Czy TK serio ma złą prasę wśród czytelników, miłośników komiksu? Kilka razy w filmiku przybrał postawę, która sugerowała negatywne podejście do jego osoby.
Ja to odbieram trochę na zasadzie takiego trochę żartu, przyprawionego szczyptą ironii. TK jest osobą publiczną od wielu lat i od wielu lat ma styczność z fanami komiksów, gier, fantastyki itd. Pewnie zdaje sobie sprawę, że nigdy wszystkich nie da się zadowolić i zawsze pojawi się jakaś krytyka, czy też zwykłe malkontenctwo. Ma też (być może zgrubne, ale jednak) informacje o tym, co się pisze w internetach. Ile rad już słyszał / czytał od domorosłych specjalistów od wszystkiego, to już pewnie nie da się zliczyć.
Takie mamy czasy, że wielu osobom wydaje się, że wiedzą wszystko najlepiej, a internety pozawalają na szerzenie tych mądrości w sposób bezpłatny i bardzo prosty.
Dodatkowo, można jeszcze zauważyć, że sparingpartnerzy TK, to często ludzie od niego młodsi, wychowani w zupełnie innych czasach, gdzie bezrefleksyjność wypowiedzi jest dość powszechna. Dodając do tego, że mówimy o dość specyficznej grupie nerdów, geeków itd., to też może mieć wpływ na powyższe. Pan Tomasz wiele wyrażał pewien "żartobliwy dystans" do tak zdefiniowanej grupy (np. kiedyś powiedział o charakterystycznym zapaszku na konwentach / spotkaniach) ale też sam swoją przynależność do tej grupy podkreślał.
Konkludując tę nicniewnoszącą wypowiedź, ja traktuję te wypowiedzi TK, jako zabarwione lekkim przekąsem, pobłażaniem i uśmiechem. Ot, taki styl bycia i wypowiedzi.