Autor Wątek: Egmont 2023  (Przeczytany 605482 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #195 dnia: Cz, 01 Grudzień 2022, 10:51:40 »
Oczywiście rozumiem założenie tej kolekcji, czyli zebranie zeszytów opisujących dany event/crossover. Ale ja tam wole całość, a nie takie skrawki, dlatego też zdecydowanie wolałbym Epic Collection.

Z tego, co widzę 95% ludzi by wolało, w tym ja. Niestety Kołodziejczak należy do tych 5%. Efekt jest taki, że ja tego nie kupuję, a epiki kupuję. Nie wiem czy są ludzie, którzy robią na odwrót, tzn. epików by nie kupiło, a milestone'y tak. Może i są tacy.

Offline xanar

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #196 dnia: Cz, 01 Grudzień 2022, 11:32:42 »
Bo to jest kolekcja, ludzie lubią kolekcje.

X-Tinction Agenda - to tak wydają w trejdach czy ohc też tak było, żeby nie było tak pięknie to w Omnibusach Claremont/Lee też nie było 270–272.

Z tym Phalanx Covenant, podejrzewam, że jest tak (nie wiem bo nie czytałem jeszcze) te pierwsze zeszyty to pierwsze pojawienie się tych Phalanxów, później jakiś cross jest czy coś i pewnie parę zeszytów co nie mają z tym nic wspólnego dlatego nie ma.
Twój komiks jest lepszy niż mój

sum41

  • Gość
Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #197 dnia: Cz, 01 Grudzień 2022, 14:13:45 »
Mnie tez to zniechceca do kupowania i bym wolal epici...

Kiedys pewnie sie na nie zdecyduja i bedzie jazda wtedy ze  ludzie pokupili zolta kolekcje i im sie bedzie dublowac :)

Offline rekin

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #198 dnia: Cz, 01 Grudzień 2022, 15:14:33 »
Ja kupuję omnibusy. X-MEN THE FALL OF THE MUTANTS OMNIBUS (824 strony) jest teraz na Azylu za 308, niedawno można było dorwać w Atomie za kilkadziesiąt złotych mniej. Jest jeszcze dostępny X-Men: Fall of the Mutants, Vol. 1 (Uncanny X-Men (1963) 220-227, Incredible Hulk (1968) 340, New Mutants (1983) 55-61), ale drugiej części nie widziałem od dawna. Mutant Massacre mam w HC i chyba wystarczy.

Offline HugoL3

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #199 dnia: Cz, 01 Grudzień 2022, 17:49:20 »
Przejrzałem sobie co zawierają te wszystkie Milestones i stwierdzam, że jest tam totalna sieczka. Jest nawet taka sytuacja, że w chronologicznie późniejszym tomie są zeszyty wcześniejsze, które nie znalazły się w poprzednim tomie. Nie wiem czy dobrze to tłumaczę, bądź co bądź całość wygląda tak (pogrubiłem zeszyty, o których pisałem):

(...)

Oczywiście rozumiem założenie tej kolekcji, czyli zebranie zeszytów opisujących dany event/crossover. Ale ja tam wole całość, a nie takie skrawki, dlatego też zdecydowanie wolałbym Epic Collection.

Zajebiście to rozkminiłeś.
Czy mamy jakieś logiczne wyjaśnienie, czemu ktoś tak skakał po zeszytach przy budowaniu tych tomów? Jaki to ma sens?

Offline Simon11

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #200 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:14:43 »
Widzę, że pojawiło się sporo krytyki na milestony i niestety jest to krytyka w żaden sposób nieuzasadniona.

Cała kolekcja X-Men Milestones jest bardzo dobrze ułożona i zbiera zeszyty niezbędne dla danych eventów. Jeżeli pojawiają się luki w numeracji zeszytów jest to spowodowane faktem, że w danym czasie ukazywali się bezprzymiotnikowi X-Men i Uncanny X-Men, obie serie się zazębiały, ale prowadziły też swoje własne wątki i gdy np. brakuje nam chronologicznie dwóch numerów Uncanny w którymś z Milestones, jest to spowodowane faktem, że te zeszyty rozwijały historię z serii X-Men i nie nawiązywały do eventu. Nawet w jednym z wychwalanych tu epików jest taka sytuacja, że niechronologicznie pojawia się parę zeszytów.

