Bazyl to może i świętuje, ale ja mam pewne obawy co będzie dalej. TK miał na pewno silniejszą pozycję, większą wiedzę komiksową i lepsze znajomości z wydawcami z zagranicy niż ktokolwiek inny w Egmoncie. Dzięki temu od czasu do czasu mógł sobie np. pozwolić na wypuszczanie czegoś bardziej z sentymentu niż dla samej kasy, a rynek komiksowy prężnie się rozwijał. Plan na ten rok jest pewnie domknięty, ale co będzie dalej??? Oby dział komiksowy nie przerodził się w takiego KD wydawanego raz na dwa miesiące przez zły dobór tytułów...