To co jednak filmy przekładają się na sprzedaż czy przekładają się na sprzedaż tylko Batmana a u Marvela na wszystko
Przecież piszę o tym od kilkunastu stron - nie zawsze film (a nawet sukces filmu w Polsce) przekłada się na sprzedaż komiksów, ale czasem tak, dlatego jest to dobry punkt zaczepienia. I takim punktem zaczepienia w tym wypadku był "Mroczny rycerz powstaje". Egmont postanowił wykorzystać okazję obecności Batmana w mediach, wydać 3 albumy i okazało się, że sukces był większy niż się spodziewali i ruszyli z tym mocniej.
Dlaczego wcześniej się nie udało? Bo się nie udało, po prostu. Wiele różnych przyczyn, choćby to, że na początku XXI wieku superhero w Polsce było tak mało popularne, że "Batman: Początek" zrobił najgorszy wynik ze wszystkich filmów z Batmanem w roli głównej w Polsce, a bardzo dobrym wynikiem dla filmu superhero w Polsce było 100-1500 tysięcy biletów, gdy teraz mówimy o wielokrotnościach tych liczb.
Z logicznych powodów widać to też doskonale przy komiksach z "Gwiezdnych wojen" - każda inicjatywa wynikała z tego, że był jakiś film/serial i ktoś postanowił to wykorzystać. Czasem to przekładało się na sukces, czasem nie.