Jeżeli podczas czytania wydania Milestone nie będziesz rozumiał niektórych kwestii, to gwarantuję ci że czytając to w omnibusie z podbudową dodatkowych dziesięciu numerów, będziesz miał jeszcze więcej znaków zapytania, gdyż nagle pojawią się nawiązania do zeszytu, który wyszedł w 1979 roku.

Niestety (bądź stety), żeby dobrze orientować się w X-Men i nie mieć żadnych wątpliwości co do historii, to trzeba zacząć czytać od połowy lat ’70, kiedy to serię przejął pan Christopher Claremont. Innej opcji  po prostu nie ma, gdyż budowana przez prawie dwie dekady narracja Claremonta niezbyt często była zamykana w krótkie story arki a nowe historie wciąż nawiązywały do tego co zostało wypracowane przed nimi i dobudowywały kolejne rzeczy.

X-Men w przeciwieństwie do innych serii komiksowych to klasyczna soap opera z mutantami, Moda na sukces do której nakręcono więcej spin-offów niż trwa cała seria główna. I można ich za to kochać lub nienawidzić – ja zaliczam się do tych pierwszych i dla mnie akurat innych franczyz mogłoby nie być 😊

No i spokojnie z tymi epikami. Po pierwsze, w Stanach w przyszłym roku dostaniemy dopiero X-Cutioners Song, czyli jesteśmy właściwie na początku lat 90. Do tego, obok tych X-Menów wypadałoby jeszcze wydawać epiki X-Factor i New Mutants, X-Men Unilimited w zbiorczych, których nie ma i parę miniserii, które do epików nie weszły. Dlatego ja polecam Marvel Unlimited. 😉

Odnośnie samego wydania Kamieni milowych, Tomasz Kołodziejczak bardzo mądrze je uzasadnił gdy zapowiadał tą serię. Gdy chcieli wejść w mutantów, okazywało się, że ich historie zbyt mocno odnoszą się do eventów i crossów, których polski czytelnik nie zna. Postanowili więc je wydać, aby w przyszłości mieć łatwość w doborze kolejnych serii. I mnie ten argument bardzo przekonuje.

Planuję zakup wszystkich Kamieni milowych, które wyda Egmont, a co w ich przypadku jest bardzo ważne, w Stanach w ramach tej serii wydano naprawdę większość kluczowych wydarzeń aż do AvX, więc nie musimy czekać na oryginalne materiały.
« Ostatnia zmiana: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:32:49 wysłana przez Simon11 »

ukaszm84

  • Gość
Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #201 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:25:08 »
Widzę, że pojawiło się sporo hejtu na milestony i niestety jest to hejt w żaden sposób nieuzasadniony.

Każda krytyka jest dla ciebie hejtem? A jeśli nie każda, to co było w tej w tym temacie, że ją nazywasz hejtem?

Offline Simon11

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #202 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:27:54 »
"Totalna sieczka", "geniusz układał" to bardzo merytoryczna krytyka ;) Ale jeśli boli Cię słowo hejt to mogę specjalnie dla Ciebie zedytować post, tylko napisz na co zamienić słowo hejt ;)

ukaszm84

  • Gość
Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #203 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:31:24 »
"Totalna sieczka", "geniusz układał" to bardzo merytoryczna krytyka ;) Ale jeśli boli Cię słowo hejt to mogę specjalnie dla Ciebie zedytować post, tylko napisz na co zamienić słowo hejt ;)

No jest to po prostu krytyka, używająca emocjonalnego stylu, ale odnosząca się do konkretnych kwestii, czyli poszatkowania i sposobu ułożenia. Czy ktoś się zgadza czy nie, to inna sprawa, ale hejt to jest obrażanie (i to raczej masowe naskoczenie na kogoś, a nie pojedynczy "pocisk"), tu żadnego obrażania nie ma, jest wyrażenie swojej opinii w sposób potoczny.

Offline Simon11

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #204 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:33:43 »
Nie będę spierał się o semantykę, ze mną jak z dzieckiem :)

Jest lepiej?  :)


Offline michał81

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #205 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:33:53 »
@Simon11 tylko twoja teoria w przypadku Fall of the Mutants, Inferno oraz X-Tinction Agenda się wykłada bo w tym okresie nie było tytuł X-men, on zaczął się ukazywać kilka lat później.

