Autor Wątek: Egmont 2024  (Przeczytany 579138 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline radef

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2580 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 16:22:05 »
   Bez obrazy, ale ja tak się zastanawiam w jaki sposób funkcjonuje w otaczającej nas rzeczywistości mając o niej tak niewiele wiedzy, sporo osób tutaj. Idea wydań limitowanych sama w sobie jest strategią planowanego niedoboru. Pokazują nawet w teleekspresach przecież ludzi stojących gdzieś w kolejce całą noc za trampkami bo je rzucili w liczbie 20 par na Polskę. Jaki niby biznes może mieć jakiś tam raper zarabiający miliony z tysiąca par trampek własnego czy tam pseudo-własnego projektu po 400 dolarów sztuka? No, ale jednak tak robią.
Problem jednak polega na tym, że ja nie widzę w Egmoncie żadnego dalekosiężnego planu, tylko bardziej zaskoczenie w stylu "zima zaskoczyła drogowców". Bo co wskazałem w poście, który zacytowałeś "to była jakaś planowana strategia Egmontu, mająca na celu zmobilizować klientów do kupna kolejnych tego typu wydań". Tylko tego nie widzę, szczególnie zwracając uwagę na mankamenty dystrybucyjne, które w przypadku tego typu wydań, nie powinny istnieć.
A co do sytuacji, które opisujesz, to jednak w większości są one jednak dużo bardziej wykalkulowane. Sprzedaż czegoś limitowanego, albo ma doprowadzić do szybkiego zastrzyku gotówki, albo ma po prostu sprawdić, żeby o jakiejś marce było głośno i był kreowany popyt. Tu mamy sytuację, w której wg mnie Egmont sam niewiele może zyskać, a swój dodatkowy zysk przerzucił na zysk kolekcjonerów. Bo mam wrażenie, że teraz ludzie w Egmoncie plują sobie w brodę, że wydali albo za mało egzemplarzy, albo ustalili za niską ceną. I to też różni Egmont od wielu tego typu sytuacji - nie zauważyłem tu chęci na maksymalizację zysku. Co teoretycznie jest dobre, ale pamiętając jak wyglądał polski rynek 15 lat temu, to jednak w dłuższej perspektywie nie.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Genzo

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2581 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 16:37:44 »
A w tym konkretnym przypadku podanie nakładu spowodowałoby pewnie to, że komiks wyprzedałby się jeszcze szybciej :D

Więc nie wiem co by to miało dać komuś
Dałoby sporo, bo wtedy można mieć pretensje tylko do samego siebie. Egmont podaje wcześniej jaki ma być nakład i lampka się zapala - acha , mało tego będzie, to sobie już wcześniej zaklepie. A tak to zabawa w jasnowidza, mogłem przewidzieć, albo nie mogłem skoro reszta marvel limited zalega od roku w magazynach, albo jednak ch*j ze mnie nie fan Marvela, bo nie przewidziałem itd.
Imo jeżeli egmont by podał wcześniej jaki będzie nakład, nie byłoby takiej jazdy na nich, nie wiem czemu egmont nie chce podawać nakładów, czemu mają z tym taki problem ?

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2582 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 16:37:53 »
   Zyska tyle, że następne takie wydanie zejdzie im bez problemów :) Jest tu jeden co na tym patencie potrafi sprzedawać nawet i nie oszukujmy się bardzo średnie komiksy więc ten sposób działa, chociaż w tym przykładzie celem jest raczej zastrzyk gotówki. Egmontu raczej nie podejrzewamy o takie potrzeby, więc pewnie chodzi o reklamę, niech nawet będzie, że wśród części kupujących negatywny, do następnego komiksu już zapomną, że złorzeczyli i pierwsi polecą do sklepu. Dobrze, że nie zauważyłeś, bo tu raczej nie chodzi o maksymalizację zysku, tzn. o nią chodzi, ale z myślą raczej o przyszłości i całości oferty.

