Mam CE, mam oba wydania Drogi, mam graficzki do Lovecrafta, zamówiłem Weapon X, zamówiłem Gawronkiewicza. Natomiast mam wrażenie, że to trochę stresujący sport, kupowanie tych wszystkich wydań limitowanych. Wystarczy na moment nie mieć ręki na pulsie, być gdzieś za granicą w momencie wrzucenia preorderów, mieć gorszy okres finansowy i się straci coś, co mieć się chciało. Ja nie wiem czy to jeszcze czytanie komiksów i hobby czy już fomo patologia.