Knightfall tom 4 to chyba najgorzej wydrukowany komiks Egmontu jaki mam (pomijając odwrotnie wklejone Red Son i Wieczny Batman 1 i rozklejający się Daredevil 0). Masa paproszków, tusz się palcuje, leje i czarne ramki, farbują białe ramki na przeciwległych stronach. Srogo się wkurzyłem jak to czytałem. Dla równowagi - niestety na końcowych stronach w tomie BiZDC też niebieskie ramki potrafią farbować białe marginesy. Coś z tym faktem wydawnictwa powinny zrobić, zwłaszcza, że ceny wzrosły.