Offline Castiglione

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2583 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 16:40:13 »
A tak przy okazji, do wszystkich twierdzących, że Egmont wcale nie wydrukował za mało egz. i nie stracił na tym wielu potencjalnych klientów. Gdyby wszyscy, którzy krzyczą, kupiliby ten tom, to zabrakłoby go dla tych, co nie krzyczą, bo mają ten tom, i wówczas oni sami by krzyczeli.
Długo już się tutaj tłumaczy oczywistości, ale no taka jest rola edycji limitowanej, że dla kogoś zabraknie ::) Wiadomo, że mogli sprzedać więcej, ale to jest akcja dla konkretnej grupy odbiorców. Z perspektywy tej grupy jest chyba lepiej posiadać w kolekcji komiks, który zniknął na dniach niż edycję "limitowaną", która po roku wala się w każdym sklepie z rabatem 30%.

Offline Kvothe

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2584 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:01:32 »
W Egmoncie nikt nie plują sobie w brodę, już tu inni pisali to jest korporacja. Odhaczyli na zielono tabelkę w exelu i tyle. A nawet lepiej,  bo po raz pierwszy wypuścili komiks w tej linii z dwoma okładkami alternatywnymi, co też sprawiło, że komiks zszedł szybciej (a nie sprzedaje się rok). Więc w przyszłości można spodziewać się podobnych zagrań.

No i wiedzą, że na Weapon X jest zapotrzebowanie, to wydadzą to w innej linii wydawniczej.
E nic nie straciło tylko zyskało, ten szum na social mediach to też reklama.
« Ostatnia zmiana: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:03:36 wysłana przez Kvothe »

Offline Death

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2585 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:11:23 »
Szkoda że tak wszyscy nie rzucają się na tego Potwora z Bagien, może byśmy mieli go więcej na rynku, tam jest tyle dobra jeszcze do wydania co do tej postaci.

A co do szybkiej wyprzedaży Weapon X to tylko potwierdza, że ludzie kupują to co znają, bo takiej dramy jak teraz przy innych komiksach z Limited nie było.
Z jednej strony ludzie kupują to co znają, a z drugiej Weapon X jest rewelacyjnym komiksem pod każdym względem. A jeśli chodzi o tego konkretnego Potwora z bagien, to istnieje ryzyko, że to żadne tam Alany Moory, raczej jakaś straszna ramotka z pięknymi rysunkami Wrightsona...
W każdym razie ja czekam na moją paczkę i jaram się oboma. Na kolejny weekend powinienem mieć. A jak nie, to będę zły.

Online Bazyliszek

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2586 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:26:51 »
Dobrze że ci się oczy na Egmont @radef otwierają. I mam nadzieję, że innym też. ;) Zgadzam się z tobą w twoich stwierdzeniach, poza tym że to nie jest co 5 lat tylko znacznie częściej wg mnie.

Od lat wysłuchiwaliśmy pogadanek TK o tym jak polski rynek komiksowy jest specyficzny i mały. Żebyśmy kupowali i kupowali, to będzie lepiej, się rozwiniemy. I jak wreszcie pojawiła się pozycja którą ludzie i komiksiarze chcą kupować w dużych ilościach, to takiego - nie ma. Prosta, krótka piłka - wydaliście wreszcie tytuł, który ludzie bardzo chcą kupić. Wypadałoby nadrukować tego więcej. To by było jedyne wyjście z tej sytuacji - szybka zapowiedź dodruków, albo kolejnego wydania. Oczywiście z kolejną nową okładką. ;) Broń X ma to szczęście, że w trzech polskich wydaniach, dostało 4 różne okładki.

Offline donT

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2587 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:28:28 »
A jeśli chodzi o tego konkretnego Potwora z bagien, to istnieje ryzyko, że to żadne tam Alany Moory, raczej jakaś straszna ramotka z pięknymi rysunkami Wrightsona...

