Autor Wątek: Egmont 2023  (Przeczytany 604652 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Motyl

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3615 dnia: So, 30 Grudzień 2023, 21:34:55 »
"Dawniej to było, teraz to nie ma". Np. fabuły prequeli "Gwiezdnych wojen" były doskonale znane przed premierami, bo praktycznie wszystko było w sieci lub w gazetach, a jak nie, to w adaptacjach książkowych i komiksowych, które często wychodziły równo z premierą filmu w USA. I oczywiście, problemem dzisiejszej rzeczywistości jest to, że dzień po premierze wszędzie śmigają po sieci spoilery, ale to nie jest tak, że kiedyś było tak wspaniale.
A skoro zostały wspomniane przykłady Blade'a, X-Men czy Daredevila, to tylko przypomnę, jak wówczas superhero było niszą w Polsce. Na "Blade'a" sprzedano 102 tysiące biletów, na "X-Menów" 162 tysiące (i to był hit!), a na "Daredevila" 34 tysiące.
W porównaniu z dzisiejszymi liczbami to nic, "Ant-Man" - 469 tysięcy, "Strażnicy galaktyki" - 770 tysięcy, "Shazam 2" - 221 tysięcy, "Flash" - 188 tysięcy, "Marvels" - 221 tysięcy.
Tak, to nie są już tak dobre wyniki jak jakiś czas temu, i cała reszta wypowiedzi jest dość trafną diagnozą, ale naprawdę nie idźmy w stronę "dawniej to było, teraz to nie ma". I to nie jest tak, że dziś już wszystko wiadomo, a dwie dekady nic nie było wiadomo.

Nie chodziło mi, że dawniej to było, a teraz nie ma. Wręcz przeciwnie, dawniej nie było, a teraz jest i to w nadmiarze. Jesteśmy bombardowani tak wielką ilością informacji o nowych produkcjach, liczne przecieki ujawniają, czego się spodziewać, że w kinie nie ma praktycznie żadnego zaskoczenia. Nie wiem, czy kiedyś nie było wspaniale, bo nie miałem wtedy internetu, czyli przed X-Men, Spider-Manem, Daredevilem czy Blade'em i pewnie jeszcze wieloma filmami z tamtego okresu kompletnie nie wiedziałem, co to spoiler. Czytałem trochę prasy filmowej i recenzje czy opinie były skonstruowane tak, aby nie ujawnić za wiele, co dziś nie jest powszechne. Nie wspominając o takich cudach, jak recenzja Supermana: Powrót w branżowej prasie, która trochę rozmijała się z tym, co było na ekranie. Tutaj masz rację, teraz tak nie ma, a dawniej było, bo kiedyś przeciętny Kowalski bez wizyty w kinie, nie był w stanie zweryfikować, czy pismak obejrzał film, czy konfabulował, aby wypracować swoją wierszówkę. Pamiętam też taką anegdotkę z 1999 roku, doskonale ilustrującą stan wielkiego oczekiwania, ale i niewiedzy widzów z czasów sprzed powszechnej dostępności do internetu. W Stanach doszło do niecodziennego zjawiska, że widzowie szli na jeden film, aby obejrzeć na dużym ekranie zwiastun wielce oczekiwanej gwiezdnej sagi, po czym po zwiastunie opuszczali kino. Przyczynili się do lepszego wyniku finansowego filmu, z którego wychodzili.

Czyli tak z jeden rocznie. To chyba nie jest potężne koło zamachowe dla sprzedaży komiksów. Na pewno wygląda to znacznie gorzej niż w latach 2008-2019.