Offline bibliotekarz

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #206 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:38:55 »
Może nie hejtem, ale jakąś zacietrzewioną krótkowzrocznością. Milestone'y to zło! Trzeba czytać po kolei od początku wszystko, więc zaczniemy z wypiekami na twarzy od lat 70-ych, za 5 lat dotrzemy do Masakry Mutantów, za 10 do X-Cutioner's Song a za 20 do Rozłamu. Tak, z pewnością 95% czytelników chce likwidacji Milestone'ów i czytania w ten sposób.
Batman returns
his books to the library

Offline Simon11

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #207 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:39:40 »
@Simon11 tylko twoja teoria w przypadku Fall of the Mutants, Inferno oraz X-Tinction Agenda się wykłada bo w tym okresie nie było tytuł X-men, on zaczął się ukazywać kilka lat później.

Nie będę teraz dokładnie analizował tego, do czego nawiązywały wycięte zeszyty ale z pewnością doskonale zdajesz sobie sprawę, że rozwijały jakiś watek B, który nie był bezpośrednio połączony z eventem nawet jeśli ten wątek nie odbywał się w serii o nazwie "X-Men". A jeśli chodzi o tych bezprzymiotnikowych, to taki zabieg o którym pisałem, m.in. został zastosowany w Phalanx Covenant.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #208 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:42:33 »
Wracając do meritum - dla mnie epiki to forma idealna wydawania starego superhero. Po kolei, bez arbitralnego wybierania co jest lepsze a co gorsze, z uzupełnieniami w postaci innych serii, niezbędnych do zrozumienia tej, której epik akurat się czyta. Tak bym to chciał widzieć w każdej serii, jak również w DC. Ma to sens dla mnie z kilku powodów - po pierwsze mogą się tam znaleźć jakieś pojedyczne zeszyty, które inaczej ciężko by było wydać/wznowić, jeśli nie są częścią jakiejś większej fabuły albo runu znanych autorów. Po drugie ma to dużą wartość historyczną, jeśli jest ułożone po kolei (a dla mnie superhero to bardziej wartość historyczna niż same fabuły). Po trzecie, co wspomniałem, bardzo nie lubię arbitralnego wybierania, co jest lepsze a co gorsze, bo często mam inny gust niż wydawnictwo. Po czwarte opieranie się na eventach sprawia, że wydaje się głównie eventy (co jest "oczywistą oczywistością"), a bardzo często najciekawsze jest to, co dzieje się pomiędzy tymi eventami, pozwala lepiej poznać bohaterów i ich życie prywatne. To takie główne moje powody, przez które zdecydowanie wyżej stawiam epiki nad milestone'ami. No a w przypadku konkretnie Egmontu i polskiego rynku dochodzie jeszcze to, że wybór milestone'ów na dość długi czas blokuje wydawanie epików, więc nie jest to gra o sumie zerowej.

Offline xanar

Odp: Egmont 2023
« Odpowiedź #209 dnia: Pt, 02 Grudzień 2022, 09:42:46 »

Odnośnie samego wydania Kamieni milowych, Tomasz Kołodziejczak bardzo mądrze je uzasadnił gdy zapowiadał tą serię. Gdy chcieli wejść w mutantów, okazywało się, że ich historie zbyt mocno odnoszą się do eventów i crossów, których polski czytelnik nie zna. Postanowili więc je wydać, aby w przyszłości mieć łatwość w doborze kolejnych serii. I mnie ten argument bardzo przekonuje.


Bądźmy poważni, on to wydaje, bo eventy najlepiej się sprzedają, dla kogoś kto choć trochę ogarnia te komiksy, czytanie samych eventów za bardzo nie ma sensu.

Jest wydane 5 pierwszych Epic collection Claremonta, 94-153, no ale zaczniemy od 129, bo to będzie mądre  ::)

Niesamowity fikołek zrobiłeś w tym poście.

No nie wiem dlaczego ludzie narzekają, że z Green Lantern Johnsa wydali eventy bez regularnej serii, ale pewnie TK przy swojej mądrości chciał grubiej wejść w Latarnie  ::)
 :)
Twój komiks jest lepszy niż mój