No i nie miały, doczekały się nowego wydania w innym formacie. To nie to samo co dodruk.
Dokładnie, w dodatku nowe "Kingdom Come" technicznie rzecz biorąc nie ma nawet grafiki na okładce, więc posiadacze wydania z serii "Mistrzowie Komiksu Exclusive" wciąż mają jedyne wydanie po polsku z "prawdziwą" okładką (wydania z kolekcji Eaglemoss czy Hachette nie było) :-)
Mała uwaga: to nie byli "pierwsi "Mistrzowie Komiksu"" a (jak podałem wyżej) "Mistrzowie Komiksu Exclusive" czyli późniejsza, limitowana, ówcześnie bardziej "na bogato" seria aniżeli "Mistrzowie Komiksu" (tam ukazywały się z reguły albumy europejskich twórców w formacie A4, miały około 50 stron np. "Polowanie" czy dwa tomy "Zemsty hrabiego Skarbka"). W ogóle to były inne czasy, dzisiaj - przykładowo - taki albumik masz w przyzwoitym wydaniu (obecnie Egmontowi robimy "dziurę w brzuchu" jaki papier będzie w nowym "Weapon X", a oni się tymi uwagami jak najbardziej serio przejmują) od Hachette co dwa tygodnie, a wtedy takie wydanie "Kingdom Come" to było wielkie wydarzenie :-)