Kino komiksowe na początku tego wieku nie cieszyło się u nas wielkim wzięciem. Nie było bazy, czyli komiksów, które mogłyby przetrzeć szlaki potencjalnym nowym pasjonatom, którzy nie załapali się na okres Semica. Pierwszego Iron Mana obejrzało w polskich kinach tylko 133 tysięcy widzów, a to nadal jeden z najlepszych filmów MCU. Później poszło już z górki, bo kolejne produkcje w jakichś sposób się zazębiały i znalazły kulminację w pierwszych Avengers, przez co nowi widzowie mieli bazę, która się dynamicznie rozrastała i ściągała kolejnych fanów, którzy de facto niekoniecznie zapałali miłością do papierowego odpowiednika ekranowych przygód herosów.

Natomiast nikt nie broni Warnerowi czy Disneyowi kręcić dobrych filmów. Na pewno studiom będzie trudno to uczynić, bo sami się ograniczają. Kategorie wiekowe, poprawność polityczna i inne bzdury. Niemniej nadal w tym kinie odnajduję dużo frajdy i jeszcze mi go twórcy nie popsuli tak, jak kino historyczne, gdzie za dekadę czy dwie okaże się, że w dziewiętnastym wieku to Afroamerykanie byli panami licznych latyfundiów, a biała biedota zachęcana batem tyrała na ich dobytek.

Najlepszy był czyjś wpis w internetach, że Szkoła latania bije wszelkie rekordy sprzedaży i komiks ten został tytułem dekady.  ::)

Zobaczymy, jak zrobią w końcu fabularnego Kajko i Kokosza, jaki będzie odzew polskiej widowni. Mam nadzieję, że w końcu ruszą z produkcją i doczekamy się premiery szybciej niż później. 

Offline Kadet

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3616 dnia: So, 30 Grudzień 2023, 21:40:09 »
Zobaczymy, jak zrobią w końcu fabularnego Kajko i Kokosza, jaki będzie odzew polskiej widowni. Mam nadzieję, że w końcu ruszą z produkcją i doczekamy się premiery szybciej niż później.

Ciekawe, jaka byłaby reakcja ludzi, jakby zatrudnili do tego Wierzbiętę i zrobili coś w stylu "Asteriksa i Obeliksa: Misji Kleopatra". Oburzenie na szarganie klasyka czy kultowy obraz jak ten z Galami? Mucha siada czy nie siada? :)
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Motyl

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3617 dnia: So, 30 Grudzień 2023, 21:46:14 »
Cytat: Kadet
Ciekawe, jaka byłaby reakcja ludzi, jakby zatrudnili do tego Wierzbiętę i zrobili coś w stylu "Asteriksa i Obeliksa: Misji Kleopatra".

Ten film zawsze oglądam z wielką przyjemnością. Wolę takie dialogi niż nawiązanie do Czterech pancernych jak w ostatnim Asteriksie.

Offline Kadet

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3618 dnia: So, 30 Grudzień 2023, 21:55:26 »
Byłoby świetnie, ale nie wiedzieć czemu mam wrażenie, jakby stworzenie śmiesznej polskiej komedii było większym wyzwaniem niż zbudowanie pałacu dla Cezara w trzy miesiące :)
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Motyl

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3619 dnia: So, 30 Grudzień 2023, 22:05:58 »
Jestem dobrej myśli, projekt jest w rękach dobrych producentów. Podobno w przyszłym roku ma pójść wniosek do PISF. Mam nadzieję, że wszystko się uda zrobić.

Offline death_bird

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3620 dnia: Nd, 31 Grudzień 2023, 17:32:08 »
Nie wiem, czy kiedyś nie było wspaniale, bo nie miałem wtedy internetu, czyli przed X-Men, Spider-Manem, Daredevilem czy Blade'em i pewnie jeszcze wieloma filmami z tamtego okresu kompletnie nie wiedziałem, co to spoiler.

Ja akurat internet wtedy posiadałem i pierwszy raz w życiu spotkałem się z sytuacją w której film ("X-Men") miał swoją dedykowaną stronę internetową i można było sobie wejść i choćby obejrzeć pojedyncze zdjęcia, które tylko zaostrzały apetyt.

