Po pierwsze, obecność marginesów chroni treść zawartą na stronie (tekst bądź rysunki), bo gdy z czasem krawędzie stron strzępią się bądź lekko nadrywają, uszkodzenia te mogą nie dojść do treści.
Po drugie, marginesy mogą służyć do zostawiania notatek i komentarzy ( choć w przypadku komiksów to rzadsze...).
Po trzecie, marginesy to miejsce, gdzie podczas lektury można, trzymając książkę lub komiks, położyć kciuki i nie zasłonić przy tym sobie treści na stronie (ani jej nie zabrudzić palcem).
Po czwarte, rysunki bez marginesów nie są równe tym z marginesami. Rysunki bez marginesów rozsadzają stronę, mają inną siłę wyrazu niż standardowy układ z marginesami, które w pewnym sensie obramowują treść i dają oczom odpocząć. Jeśli zmieniłbyś komiks robiony z marginesami, usuwając te marginesy z każdej strony, zmieniłbyś wymowę grafik i pierwotną intencję twórcy. W komiksie wyłącznie bez marginesów każda strona uderza czytelnika po oczach, co sprawia, że albo z czasem robi się z tego agresywny przekaz, albo przeciwnie - ten efekt powszednieje i traci swoją wymowę, przez co autor nie może już z niego korzystać, by podkreślać te miejsca, które jego zdaniem zasługują na uwagę.
Przynajmniej tak mi się wydaje