Pisalem, przynajmniej dwukrotnie, ze dokladnie tym ten Potwor jest.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Motyl

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2588 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:38:56 »
Imo jeżeli egmont by podał wcześniej jaki będzie nakład, nie byłoby takiej jazdy na nich, nie wiem czemu egmont nie chce podawać nakładów, czemu mają z tym taki problem ?

Akurat to było podane. W jednym z filmów Tomasz Kołodziejczak powiedział, że serie DC czy Marvel Limited to nakład między 1000 a 1200 sztuk. Niektóre komiksy w Polsce trudno jest sprzedać w takim nakładzie. Tyle że tu zadziałały inne czynniki, rodzaj tytułu - hit, brak dostępności na rynku od bardzo dawna, dwie wersje okładki, które sprawiły, że część kupujących zamówiła 2 sztuki, a także, jak pisali niektórzy, zamawiali z więcej niż jednego źródła, aby dla niech nie zabrakło (co nie jest dziwne po dawnych przygodach z Artbookiem Thorgala czy dodatkiem do Hugo). Dziwi natomiast brak nadziei w możliwości szybkiego wyprzedania takiego tytułu przy niezliczonym chłamie, który się wala na naszym rynku lub wyprzedaje właśnie w takich akcjach - niski nakład, wiele wersji okładek.

Offline Lipa

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2589 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:46:10 »
Dobrze że ci się oczy na Egmont @radef otwierają. I mam nadzieję, że innym też. ;) Zgadzam się z tobą w twoich stwierdzeniach, poza tym że to nie jest co 5 lat tylko znacznie częściej wg mnie.

Od lat wysłuchiwaliśmy pogadanek TK o tym jak polski rynek komiksowy jest specyficzny i mały. Żebyśmy kupowali i kupowali, to będzie lepiej, się rozwiniemy. I jak wreszcie pojawiła się pozycja którą ludzie i komiksiarze chcą kupować w dużych ilościach, to takiego - nie ma. Prosta, krótka piłka - wydaliście wreszcie tytuł, który ludzie bardzo chcą kupić. Wypadałoby nadrukować tego więcej. To by było jedyne wyjście z tej sytuacji - szybka zapowiedź dodruków, albo kolejnego wydania. Oczywiście z kolejną nową okładką. ;) Broń X ma to szczęście, że w trzech polskich wydaniach, dostało 4 różne okładki.
Jeszcze raz wrócę do tego co już kilka osób napisało, ja również

Komiks do kupienia przez 2-3 miesiące
O jego wydaniu ludzie wiedzieli już w maju, wiedzieli w jakiej lini wydawniczej będzie (Marvel Limited)
Z góry określony nakład bez dodruków.
Dyskusje na forum, że bardzo dobra cena, że warto zamówić w gildii, że może jako PIERWSZY komiks z serii Marvel Limited wyprzedać się szybko. Inne zalegają miesiącami pomimo tego samego nakładu.

Jedynie pretensje mogą mieć ludzie, którzy zamówili a nie dostali, bądź dostali uszkodzony.

To że komiks zostanie wydany ponowne w innej lini wydawniczej to więcej jak pewne. Wtedy skończy się płacz, bo rozumiem że Ci wszyscy co nie dostali to tego tylko chcą prawda? Nie tego konkretnego wydania, tylko żeby poznać, bądź mieć ta historie na półce.

I tak jak ktoś napisał również wyżej. Pamiętam dramę przy okazji Drogi Mandioci
Ja po pierwszej myśli, że nie powinno być dodruku byłem jednym z tych co tu napisał, że argumentacja wydawcy mnie przekonała i powinien to zrobić, zarobić więcej.
Ale podniósł się lament że jak tak można?!

Mija niecały rok, nagle optyka się zmienia i ludzie proszą o dodruk pozycji gdzie od początku mowa jest o BRAKU DODRUKÓW.

