Skoro przy kolorowaniu czarno-białych oryginałów bez problemu można zmieniać kolory elementów z kadru na kadr, to co za problem uwspółcześnić tekst? Dokładnie widać, że w tym korpo nie ma redaktorów w dawnym tego słowa znaczeniu, tylko bardziej kierownicy produkcji lub opiekunowie produktu. Taśma, taśma, a nie jakaś egzegeza dymków i rysunków.