybkiego dodrukowania wersji, którą obiecałeś wydać tylko w edycji limitowanej, choć zwykła nadal jest na rynku i każdy może ją nadal kupić i przeczytać ten komiks. Dodruk wydania limitowanego to świetna okazja na dodatkowy zarobek dla twojego wydawnictwa, ale część osób może nie być zadowolona, bo kupiła edycję limitowaną właśnie dlatego, że była limitowana (czasem dla siebie, czasem na sprzedaż, czasem bo ktoś lubi fajne edycje). Są jednak inne osoby, które z różnych powodów (poczucie straty, wcześniejszy brak kasy, FOMO, spóźnili się) dopiero teraz chciałyby zakupić tę edycję. Wszystkich nie zadowolisz. Co robisz? :)
Nie zrobiłbym dodruku limitowanej wersji. Może jestem "starej daty", ale są rzeczy, które przekładam nad pieniądze. na przykład wymieniony w temacie wątku, honor.