Co do klasycznego Potwora z bagien, to uwielbiam te wczesne zeszyty. Scenariusz nie jest zły, a rysunki to 10 na 10. Historie tworzone w stylu trochę Eerie i Creepy.
Kolejni rysownicy byli wcale nie gorsi. Tworzyli w podobnym stylu, a ich plansze można było oglądać godzinami. Zresztą Redondo i inni znani są polskiemu czytelnikowi m.in. z kolekcji Conana.
W vol.2 scenariusze rzeczywiście notują duży spadek jakości. Ale i tak klimat jest fajny.
Co do wydania po polsku, to owszem, zasługują te zeszyty na powiększony format, ale dlaczego zaraz Limited? Albo czy nie można w ramach tej serii wydać taniej, z miękką okładką? Bo ostatnie ceny tych tomów są kosmiczne. A ceny kartonu na okładki stanowią już sporą część ceny, a nie jak kiedyś niewielki procent. Wydanie tego w dwóch lub trzech tomach na miękko, nawet w standardowym formacie, będzie droższe od innych tytułów, ale po co windować cenę, która odstraszy nawet zainteresowanych?
Ale ja jestem tylko czytelnikiem, a nie Wydawcą.
Edit. A może wydać w stylu Mrocznych miast? Miękka okładka i papier idealny dla tego typu historii. Format można nawet dać amerykański, jeśli to obniży cenę.