No to jak będzie? Jakieś pomysły inne dlaczego niby pisze się Murzyn a nie murzyn z wyjątkiem jakiejś rasistowskiej teorii, która przeczy sama sobie?
Jejku, no - to jest ortografia. Ortografia zwykle jest trochę arbitralna, ale to po prostu konwencja, której się trzymamy, żeby było w miarę spójnie, i tu nie ma żadnych ukrytych motywów światopoglądowych. Piszemy nazwy grup etnicznych wielką literą, bo tak się przyjęło, a zwyczaj został przyklepany, i tyle. Możesz z tym dyskutować, możesz też np. rozpocząć kampanię, żeby nazwy planet zacząć pisać małą literą albo żeby zacząć pisać wielką literą nazwy różnych gatunków stułbiopławów, no ale po co? Piszemy "Słowianin", piszemy "Murzyn" (jeśli używamy tego słowa), piszemy "Patagończyk" czy "Hun", no i już.
Język nie jest w stu procentach logiczny. Teraz jest tak, że nazwy mieszkańców państw piszemy wielką literą, a miast - małą ("Niemiec" i "paryżanin"), no bo taka konwencja. Od 2026 r. nazwy mieszkańców miast będziemy pisać wielką literą. Też taka konwencja. Możemy kręcić nosem, ale czegoś trzeba się trzymać, żeby teksty po polsku w miarę spójnie wyglądały, albo cofniemy się kilkaset lat w tył i będzie jak wtedy, gdy pisarze sobie ustalali własne ortografie, a biedni czytelnicy musieli się w tym jakoś połapać.