Przeczytałem Świętą Barborę. Chyba najlepszy komiks jaki czytałem w tym roku.
Historia z pogranicza faktu kryminalnego, tajemnicy, mistycyzmu, silne wątki sekty religijnej i przestępczej piramidy w stylu mastermind.
W Śwętej Barborze treść jest nieoczywista, zaskakująca i trzymająca w napięciu.
Jednocześnie wizualnie ten komiks jest dość wyjątkowy. To nie jest może arcydzieło realistycznej kreski, nie jest wybitny wizualnie. Jest nietypowy, zróżnicowany, oryginalny, a przynajmniej niespotykany.
Posiada wiele elementów sekwencyjnych, udających ruch jak w obiektywie czasu rzeczywistego. Ukrytych na kadrach easter eggów, a same kadry są dopieszczone, zawierają różne perspektywy. Ten komiks zasługuje na zainteresowanie czytelników.