Kino komiksowe na początku tego wieku nie cieszyło się u nas wielkim wzięciem. Nie było bazy, czyli komiksów, które mogłyby przetrzeć szlaki potencjalnym nowym pasjonatom, którzy nie załapali się na okres Semica.

"Dowód" epizodyczny czyli w gruncie nieistotny, ale w trybie nostalgicznym: pamiętam, że jak na pierwszych "Iksów" szliśmy we czwórkę to wcześniej tylko ja czytałem regularnie, kumpel może kilka zeszytów miał w rękach a z dziewuch jedna kojarzyła, że są mutanci a druga ni dudu. Ale wszyscy byli ciekawi co z tego będzie, bo to był pierwszy "taki" film.
Inna sprawa, że widzów SH Warner z nas nie zrobił i kolejny film z gatunku jaki obejrzałem w kinie to było zdaje się "Avengers 2".
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Motyl

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3621 dnia: Nd, 31 Grudzień 2023, 19:44:14 »
Mnie się trafił inny przypadek, a dokładnie wyjście paczką znajomych na Strażników na pokazie przedpremierowym nocnym. Znajomi byli podjarani zwiastunem, ale komiksu nie czytali, więc im dalej w film, to słyszałem od nich tylko same WTF. Seans nie należał do krótkich, bo z reklamami to trwał prawie 3 godziny i z pięć, sześć osób nie wytrzymało do końca. Film ich nie porwał i w połowie wyszli z seansu.

Natomiast zapamiętam na zawsze seans Inland Empire Lyncha, gdy w kinie było może z piętnaście osób, a do końca trzygodzinnego filmu wysiedziałem tylko ja z kumplem.

Offline Gustavus_tG

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3622 dnia: Nd, 31 Grudzień 2023, 22:05:41 »
Byłoby świetnie, ale nie wiedzieć czemu mam wrażenie, jakby stworzenie śmiesznej polskiej komedii było większym wyzwaniem niż zbudowanie pałacu dla Cezara w trzy miesiące :)
1670

Offline Burizleif

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3623 dnia: Nd, 31 Grudzień 2023, 23:27:05 »
Akurat to nie ma podjazdu do wspomnianej wyżej Misji Kleopatra.

Offline Brzon

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3624 dnia: Pn, 01 Styczeń 2024, 02:30:02 »
Znajomi wychodźcy w trakcie filmu z seansu - bardzo współczuję takich znajomych.

Offline Voitas

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3625 dnia: Pn, 01 Styczeń 2024, 21:36:10 »
O takiego byka znalazłem w ostatnio wydanym Blade Runner :)


Offline Gustavus_tG

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3626 dnia: Pn, 01 Styczeń 2024, 22:53:47 »
Akurat to nie ma podjazdu do wspomnianej wyżej Misji Kleopatra.
A miało mieć podjazd? Inny target, inny rodzaj humoru, nie ta skala. Miała być polska komedia (tu akurat serial) i miała być śmieszna (to zawsze subiektywna ocena, tak jak w przypadku Asterixa). Misja Kleopatra to świetny film, a 1670 to świetny (polski) serial.

Offline parsom

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3627 dnia: Wt, 02 Styczeń 2024, 09:42:31 »
Znajomi wychodźcy w trakcie filmu z seansu - bardzo współczuję takich znajomych.


O, pan kultura - każdą książkę doczyta do końca, wysiedzi nawet na największym gniocie, kwiatami obdarzy najbardziej drętwego aktora.

Offline ww24

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3628 dnia: Nd, 07 Styczeń 2024, 22:35:07 »
O takiego byka znalazłem w ostatnio wydanym Blade Runner :)


Niesamowite jak takie coś przeszło korektę (w sumie, o ile jakaś była...) Tragedia

Offline xanar

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #3629 dnia: Nd, 07 Styczeń 2024, 23:13:55 »
To im słownik tego nie pokreślą ?
Twój komiks jest lepszy niż mój