0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Czasem cieszę się, że żyjemy gdzieś na skraju świata i ta paranoja dotycząca inkluzywności i poprawności jeszcze do nas za bardzo nie dotarła...
Przerąbane czasy. Zresztą nie ogarniam, niech sobie Hamerykanie na swoim rynku cenzurują co chcą i jak chcą, ale zagraniczne sumienia powinni pozostawić mieszkańcom danego kraju...
Ale o co chodzi? Przecież wszyscy posłuchali mojej rady, żeby kupować wszystkie komiksy, jak najszybciej po premierze. Nawet wtedy, kiedy nie mają ręki na okładce. Co? Ludzie mnie nie posłuchali? No to mają problem.
Dlatego właśnie nie przekonuje mnie idea cyfrowych komiksów w formie abonamentu.Nikt nie przyjdzie mi do domu, żeby wyciąć mi coś z posiadanego egzemplarza papierowego komiksu. A przy cyfrowej kopii nigdy nie będę wiedział, czy ktoś czegoś nie pozmieniał.
Jeśli ktoś jeszcze się łudził, że kiedykolwiek wznowią dziesiąty tom kolekcji Dona Rosy, to wszelkie nadzieje zostały w tym filmiku rozwiane. Ogromna strata, bo to nie jest jakiś tam zwykły zbiorek komiksowy. Zawiera same historie 10 na 10. Żyjemy w chorych czasach. Ale to się kiedyś zmieni i pójdzie w drugą stronę. Ludzie już mają serdecznie dość tej pseudo poprawności.
Ale o czym ty piszesz akurat przy tym komiksie to jojczyłeś o tą rękę i mówiłeś że będziesz czekał na dodruk.