W temacie kultury Gniewu zaraz będzie płacz o Achtung - y wydawca, nie chce zarobić na kultowej pozycji, tylko 200 sztuk!! Że ludzie nie mają czasu śledzić tego, byli na weekendzie, nie mieli pieniędzy i jak mają żyć bez możliwości zamówienia..

Obojętnie jaką politykę przyjmuje wydawnictwo, czy pełną transparentnosc jak Studio Lain, czy inne formy jak inne wydawnictwa, to krzykacze i maruderzy ZAWSZE się doczepią i znajdą sposób, że jednak MOŻNA ZROBIĆ COŚ LEPIEJ.

Tu sami znawcy tematu, wiedzą jak wydawać, jak drukować, ile drukować, umieją doszacowac nakład, format, gdzie sprzedawać, po ile

Wszystko potrafią a zrobić zamówienie w odpowiednim czasie ich przerasta.

A Bazyl i krytyka Egmontu i wbijanie szpilek za każdym razem wywołuje u mnie śmiech i politowanie.
Aplikuj kolego do wydawnictwa, niech Cię zweryfikuje i Twoje pomysły, a nuż zrobisz karierę.

Offline Midar

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2590 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:48:24 »
Dałoby sporo, bo wtedy można mieć pretensje tylko do samego siebie. Egmont podaje wcześniej jaki ma być nakład i lampka się zapala - acha , mało tego będzie, to sobie już wcześniej zaklepie.
Jak ci się lampka nie zapaliła po wielokrotnych stwierdzeniach TK, że te linie są limitowane i nie będą dodrukowywane, to znajomość nakładu też by nie pomogła. Poza tym TK wspominał również o nakładach tych komiksów.

Offline Lipa

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2591 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:56:52 »
Jak ci się lampka nie zapaliła po wielokrotnych stwierdzeniach TK, że te linie są limitowane i nie będą dodrukowywane, to znajomość nakładu też by nie pomogła. Poza tym TK wspominał również o nakładach tych komiksów.
Otóż to.

Bo przecież Egmont tak szybko się nigdy nie wyprzedał, inne komiksy z tej serii zalegają, więc nie brałem. I też byłby płacz i lament.

Offline Midar

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2592 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 17:58:24 »
Wypadałoby nadrukować tego więcej. To by było jedyne wyjście z tej sytuacji - szybka zapowiedź dodruków, albo kolejnego wydania. Oczywiście z kolejną nową okładką. ;) Broń X ma to szczęście, że w trzech polskich wydaniach, dostało 4 różne okładki.
Po co mieli drukować tego więcej, jak ty masz to w wydaniu szrotowym i takiego wypasionego wydania i tak byś nie kupił. Przestań pluć na Egmont, bo bez niego Twoje życie byłoby ubogie: nie miałbyś przebogatych kolekcji kaczek, a Twój zbiór superbohaterszczyzny byłby bardzo ubogi. Głównie dzięki Egmontowi realizujesz swoje pasje.

Online Bazyliszek

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2593 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 18:02:23 »
Wszystkie inne Limited zalegały. Było to tu też już wielokrotnie pisane - komiksy zalegają na magazynach. Ten jeden się szybko wyprzedał. I takie odbiegnięcie od normy in minus wkurzyło ludzi, którzy chcieli mieć komiks.

Przy testach Hachette to mnie nazywano Januszem Biznesu, spekulantem itp. kiedy sprzedawałem trochę drożej te komiksy na Allegro. I co teraz? To nie jestem ja, to jest cecha dużej ilości ludzi. Jak widzą, że coś się szybko sprzedaje, to też się sami rzucają do wykupywania, skoro to łatwy sposób na zarobek. Wychodzi na to, że ta 1/3 komiksowa co wykupiła po 2 sztuki, lub więcej to też scalperzy. ;)

