U mnie podobnie - już nawet zakręca, bo się nie mieści na ścianie supermarketu przy którym stoi. Ale chodniczek walnęli wąziutki, na którym w dodatku nieustannie parkuje bus z kurierem czyhającym na wolne skrytki i w efekcie wokół panuje błoto i wydeptana trawa. Chyba napiszę skargę do prezesa Brzoski.