Na frankofony jest obecna konkurencja na rynku - zatem sprzedaż może być fluktuować. Raz ktoś weźmie album od Lost in Times, raz od Timofa, Kurca, potem Egmont. Także przychody mogą być mniejsze z tej przyczyny. Za to na superhero w zasadzie mają monopol nie licząc Muchy i kolekcji, więc jak czytelnik chce coś z trykotami / w pelerynie - przeważnie zawsze wybiera z oferty Egmontu. Podobnie z komiksem dziecięcym czy brandowym. Mangi też będą brandowe, więc tu nie chodzi o bycie konkurencją do JPFu czy Waneko, ale o zajęcie zupełnie innej niszy. Frankofony po prostu nie są już dla Egmontu tak rentowne IMO ; )