I @Lipa - ale co źle napisałem? Ty uważasz że ta sytuacja, że przy szczupłości rynku komiksowego w Polsce, nagły hit sprzedażowy nie będzie dodrukowywany, jest normalna. Sporo osób tutaj i w innych kręgach uważa że jednak nie. Oprócz złośliwości ja często zarzucałem Egmontowi brak wizji i własnego planu wydawniczego. I to się przecież tutaj coś takiego okazuje. Ktoś wymyślił niski nakład, w dwóch okładkach popularnego komiksu i nie przewidział że będzie duży popyt. Tak duży, że księgarnie będą anulować zamówienia, a klienci zaczną się wkurzać. Ja w sumie też tego nie przewidziałem, bo swoje wydanie Broni X mam. Ale ja za to nie biorę pieniędzy, jak pracownicy wydawnictwa. Przecież mają tam chyba jakiś dział marketingu i sprzedaży? Ja tam zostaję przy swoim - ETZ i brak własnej wizji się kłania.

@Midar
Nie zgadzam się z tobą. Od 1995 do 2012 roku spokojnie sobie radziłem bez superhero od Egmontu. Punishera kupowałem od Mandragory a nie Egmontu. To Hachette rozpaliło ponownie ten ogień w 2012 i ono realizuje moje pasje. Egmont jest słabszy w moich oczach. Dużo Barksa miałem i mam dalej w zeszytówkach. Jakby nie one to nie wiedziałbym nawet kto to jest Barks czy Rosa. I to dzięki nim kupuję wydania na twardo. Nie na odwrót.
« Ostatnia zmiana: Nd, 22 Wrzesień 2024, 18:06:21 wysłana przez Bazyliszek »

Offline radef

Odp: Egmont 2024
« Odpowiedź #2594 dnia: Nd, 22 Wrzesień 2024, 18:02:35 »
Dobrze że ci się oczy na Egmont @radef otwierają. I mam nadzieję, że innym też.
Szanowny Bazyliszku, ja już krytykowałem Egmont przed tym, jak zawitałeś na dawne forum. Różnimy się tym, że ja krytykuję no może max. parę razy rocznie, gdy faktycznie Egmont coś przeskrobał, a ty tworzysz wydumane teorie.
Jedynie pretensje mogą mieć ludzie, którzy zamówili a nie dostali, bądź dostali uszkodzony.
I to jest największy problem, o którym mówię od paru stron. Nakład nakładem, ale tu głównie chodzi o to, że mam wrażenie patrząc na całą sytuację, że Egmont nie panuje nad tymi wydaniami. Bo gdyby panował, to by nie byłoby całej tej dyskusji, a przynajmniej nie na taką skalę. Bo jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że ten komiks nie wychodzi w okolicach rozpoczęcia roku szkolnego i MFKIG, posty promocyjne pojawiają się przed premierą, a nie po, i nagle wychodzi, że nakład komiksu jest przyjmijmy 1200 sztuk, a z hurtowni w dniu premiery wlatują zamówienia na powiedzmy 2000 sztuk. I wówczas cała twoja narracja i kilku innych osób się burzy, bo wówczas nie byłoby żadnych 3 miesięcy na zakup, ale wszystko zależałoby od totalnej loterii. Tu na szczęście liczba zamówień i liczba egzemplarzy była mniej więcej równa... chyba że okaże się, że osoby, które zamawiały "Broń X" z komiksami, które później mają premierę, ostatecznie jej nie dostaną.

Więc tak w jednym zdaniu: największym problemem "Broni X" i ogólnie innych wydań limitowanych Egmontu jest to, że wychodzą z góry zaplanowanym nakładzie, który nie jest w 100% jawny, ale jednocześnie są sprzedawane w przedsprzedaży w nielimitowany sposób w zbyt dużej liczbie kanałów dystrybucji, a dane przedsprzedaży w żaden sposób nie wpływają na ostateczny nakład komiksu.
« Ostatnia zmiana: Nd, 22 Wrzesień 2024, 18:05:21 wysłana przez radef »
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya